moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
„Noble Jump” – armie ruszyły na Żagań

Na poligonach w Żaganiu i Świętoszowie rozpoczęły się międzynarodowe ćwiczenia o kryptonimie „Noble Jump”. Samolotami, koleją oraz drogami w rejon manewrów dotarło ponad 1600 żołnierzy z Niemiec, Holandii, Norwegii, Czech, Litwy, Węgier oraz 500 sztuk różnego uzbrojenia, pojazdów i innego sprzętu.



Polska pełni rolę państwa gospodarza. Do soboty trwał transport wojsk w rejon ćwiczeń. Zespół logistyków HNS (Host Nation Support) przejmował na granicach kolumny pojazdów wojsk sojuszniczych i kierował do obozowisk. Pododdziały sojuszniczych armii docierały także na ćwiczenia sześcioma transportami kolejowymi oraz 14 samolotami, które lądowały na lotnisku w Babimoście koło Zielonej Góry. Wagony kolejowe rozładowywano na bocznicach poligonowych Pstrąże koło Świętoszowa oraz w Żaganiu.

48 godzin na dotarcie

– Dla zagranicznych żołnierzy przygotowaliśmy miejsca stacjonowania. Przez cały ich pobyt będziemy zapewniać im wyżywienie, dostawy paliwa oraz opiekę medyczną. Po ćwiczeniach pomożemy załadować sprzęt i zorganizować transport powrotny – mówi płk Artur Kępczyński, szef zespołu koordynacyjnego HNS.


Film: Bogusław Politowski / polska-zbrojna.pl

Transportowanie wojsk w rejon działań jest kontrolowane i oceniane. To ważny element sprawności Połączonych Sił Zadaniowych Bardzo Wysokiej Gotowości, czyli tzw. szpicy NATO. W chwili jej powoływania w lutym 2015 roku wskazano, że pierwsze oddziały w rejon potencjalnego konfliktu na wschodniej flance NATO mają dotrzeć w ciągu 48 godzin, a główne siły – dołączyć do nich w ciągu czterech dni.

Polskie rekonesanse

Jako jedne z pierwszych do Polski przybyły pododdziały z Czech, Niemiec i Holandii. Ze strony polskiej w ćwiczeniu bierze udział około 400 wojskowych. Około 130 z nich to żołnierze 1 Batalionu Czołgów 10 Brygady Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa. Według wstępnego scenariusza „Noble Jump” przypadnie im do odegrania jedna z głównych ról w walce. Podczas operacji bojowej polska kompania czołgów wyposażona w Leopardy 2A4 będzie ściśle współpracowała ze zmechanizowanymi kompaniami Bundeswehry oraz norweską. – Będziemy się posługiwali językiem angielskim i postępowali według takich samych procedur NATO, więc z wykonaniem wspólnego zadania nie powinno być żadnego problemu – ocenia kpt. Marcin Markowski, dowódca polskiej kompanii.

Na pasie taktycznym poligonu jako pierwsi pojawili się żołnierze wojsk specjalnych. Specjalsi z Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca przyjechali wcześniej i czas do rozpoczęcia zasadniczej fazy manewrów wykorzystywali na treningi z użyciem śmigłowców Mi-17 z 7 Eskadry Działań Specjalnych z Powidza.


Z obrony do kontrataku

Wszystkie jednostki są podporządkowane jednemu, niemiecko-holenderskiemu dowództwu. Po zakończeniu transportu wojsk rozpoczął się kolejny etap ćwiczeń: zajmowanie rejonów ześrodkowania, tworzenie stanowisk dowodzenia, a potem nawiązanie łączności pomiędzy dowództwami oraz zgranie bojowe podczas zadań taktycznych w terenie. W krótkim czasie oddziały przetrenują wiele epizodów. Wojska specjalne będą zatrzymywały terrorystów, a niemiecko-norweskie pododdziały – powstrzymają natarcie przeciwnika.

W działaniach ofensywnych odbędzie się czesko-holenderski desant śmigłowcowy oraz kontratak kompanii polskich czołgistów. Pomogą im saperzy, torując drogę na zaminowanych polach za pomocą tzw. ładunków wydłużonych. Ważne będzie także szybkie ułożenie mostów nad rowami przeciwpancernymi, aby zapewnić atakującej kompanii kpt. Markowskiego zaskoczenie wroga, siłę uderzenia i w efekcie – przewagę.


Ostatniego dnia manewrów wojska będą miały za zadanie zatrzymanie natarcia pododdziałów agresora, przejście do kontrataku i zmuszenie najeźdźców do wycofania się. W tym finałowym epizodzie wezmą udział żołnierze wszystkich armii, które przyjechały na ćwiczenia.

Sojusz ćwiczy na Wschodzie

Ćwiczenie „Noble Jump” ma sprawdzić działanie tak zwanej szpicy NATO. Jak podkreślają kierujący ćwiczeniem, przetestuje ono tylko część pododdziałów wchodzących w skład Połączonych Sił Zadaniowych Bardzo Wysokiej Gotowości. W manewrach bierze bowiem udział ponad dwa tysięce żołnierzy, a wojska szpicy liczą w sumie ponad pięć tysięcy.

Wojskowi podkreślają jednak wagę manewrów jako odbywających się na wschodniej flance NATO i pokazujących sprawność wszystkich armii, bo zostały zorganizowane w bardzo krótkim czasie. Ćwiczenia mają pozwolić zgrać się pododdziałom i ich dowództwom w celu szybkiego reagowania w obronie granic państw członkowskich.

„Noble Jump” jest częścią dużego szkolenia, jakie NATO prowadzi pod wspólnym kryptonimem „Allied Shield” (Sojusznicza Tarcza). Ćwiczenia odbywają się także na poligonach w Rumunii oraz na Bałtyku. Weźmie w nich udział około 14 tys. żołnierzy z 19 krajów członkowskich NATO oraz trzech krajów partnerskich.

Bogusław Politowski

autor zdjęć: Bogusław Politowski, chor. Rafał Mniedło

dodaj komentarz

komentarze


Marzenia częściowo spełnione
Gen wojownika
Powiększone mosty Daglezja-S trafią do saperów
Holenderskie Patrioty zostaną dłużej w Jasionce
Polski Gnom
Spadochronowy triumf
„Jak nas karmicie, tak będziemy wojować”. Dole i niedole 8 Pułku Piechoty
Powstał Komponent Obrony Pogranicza
Inwestycje w bezpieczeństwo
Wsparcie ma znaczenie
Śmierć w sercu Azji
Wojsko stawia na „armię talentów”
Kolejny incydent z udziałem rosyjskich myśliwców
Pancerne starcie
Mark Rutte: nasza jedność fundamentem pokoju!
Sportowa rewolucja na AWL-u
Dawka wiedzy na trudne czasy
Azjatycka szansa
Żołnierze PKW Rumunia ćwiczyli w Bułgarii
Szef MON-u uhonorował bohaterów AK
Jak szkolą się nurkowie bojowi?
Baobaby docierają do wojska
„Koalicja chętnych” szykuje kolejne działania
Szerszeń z Sochaczewa
MON i MSZ o szczycie NATO
Wzorowa żołnierska postawa terytorialsa
Paliwowy krwiobieg NATO
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Szczyt w Ankarze okiem eksperta
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Poskromić kolosa
PKW Irak zostaje w Jordanii
Pierwszy krok do specjalsów
Saperzy z Bundeswehry budują „Tarczę Wschód”
Mosty (nie tylko) dla Abramsów
Borsuki i roje dronów
Czeskie śmigłowce w Polsce przeciw dronom
Pieta Michniowska
Nowa koalicja dronowa
Morska bryza w dwóch odsłonach
W drodze po oficerskie gwiazdki
MON szuka dronów do zwalczania dronów
Pierwszy Kormoran pod flagą NATO
Rząd: cele na szczyt w Ankarze osiągnięte
MSPO i PGZ strategicznymi partnerami na kolejne lata
Wielki sukces podchorążych z AMW
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Jak Ślązacy stali się panami własnego domu
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Baza śmigłowcowa. Miliony i strategiczne grunty
Ostatni lot „Pałera”
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Tour przez garnizony
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
Złoto-srebrne kajakarki, srebrni żeglarze
Prezydent RP o szczycie NATO
Rosja testuje, Polska przechwytuje
Przełomowe porozumienie
NATO zwiększy produkcję broni
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
Polski napęd dla Kraba i Borsuka
Saperzy w akcji pod wodą
Ostatnia niedziela…

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO