moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Podchorążowie w Alpach

Każdy miał skiturowe narty i ważący 10 kilogramów plecak. Tak wyposażeni pokonywali alpejskie bezdroża, a nocowali na wysokości 2,5 tysiąca metrów w śnieżnych jaskiniach. Podchorążowie z Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych uczyli się, jak przetrwać zimą w górach i ratować ofiary lawiny. W szkoleniu w Alpach wzięli udział m.in. żołnierze z Izraela i Irlandii.


– To nie był kurs dla nowicjuszy. Na szkolenie wyjechało pięciu członków Sekcji Szkoleń Wysokogórskich naszej uczelni. To najbardziej aktywni i najlepiej przygotowani podchorążowie – mówi ppłk dr Andrzej Demkowicz, wykładowca Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu. Dwutygodniowy kurs w Alpach Berneńskich w miejscowości Andermatt zorganizowała armia szwajcarska.

Szkolenie przeznaczone jest dla oficerów i podoficerów z państw NATO, którzy są zawodowymi przewodnikami górskimi i instruktorami wspinaczki. Wojskowi studenci wzięli w nim udział po raz pierwszy.

Pół metra puchu

Na szkoleniu stawiło się 15 osób. Swoje delegacje wysłały armie Kanady, Kirgistanu, Izraela, Irlandii oraz Polski. Z Wrocławia na Advanced Winter Mountain Training Course pojechało czterech mężczyzn i jedna kobieta. – Celem szkolenia było przede wszystkim przekazanie uczestnikom wiedzy, jak przetrwać zimą w terenie górskim, wykrywać i oceniać zagrożenia lawinowe i podejmować działania ratownicze – mówi sierż. pchor. Filip Jarosz – Żołnierze szlifowali też techniki poruszania się na nartach skiturowych i zjazdy poza stokiem.

Na samym początku kursanci przeszli test umiejętności narciarskich. – Musieliśmy zjechać z bardzo stromego stoku. Podczas przejazdu przy dużej prędkości trzeba było się zmieścić w ustawiony na trasie trójkąt. Na podstawie tej weryfikacji, szwajcarscy instruktorzy podzielili nas na trzy grupy o różnym poziomie zaawansowania. Wszyscy Polacy znaleźli się w najmocniejszym zespole – opowiada sierż. pchor. Rafael Gacek, przewodniczący Sekcji Szkoleń Wysokogórskich. Razem z podchorążymi do grupy dołączyli zawodowi żołnierze: Irlandczyk i były snajper wojsk specjalnych Kanady.

Zajęć teoretycznych nie było. Już od pierwszego dnia zgrupowania żołnierze szkolili się w terenie pod okiem przewodników wysokogórskich z międzynarodowej organizacji Internationale Vereinigung der Bergführerverbande (IVBV). Poruszali się po alpejskich szczytach na wysokości od 2,5 do 3 tysięcy metrów n.p.m. Każdego dnia w górach spędzali przynajmniej 10 godzin. Każdy z kursantów wyposażony był w narty skiturowe oraz ważący 10 kg plecak. – Zawsze mieliśmy ze sobą odzież na przebranie, drugą kurtkę oraz zestawy do ratownictwa, liny i karabinki – wymienia pchor. Gacek.

Po pierwsze planowanie

Najpierw ruszyli na trzytysięcznik Gemsstock – kilkugodzinne podejście pod górę, a później zjazd na nartach. Unikając utartych szlaków, poruszali się tylko po alpejskich bezdrożach. – To był sprawdzian naszej kondycji. Nie było to proste, bo część z uczestników po raz pierwszy znalazła się w półmetrowym śnieżnym puchu – dodaje pchor. Gacek.

Podchorążowie wyjaśniają, że jazda poza stokami narciarskimi jest bardzo trudna i nie można jej porównać do narciarstwa nawet na najbardziej niebezpiecznych turystycznych szlakach. Szwajcarzy pilnowali, by kursanci utrzymywali odpowiednią sylwetkę, właściwie wykonywali zakręty. – Zakręcając należy przerzucić ciężar ciała na jedną stronę i utrzymywać równowagę rękami. Trzeba przy tym być bardzo skupionym, pamiętając, że pod grubą warstwą śniegu mogą czaić się jakieś niebezpieczeństwa – mówi jeden z podchorążych.

Prawdziwym wyzwaniem była sześciogodzinna wyprawa skiturowa poza stokiem na przełęcz Matschalucke (2688 m n.p.m.), a później zjazd do pobliskiego schroniska, w którym wszyscy spędzili noc. W drodze powrotnej uczestnicy szkolenia przećwiczyli zasady ewakuacji rannego. Zbudowali sanie z nart i zorganizowali transport po wcześniej wyznaczonej trasie.

– W Szwajcarii zrozumiałem, jak ważne jest planowanie trasy. Otrzymywaliśmy dokładne mapy i początkowo razem z instruktorami, a później samodzielnie, ocenialiśmy teren i wyznaczaliśmy drogę. Pod uwagę braliśmy możliwości kondycyjne całego zespołu – opowiada sierż. pchor. Sławomir Woch. – Musieliśmy dokładnie zaplanować postoje i oszacować możliwość wystąpienia lawiny.

Złota piętnastka

Szkolenie z narciarstwa od samego początku połączone było z ćwiczeniami w centrum lawinowym – Avalanche Training Center. – To całkowicie zautomatyzowany ośrodek. Można w nim ćwiczyć na przykład odszukiwanie ludzi zasypanych przez lawinę – mówi pchor. Gacek. – Trening jest bardzo ważny, bo im szybciej znajdziemy poszkodowanych, tym mają większe szanse na przeżycie. Liczy się tak zwana „złota piętnastka”. Jeżeli ofiar lawiny nie znajdzie się w piętnaście minut, to ich szanse na przeżycie radykalnie maleją – dodaje podchorąży.

Podchorążowie swoje umiejętności mogli ćwiczyć podczas zajęć na sztucznym lawinisku. Współpracując w wielonarodowych zespołach musieli jak najszybciej odnaleźć osiem osób zasypanych przez lawinę. Pomagał im wyszkolony pies, do dyspozycji mieli zestawy lawinowe: detektor, łopatę i sondę.

Zbuduj jaskinię

Na koniec szkolenia kursanci otrzymali zadanie, by w śniegu zbudować jaskinię i spędzić w niej noc. Żołnierze musieli wybrać odpowiedni teren, sprawdzić ryzyko wystąpienia lawiny, wystrzegać się stromych zboczy. – Swoją jaskinię budowaliśmy w czterometrowej warstwie śniegu. Zajęło nam to siedem godzin. Była naprawdę duża, bo mogliśmy w niej spokojnie stanąć. Przygotowaliśmy mocne podejście, osłonę przed wiatrem. Szwajcarzy przyznali, że najlepiej wywiązaliśmy się z tego polecenia – mówi przewodniczący Sekcji Szkoleń Wysokogórskich wrocławskiej uczelni.

Szkolenie zakończył sprawdzian. Każdy uczestnik kursu musiał wykazać się jako lider grupy. Żołnierze i wojskowi studenci musieli samodzielnie zaplanować trasę, biorąc pod uwagę newralgiczne miejsca, przygotować drogę alternatywną i starannie wyliczyć czas potrzebny na zdobycie szczytu i bezpieczny powrót.

Magdalena Kowalska-Sendek

autor zdjęć: Julian Beermann

dodaj komentarz

komentarze

~Katol
1422371700
Nie ma "zmiłuj się" . Ćwiczyć , ćwiczyć , ćwiczyć ...
7C-D8-B2-EE

„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
„Czarny obrońca” zabytków
FPV po polsku
PZL P.11c – Pościgowy taran!
Lockheed Martin o polskim programie dotyczącym F-35
Rój dronów wesprze walkę z okrętem podwodnym
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Gorący lipiec PKW Łotwa
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Polska i Litwa wspólnie będą badać incydenty z dronami
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Drony i roboty na MSPO 2026
Czołgi K2 będą naprawiane w Poznaniu
Gotowi na wszystko
Polska w koalicji antybalistycznej
Geran-5. Rakieta w cenie drona?
Odpowiedź na rosyjską eskalację
Defendery dla najlepszych z najlepszych
Pancerniacy i spadochroniarze
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Po medale na nartorolkach i w kajaku
Dron z Bałtyku był uzbrojony
Lubelscy terytorialsi pomogli ofiarom wypadku
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Polski pocisk 155 mm coraz bliżej
Pamięć o amerykańskim bohaterze
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Cios w plecy
Żołnierze z medalami w kurash
Flanka pod strażą
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
Ocean dronów
Więcej Czarnych Panter w Braniewie
Medale w skokach na celność lądowania
Kolejni gunnerzy na horyzoncie
Wojskowe MMA dla terytorialsów
Gry w wojnę w AWL-u
Ukraińska pięść na rosyjskie drony
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Abordaż z polskim wsparciem
Bezpieczeństwo wspólnym mianownikiem
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
Strażnicy lotniska
Coraz więcej Abramsów w Wojsku Polskim
Z prądem i pod prąd
Szkolenia „wGotowości” czyli warto się przygotować
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Leopardy pokonały rzekę
Czołgi, drony i... Francuzi
„Czarny obrońca” na Bałtyku
Jak przetrwać kryzys?
Samorządy filarem odporności państwa
Belma na MSPO: tu rozmowy zamieniają się w projekty
„Horyzont” przedłużony
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
Silniejsza Polska to silniejsze Włochy
„Nieustraszony orzeł”
Koniec okularów w służbie?
Saperzy wzmacniają granicę z Ukrainą
Białorusini ćwiczą przy granicy z Polską
Medale strzelców z „armii mistrzów”

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO