moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Razem na linii frontu i nie tylko

My żołnierze, niezależnie czy w służbie, czy w rezerwie, na lądzie, morzu czy w powietrzu, powinniśmy być z założenia nieczuli na słowa polityków. W krajach demokratycznych politycy cyklicznie się zmieniają, a my powinniśmy niewzruszenie trwać niezależnie od ich poglądów. Czasami jednak żołnierska dusza nie wytrzymuje i rwie się do głosu, ale nie za siebie, jak w moim wypadku, a za kraj, za rodziny i za tych, którzy odeszli na wieczną wartę.

 

Prezydent Trump powiedział o sojusznikach: „Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu”.

Komentatorzy sceny politycznej są oburzeni i słusznie oczekują przeprosin dla weteranów oraz okazania im szacunku. Ja jednak na tę wypowiedź patrzę nieco inaczej. Mnie dzisiaj nikt za nasze działania w Afganistanie, Iraku czy na wodach Zatoki Perskiej dziękować nie musi. Robili to po każdej operacji i każdego dnia nasi amerykańscy przyjaciele, amerykańscy żołnierze, a nawet bracia w boju, którzy tak samo jak my walczyli za te same idee, za światowy pokój i demokrację. Zaatakowano USA, zawaliły się dwie wieże, runęło bezpieczeństwo Ameryki i byliśmy im potrzebni nie tylko militarnie, lecz przede wszystkim jako przyjaciele. Bo w chwilach ciężkich, smutnych i niepewnych chcesz mieć przy sobie przyjaciół, więc byliśmy wraz z innymi państwami demokratycznymi przy Amerykanach. Byliśmy. Spaliśmy w tych samych namiotach, jadaliśmy wspólne śniadania, lunche i kolacje, oddychaliśmy tym samym piekącym w płucach afgańskim powietrzem, modliliśmy się w ich kaplicach – oni w naszych – i wspólnie walczyliśmy, my za nich, a oni za nas. A w najtrudniejszych chwilach staliśmy razem nad trumnami naszych poległych kolegów. Byliśmy przy sobie jako przyjaciele 24 godziny na dobę przez 365 dni w roku, przez parszywych 20 afgańskich lat. Więc dziś nikt za nic nie musi mi dziękować, bo robiliśmy to dla naszych amerykańskich przyjaciół, nie dla prezydenta.

REKLAMA

Ale może trzeba spojrzeć na te wydarzenia trochę „po amerykańsku”. My nie rozumiemy narracji Amerykanów, a prezydent Trump nie rozumie, że wysłanie naszych wojsk do Afganistanu było wysiłkiem całego narodu, bo płacili za nas polscy podatnicy, a był to spory wydatek naszego państwa. Wysłanie żołnierzy na pomoc Amerykanom oznaczało wypłacanie żołdu, zakup dodatkowego sprzętu, amunicji, logistykę, przerzut i zakwaterowanie… Mógłbym wymieniać i wymieniać, za co jeszcze płaciliśmy. Polska wydała na wojnę w Afganistanie (2002–2021) ponad 6,5 mld złotych, angażując ponad 33 tys. żołnierzy i personelu cywilnego. Wszyscy za to zapłaciliśmy. To my, narody polski, brytyjski, niemiecki, czeski, duński, litewski i pozostali przyjaciele Ameryki w boju i biznesie płaciliśmy, ale przede wszystkim walczyliśmy, często ginąc, na wojnie ze światowym terroryzmem. Terroryzmem, który uderzył w USA.

O niesprawiedliwych słowach prezydenta Trumpa będziemy się długo rozpisywać. Pamiętajmy jednak, że on mówi to przede wszystkim do swoich wyborców, do Amerykanów. My mamy inne podejście do historii, do wojen. Nasze, jak uważam, słuszne hasło „Bóg, Honor, Ojczyzna” wyklucza myślenie o wojnie jak o kolejnym sposobie na biznes. Chcę wierzyć, że wielu Amerykanów myśli podobnie jak my.

Wspominam ogromną stołówkę na lotniskowcu USS „Nimitz” (CVN-68), gdzie stacjonowaliśmy w 2002 roku, jeszcze przed inwazją na Irak. Z pokładu tego ogromnego okrętu – pełnego samolotów i naszpikowanego elektroniką oraz najnowocześniejszym w tamtym czasie sprzętem – przeprowadzaliśmy na zmianę z komandosami Navy Seals morskie operacje MIO [przechwytywania morskiego – przyp. red.]. W stołówce jedliśmy posiłki w polskich mundurach. Często byliśmy oblegani przez amerykańskich marynarzy, którzy poklepywali nas po plecach, ściskali z wdzięcznością, ale i niedowierzaniem, dziękując, że jesteśmy z nimi… A dziś słyszę, że niby co, hmm… To ten amerykański potężny lotniskowiec też pozostawał „[…] trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu”, panie prezydencie?

English version

Paweł Mateńczuk „Naval” , były żołnierz GROM-u, weteran, pełnomocnik ministra obrony narodowej ds. warunków służby wojskowej

dodaj komentarz

komentarze


Wojskowe roboty prosto z Polski
Tu będą się kształcić specjaliści od „niewidocznego pola walki”
Borsuki wyszły w pole
Bliski Wschód: wojna bez wyjścia, stawka rośnie
Świąteczne dowody wdzięczności i pamięci
Od złota do brązu, czyli lekkoatleci na medal
Strzelecki sprawdzian u mińskich żandarmów
Wypadek w PKW UNIFIL
Pierwszy dom dla Husarzy gotowy
Terytorialsi strzelali z nowych Grotów
Morski lis na polowaniu
Pasja i fart
Jubileuszowa i rekordowa Setka Komandosa
Psiakrew, harmata!
Sztuka spadania
Kolarskie gwiazdy na legendarnym okręcie
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
Nie tylko błękitne berety
Adaptacja i realizm
„Końca cywilizacji” w Iranie na razie nie będzie
Buty żołnierzy po nowemu
Marynarz w koreańskim tyglu
Wojskowe Targi Służby i Pracy wkrótce w całej Polsce
Pierwsze K9 w Braniewie
Trening w tunelu aerodynamicznym
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Donald Trump: Jesteśmy bardzo blisko
Zanim pojadą na wojnę
Taktyka „stopniowego oślepiania”
W Sejmie o wyższym szkolnictwie wojskowym
Kosmiczne bezpieczeństwo
Testy autonomicznego Black Hawka
Debata o bezpieczeństwie
Prototyp E-7 dla USAF
Widok z kosmosu
Fińska armia luzuje rygory
Syndrom Karbali
Koniec niemieckiej misji powietrznego wsparcia
Śmiercionośna Jarzębina
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Wyróżnienia za sportowe sukcesy
Rezerwa na nowo
Krew, która łączy
Polski sukces w Duńskim Marszu
Chłód Bałtyku
Stalinowski wyrok śmierci na tysiącach Polaków
Gen. Rozwadowski – wizjoner i zwycięzca wymazany z pamięci
Początek wielkiej historii
NATO i USA o Iranie
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Pytania o „chińczyki” w jednostkach
F-16 na straży
Przyszłość polskich Czarnych Panter
Our Only One
Polsko-szwajcarska współpraca obronna
Muzeum na fali
Zginęli, bo pełnili służbę dla Polski
Akcja młodego terytorialsa
Gen. broni Piotr Błazeusz na nowym stanowisku
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Nie udostępniamy nieba do ataków na Rosję
Marynarze po raz trzeci z rzędu najlepsi w wieloboju żołnierskim
Wychodzą z cienia. Terytorialsi świętują Dzień Dumy z Munduru

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO