Zakłady chemiczne „Nitro-Chem” podpisały list intencyjny z brytyjskim koncernem BAE Systems. W planach jest uruchomienie produkcji trotylu na Wyspach Brytyjskich. To pierwszy tego typu projekt w historii Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Pozwoli on polskiej spółce zdobyć nowe rynki i zwiększyć moce produkcyjne o 2 tys. ton trotylu rocznie.
Do podpisania listu intencyjnego między wchodzącą w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej bydgoską spółką „Nitro-Chem”a globalnym koncernem BAE Systems doszło w oddziale firmy Mesko w Kraśniku. Nie bez kozery – PGZ nawiązała współpracę z BAE Systems w zakresie amunicji 155 mm, a strategiczna inwestycja realizowana jest właśnie w zakładach w Kraśniku.
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wiceminister obrony narodowej, zaznaczyła podczas uroczystości, że projekt ma wyjątkowy charakter. – Zazwyczaj ogłaszamy, że udaje nam się ściągnąć do Polski zagraniczną inwestycję. Cieszę się, że po raz pierwszy ogłaszamy coś dokładnie odwrotnego, czyli to polska firma PGZ – i przede wszystkim „Nitro-Chem”, który jest częścią grupy PGZ – rozpoczyna swoją inwestycję na Wyspach Brytyjskich. Tego jeszcze nie było – podkreśliła wiceszefowa MON-u.
„Wchodzimy w nową erę, kiedy to mówimy o wchodzeniu polskiego przemysłu do produkcji za granicą. Umacniamy partnerstwo z szóstą największą firmą na świecie, BAE Systems, budujemy zaplecze produkcyjne, umacniamy kolektywną odporność w partnerstwie polsko-brytyjskim” – napisał w serwisie X Konrad Gołota, wiceminister aktywów państwowych. Ocenił, że dla Polski ta współpraca z Brytyjczykami jest „przepustką do gry na skalę globalną”.
Jak podkreślił Adam Leszkiewicz, prezes PGZ-etu, podpisanie listu intencyjnego rozpoczyna nowy i wyjątkowy obszar współpracy. – Szczególny, gdyż odwrotnie niż do tej pory, to nasza spółka może podzielić się kompetencjami i doświadczeniem z naszym brytyjskim partnerem i to na terenie Wielkiej Brytanii. To dla PGZ-etu wyróżnienie i dowód dojrzałości organizacyjnej oraz technologicznej – dodał Leszkiewicz. Z kolei Karol Przybyszewski, prezes „Nitro-Chemu” zaznaczył, że dla spółki współpraca oznacza dalsze umacnianie pozycji światowego lidera w produkcji trotylu oraz dostęp do nowych, prestiżowych rynków.
Porozumienie, dotyczące wspólnego zbadania możliwości inwestycji i rozwoju zdolności produkcyjnych w obszarze materiałów energetycznych w Wielkiej Brytanii, ma być strategicznym krokiem w stronę długofalowej współpracy handlowo-przemysłowej. Skoncentruje się na wspólnych projektach inwestycyjnych i rozwojowych, ze szczególnym uwzględnieniem budowania wspólnych kompetencji.
Jak mówiła Sobkowiak-Czarnecka, umowa z zagranicznym koncernem nie oznacza wyprowadzania produkcji z Polski, ale uruchomienie dodatkowych zdolności. Krajowe zakłady „Nitro-Chem” wytwarzają około 10 tys. ton trotylu rocznie. Nowe linie w Wielkiej Brytanii mają dostarczyć polskiej zbrojeniówce dodatkowe około 2 tys. ton rocznie, zwiększając tym samym łączne możliwości produkcyjne PGZ-etu.
Wiceszefowa MON-u wyjaśniła też strategiczne znaczenie lokalizacji, wskazując na położenie geograficzne Wysp Brytyjskich. – Musimy myśleć o wszystkich scenariuszach i jeśli przyszłoby realizować ten najtrudniejszy, to ulokowanie produkcji poza granicami Polski i to na zachód, w miejscu wyjątkowo bezpiecznym, zwiększa naszą odporność i nasze bezpieczeństwo – argumentowała wiceminister.
Co równie istotne dla polskiej ekspansji przemysłowej, projekt będzie współfinansowany przez brytyjski rząd i wpisuje się w tamtejszy plan inwestycji obronnych. – Podpisaliśmy traktat z Wielką Brytanią – przypomniała Sobkowiak-Czarnecka i wskazała, że nowa inwestycja ma wymiar nie tylko przemysłowy, ale i sojuszniczy.
autor zdjęć: PGZ

komentarze