Potrójna siła

Udało się pogodzić specyfikę działania żołnierzy z różnych państw tak, by jako jedna jednostka mogli brać udział w operacjach prowadzonych przez ONZ, NATO i Unię Europejską.

 

Egzamin zdali na piątkę. Zaliczenie wspomaganych komputerowo ćwiczeń dowódczo-sztabowych „Common Challenge ’16” było ostatnim krokiem polsko-litewsko-ukraińskiej brygady LITPOLUKRBRIG do uzyskania certyfikacji. „To było ukoronowanie dotychczasowej działalności. Potwierdziliśmy naszą zdolność do działania”, mówi dowodzący tą formacją płk Zenon Brzuszko. Jednostka jest gotowa do podejmowania wyznaczonych jej zadań, w tym do udziału w operacjach pokojowych. Może uczestniczyć w misjach organizowanych przez ONZ, NATO i Unię Europejską oraz doraźne koalicje zawiązywane zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych i umowami między państwami wystawiającymi siły.

 

Rok ćwiczeń

„Kierowanie taką brygadą jest dla dowódcy wyzwaniem, bo trzeba pogodzić trzy narodowe charaktery i scalić w jedną sprawnie działającą całość trzy różne tradycje wojskowe”, twierdzi dowódca wielonarodowej brygady LITPOLUKRBRIG płk Brzuszko. Podkreśla również, że każda z nacji korzysta z własnych doświadczeń, więc wnosi coś wartościowego do funkcjonowania jednostki. Na przykład ukraińscy spadochroniarze w czasie ćwiczeń pokazują rozwiązania, które stosowali w operacji na wschodzie kraju. Wszyscy Ukraińcy, którzy służą teraz w Lublinie, brali bowiem udział w walkach w Donbasie.

To rosyjska agresja na wschodnią Ukrainę sprawiła, że znacznie przyspieszono formowanie brygady. Umowę o jej utworzeniu ministrowie obrony Polski, Litwy i Ukrainy zawarli we wrześniu 2014 roku, ale dopiero podpisanie porozumienia technicznego, dotyczącego szczegółów funkcjonowania tej jednostki, sprawiło, że grupy robocze mogły rozpocząć konkretne działania związane z jej utworzeniem, łącznie z określeniem struktury (te dokumenty podpisano pod koniec lipca 2015 roku). Wtedy ustalono, że po sześciu miesiącach brygada ma osiągnąć wstępną gotowość operacyjną. I faktycznie pod koniec stycznia 2016 roku dowództwo LITPOLUKRBRIG rozpoczęło intensywne szkolenie.

„Cały 2016 rok wypełniły nam warsztaty, konferencje, treningi sztabowe. Braliśmy udział w wielu ćwiczeniach międzynarodowych, takich jak »Rapid Trident« czy »Maple Arch« na Ukrainie. W Grecji w czasie manewrów »Seven Stars« obserwowaliśmy z kolei pracę podobnej jednostki – Brygady Południowo-Wschodnioeuropejskiej SEEBRIG. Do Lublina przyjeżdżali też przedstawiciele Gwardii Narodowej stanu Illinois, którzy prowadzili warsztaty dowodzenia. Podczas »Anakondy« mogliśmy sprawdzić nasze umiejętności w praktyce”, wylicza ppłk Michał Małyska, zastępca szefa sztabu. Międzynarodowe jednostki, takie jak Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni czy SEEBRIG, którą tworzy siedem państw, ze względu na specyfikę działania mogą wzajemnie czerpać ze swoich doświadczeń. Dla LITPOLUKRBRIG pomocne okazało się poznanie procedur regulujących funkcjonowanie dowództwa wielonarodowej brygady z południa Europy, której nie wszyscy członkowie należą do NATO.

Główne siły brygady polsko-litewsko-ukraińskiej to dowództwo w Lublinie oraz trzy bataliony narodowe, które pozostają w gotowości w swoich krajach i są przerzucane w miejsce prowadzenia działań wówczas, gdy zapadnie decyzja o aktywacji jednostki lub jakiegoś jej elementu. Głównymi jednostkami LITPOLUKRBRIG są:

Batalion Ułanów Wojsk Lądowych Litewskiej Armii, l Batalion Powietrzno-Manewrowy 80 Brygady Powietrznodesantowej z Ukrainy oraz 5 Batalion Strzelców Podhalańskich.

Brygada liczy około 4 tys. żołnierzy, w tym 600 ukraińskich oraz 500 litewskich. W dowództwie służy 81 żołnierzy i 13 pracowników wojska – 18 Ukraińców i pięciu Litwinów. Kluczowe stanowiska obsadzają kolejno oficerowie z trzech tworzących jednostkę państw, co oznacza, że za jakiś czas na jej czele stanie oficer ukraiński, a następnie litewski. Teraz bowiem jednostką dowodzi polski oficer, jego zastępcą jest pułkownik z Ukrainy, a szefem sztabu podpułkownik z Litwy.

Dowódca brygady zwraca uwagę, że polska część jednostki stworzona na bazie 3 Brygady Zmechanizowanej funkcjonowała od pięciu lat, więc jej dowódcy: płk Andrzej Kupis, płk (dziś gen. bryg.) Jarosław Kraszewski, płk Dariusz Sobotka oraz pierwszy dowódca wielonarodowej brygady gen. bryg. Adam Joks, znacząco przyczynili się do osiągniecia pełnej zdolności operacyjnej jednostki.

 

W centrum konfliktu

Punktem wyjścia scenariusza certyfikującego ćwiczenia „Common Challenge ’16” na poligonie w Nowej Dębie była sytuacja kryzysowa w fikcyjnym państwie West Isle. Arisianie, chociaż stanowili mniejszość, odsunęli od władzy Friscanów. W kraju jednak nie dochodziło do większych konfliktów, odkąd zdominowanej społeczności udało się uzyskać częściową autonomię na wydzielonym terenie West Isle. Zmieniło się to jednak, gdy rządzący odebrali autonomię Friscanom i rozpoczęli wspieranie bojówek, które podsycały konflikty etniczne. W wyniku tych działań wielu ludzi musiało opuścić swoje domy i szukało schronienia w obozach dla uchodźców. Arisianie, pomimo wezwania do zaprzestania tych działań, nie podporządkowali się rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, więc na wyspę skierowano międzynarodowe siły.

Zadaniem brygady było przywrócenie porządku w West Isle. „Tworzyliśmy bezpieczne środowisko, rozbrajaliśmy zbrojne grupy obu stron, łagodziliśmy nastroje wśród ludności cywilnej, udzielaliśmy pomocy rannym, a także spotkaliśmy się z przedstawicielami lokalnych mediów”, opowiada ppłk Dariusz Czekaj, zastępca szefa sztabu ds. operacyjnych. Twierdzi, że tę sytuację można porównać do działań KFOR-u w Kosowie, gdzie obok siebie żyją dwie zwaśnione nacje, a siły międzynarodowe czuwają nad tym, aby nie dochodziło do zaostrzenia konfliktu.

Żołnierze wielonarodowej brygady przez kilka dni i nocy musieli reagować na różne zdarzenia, np. na manifestację przed bazą wojskową przeciwko obecności obcych wojsk w tym kraju. Przed jednostką pojawili się gubernator prowincji, mer miasta i przedstawiciele lokalnych mediów. Żołnierze musieli uspokoić wzburzonych mieszkańców i przekonać władze do udzielenia brygadzie poparcia. „Ćwiczenia bardzo realistycznie oddawały zadania, które w podobnych operacjach powinien wykonywać dowódca”, ocenia płk Brzuszko. Kpt. Oleksandr Gain, oficer prasowy brygady, w czasie certyfikacji był doradcą dowódcy ds. mediów. „Podpowiadałem dowódcy, jak powinien rozmawiać z demonstrantami oraz dziennikarzami w sytuacji, gdy np. wojskowy samochód potrącił dziecko”, opowiada. „Można walczyć bronią, ale można też słowem”. Głównym zadaniem ppłk. Eligijusa Senulisa, szefa sztabu brygady, było z kolei koordynowanie działania wszystkich sekcji tak, aby żołnierze wykonali wyznaczone zadania w odpowiednim czasie.

 

Więcej niż współpraca

Wspomagane komputerowo ćwiczenia dowódczo-sztabowe przygotowało i przeprowadziło Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych pod kierownictwem gen. broni Leszka Surawskiego jako kierownika ćwiczeń, a za ocenę brygady odpowiadało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Wykonanie poszczególnych zadań oceniał międzynarodowy zespół certyfikacyjny, w którego skład weszło 35 oficerów armii polskiej, ukraińskiej, litewskiej oraz amerykańskiej. Sprawdzali oni reakcję dowództwa brygady na trudne, najczęściej spotykane sytuacje w tego rodzaju działaniach. Oceniali umiejętności rozwiązywania problemów taktycznych, a także nawiązywania współpracy z lokalnymi władzami, organizacjami pozarządowymi, siłami bezpieczeństwa czy mediami. W efekcie stwierdzili, że jednostka jest przygotowana do planowania i prowadzenia operacji reagowania kryzysowego na podstawie mandatu Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Płk Volodymyr Yudanov, zastępca dowódcy brygady, twierdzi, że trójstronna współpraca pomaga wprowadzać standardy NATO w siłach zbrojnych Ukrainy, co może ułatwić wstąpienie tego kraju do sojuszu. Dziś tamtejsza armia jest zaangażowana w program „Partnership for Peace” i regularnie też uczestniczy w operacjach sojuszu, np. w misji prowadzonej przez ISAF.

Powstanie brygady pozwoliło na udział w szkoleniu na terenie Polski, według natowskich standardów, żołnierzy ukraińskich. „Zdobyte w ten sposób doświadczenia są dla nas bardzo ważne i przekazujemy je kolegom z Ukrainy”, podkreśla płk Yudanov.

W 2017 roku brygada weźmie udział w ćwiczeniach „Saber Guardian”, „Rapid Trident” oraz „Maple Arch”. „Dzięki takim wielonarodowym inicjatywom jak LITPOLUKRBRIG bardziej sobie ufamy i lepiej się rozumiemy. Chociaż pochodzimy z różnych środowisk, to gdy zajdzie taka potrzeba, będziemy gotowi do wspólnego działania”, podkreśla dowódca brygady. Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, nie wykluczył, że w 2019 roku podczas kolejnego dyżuru grupy bojowej Unii Europejskiej, w którym w ramach Grupy Wyszehradzkiej będzie uczestniczyła Polska, zostanie wykorzystana także wielonarodowa brygada.

Małgorzata Schwarzgruber

autor zdjęć: MO Ukrainy





Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO