Enzo, Einar, Karmel, Cleo – przedstawiamy psy wyszukujące materiały wybuchowe. Prawie 100 przewodników i ich czworonogi z różnych służb, z kraju i zagranicy, wzięło udział w warsztatach zorganizowanych przez 2 Pułk Saperów. Zwierzęta przeszukiwały stadion, tereny przy torach kolejowych, hotel. Trenowały w ciemnościach i miejscach pełnych różnych zapachów, np. w stajni.
Pies w czasie ćwiczeń wącha kamizelkę wypełnioną meteriałem wybuchowym.
Ćwiczenia odbyły się w Nowym Dworze Mazowieckim i okolicznych miejscowościach. Trwające tydzień warsztaty skupiły prawie 100 przewodników reprezentujących Wojsko Polskie, Policję, Straż Graniczną, Służbę Ochrony Państwa, Służbę Więzienną czy Straż Marszałkowską. Umiejętności swoich czworonogów sprawdzali także przewodnicy z Litwy, Holandii i Łotwy. Ppłk Damian Zalewski z 2 Mazowieckiego Pułku Saperów, podkreśla, że wspólne ćwiczenia pozwalają żołnierzom i funkcjonariuszom na wymianę doświadczeń, ale też ujednolicenie procedur między formacjami. – Poza tym zwierzęta mogą potrenować i sprawdzić się w zupełnie nowych dla nich warunkach – wskazuje.
Zastyga w bezruchu, zamarza
Uczestników podzielono na 12 grup, które każdego dnia trenowały w kilku różnych punktach w Modlinie, Nowym Dworze Mazowieckim i Kazuniu. Były to m.in. klasy szkolne, plac zabaw, lotnisko w Modlinie, stadion sportowy czy pomieszczenia zaaranżowane jako hotel. Na szkolenie przyjechały psy, które mają już doświadczenie w poszukiwaniu materiałów wybuchowych. Dlatego instruktorzy starają się na każdym kroku utrudnić im zadanie.
I tak podczas jednego z ćwiczeń źródło zapachu umieszczono tuż przy schodach, co komplikuje psu odpowiednie zasygnalizowanie znaleziska, a w przypadku zwierząt tropiących materiały wybuchowe to kwestia kluczowa. – Gdy zwierzę zlokalizuje zapach, sygnalizuje to w sposób pasywny, zastyga, „zamarza”, czyli siada nieruchomo lub kładzie się – wyjaśnia sierż. Łukasz Paliszewski z plutonu przewodników psów 2 Mazowieckiego Pułku Saperów. Tymczasem schody lub wąskie przejście obok łóżka hotelowego utrudniają psu przyjęcie postawy, której się nauczył i wymagają od niego pewnej kreatywności. Instruktorzy zwracają baczną uwagę na takie szczegóły. – Patrzymy na błędy i staramy się je korygować oraz wskazywać, jaki trening wdrożyć, aby wyćwiczyć te umiejętności – mówi kpt. Mateusz Szczur z Wojskowego Ośrodka Farmacji i Techniki Medycznej w Celestynowie.
Trenig psa na ogrodzonym placu z wykorzystaniem piłki.
Drive na kong
Owczarek niemiecki, belgijski i holenderski to rasy, które najlepiej sprawdzają się w wykrywaniu materiałów wybuchowych. – Te psy są przeważnie opanowane i odważne, nie boją się wystrzałów. Do tego rodzaju zadań zwierzę powinno mieć też silny popęd łupu i pracę traktować jak zabawę – mówi sierż. Paliszewski, przewodnik Cleo. Po zakończonej sukcesem operacji pies czeka na nagrodę – pochwałę i zabawę z opiekunem. To jego główna motywacja do pracy. Ale jak podkreślają instruktorzy najważniejszy jest silny „drive na kong”, jak nazywają popęd ukierunkowany na zdobycie łupu (kong to popularna zabawka dla psów). Bez tego nie uda się odpowiednio wyszkolić psa.
Jedno z zadań podczas kursu polegało na przeszukaniu sali widowiskowej domu kultury w Nowym Dworze Mazowieckim. Tu zaskoczeniem była praca w całkowitych ciemnościach. Przewodnicy wyposażeni byli w noktowizję, ale dla czworonoga takie warunki stanowią dodatkowe utrudnienie. Nie porusza się już tak swobodnie, trzyma się blisko przewodnika, przemieszcza się ostrożniej. – Dlatego trzeba trenować także w takich warunkach, aby „przezbroić” psa do takich zadań – wskazuje jeden przewodników. Czworonogi ćwiczyły też przy torach czy w wagonach kolejowych. – To szczególnie istotny trening, ponieważ psy są w gotowości do wsparcia służb podczas patroli w operacji „Horyzont”, której celem jest wzmacnianie bezpieczeństwa na kluczowych węzłach komunikacyjnych oraz liniach kolejowych – wskazuje mjr Dominik Płaza, rzecznik 2 Pułku Saperów.
Szkolenie psa z wykorzystaniuem trakcji kolejowej.
Nie ma mowy o monotonii
Sporym wyzwaniem detekcyjnym była także stajnia – miejsce pełne zapachów znajdujących się tam zwierząt, ale też pracujących w niej ludzi czy… latających jaskółek. Dodatkowo w pomieszczeniu panował silny przeciąg. – Chcemy sprawdzić psa w takim trudnym otoczeniu. Musi wyłuskać z tych intensywnych woni zapach materiału wybuchowego. Poza tym chcemy przyzwyczaić go do pracy w różnorodnych miejscach i sytuacjach – mówi instruktor z GROM-u. Wskazuje na wiele bodźców, które działają jak rozpraszacze uwagi i burzą odnalezienie chmury zapachowej, która naprowadza zwierzę na źródło.
Mł. chor. Grzegorz Rzepka ze Służby Więziennej, podkreśla, że psy z jego formacji na co dzień pracują i szkolą się w monotonnych warunkach. Przeszukują cele więzienne, pojazdy, pomagają sprawdzać osoby wchodzące na teren aresztów. – Tego rodzaju ćwiczenia to dobra odmiana i okazja do sprawdzenia się w innym otoczeniu, wśród innych zapachów i dodatkowych bodźców. To kształtuje pewność psa w codziennej pracy – ocenia.
Jak podkreśla ppłk Damian Zalewski, umiejętności szlifowane na tego rodzaju kursach przydają się zwierzętom podczas działań prewencyjnych, gdy np. wojsko czy policja zabezpieczają imprezy masowe, zawody sportowe czy koncerty. W ostatnim czasie czworonogi z 2 Pułku Saperów miały okazję sprawdzić się podczas Igrzysk Olimpijskich w Paryżu, gdzie pracowały w terenie miejskim, współpracując z wieloma służbami. – Na co dzień nasze czworonogi wspierają także inne formacje, jak choćby Żandarmerię czy Straż Graniczną – mówi mjr Dominik Płaza.
autor zdjęć: 2 Mazowiecki Pułk Saperów

komentarze