moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Jest miecz, musi być i tarcza

Z bezzałogowcami wysyłanymi przez Rosjan jest trochę jak z okrętami podwodnymi: samo zagrożenie ich obecnością pociąga za sobą konieczność zmobilizowania ogromnych sił. A to wszystko kosztuje. Tyle że innego wyjścia nie ma, zaś pocieszeniem jest fakt, że Europa zrobiła już na tej drodze pierwsze kroki.

Wojna hybrydowa weszła w nową fazę. Drony, które w ostatnich tygodniach Rosja wysłała nad Polskę, Niemcy, Danię czy Norwegię, postawiły na baczność natowskie armie i czasowo sparaliżowały pracę kilku lotnisk. Wszystko to pociągnęło za sobą koszty liczone w milionach euro. Czy zatem na Kremlu mogą otwierać szampana? Zdecydowanie nie – państwa Sojuszu w obliczu zagrożenia udowodniły, że są w stanie działać wspólnie, zarówno na poziomie wojskowym, jak i politycznym. Niemniej skoordynowany rosyjski atak pokazał, że skuteczny i relatywnie tani system zwalczania bezzałogowców jest potrzebny Europie na wczoraj. Choćby dlatego, że strącanie dronów nierzadko wartych kilka–kilkanaście tysięcy złotych przy użyciu zaawansowanych technologicznie pocisków nadwyręża możliwości finansowe chyba każdej armii.

 

Nasilające się incydenty zaktywizowały Unię Europejską, która zapowiedziała budowę antydronowej zapory. Akces do projektu zgłosiły państwa wschodniej flanki – od Finlandii, przez Polskę, po Bułgarię. Na razie wiele szczegółów związanych z projektem wymaga doprecyzowania. Dotyczy to choćby sposobów finansowania (dziś wiadomo, że będą to pożyczki w ramach programu SAFE, a może również dotacje), ale też samego funkcjonowania systemu, koordynacji jego elementów, czy obiegu informacji pomiędzy poszczególnymi państwami. Sceptycy powtarzają, że budowa spójnej i sprawnie funkcjonującej zapory to wyzwanie na lata, optymiści zapewniają – pierwsze elementy muru mogłyby zacząć funkcjonować w ciągu dwunastu miesięcy. Pewne jest wszakże jedno – jeśli chodzi o obronę przed dronami, nie zaczynamy od zera. Państwa środkowej i zachodniej Europy w pocie czoła pracują już nad lokalnymi rozwiązaniami.

Kraje bałtyckie wyłożyły po kilkanaście milionów na rozwijanie i na budowę zapory, opartej na urządzeniach tamtejszych firm. Jednym z elementów ich tarczy ma stać się system Eirshield przeznaczony do rażenia bezzałogowców na dystansie sięgającym ośmiu kilometrów. Składa się on między innymi z czujników i kamer ściśle powiązanych z radarem, posadowionych na gąsienicowym pojeździe. Kiedy sensory wykryją bezzałogowiec, aktywowane zostają zagłuszarki. W jego stronę może też zostać wystrzelony dron przechwytujący. Sam proces przetwarzania danych wspomagany jest przez sztuczną inteligencję. System w nieco innej konfiguracji sprawdził się już podczas wojny w Ukrainie, a jeden z przedstawicieli producenta w rozmowie z estońskimi mediami zapewniał niedawno, że technologię niemal od ręki można wdrożyć także w zachodniej Europie.

Szwedzki system antydronowy UAS-Loke, fot. SAAB

Szwedzka armia jeszcze wiosną zaprezentowała efekty trwającej pół roku operacji „Gute”. Wojskowi wspólnie z firmą Saab w błyskawicznym tempie opracowali system zwalczania dronów roboczo nazwany UAS-Loke. Składa się on z radaru Giraffe 1X, systemu dowodzenia oraz efektorów w postaci zdalnie sterowanego modułu Trackfire z karabinami maszynowymi kalibru 12,7 mm i 7,62 mm oraz 40-milimetrowego działka Tridon. Całość zamontowana została na terenowych mercedesach. Loke pozwala na wykrywanie i niszczenie nieprzyjacielskich dronów z odległości czterech kilometrów. Niedawno Szwedzi ujawnili, że system był już przerzucany do Polski, gdzie pomagał osłaniać bazę w Malborku, a ostatnio także do Danii. Tam z kolei stał się elementem zapory antydronowej podczas nieformalnego szczytu Unii Europejskiej.

Na tym oczywiście nie koniec. We wrześniu Finowie poinformowali, że systemy antydronowe staną się integralną częścią bariery budowanej wzdłuż granicy z Rosją. Po podobne rozwiązanie zamierza sięgnąć Polska w kontekście Tarczy Wschód. W tej chwili resort obrony prowadzi rozmowy w celu pozyskania tego typu urządzeń w ramach tzw. pilnej potrzeby operacyjnej. Oznacza to, że zamówienie będzie można zrealizować szybko, z pominięciem części wymogów administracyjnych, i że... na pewno znajdą się na nie pieniądze. Sprawę zakupów ułatwić ma także decyzja, którą 19 września podpisał wiceszef MON-u Cezary Tomczyk. Dzięki niej uproszczone zostaną procedury związane z testowaniem przez armię bezzałogowców oraz środków służących do ich zwalczania.

Na fali ostatnich wydarzeń przepisy chcą zmieniać także Niemcy. Tam z kolei inicjatywa wyszła od ministra spraw wewnętrznych Alexandra Dobrindta. Wzywa on do takiej nowelizacji prawa lotniczego, która pozwoliłaby chronić bezpieczeństwo obywateli choćby na lotniskach czy podczas publicznych zgromadzeń. Dobrindt chce, by policja i służby porządkowe mogły liczyć na większe wsparcie wojska. Bundeswehra miałaby zyskać prawo do natychmiastowego zestrzeliwania wszelkich podejrzanych dronów. Co więcej, resort planuje utworzyć w Niemczech centrum obrony przed dronami z udziałem przedstawicieli władz federalnych, krajów związkowych, służb i armii.

Takich przykładów jest więcej. Oczywiście budowa w miarę szczelnej antydronowej zapory to praca tytaniczna. Zasięg systemów przeznaczonych do zwalczania małych i nisko lecących bezzałogowców pozostaje stosunkowo niewielki. Tak więc do zabezpieczenia strategicznie ważnych obszarów potrzeba pokaźnej liczby takich urządzeń. A pewnie i tak antydronowy parasol rozpostarty nad Europą nie będzie w pełni nieprzepuszczalny. Żadne zabezpieczenia – niezależnie od tego przeciwko jakiej broni byłyby tworzone – nie dają stuprocentowej gwarancji bezpieczeństwa. Pod intensywnymi uderzeniami miecza pęknie każda tarcza, wszystkich rakiet nie strąci nawet słynna Żelazna Kopuła, międzykontynentalnych pocisków balistycznych, jeśli tylko będzie ich dostatecznie wiele, nie przechwycą nawet nowoczesne systemy zarządzane przez USA. Jednak budowa takich zapór wydaje się dziś jedynym sposobem na zapewnienie Europie względnego bezpieczeństwa.

Łukasz Zalesiński , dziennikarz portalu polska-zbrojna.pl

autor zdjęć: SAAB

dodaj komentarz

komentarze


Atak i przejęcie dokumentów
Polski napęd dla Kraba i Borsuka
Paliwowy krwiobieg NATO
Saperzy z Bundeswehry budują „Tarczę Wschód”
Spadochronowy triumf
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
Tour przez garnizony
Baobaby docierają do wojska
Innowacje z PERUNA
Azjatycka szansa
Produkcja pocisków do Patriotów w Polsce i Ukrainie?
Gen wojownika
Poskromić kolosa
„Jak nas karmicie, tak będziemy wojować”. Dole i niedole 8 Pułku Piechoty
Inwestycje w bezpieczeństwo
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
MSPO i PGZ strategicznymi partnerami na kolejne lata
Wsparcie ma znaczenie
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Pancerne starcie
Pieta Michniowska
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Mosty (nie tylko) dla Abramsów
MON szuka dronów do zwalczania dronów
Kajakiem na światowe podium
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
Mark Rutte: nasza jedność fundamentem pokoju!
Pierwszy krok do Invictusa
Prezydent RP o szczycie NATO
Rosja testuje, Polska przechwytuje
Dawka wiedzy na trudne czasy
Żołnierze PKW Rumunia ćwiczyli w Bułgarii
Złoto-srebrne kajakarki, srebrni żeglarze
Pierwszy krok do specjalsów
Pierwszy Kormoran pod flagą NATO
Czeskie śmigłowce w Polsce przeciw dronom
Śmierć w sercu Azji
Ostatnia niedziela…
Rząd: cele na szczyt w Ankarze osiągnięte
Kierunek południe, czyli letnie praktyki na „Wodniku”
Wojsko stawia na „armię talentów”
Jak szkolą się nurkowie bojowi?
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Wielki sukces podchorążych z AMW
Test w stratosferze
Marzenia częściowo spełnione
Borsuki i roje dronów
MON i MSZ o szczycie NATO
PKW Irak zostaje w Jordanii
Kolejny Husarz w powietrzu. Tym razem we Włoszech
W drodze po oficerskie gwiazdki
Polskie Państwo Podziemne w oczach Niemców
Baza śmigłowcowa. Miliony i strategiczne grunty
Morska bryza w dwóch odsłonach
Powstał Komponent Obrony Pogranicza
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Szef MON-u uhonorował bohaterów AK
Polski Gnom
Jak Ślązacy stali się panami własnego domu
Saperzy z Bolesławca usunęli ponad 40 min i bombę lotniczą
Wyścig snajperów
„Koalicja chętnych” szykuje kolejne działania
Szczyt w Ankarze okiem eksperta

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO