Podejrzany o gwałt żołnierz 13 Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej został zwolniony ze służby. Dowódca brygady – odsunięty od dowodzenia. W sprawie działają także dwie komisje – z Departamentu Kontroli MON oraz wewnętrzna powołana przez WOT. Jak wyjaśnia Justyna Rzeszut-Sieńkowska, prokurator rejonowa w Tarnowskich Górach, zarzuty nie są związane ze służbą w wojsku.
O zarzutach, jakie usłyszał żołnierz 13 Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej, jako pierwszy napisał portal Onet. Postępowanie dotyczy art. 197 par. 1a Kodeksu Karnego, czyli doprowadzenia do obcowania płciowego, wykorzystując brak możliwości rozpoznania znaczenia czynu lub pokierowania swoim postępowaniem przez ofiarę. Do zdarzenia miało dojść jesienią 2025 roku. Zarzuty mężczyzna usłyszał w październiku. Grozi mu do 15 lat więzienia. Prokuratura zastosowała wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze.
Jak wyjaśnia Justyna Rzeszut-Sieńkowska, prokurator rejonowa w Tarnowskich Górach, zdarzenie to nie było związane ze służbą wojskową. Miało do niego dojść na uroczystościach związanych ze świętem Hubertusa w powiecie tarnogórskim. Ze względu na dobro osoby pokrzywdzonej i charakter sprawy prokuratura nie chce na razie udzielać szczegółowych informacji.
W poniedziałek o zarzutach dowiedziało się kierownictwo resortu obrony oraz dowództwo WOT-u. – We wtorek dowódca WOT gen. dyw. dr Krzysztof Stańczyk polecił zwolnić żołnierza z pełnienia terytorialnej służby wojskowej – mówi mjr Rafał Rylich, rzecznik Dowództwa WOT. Zbigniew K.-G. pełnił ją – z przerwami – od 2019 roku, dochodząc do stopnia porucznika.
Dowódca śląskiej brygady, płk Paweł Piątkowski, po tym, jak został przesłuchany przez komisję z DWOT, został odsunięty od obowiązków. Od dziś obowiązki dowódcy 13 ŚBOT pełni etatowy zastępca dowódcy brygady.
Jak informuje MON, w jednostce prowadzone są obecnie dwie niezależne kontrole. Postępowanie wszczęły dwie komisje – jedna z Departamentu Kontroli MON oraz wewnętrzna, powołania przez dowódcę WOT-u.
autor zdjęć: Wojsko Polskie

komentarze