moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Wojskowe konstelacje

Rozmowa z Rafałem Modrzewskim, prezesem firmy ICEYE.

Polska armia ma już cztery satelity obserwacyjne MikroSAR. Od podpisania przez was kontraktu na ich dostawę do przekazania wojsku pełnej kontroli operacyjnej nad nimi upłynął ledwie rok. Rekordowe tempo…

Rafał Modrzewski: Rzeczywiście, z umowy wywiązaliśmy się bardzo szybko.

REKLAMA

Satysfakcja?

Ogromna. Tym bardziej że za nami skomplikowany i wieloetapowy proces. Satelity należało przygotować do misji, umieścić na orbicie, odpowiednio skonfigurować. Nikt jeszcze nie zrealizował podobnego zadania w krótszym czasie niż my teraz. Ale to również znak, jak szybko zmienia się rynek technologii kosmicznych. ICEYE buduje satelity seryjnie, według projektu o określonej specyfikacji, choć oczywiście możemy zmieniać pewne parametry. Tak czy inaczej, nasz klient kupuje gotowy produkt niejako z półki. To pozwala znacząco oszczędzić koszty i czas związany z wdrożeniem sprzętu do służby.

Zatem jakie możliwości zapewniają wasze satelity MikroSAR polskiemu wojsku?

Wykonują zdjęcia powierzchni Ziemi, korzystając z technologii radarowej. Dzięki temu mogą skutecznie pracować zarówno w dzień, jak i w nocy, a co szczególnie ważne – niezależnie od warunków atmosferycznych. Przeszkody dla nich – w odróżnieniu od satelitów optycznych – nie stanowi nawet gruba warstwa chmur. Satelity, które dostarczyliśmy polskiemu wojsku, zapewniają zdjęcia w bardzo wysokiej rozdzielczości – 25 cm na piksel. Oznacza to, że bez problemu można na nich rozpoznać różnego rodzaju obiekty. Zobrazowania pozwalają śledzić ruchy wojsk potencjalnego przeciwnika i planować efektywne uderzenia.

Dokładność zapisu i ciągłość dostarczania informacji ma w obecnych czasach kluczowe znaczenie. Wojna w Ukrainie pokazała, że systemy satelitarne są już wykorzystywane nie tylko na poziomie strategicznym i operacyjnym, ale również taktycznym. Zdjęcia z nich często pomagają wypracowywać decyzje o ruchach poszczególnych pododdziałów. Dlatego ważne, by wojsko miało dostęp do zobrazowań niemal w czasie rzeczywistym. A konstelacja złożona z kilkudziesięciu satelitów pozwala wykonywać zdjęcia interesującego nas terenu co 20–30 minut.

Polska armia swoją konstelację dopiero buduje, ale na tej drodze zrobiła pierwszy, ważny krok. Dostarczyliśmy jej wysokiej jakości urządzenia. W swojej kategorii są one trochę jak F-35 wśród samolotów. I nie ma w tym przesady. Satelity ICEYE były wielokrotnie doceniane przez na przykład naszych partnerów z amerykańskiego National Reconaissance Office [Narodowe Biuro Rozpoznania]. Nasze urządzenia dostarczają najlepszej jakości zobrazowań radarowych wykonywanych w różnych warunkach.

Wspomniał Pan o wojnie w Ukrainie. W jakim stopniu wpłynęła ona na waszą pracę?

W znaczącym. Przede wszystkim wojna w Ukrainie zaowocowała zmodyfikowaniem doktryn wojskowych. Pierwszą z rewolucji było masowe użycie dronów na polu walki, drugą – wspomniane już przeze mnie wykorzystanie systemów satelitarnych na poziomie taktycznym. Wszelkie nowe rozwiązania mogliśmy testować w warunkach rzeczywistych. ICEYE dostarcza danych ukraińskiej armii. Dlatego mogę zagwarantować, że technologie, które oferujemy polskiemu wojsku, są w pełni funkcjonalne i sprawdzone w najlepszy ze sposobów.

Polscy żołnierze sami już odpowiadają za obsługę dostarczonych przez was satelitów. Ale czy w jakimkolwiek
innym zakresie służycie im jeszcze wsparciem?

Program aktywnego wsparcia już się zakończył. Porównałbym to do kursu na prawo jazdy, połączonego ze sprzedażą samochodu. Przekazujemy auto, prezentujemy zasady jego obsługi, potem jeszcze przez pewien czas jeździmy na fotelu pasażera, obserwując, jak radzi sobie kursant, a zarazem nowy właściciel. Wreszcie jednak zostawiamy go samego. Ale oczywiście w razie jakiejś kolizji właściciel zawsze może do nas zadzwonić po pomoc… I właśnie tak to po trosze wygląda.

A co dalej? W 2025 roku podpisaliście kontrakt na dostawę trzech satelitów z opcją rozszerzenia go o zakup
kolejnych trzech. W tej chwili na orbicie krążą już cztery…

Jesteśmy bardzo dumni, że to właśnie z nami Siły Zbrojne RP wykonały pierwszy w historii samodzielny krok w przestrzeni kosmicznej. Nie mogę wdawać się w szczegóły, ale mam nadzieję, że współpraca z armią będzie długofalowa – na pewno mamy na to wiele pomysłów.

Kosmos to wrogie środowisko pracy, dlatego flotę satelitarną trzeba systematycznie odnawiać: dodawać nowsze, bardziej zaawansowane urządzenia i w kontrolowany sposób wycofywać z orbity te najstarsze. Ma to jeszcze jedną, ważniejszą zaletę: każda kolejna generacja urządzeń jest lepsza od poprzedniej. Wymiana floty nie jest więc kosztem utrzymania, ale okazją do podnoszenia jakości danych, rozdzielczości i częstotliwości obserwacji. Konstelacja, która krąży dziś po orbicie, będzie się stopniowo modernizować – to, co widzimy teraz, jest zaledwie początkiem.

Świat zmienia się w szybkim tempie, rośnie znaczenie taktycznego zwiadu satelitarnego, dlatego aby nie pozostać z tyłu, wojsko musi rozbudowywać swoje zasoby. Przyszłość to konstelacje złożone z kilkudziesięciu, stu i więcej satelitów: radarowych, optycznych, sigintowych [od SIGINT, przechwytują i analizują sygnały elektromagnetyczne]. W tę stronę idą wszyscy: USA, Indie, Japonia, państwa Bliskiego Wschodu i Europy… Zakładam, że Polska też to zrobi.

A swoją drogą jeszcze kilka dekad temu technologie kosmiczne były zarezerwowane dla największych potęg,
dziś sięgają po nie nawet niewielkie państwa. Prawdziwa rewolucja…

…która będzie postępować. W początkach XX wieku, kiedy samolot skonstruowany przez braci Wright po raz pierwszy wzbił się w powietrze, Graham Alexander Bell powiedział: „Naród, który zabezpieczy kontrolę nad powietrzem, ostatecznie będzie kontrolował świat”. Dziś w pewnym sensie to samo można powiedzieć o przestrzeni kosmicznej. Państwa będą starały się coraz mocniej zaznaczać swoją obecność w tej domenie, bo od tego będzie zależało ich bezpieczeństwo, a w skrajnym przypadku – przebieg przyszłych wojen.

I nie mówimy zapewne wyłącznie o sferze orbitalnej.

Zdecydowanie nie, ale eksploracja Księżyca, Marsa, ewentualne walki toczone w przestrzeni kosmicznej to mniej lub bardziej odległa przyszłość, zarezerwowana – przynajmniej na razie – dla największych mocarstw. My powinniśmy się skupić na miejscu, w którym obecnie jesteśmy. A jesteśmy na początku drogi.

Rozmawiał: Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: ICEYE

dodaj komentarz

komentarze


Dwie dekady Jastrzębi
Oni podjęli wyzwanie
Dwie dekady IWspSZ
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Z prądem i pod prąd
Na szczycie armii bez zmian
Technologie SECO/WARWICK wzmacniają przemysł obronny
Leopardy na dnie Odry i test Batalionu Model 44
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Szwedzkie wsparcie
Śmierć wartownika
Wojsko na straży polskiej cyberprzestrzeni
„Horyzont” przedłużony
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Inauguracja roku akademickiego na WAT
Geran-5. Rakieta w cenie drona?
Jak drapieżne ptaki chronią lotnisko
Pierwszych pięć strzałów
Białorusini ćwiczą przy granicy z Polską
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Kajakarka, pięcioboiści nowocześni i taekwondzistka na podium
Delegacja MON-u z wizytą w Waszyngtonie
Cios w plecy
Pierwszy „europejski” Husarz już w Polsce
Sukcesy na basenie i strzelnicy
Ryś zamiast Pantery
Coraz więcej Daglezji w armii
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Sukces polskich żołnierzy na czempionacie szermierzy
Kłopotliwa pamiątka na dnie Bałtyku
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Długa droga do domu
350 mln zł dla 86 firm, by były w gotowości
Abordaż z polskim wsparciem
Drony na celowniku, czyli test zdolności przeciwlotników 16 DZ
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Odpowiedź na rosyjską eskalację
Polska w koalicji antybalistycznej
Konstelacja MikroGlob już w kosmosie
Polowanie w ogródku
Nowi obrońcy polskiego nieba
Za kulisami zlotu tygrysich eskadr NATO
Amerykanie drugi raz wychodzą z Iraku
Działajmy razem!
Pentagon o stałej bazie US Army w Polsce
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Polsko-koreańska współpraca w programie K2 się rozwija
Nowy bezzałogowiec morski Grupy WB
Polska Grupa Zbrojeniowa na MSPO 2026 – więcej niż premiery
Polscy i czescy terytorialsi ramię w ramię
Biatloniści „armii mistrzów” w medalowej formie
Podróż pamięci
Flanka pod strażą
Leopardy bez tajemnic
Obrona powietrzna będzie strzelać szybciej
Żołnierze Czarnej Dywizji orientowali się najlepiej
Polska i Norwegia razem dla bezpieczeństwa
Modułowe koszary przy granicy
Wojska przeciwlotnicze i dronowe na Lubelszczyźnie
Gorący lipiec PKW Łotwa
20 kilometrów z radiostacją
MON zmienia system gotowości obronnej
Co z wysługą po powrocie do wojska?
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO