moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Brawurowa akcja w barze „Za Kotarą”

To była jedna z najbardziej spektakularnych operacji przeprowadzonych przez oddział bojowy kontrwywiadu Armii Krajowej. Odbyła się w samym centrum Warszawy, w lokalu chętnie odwiedzanym przez Niemców. 8 października 1943 roku w barze „Za Kotarą” wykonano wyrok na Józefie Staszauerze, oficerze działającym w strukturach Komendy Głównej AK, który okazał się szpiclem gestapo.

Z lewej pchor. Tadeusz Towarnicki „Naprawa", uczestnik akcji w barze „Za Kotarą” (fot. opublikowana w książce "Ptaki drapieżne") / materiały prasowe.

Październikowa egzekucja wiązała się z wydarzeniami, do których doszło w Warszawie dwa miesiące wcześniej. 19 sierpnia na ulicy Poznańskiej miał zostać zastrzelony konfident gestapo Henryk Lutosławski. Był on niezwykle niebezpiecznym współpracownikiem niemieckich służb bezpieczeństwa, bo jako pracownik jednego z warszawskich urzędów pocztowych miał dostęp do prywatnej korespondencji. Do wykonania wydanego przez sąd podziemny wyroku zgłosił się oficer Oddziału V (Łączności) KG AK por. Wojciech Lilienstern „Wiktor”. W akcji miało wziąć udział jeszcze pięciu żołnierzy z grupy likwidacyjnej kontrwywiadu Komendy Obszaru Warszawskiego AK.

Szpicla miał rozpoznać ppor. Józef Staszauer „Aston”, zastępca „Wiktora” w wydziale łączności. Jednak wydarzenia potoczyły się zupełnie inaczej, niż planowano. Staszauer rzeczywiście pojawił się na miejscu akcji, ale zamiast wskazać Lutosławskiego grupie uderzeniowej, wydał Niemcom oficera AK. Lilienstern został porwany z ulicy przez kilku mężczyzn, którzy wyskoczyli z czarnej limuzyny i zaciągnęli go do auta. Pozostali akowcy próbowali ratować dowódcę, jednak zaatakowani przez przeważające siły Schutzpolizei nie mieli większych szans. W walce poległo trzech z nich. „Wiktor” trafił na Pawiak, gdzie był brutalnie przesłuchiwany, a później skazany na rozstrzelanie. Przed śmiercią zdołał jednak przesłać wiadomość, w której wskazał zdrajcę.

Jak się okazało, kontrwywiad już wcześniej interesował się „Astonem”. Staszauera, mimo że był Żydem, nie dotyczyły żadne niemieckie zarządzenia rasowe. Co istotniejsze, prowadził popularny wśród Niemców lokal „Za Kotarą” przy ulicy Mazowieckiej 2. Lilienstern jakiś czas przed próbą likwidacji Lutosławskiego otrzymał nawet polecenie wyłączenia swego zastępcy z prac konspiracyjnych na czas wyjaśnienia sprawy. Jednak, nie wierząc w podejrzenia rzucane pod adresem „Astona”, zaufał mu po raz kolejny. Niestety z tragicznym skutkiem.

Na podstawie zgromadzonego materiału Wojskowy Sąd Specjalny wydał wyrok śmierci na Staszauera. Zadanie zostało przekazane do wykonania oddziałowi bojowemu kontrwywiadu KG AK o kryptonimie „993/W” (wcześniej nosił kryptonim „Wapiennik”). Oddział odpowiadał za likwidację obcej agentury, starającej się rozpracowywać akowskie dowództwo, wykonywanie wyroków sądów podziemnych oraz realizację innych zadań specjalnych związanych z bezpieczeństwem KG.

Zdecydowano, że „Aston” powinien zostać zlikwidowany w prowadzonym przez niego barze. Akcję wyznaczono na 8 października. Plan, który przygotował dowódca oddziału por. Stefan Matuszczyk „Porawa”, zakładał podzielenie żołnierzy na trzy grupy. Pierwszą z nich mieli tworzyć: ppor. (NN) „Ryś”, pchor. Tadeusz Towarnicki „Naprawa”, Danuta Hibner „Nina” oraz Zofia Rusecka „Zosia”. Ich zadaniem było zajęcie jednego ze stolików w lokalu na kilkadziesiąt minut przed akcją, dyskretne rozpoznanie sytuacji i ustalenie, czy Staszauer znajduje się na miejscu. Grupę likwidacyjną tworzyło trzech braci Bąków: Bolesław „Szlak”, Stanisław „Burza” i Leon „Doktur” oraz pchor. Andrzej Zawadzki „Andrzejewski”. Do osłony atakujących wyznaczono aż czternaście osób (wśród nich było dwóch granatowych policjantów). Tak duża liczba ubezpieczających wynikała z położenia baru w samym centrum Warszawy, w dodatku w sąsiedztwie licznych niemieckich instytucji. W „Za Kotarą” – zgodnie z informacjami wywiadowczymi – dość często przesiadywali Niemcy, volksdeutsche oraz polscy konfidenci, którzy mogli być uzbrojeni. Likwidatorzy mieli wejść do środka i, grożąc bronią wraz z żołnierzami pierwszej grupy, nakazać po niemiecku i polsku podniesienie rąk do góry. Po wylegitymowaniu sterroryzowanych osób, mieli wykonać wyrok na właścicielu.

8 października około godz. 18.00 pierwsza grupa zajęła jeden ze stolików w lokalu, zamówiła wódkę i zakąskę, po czym rozpoczęła dyskretną obserwację znajdujących się tam osób. „Zosia”, upewniwszy się, że „Aston” jest obecny, wyszła na zewnątrz i poinformowała o tym „Porawę”. Sytuacja zaczęła się jednak komplikować. W pewnym momencie u dowódcy zameldowała się jedna z łączniczek Izabella Horodecka „Teresa” z niepokojącą informacją, że w kilku pobliskich bramach zauważyła przyczajonych ludzi w hełmach oraz kilku cywili. Doszło też do dziwnego incydentu – w pewnym momencie, przechodzący obok „Porawy” mężczyzna rzucił, że jest wsypa i trzeba zwinąć akcję. Po chwili niepewności dowódca podjął jednak decyzję o rozpoczęciu operacji. Uznał, że jeśli rzeczywiście gestapo zastawiło zasadzkę, to jego ludzie, którzy już są w barze, zostaną aresztowani lub zginą, a szpicel Staszauer zapadnie się pod ziemię.

W ostatniej chwili do grupy uderzeniowej dołączył jeden z żołnierzy osłony Zbigniew Szubański „Clive”. Około godz. 18.30 pięciu uzbrojonych mężczyzn weszło do baru. Jednak na okrzyk „ręce do góry” zareagowało tylko kilka osób. Żołnierze AK zauważyli, że „Aston” sięgnął po broń. Rozpętała się strzelanina. Akowcy prowadzili ogień z dwóch stron. Po kilkudziesięciu sekundach wszystko ucichło. Cała ósemka natychmiast opuściła lokal. Podczas odwrotu musieli jednak prowadzić wymianę ognia z Niemcami, strzelającymi z pobliskich budynków. Co gorsza, trzeba było ewakuować poważnie ranną „Ninę” oraz „Naprawę”.

Oprócz Staszauera śmierć ponieśli jego żona, szwagier oraz kilku agentów gestapo, volksdeutchów i Niemców. Niestety wśród zabitych znalazło się także troje lub czworo Polaków, w tym przedwojenna aktorka Maria Malanowicz-Niedzielska, która, pracując tam jako kelnerka, rozpracowywała „Astona”. Zmarli także: Tadeusz Zjawiński oraz członek organizacji Polska Niepodległa o nazwisku Chojecki, który posługiwał się fałszywym nazwiskiem „Tadeusz Wojciechowski”. Według niektórych źródeł, miał tam także zginąć akowski kontrwywiadowca o nazwisku lub pseudonimie Pawlak.

Akcja została bardzo wysoko oceniona w KG AK. Matuszczyk i Hibner zostali odznaczeni Orderami Wojennymi Virtuti Militari V klasy. Krzyże Walecznych otrzymali natomiast bracia Bąkowie, Rusecka, Towarnicki, Szubański oraz NN „Ryś”.

Należy także pamiętać, że w tym samym czasie gdy w barze „Za kotarą” rozgrywały się ostatnie chwile życia Staszauera, jeden z patroli „993/W” pod dowództwem Ryszarda Duplickiego „Gila” osłaniał ewakuację akowskiego magazynu, którym opiekował się „Aston”.

Wojciech Königsberg , historyk AK, autor książki „Droga »Ponurego«, Rys biograficzny majora Jana Piwnika”, współtworzy blog „Wokół Wykusu”

dodaj komentarz

komentarze


Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Co z A400M dla Polski?
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
Więcej szwedzkich granatników w wojsku
Nocny ogień na Łotwie
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
W powietrzu, na wodzie i lądzie: studenckie drony walczą o nagrodę szefa MON-u
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Bóg wojny odpowiada na nowe wyzwania
„Horyzont” przedłużony
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Abordaż z polskim wsparciem
Komisja Obrony pozytywnie o budżecie na 2027
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
Wojna na satelitarnym łączu
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Ukraina kontra odrzutowe drony
Bombowiec na dnie Bałtyku
Kormoran in the West
Flanka pod strażą
Virtuti Militari czasu pokoju
Artylerzyści z Wielbarku
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Constans historii
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Dwukrotnie większa Daglezja u saperów z Dęblina
Uniewinniony za strzał na granicy
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Rowerowe upamiętnienie poległych
Syreny wyją. Co robić?
Saperzy wywieźli niewybuchy z centrum Wrocławia
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Generał z cienia
Wsparcie z powietrza
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Ratunek pod ogniem
MON zmienia system gotowości obronnej
MON i Narodowy Instytut Onkologii podejmują współpracę
Serce Rosomaka
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Bursztynowa Dywizja obroniła prymat w boksie
„Gdynia” koło Jastarni
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
Gorący lipiec PKW Łotwa
Odporni na kryzys
„Zielona lista” wyposażenia – zasady krok po kroku
Aplikacja wspomoże zdrowie psychiczne żołnierzy
Wojna o dane
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Nowa dostawa Homarów do Czarnej Dywizji
Powrót do wojska, pytania o emeryturę
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Rusza mały przegląd strategiczny
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Miliardy z SAFE dla polskich firm zbrojeniowych
Przyszli komandosi na start
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO