moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Rekompensaty dla weteranów

Już ponad połowa weteranów poszkodowanych złożyła do resortu obrony wnioski o rekompensaty i otrzymała pozytywną decyzję o ich przyznaniu. Od marca stawka za każdy procent uszczerbku na zdrowiu wzrosła do 6,3 tys. zł. To systemowe wsparcie dla tych, którzy na misjach stracili zdrowie, a często także szansę na kontynuowanie kariery w Wojsku Polskim.

Wypłatę rekompensat zapewniła weteranom poszkodowanym ubiegłoroczna nowelizacja ustawy o weteranach działań poza granicami państwa. Najwięcej wniosków o przyznanie tego świadczenia wpłynęło do MON-u w październiku 2025 roku, tuż po wejściu w życie nowych przepisów.

Procedura jest prosta: weteran poszkodowany, który ma orzeczony uszczerbek na zdrowiu w związku z udziałem w działaniach poza granicami państwa, przesyła do ministerstwa obrony jednostronicowe oświadczenie, w którym podaje swoje dane i informacje, czy otrzymał zadośćuczynienie. Pracownicy resortu sprawdzają, czy pismo zawiera wszystkie potrzebne dane. Jeśli nie mają zastrzeżeń, weteran otrzymuje informację o przyznaniu rekompensaty.

REKLAMA

Prosty mechanizm

– Nie jesteśmy bezduszną administracją. Jeśli zainteresowany nie wypełni poprawnie wniosku o rekompensatę, nie odrzucamy jego zgłoszenia, lecz prosimy o uzupełnienie i dodatkowe wyjaśnienia – zapewnia Krzysztof Kosiński, dyrektor Departamentu Spraw Socjalnych MON. Jak tłumaczy, takie wyjaśnienia są potrzebne np. gdy weteran napisał, że po powrocie z misji otrzymał odszkodowanie, ale nie dodał z jakiego źródła. Jeśli zostało ono wypłacone z prywatnego ubezpieczenia, nie ma to wpływu na decyzję o przyznaniu rekompensaty. – Staramy się, aby średni czas rozpatrywania wniosku nie był dłuższy niż dwa tygodnie – dodaje dyrektor Kosiński.

Zdarzyło się, że o rekompensatę występowały osoby, którym się ona nie należała m.in. wypłaty tego świadczenia odmówiono osobie, która nie miała przyznanego statusu weterana poszkodowanego. Siedmiu żołnierzy, którym przyznano taki status, zdecydowało się wystąpić o zadośćuczynienie do sądu, co wyklucza otrzymanie rekompensaty.
W statystykach MON-u na początku marca 2026 roku figurowało 873 weteranów poszkodowanych, którzy od 1953 roku brali udział w misjach poza granicami kraju. Przeważają wśród nich żołnierze ostatnich zagranicznych operacji (głównie z Iraku, Afganistanu oraz Bałkanów), chociaż są wyjątki, np. jeden z najstarszych wnioskodawców o rekompensatę urodził się w latach czterdziestych ubiegłego wieku.

Najwięcej weteranów poszkodowanych ma orzeczony uszczerbek na zdrowiu do dziewięciu proc. (436). Druga najliczniejsza grupa to osoby z uszczerbkiem od 10 do 20 proc. (283). Łącznie to blisko trzy czwarte uprawnionych do otrzymania rekompensaty. Natomiast weteranów poszkodowanych z najwyższym orzeczonym uszczerbkiem – 21 proc. i więcej – jest 16. Świadczenie, jakie im przysługuje, wynosiło 6 tys. zł za każdy proc. uszczerbku na zdrowiu, a od 1 marca tego roku – w związku z waloryzacją – wzrosło do 6,3 tys. zł.

– Wprowadzenie rekompensat sprawiło, że powstał prosty i przejrzysty mechanizm przyznawania weteranom poszkodowanym świadczenia, jakie zapewniła im nowelizacja ustawy o weteranach. Każdy poszkodowany na misji żołnierz otrzymuje taką samą kwotę za jeden procent uszczerbku na zdrowiu – mówi dyrektor DSS MON. Takie rozwiązanie udało się wypracować po wielu rozmowach i spotkaniach z weteranami poszkodowanymi.

Trudny powrót do służby

Weterani poszkodowani mają dwa lata na złożenie wniosku o rekompensatę, licząc od daty wejścia w życie nowych przepisów, czyli od 10 września 2025 roku. Wśród tych, którzy postanowili nie czekać tak długo, jest m.in. kpt. mar. Witold Kortyka. Zamierza on w najbliższym czasie złożyć taki wniosek. Oficer został ranny w 2006 roku podczas III zmiany na misji w Iraku, gdy konwój, którym jechał, został ostrzelany. Poszkodowany był również podczas XII zmiany PKW Afganistan.

Za uszkodzony staw skokowy i łokciowy oraz kręgosłup i bark wojskowa komisja lekarska przyznała mu 15% uszczerbek na zdrowiu. Obrażenia, jakie odniósł, dawały o sobie znać w codziennym życiu, ale nie przekreśliły powrotu do służby. – Wielu moich kolegów, ciężej rannych straciło szansę na dalszą karierę w armii i z powodu stanu zdrowia odeszło do cywila – mówi oficer.

Jak dodaje, odszkodowanie, jakie wówczas otrzymali, nie zrekompensowało im utraconych możliwości dalszej służby oraz związanych z nią benefitów m.in. otrzymania wojskowej emerytury. – Dlatego tak ważne są przyznane weteranom poszkodowanym rekompensaty – podkreśla kpt. mar. Kortyka. – Uważam, że jest to świadczenie nie tylko za uszczerbek na zdrowiu, ale także za brak możliwości kontynuowania służby wojskowej i zawodowej kariery – dodaje.

Przykładem weterana poszkodowanego, który z powodu odniesionych na misji obrażeń musiał zakończyć służbę, jest mjr w st. spocz. Jacek Pionek, żołnierz 6 batalionu desantowo-szturmowego w Gliwicach (obecnie 6 Batalion Powietrznodesantowy). W 2004 roku w stopniu porucznika służył jako dowódca plutonu patrolowego w misji PKW SFOR w Bośni i Hercegowinie. Podczas patrolu honker, którym jechał, dachował i wpadł na pole minowe, kiedy drogę zajechał mu cywilny pojazd. – Niezdolny do służby w wojskach powietrznodesantowych – orzekła wojskowa komisja lekarska. Z powodu złamanego w dwóch miejscach kręgosłupa, przebitego płuca i obrażeń ramienia przyznano mu 30% uszczerbek na zdrowiu.

Oficer musiał zrezygnować ze skoków, ale bardzo chciał pozostać w służbie. Udało się. Został wykładowcą w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Lądowych, a następnie służył na stanowisku Z/O jako specjalista w Zarządzie Wojsk Rakietowych i Artylerii w DGRSZ w Warszawie. – Trudno wymierzyć, ile straciłem przez to, że musiałem odejść z wojsk powietrznodesantowych – mówi mjr Piontek. Po wypadku przez 12 lat służył w stopniu kapitana, omijały go awanse. W 2017 roku, już jako major, odszedł na emeryturę z powodu pogorszenia się stanu zdrowia.

Ważny przekaz

Złożył już wniosek o rekompensatę. Otrzymane pieniądze chce m.in. przeznaczyć na sprzęt rehabilitacyjny, aby ćwiczyć także w domu. – Jako weteran poszkodowany jestem do końca życia skazany na systematyczne zabiegi usprawniające – przyznaje. Oficer raz w roku wyjeżdża na turnus rehabilitacyjny w ramach NFZ-u, otrzymuje także darmowe leki przeciwbólowe. Gdy ból złamanego na misji kręgosłupa się nasila, korzysta także z prywatnych zabiegów fizjoterapeutycznych.

Mjr Piontek podkreśla, jak ważny przekaz płynie z ostatniej nowelizacji ustawy o weteranach: żołnierz musi wiedzieć, że jeżeli będzie ranny podczas służby, nie pozostanie sam. – Przyznanie weteranom poszkodowanym rekompensaty pokazało troskę państwa o zabezpieczenie naszej rehabilitacji. Osobiście poczułem się zaopiekowany, jakby ktoś mówił „nie zostawiamy cię” – podkreśla major.

Małgorzata Schwarzgruber

autor zdjęć: Robert Suchy/ Combat Camera DORSZ

dodaj komentarz

komentarze


W drodze po oficerskie gwiazdki
Atak i przejęcie dokumentów
Żołnierze PKW Rumunia ćwiczyli w Bułgarii
Polski napęd dla Kraba i Borsuka
Kolejny Husarz w powietrzu. Tym razem we Włoszech
Saperzy z Bundeswehry budują „Tarczę Wschód”
Pierwszy Kormoran pod flagą NATO
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
Złoto-srebrne kajakarki, srebrni żeglarze
Baobaby docierają do wojska
Powstał Komponent Obrony Pogranicza
Baza śmigłowcowa. Miliony i strategiczne grunty
Rosja testuje, Polska przechwytuje
Jak szkolą się nurkowie bojowi?
Dawka wiedzy na trudne czasy
Tour przez garnizony
Test w stratosferze
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Wojsko stawia na „armię talentów”
Marzenia częściowo spełnione
Gen wojownika
Azjatycka szansa
Szczyt w Ankarze okiem eksperta
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Produkcja pocisków do Patriotów w Polsce i Ukrainie?
Pierwszy krok do specjalsów
Kajakiem na światowe podium
Mark Rutte: nasza jedność fundamentem pokoju!
Polski Gnom
Żołnierz uratował życie na wakacjach
Spadochronowy triumf
MON i MSZ o szczycie NATO
PKW Irak zostaje w Jordanii
Paliwowy krwiobieg NATO
Śmierć w sercu Azji
Odniesione w walce rany łączą
Ostatnia niedziela…
Polskie Państwo Podziemne w oczach Niemców
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
MON szuka dronów do zwalczania dronów
Jak Ślązacy stali się panami własnego domu
Innowacje z PERUNA
Wyścig snajperów
Morska bryza w dwóch odsłonach
Rząd: cele na szczyt w Ankarze osiągnięte
Pancerne starcie
Poskromić kolosa
Saperzy z Bolesławca usunęli ponad 40 min i bombę lotniczą
Mosty (nie tylko) dla Abramsów
Pierwszy krok do Invictusa
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
Inwestycje w bezpieczeństwo
Wielki sukces podchorążych z AMW
MSPO i PGZ strategicznymi partnerami na kolejne lata
Czeskie śmigłowce w Polsce przeciw dronom
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Kierunek południe, czyli letnie praktyki na „Wodniku”
„Koalicja chętnych” szykuje kolejne działania
„Jak nas karmicie, tak będziemy wojować”. Dole i niedole 8 Pułku Piechoty
Pieta Michniowska
Wsparcie ma znaczenie
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Prezydent RP o szczycie NATO
Borsuki i roje dronów
Szef MON-u uhonorował bohaterów AK

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO