Do warszawskich pancerniaków została dowieziona kolejna dostawa czołgów Abrams w wersji M1A2 SEPv3. To następna transza sprzętu, która zasili 1 Warszawską Brygadę Pancerną w tym roku. – Do końca roku spodziewamy się około setki tego typu maszyn – mówi kpt. Maciej Strupiechowski, rzecznik pancerniaków z Wesołej.
Abramsy do jednostki w Wesołej przyjechały transportem kolejowym. Zostały rozładowane i rozlokowane w garażach. Jest to jedna z wielu tego typu dostaw, które jeszcze w tym roku dojadą do warszawskich pancerniaków.
Zanim jednak amerykańskie czołgi tu trafiają, przechodzą standardową drogę z portu w Gdyni przez Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne w Poznaniu, gdzie przeprowadzony jest deprocessing, czyli specjalistyczny przegląd i serwis niezbędny po transporcie morskim. Następnie Abramsy są przewożone do Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu, gdzie pod okiem amerykańskich instruktorów szkolone są załogi, sprawdzane systemy i prowadzone strzelanie z armaty w ramach LFAST (Live Fire Accuracy Screening Test).
Dostarczone do Wesołej czołgi szybko przechodzą w kolejny etap służby. – Po zakończeniu procesu przyjęcia sprzęt trafia do docelowych pododdziałów, gdzie staje się ich integralną częścią. Przeszkolone załogi niemal od razu wykorzystują go w praktyce. Abramsy biorą udział zarówno w regularnych zajęciach, jak i intensywnych szkoleniach poligonowych – wyjaśnia kpt. Maciej Strupiechowski, rzecznik 1 WBPanc.
Czołgi, które właśnie rozładowano w Wesołej, to już kolejna partia maszyn w wersji M1A2 SEPv3. Pierwsze Abramsy w historii jednostki trafiły tam w lipcu 2025 roku.
W ostatnich latach resort obrony kupił ich aż 366 – 116 używanych maszyn M1A1 i 250 fabrycznie nowych M1A2 SEPv3. Pierwsze dotarły do Polski w komplecie, dostawy „trójek” mają zakończyć się w tym roku.
Abramsy uchodzą za jedne z najnowocześniejszych czołgów świata. Główne uzbrojenie pojazdu stanowi gładkolufowa armata M256 kalibru 120 mm, która została dostosowana do najnowszych rodzajów amunicji, m.in. programowalnej. Abrams w tej wersji wyposażony jest w zaawansowany system kierowania ogniem oraz uzbrojenie pomocnicze w postaci zdalnie sterowanego modułu uzbrojenia CROWS z wielkokalibrowym karabinem maszynowym kalibru 12,7 mm i dwóch karabinów maszynowych kalibru 7,62 mm. Jednostkę napędową stanowi silnik turbowałowy Honeywell AGT1500 TIGER (moc: 1500 KM), dzięki któremu Abrams M12ASEPv3 osiąga dużą prędkość maksymalną oraz może poruszać się w każdym terenie. Najnowsza wersja została wyposażona dodatkowo w pomocniczą jednostkę napędową (APU). Załogę czołgu stanowią cztery osoby. Duża odporność balistyczna i przeciwminowa zapewnia jej najwyższy poziom ochrony. Jak wskazują specjaliści, zastosowane w Abramsach rozwiązania konstrukcyjne gwarantują załodze komfort służby i ponadprzeciętne bezpieczeństwo. Magazyny amunicji są oddzielone od przedziału bojowego pancernymi grodziami. Znajdują się one w tylnej części kadłuba, dzięki czemu w razie trafienia siła wybuchu kierowana jest w górę, co znacząco zwiększa szanse załogi na przeżycie. Wersja SEPv3 od starszych różni się m.in. tym, że jest wyposażona w pomocniczą jednostkę napędową APU.
autor zdjęć: 1 WBPanc

komentarze