moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Guernica – pierwsze miasto, które padło ofiarą nalotu dywanowego

26 kwietnia 1937 roku niemiecki Legion Condor wspomagany przez włoskie lotnictwo zbombardował baskijskie miasteczko Guernica. To jedno z najbardziej znanych wydarzeń, jakie miało miejsce podczas hiszpańskiej wojny domowej. Kilkugodzinny nalot szybko stał się symbolem okrucieństwa, jakie niesie z sobą wojna totalna. 

Z prawej strony widać niewielki fragment schodów, w centrum stojące wśród gruzów frontowe ściany dwóch kamienic. W tle majaczą osnute dymem szkielety kolejnych budynków i ciemne sylwetki ludzi. Kiedy pada hasło „Guernica”, wiele osób zapewne ma przed oczami właśnie to zdjęcie. Nieznany autor wykonał je krótko po bombardowaniu baskijskiego miasteczka. Lotem błyskawicy obiegło świat, a dziś znajduje się w zbiorach Niemieckiego Archiwum Federalnego. Ale jeszcze silniejszy wpływ na masową wyobraźnię wywarł obraz Pablo Picasso. Z czerni, bieli i szarości wyłaniają się powyginane sylwetki ludzi oraz zwierząt. Guernica – symbol bestialstwa, okrucieństwa, którego najwyższą emanacją jest rodząca się właśnie na oczach świata wojna totalna. – Problem w tym, że opowieść o bombardowaniu Guerniki to nie tyle historia zagłady, co raczej fenomen polityczny. A ściślej rzecz ujmując: propagandowy – przekonuje prof. Paweł Skibiński, historyk z Uniwersytetu Warszawskiego.

 

Złoto i polityka

XX wiek zastał Hiszpanię pogrążoną w głębokim kryzysie. Kraj dopiero co przegrał wojnę przeciwko Stanom Zjednoczonym. Utracił Filipiny, Portoryko, Guam, zaś Kuba kontrolowana dotąd przez Madryt, znalazła się w amerykańskiej strefie wpływów. Do tego jeszcze doszła pogarszająca się sytuacja gospodarcza. W 1931 roku abdykował król Alfons XIII, a Hiszpania stała się republiką. Fakt ten pogłębił jeszcze podziały społeczne i polityczne napięcia. W 1936 roku wybory z minimalną przewagą nad konserwatystami wygrywa Front Ludowy. Skupiał on lewicowe ugrupowania, w tym komunistów i anarchistów. Wkrótce przeciwko radykalnym reformom zaprotestowała część armii i zwolennicy dawnych porządków. 17 lipca 1936 roku Radio Ceuta nadaje komunikat: „Nad całą Hiszpanią niebo jest bezchmurne”. Stanowi on sygnał dla spiskowców. W kraju wybucha bunt, na czele którego stają generałowie Francisco Franco, Emilio Mola i Jose Sanjurjo. Przeradza się on w wojnę domową, w którą szybko angażują się inne państwa. Po stronie generałów stają przede wszystkim Włochy i Niemcy, Republice pomagają Sowieci oraz zbudowane przy ich pomocy Brygady Międzynarodowe.


Bombowiec Heinkel He 111 E w Hiszpanii.

– Umiędzynarodowienie konfliktu wynikało z kilku przyczyn. Pierwszą była chęć rozszerzenia strefy wpływów – tłumaczy prof. Skibiński. Stalin chciał mieć komunistyczny przyczółek w zachodniej Europie, Hitler sojusznika, którego strategiczne położenie pomogłoby trzymać w szachu Francję i Wielką Brytanię. Pierwszy z nich liczył na złoto, którym opłacali się republikanie, drugi na hiszpańskie surowce naturalne. – Okazanie pomocy gen. Franco mogło zaowocować wymiernymi korzyściami gospodarczymi – uzyskaniem szerokiego dostępu do złóż rudy żelaza, miedzi, rtęci, ołowiu, a szczególnie wolframu oraz pirytu i siarki – wyliczają Tomasz Nowakowski i Mariusz Skotnicki, autorzy książki „Legion Condor. Hiszpańska wojna Hitlera”. Dla dyktatorów zaangażowanie w konflikt miało wymiar propagandowy: Stalin ogłosił, że wspomaga demokrację, Hitler ubrał się w szaty obrońcy tradycyjnych wartości. Hiszpania została też zamieniona w poligon doświadczalny. – Państwa totalitarne w przededniu II wojny światowej miały okazję przetestować posiadaną broń i taktykę związaną z ich użyciem – wyjaśnia prof. Skibiński. Niemcy na Półwysep Iberyjski wysłali między innymi grupę pancerną Drohne oraz Legion Condor, złożony przede wszystkim z lotnictwa. Podczas walk, jak informują Nowakowski i Skotnicki, używali najnowszych typów samolotów bombowych Heinkel He 111B, czy wielozadaniowych He 59, które dodatkowo wzmocnione zostały 20-milimetrowymi działkami. Zgrywali się też z oddziałami włoskiej armii. Sowieci z kolei posłali do Hiszpanii między innymi sporą liczbę lekkich czołgów T-26, które okazały się lepsze od podobnych maszyn włoskich i niemieckich. Mimo to wiele z nich zostało unieruchomionych przez broń przeciwpancerną.

Według opinii części historyków testem uzbrojenia i taktyki miał być także nalot na Guernikę.

Legion Condor, czyli historia kompromitacji

Guernica była niewielkim miastem w Kraju Basków, dla tej grupy etnicznej miejscem świętym. – To właśnie tam mieściła się ich pierwsza stolica, a pod rosnącym w miasteczku dębem kastylijscy królowie przez wieki przysięgali, że będą respektowali prawa Basków – mówi prof. Skibiński. Podczas wojny domowej opowiedzieli się oni po stronie Republiki, bo liczyli na zachowanie w jej ramach autonomii.

W kwietniu 1937 roku Guernica była przeludniona. W pobliżu przebiegał front, zaś do samego miasteczka wycofywały się  kolejne oddziały republikańskie. Znajdował się tam most o strategicznym znaczeniu, ważny węzeł kolejowy, fabryki broni i amunicji. – Siły frankistowskie postanowiły wziąć na cel obiekty militarne i komunikacyjne. Zadanie ich bombardowania przypadło Legionowi Condor, który był wspomagany przez samoloty włoskie – zaznacza historyk. Pierwsze maszyny pojawiły się nad miastem 26 kwietnia, po godzinie 16.00. Niemieckie bombowce zaatakowały rejon stacji kolejowej, zaś włoskie – most. Piloci najpewniej jednak nie uwzględnili wiatru, ponieważ bomby chybiły. Spadły na okoliczne zabudowania. Miasto spowiły pożary i kłęby dymu, które całkowicie przesłoniły widoczność. Mimo to atak był kontynuowany. Według jednego ze świadków, którego opowieść przywołują Nowakowski i Skotnicki, samoloty „przelatywały bardzo nisko, siekąc po ścieżkach i zagajnikach ogniem karabinów maszynowych, a w przydrożnych rowach pełno było mężczyzn, kobiet i dzieci, przylegających do ziemi (…). Zewsząd dały się słyszeć okrzyki bólu”. Sami autorzy książki wątpią jednak, by do ostrzału z broni pokładowej rzeczywiście doszło. „W lokalnych warunkach nie miało ono po prostu sensu, gęsta zabudowa uniemożliwiała takie działania” – argumentują.

Nalot trwał kilka godzin. W gruzach legła spora część Guerniki. Okoliczności w jakich to się stało do dziś jednak budzą dyskusje. Z jednej strony w cytowanym przez Nowakowskiego i Skotnickiego dzienniku Manfreda von Richthofena, szefa sztabu Legionu Condor można przeczytać: „Miasto dosłownie zrównane z ziemią (…). Leje po bombach na ulicach widoczne, po prostu wspaniale”. Z drugiej jednak gen. Franco od początku oskarżał siły republikańskie o palenie zabudowań dawnej baskijskiej stolicy. Taką tezę potwierdzała też część neutralnych obserwatorów, jak choćby brytyjski poseł Archibald James. Podczas wizyty w Guernice stwierdził, że budynki zostały wypalone do samej ziemi. Co ciekawe, ucierpiały trzy kwartały miasta, natomiast najstarsza dzielnica, z katedrą i „świętym” dębem pozostała nietknięta. Sporna pozostaje też liczba ofiar. Gazety republikańskie pisały o kilku tysiącach. Jednak z dokumentów przechowywanych w miejskim archiwum wynika, że w dniach 26–28 kwietnia w Guernice zginęło około 300 osób, z czego w samym bombardowaniu  – 120.


Miasto Guernika po nalotach.

– Podczas wojny domowej w Hiszpanii obydwie strony dopuszczały się haniebnych ataków na ludność cywilną. Jeśli jednak chcielibyśmy poszukać symbolu wojny totalnej, to Guernica się na niego nie nadaje. Miasto padło ofiarą taktycznych działań przyfrontowych, jakich było wiele. Reszty dokonała republikańska propaganda – przekonuje prof. Skibiński. Według Nowakowskiego i Skotnickiego, nalot okazał się całkowitym blamażem lotnictwa niemieckiego i włoskiego. „Nie tylko nie zniszczono mostu, ale nawet nie zablokowano linii kolejowej. Na ironię zakrawa fakt, że stacjonujące na skraju miasta dwa bataliony piechoty baskijskiej również nie poniosły strat” – podkreślają. Ale, jak zauważają w innym miejscu: „Bez względu na faktyczną liczbę ofiar trudno zapomnieć, że ginęła bezbronna ludność cywilna, w tym kobiety i dzieci. Dlatego trudno znaleźć jakiekolwiek usprawiedliwienie dla tragedii. W sytuacji, gdy nie można było zlokalizować celu, dowódcy poszczególnych eskadr K/88 powinni byli wstrzymać dalsze bombardowanie. Nalot na Guernikę jest (…) jednym z bardziej haniebnych wydarzeń w historii niemieckiego lotnictwa wojskowego”.

Franco zwycięski

Hiszpańska wojna domowa pochłonęła blisko pół miliona ofiar. Zakończyła się w 1939 roku zwycięstwem gen. Franco, który zaprowadził w państwie dyktaturę i zaczął brutalnie rozprawiać się z politycznymi przeciwnikami. Władzę oddał dopiero w latach siedemdziesiątych., kiedy to Hiszpania na powrót stała się monarchią.

Guernika urosła do rangi mitu. Pozostaje nim do dziś.

 

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: wikipedia, Universal History Archive/UIG/Forum

dodaj komentarz

komentarze


Przełomowe porozumienie
Szerszeń z Sochaczewa
Zbrodnicza farsa
Tropem tajemnic z przeszłości
Równanie z „Iksem”
Szkolenie pilotów F-35 nabiera tempa
Twarzą w twarz
Studenci w koszarach
Czeskie śmigłowce w Polsce przeciw dronom
Miliardy na obronność
Śmierć w sercu Azji
Mundur i bokserskie rękawice
Mistrzyni pożegnała się z polską publicznością
„Przychodzimy, by pokazać, że nie zapominamy”
Barakudy z Polski
Holenderskie Patrioty zostaną dłużej w Jasionce
Pieta Michniowska
PIRX-1 na orbicie
Mark Rutte: nasza jedność fundamentem pokoju!
PKW Irak zostaje w Jordanii
Mundur w paczkomacie
Sojusznicza medycyna pola walki
Rutte: NATO jak drużyna piłkarska
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Prezydent RP o szczycie NATO
Paliwowy krwiobieg NATO
Sztuka tworzenia kryptonimu
Odznaka sprawności fizycznej po nowemu
NATO liczy wydatki przed szczytem
USA znów uderzyły w Iran
Kosmiczna współpraca Polski i Stanów Zjednoczonych
Polski wkład w operację „Overlord”
Medale za typowo wojskowe dyscypliny
Nowy mechanizm wsparcia obronności kraju
Wielki sukces podchorążych z AMW
Podróż w ciemność
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Jak wygląda nowa selekcja do JW AGAT?
Podium dla kajakarza, pięcioboistki i sztangisty
Wsparcie ma znaczenie
Przełomowe zdolności artylerzystów
Rząd: cele na szczyt w Ankarze osiągnięte
Żywią i bronią
Lądowanie na fińskiej drodze, czyli Bieliki i F-16 na Ramstein Flag’26
Bez zmian w emeryturach
Drony na Legii
Domek Pilota w LAW otwarty
Zatrzymać drona
Jak Ślązacy stali się panami własnego domu
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Piętnasty polski F-35 w powietrzu
Nadchodzą zmiany
Polski bezzałogowiec zaprezentowany w Ankarze
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Pierwszy Kormoran pod flagą NATO
Dronowy kierunek przyszłości
Zdolności do produkcji tylko dla zaufanych
Królowa wspinaczki kończy karierę
Szczyt w Ankarze okiem eksperta
NATO zwiększy produkcję broni
Ostatnia niedziela…
Westerplatte zmieni się nie do poznania
Dowództwo RSZ celebrowało swoje święto
Gdzie w tym roku powstaną nowe strzelnice?
Zmiana na szczytach US Army w Europie

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO