Bezpieczeństwo w regionie, wsparcie dla Ukrainy, współpraca przemysłów zbrojeniowych i rozwój zdolności w dziedzinie cyberbezpieczeństwa – to główne tematy wideokonferencji wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza z ministrem obrony Rumunii Radu-Dinelem Miruțą. Spotkanie odbyło się w poniedziałek w siedzibie Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych w Krakowie.
Ćwiczenia „Dacian Fall 25” w Rumunii z udziałem m.in. żołnierzy PKW Rumunia.
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił po rozmowach, że Rumunia jest dla Polski jednym z kluczowych partnerów w budowaniu bezpieczeństwa w regionie. Zaznaczył, że strategia bezpieczeństwa Polski opiera się dziś na dwóch głównych wektorach: północnym, obejmującym obszar Morza Bałtyckiego i współpracę z państwami bałtyckimi oraz nordyckimi, ze szczególnym uwzględnieniem nowych członków NATO – Szwecji i Finlandii – oraz południowym, biegnącym wzdłuż wschodniej flanki NATO i Unii Europejskiej.
– Patrzymy na Rumunię, a w ramach państw natowskich – na Turcję. Przygotowujemy trójkąt dyskusji między Polską, Rumunią a Turcją, który odbędzie się w pierwszym kwartale tego roku w Warszawie – zapowiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz po wideokonferencji z szefem MON-u Rumunii.
Polska i Rumunia nie wyślą wojsk do Ukrainy
Podczas spotkania omawiano także kwestie związane z wojną w Ukrainie i rolą obu państw w tzw. koalicji chętnych. Kosiniak-Kamysz poinformował, że zarówno Polska, jak i Rumunia nie planują wysyłania swoich wojsk na terytorium Ukrainy. Podkreślił natomiast, że oba kraje będą odpowiadały za „zabezpieczenie oraz operację logistyczną na swoim terytorium dla wojsk sojuszniczych”. – Utrzymanie jedności wspólnego stanowiska w tym względzie jest dla nas bardzo ważne – zaznaczył minister obrony narodowej.
Wicepremier zwrócił również uwagę na podobny kierunek modernizacji sił zbrojnych obu państw. Polska i Rumunia w dużym stopniu pozyskują nowy sprzęt wojskowy ze Stanów Zjednoczonych oraz z Korei Południowej. W tym kontekście zachęcał swojego rumuńskiego odpowiednika do zainteresowania się inicjatywą realizowaną w Gliwicach, w ośrodku Bumar-Łabędy, dotyczącą spolonizowanej wersji czołgu K2PL. Szczególnie że Rumunia rozważa zakup czołgów. – To może być dobra oferta również do wspólnych działań zakupowych – mówił Kosiniak-Kamysz i zapowiedział współpracę obu krajów w ramach programu SAFE, finansowanego ze środków europejskich. W jego ocenie wspólne pozyskiwanie uzbrojenia i sprzętu wojskowego byłoby dla Polski i Rumunii obopólną korzyścią.
Po rozmowach wicepremier odniósł się do ich efektów także we wpisie w serwisie X. Poinformował, że wraz z rumuńskim ministrem obrony omówili plany obu państw w ramach NATO, wspólne ćwiczenia wojskowe, modernizację sił zbrojnych oraz rozwój zdolności w obszarze cyberbezpieczeństwa. „To wszystko buduje silne fundamenty bezpieczeństwa naszych państw, całej wschodniej flanki NATO i Europy” – podkreślił szef MON-u.
Odprawa z dowódcami wojsk specjalnych
Tego samego dnia Kosiniak-Kamysz spotkał się również z kadrą kierowniczą Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych. Podczas briefingu omówiono bieżące zadania wojsk specjalnych, plany ich dalszego rozwoju, sytuację szkoleniową oraz stan realizacji zobowiązań sojuszniczych i udział w misjach zagranicznych.
Szef MON-u zaznaczył, że wojska specjalne to nie tylko elitarne jednostki, takie jak GROM, AGAT, Formoza czy komandosi z Lublińca, lecz także symbol największego oddania służbie ojczyźnie, często w „bardzo niebezpiecznych operacjach”. Dodał, że podczas spotkania poruszono również wszystkie aspekty logistyczne, w tym te związane ze współdziałaniem sojuszniczym. – Chciałbym wszystkim żołnierzom Wojska Polskiego, a dziś ze szczególnym uwzględnieniem żołnierzy wojsk specjalnych, bardzo serdecznie podziękować za służbę, pełne oddanie oraz pełną dyspozycyjność – mówił w Krakowie wicepremier, dziękując także za współpracę z partnerami z NATO i Unii Europejskiej.
Spór o Grenlandię rzutuje na przyszłość NATO?
Prezydent USA Donald Trump zdecydował o nałożeniu 10-procentowych ceł na państwa sojusznicze, które wysłały wojska na Grenlandię w ramach operacji „Arctic Endurance”. Trump grozi, że od czerwca cła na towary wysyłane do Stanów Zjednoczonych z Danii, Norwegii, Szwecji, Finlandii, Zjednoczonego Królestwa, Niderlandów i Finlandii wzrosną do 25 procent.
Podczas poniedziałkowego spotkania w Krakowie Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do sporu z USA o Grenlandię i przyszłości Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jak podkreślił, z dystansem i spokojem podchodzi do „często emocjonalnych wypowiedzi” pojawiających się w debacie publicznej. – Nie ma alternatywy dla NATO. Nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych i nie ma potęgi Stanów Zjednoczonych bez ich obecności w NATO – zaznaczył. Wyraził przekonanie, że mimo narastających emocji i „licytacji słownych” decyzje podejmowane przez przywódców państw będą wzmacniały Sojusz. Jako przykład wskazał szczyt w Hadze, na którym zapadły – jak mówił – najważniejsze decyzje od dekad, w tym ta o podniesieniu wydatków obronnych do 5 procent PKB. – Nikomu nie opłaca się osłabianie NATO – także Stanom Zjednoczonym – ocenił wicepremier.
autor zdjęć: mł. chor. Rafał Samluk/ Combat Camera DORSZ

komentarze