moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Pierwszy dowódca powstania wielkopolskiego

Choć pierwszym naczelnym dowódcą powstania wielkopolskiego został właściwie przez przypadek, gen. Stanisław Taczak zasłużył się, porządkując dowodzenie tym zrywem oraz przygotowując podwaliny pod struktury przyszłej Armii Wielkopolskiej. Generał zdobywał szlify oficerskie w armii pruskiej, a po proklamowaniu niepodległej Polski wstąpił do odradzającego się wojska jako pierwszy Polak, były oficer armii niemieckiej.

– Generał Stanisław Taczak był nie tylko świetnym dowódcą, lecz przede wszystkim doskonałym wojskowym organizatorem, który zintegrował i przekształcił wielkopolskie oddziały powstańcze w regularną armię – mówi prof. Bogusław Polak, historyk z Politechniki Koszalińskiej, autor biografii gen. Taczaka. Historyk podkreśla, że początkowo generał nie miał zamiaru poświęcać się służbie wojskowej. Urodził się 8 kwietnia 1874 roku w Mieszkowie niedaleko Jarocina w Wielkopolsce. Po zakończeniu nauki w gimnazjum myślał o wstąpieniu do seminarium. – Uznał jednak, że nie nadaje się na duchownego i ukończył studia inżynierskie w Akademii Górniczej we Freibergu. Jednocześnie działał w polskich organizacjach patriotycznych – opowiada prof. Polak.

 

Pruskie szlify

Po studiach Taczak odbył obowiązkową służbę wojskową w armii pruskiej w 155 Pułku Piechoty w Ostrowie Wielkopolskim. Po przeniesieniu do rezerwy nadal awansował i w 1913 roku otrzymał stopień porucznika. – Postanowił jednak poświęcić się karierze naukowej i pracował jako asystent na Politechnice Berlińskiej w katedrze chemii – dodaje historyk.

Plany pokrzyżował mu wybuch I wojny światowej. Zmobilizowany do armii niemieckiej został dowódcą batalionu w 46 Pułku Piechoty Obrony Krajowej. Walczył na froncie wschodnim, za co otrzymał awans na stopień kapitana. – Oznacza to, że musiał wyróżnić się w walce, Polacy bowiem w pruskiej armii rzadko awansowali powyżej pierwszego stopnia oficerskiego – tłumaczy prof. Polak.

W grudnia 1916 roku na własną prośbę Taczak został przydzielony do Legionów Polskich, gdzie objął dowodzenie 2 Batalionem 6 Pułku Piechoty 3 Brygady Legionów. Następnie współtworzył Polską Siłę Zbrojną (Polnische Wehrmacht) – w Inspektoracie Wyszkolenia przewodniczył Komisji Regulaminowej.

Po proklamowaniu niepodległego państwa polskiego wstąpił do odradzającego się wojska jako pierwszy Polak – były oficer armii niemieckiej. Zajął się wówczas organizacją Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Został przydzielony do Oddziału VII, do sekcji przygotowującej instrukcje dla potrzeb armii.

 

Pod koniec grudnia 1918 roku Taczak wybrał się w odwiedziny do rodziny w Berlinie. Wracając, zatrzymał się w Poznaniu, gdzie mieszkali jego brat i siostra. Wizyta w stolicy Wielkopolski zbiegła się w czasie z wybuchem walk powstańczych. Wojciech Korfanty, członek Naczelnej Rady Ludowej stanowiącej polski rząd w Poznaniu, szukał wówczas doświadczonego oficera o zdolnościach organizacyjnych, który pokieruje rodzącymi się spontanicznie oddziałami.

– Kiedy do Korfantego dotarła informacja, że w Poznaniu jest kpt. Taczak, jedyny w tym czasie w mieście polski oficer służby czynnej tak wysokiego stopnia, a dodatkowo Wielkopolanin i członek Sztabu Generalnego WP, w imieniu Rady zaproponował mu objęcie tymczasowego naczelnego dowództwa nad formującą się siłą zbrojną w Wielkopolsce – mówi prof. Polak.

Kapitan miał stać na czele powstania do czasu przybycia z Warszawy wyższego stopniem oficera. Taczak się zgodził i po uzyskaniu telefonicznej akceptacji naczelnika państwa Józefa Piłsudskiego awansował na stopień majora i objął dowodzenie polskim wojskiem na terenie zaboru pruskiego.

Na czele zrywu

Oficer rozpoczął integrowanie żywiołowo powstających oddziałów w jedną armię i przekształcanie powstańców w regularne wojsko. – Wprowadził porządek w szeregach podległych oddziałów, a jego największą zasługą było przygotowanie podwalin pod struktury przyszłej Armii Wielkopolskiej – podkreśla historyk.

Mjr Taczak uporządkował dowodzenie, zorganizował sztab dowództwa głównego, sformował dziewięć wielkopolskich okręgów wojskowych, stworzył oddziały trzech podstawowych rodzajów broni: piechoty, artylerii i kawalerii, a także powołał inspektorat sanitarny, oddziały żandarmerii, służby samochodowe i telefoniczne. Zajął się również logistyką i zaopatrzeniem. Jednocześnie dowodził operacjami wojskowymi, m.in. wydał rozkaz ataku 6 stycznia na niemieckie lotnisko wojskowe w Ławicy pod Poznaniem, gdzie zdobyto sporo wojskowego sprzętu.

– Taczak był w swoich działaniach bardzo skuteczny. Kiedy 16 stycznia 1919 roku zdawał dowództwo przybyłemu z Warszawy gen. Józefowi Dowbor-Muśnickiemu, uporządkowane wojska wielkopolskie liczyły już około 14 tys. żołnierzy – podaje profesor. Po przekazaniu stanowiska oficer pełnił funkcję kwatermistrza w sztabie Dowództwa Głównego Armii Wielkopolskiej, był zastępcą szefa sztabu tej armii, a w lipcu 1919 roku stanął na czele 11 Pułku Strzelców Wielkopolskich. Po włączeniu Armii Wielkopolskiej w struktury polskiego wojska jednostkę przemianowano na 69 Pułk Piechoty. Otrzymał też kolejne awanse na stopień podpułkownika, później pułkownika.

Stanisław Taczak walczył także w wojnie polsko-bolszewickiej. Dowodził 34 Brygadą Piechoty, a następnie pełnił obowiązki dowódcy 17 Dywizji Piechoty Wielkopolskiej. Za zasługi w tej wojnie został w 1921 roku odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojskowego Virtuti Militari. Po zakończeniu działań wojennych mianowano go dowódcą 17 Dywizji Piechoty w Gnieźnie. Następnie został awansowany na stopień generała brygady i przeniesiony do Lublina, gdzie dowodził Okręgiem Korpusu Nr II.

W 1930 roku generał przeszedł w stan spoczynku i wrócił do Wielkopolski, gdzie zajął się działalnością społeczną, m.in. przewodniczył Towarzystwu dla Badań nad Historią Powstania Wielkopolskiego oraz Związkowi Weteranów Powstań Narodowych. – Jednak, gdy wybuchła II wojna światowa, znów założył mundur i podążał w kierunku Warszawy, aby włączyć się do walki – mówi prof. Polak. Po drodze został zatrzymany i trafił do niemieckiej niewoli. Wojnę spędził w obozach jenieckich.

Po wyzwoleniu w kwietniu 1945 roku został przyjęty do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Zdecydował się jednak na powrót do kraju. Zamieszkał w Malborku. Zmarł tam 2 marca 1960 roku. – Osiemnaście lat później jego prochy zostały z wojskowymi honorami przeniesione z Malborka do ukochanego przez niego Poznania na Cmentarz Zasłużonych Wielkopolan, gdzie generał spoczął obok swoich żołnierzy – dodaje historyk.


 

W tym roku obchodzimy 100. rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Z tej okazji przygotowaliśmy specjalne wydanie „Polski Zbrojnej”. Jego mecenasami są: PKN Orlen, Polska Spółka Gazownictwa; Fundacja PGNiG „Rozgrzewamy polskie serca” oraz Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne S.A.

Zapraszamy do lektury!

Anna Dąbrowska

autor zdjęć: NAC

dodaj komentarz

komentarze


Szef MON-u na Defence24 Days
Ostatni cichociemny patronem szkoły w Gliwicach
Wicepremier apeluje o jedność
Systemy antydronowe poszukiwane
Lekcja 3 Maja
Czekając na czołgi
Terytorialsi wspierają służby w powiecie biłgorajskim
Kluczowe 30 dni
Żołnierze USA będą się uczyć w Powidzu
Mundury noszą ludzie
Kosmiczne oko armii
Natarcie w deszczu
Generał Chmielewski na czele cyberwojska
Świat się zbroi na rekordową skalę
Bursztynowy wstrząs
Powrót WAM-u
Młodzi mechanicy pojazdów specjalnych
Bieg ku pamięci bohaterów
WAM coraz bliżej Łodzi
Ostrosz zamiast Mureny
Bałtycka tarcza na horyzoncie
Rzeźnik w rękach GROM-u
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Zbrodnia i kłamstwo
Australijską armią będzie dowodzić kobieta
Nowe zasady finansowania szkolenia żołnierzy-medyków
Mosty nad Narwią
Silniki do Abramsów będą serwisowane w Dęblinie
Od cyberkursu po mundurówkę
Rosyjskie myśliwce przechwycone nad Bałtykiem
Pancerne starcie w Świętoszowie
Flaga, flaga państwowa, barwy narodowe – biało-czerwony przewodnik
Syndrom Karbali
Zbrojeniówka wchodzi do Raciborza
Pościg Leopardów
Rumuni rozdzielają środki z SAFE
Polsko-irlandzkie rozmowy o współpracy
Cenckiewicz rezygnuje z szefostwa BBN
Początek wielkiej historii
Sprzęt wojskowy i technologia na PGE Narodowym
Sześć medali żołnierzy w sportach walki
NATO i USA o Iranie
Nowe łodzie wojsk specjalnych
Srebro dla AWL-u w grach wojennych
Polacy w morskiej tarczy
Medale żołnierzy w pływaniu, biegach i chodzie
Wypadek w PKW UNIFIL
Zbrodnia bez kary
Zmiana resortowych planów: jeszcze więcej OPW
Adaptacja i realizm
Medyczne centrum w Krakowie
Zły Łęg nie taki straszny
Wielkie serce K9
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Premier: Polska zbuduje armadę dronową z Ukrainą
WOT z Kraśnika i Zamościa walczy z żywiołem
„Końca cywilizacji” w Iranie na razie nie będzie
Edukacja na potrzeby nowej fabryki rakiet
Czołgi poszły w las
Nauki i nauczki z Afganistanu
Celne oko strzelców z „armii mistrzów”
Marynarz w koreańskim tyglu
Groźny incydent w Libanie
„Kryzys” na AWL-u

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO