moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Antydronowa DIANA w Polsce

Roje mikrodronów zwalczających bezzałogowce przeciwnika, systemy akustyczne wykrywające wrogie drony, bezzałogowce działające bez sygnalizacji GPS i łączności z operatorem. Takie m.in. technologie dla NATO rozwijają w Polsce firmy z całego świata pod kuratelą konsorcjum Krakowskiego Parku Technologicznego i AGH. Wszystko to w ramach natowskiego programu DIANA.

FORT Kraków – wspólna technologiczno-naukowa inicjatywa Akademii Górniczo-Hutniczej i Krakowskiego Parku Technologicznego – w styczniu tego roku oficjalnie przystąpił do programu NATO DIANA (Defence Innovation Accelerator for the North Atlantic), jako jedyny w Polsce i jeden z 16 ośrodków w krajach Sojuszu. Ich zadaniem jest akceleracja, a więc wsparcie badawcze, biznesowe, eksperckie dla start-upów i małych firm, których technologie mogą być wdrożone przez armie NATO.

Założenie jest takie, by współpraca była międzynarodowa. Dlatego też ośrodki innowacji obronnych w ramach DIANY opiekują się start-upami spoza macierzystego kraju. – Jako jeden z akceleratorów DIANY mamy pod opieką siedem firm. Wszystkie są spoza Polski: z Grecji, ze Szwecji, z Wielkiej Brytanii, Danii i ze Stanów Zjednoczonych – wylicza Bartosz Józefowski, koordynator polskiego oddziału NATO DIANA w Krakowskim Parku Technologicznym.

REKLAMA

Cywilnie i wojskowo

Start-upy pod okiem FORT-u Kraków pracują m.in. nad technologiami dual-use, a więc podwójnego zastosowania. Chodzi o rozwiązania, które do tej pory funkcjonowały w środowisku cywilnym, jednak da się je z powodzeniem zastosować w rozwiązaniach militarnych. O tym, jak wielką różnicę na polu walki może zrobić takie podejście, świadczy najlepiej konflikt ukraiński. Ukraińcy zdołali w dużej mierze zniwelować rosyjską przewagę militarną, wykorzystując w kreatywny sposób technologie dotychczas stosowane w domenie cywilnej: od cywilnych dronów FPV przez cywilne oprogramowania czy optykę. Są to rozwiązania tanie, lecz skuteczne w niszczeniu sprzętu wartego miliony.

– Obecnie realizujemy w ramach DIANY kilka ciekawych projektów typu dual-use. Chodzi o produkty duńskiej firmy Robotto i greckiej Alpha Autonomy – mówi Małgorzata Chmielewska, ekspertka z Krakowskiego Parku Technologicznego. – Obie firmy opracowały swoje rozwiązania pierwotnie z myślą o zastosowaniach takich jak m.in. inspekcje przemysłowe czy działania w środowisku naturalnym, a dziś coraz mocniej koncentrują się na zastosowaniach wojskowych – tłumaczy ekspertka.

Robotto rozwija technologie, które już są testowane w warunkach bojowych w Ukrainie. Chodzi o bezzałogowce potrafiące działać bez nawigacji GPS lub w warunkach utrudnionej bądź zerwanej łączności z operatorem. Z kolei Alpha Autonomy pracuje nad rojami mikrodronów zdolnych do autonomicznego poruszania się w budynkach i innych trudno dostępnych przestrzeniach.

– Drony i systemy bezzałogowe zrewolucjonizowały współczesne pole walki, ale ja uważam, że Świętym Graalem producentów wojskowych i wyzwaniem przyszłości są systemy antydronowe, a więc tanie rozwiązania, które pozwolą klasycznemu i drogiemu, ciężkiemu sprzętowi, takiemu jak czołg czy bojowy wóz piechoty, działać skutecznie – podkreśla płk Marcin Szymański, emerytowany oficer Wojsk Specjalnych i ekspert z FORT-u Kraków.

Przykładem technologii antydronowej rozwijanej obecnie pod Wawelem jest produkt szwedzkiej firmy AegisX, która opracowała przenośne wykrywacze dronów wykonane z komponentów popularnych w przemyśle samochodowym. Z kolei brytyjska firma Arcani Systems rozwija sieci mikrofonów zdolnych do wykrywania charakterystycznych dźwięków dronów. Tego typu sensory można szybko rozmieścić w terenie, tworząc lokalną „bańkę” ochronną wokół obiektu lub jednostki.

Dobroczynna DIANA

– Przewagę na współczesnym polu bitwy uzyskuje ten, kto potrafi jak najszybciej wdrożyć innowacje. Dzisiaj czas ich zastosowania powinien być liczony w tygodniach od momentu opracowania, nie miesiącach czy latach – mówiła kilka dni temu podczas konferencji poświęconej realizacji NATO DIANA w Polsce Izabela Albrycht, ekspertka z AGH.

Dlatego właśnie NATO stawia na akcelerację. Firmy, które przejdą gęste sito selekcji, zyskują mocne wsparcie instytucjonalne, naukowe i biznesowe. – Nie muszą być to wcale wyszukane nowe technologie. Często chodzi o integrację rozwiązań i optymalizację kosztową – tłumaczy Albrycht. – Na zmieniającym się dziś dynamicznie polu bitwy często tanie, elastyczne rozwiązania znajdują zastosowanie – dodaje ekspertka.

W obecnej edycji natowskiego programu na ponad 3 tys. chętnych firm do DIANY zakwalifikowało się 150, w tym trzy polskie: Vidoc Security Lab, Quantum Quest, Perf Drone Systems. Każdy start-up, który dołączy do DIANY, może liczyć na 100 tys. euro, ale także na akcelerację, a więc przyspieszenie wdrażania, wsparcie naukowe, eksperckie, możliwość testowania sprzętu w warunkach laboratoryjnych i poligonowych oraz kontakty z dużymi grupami zbrojeniowymi i przedstawicielami wojska.

O tym, jak w praktyce działa DIANA, we wcześniejszej edycji programu przekonała się polska firma Revobeam. Opracowała ona radiowy system chroniący komunikację między dronem a jego operatorem tak, aby nie została ona zakłócona przez system antydronowy wroga. Pomysł jest prosty i niebywale skuteczny.

Zamiast anten z wiązką dookólną, a więc z tak samo silnym sygnałem w każdym kierunku, Revobeam wprowadził antenę pozwalającą formować wiązkę sygnału w jednym kierunku, „wyciszając” te, z których pochodzą wrogie zakłócenia. Dzięki temu zagłuszanie komunikacji operatora z dronem jest niemożliwe albo znacznie utrudnione. Za to dron FPV może podlecieć bliżej przeciwnika, np. jego czołgu wyposażonego w system antydronowy.

– Nasze anteny można montować już na małych dronach FPV. Założenie było takie, żeby była to technologia tania, bo na rynku są podobne rozwiązania, ale za dziesiątki tysięcy dolarów, a nasze ma kosztować kilkaset dolarów – mówił podczas konferencji o realizacji DIANY Mateusz Rzymowski, szef i współzałożyciel Revobeam.

Jak dodał, przed przystąpieniem do programu jego firma była praktycznie nieznana na rynku zbrojeniowym. Dziś współpracuje z podmiotami polskimi, a także rozwija działalność za granicą. Głównym rynkiem jest Ukraina, ale polski start-up rozwija kontakty także m.in. w Estonii i Wielkiej Brytanii.

Pierwszy program DIANA pod okiem polskiego akceleratora, czyli FORTU Kraków, zakończy się w czerwcu. Wtedy ruszy nabór start-upów do kolejnej edycji. Polskie firmy, które chcą zyskać natowskie „przyspieszenie”, będą akcelerowane za granicą. Mogą jednak zwrócić się do FORTU Kraków, który wspomoże je wiedzą ekspercką i proceduralną w skutecznym przystąpieniu do DIANY.

Marcin Moneta

autor zdjęć: SGWP

dodaj komentarz

komentarze


Leopard, czyli zwycięstwo na ostatniej prostej
Celne oko strzelców z „armii mistrzów”
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Zbrojeniówka wchodzi do Raciborza
Bursztynowy wstrząs
Australijską armią będzie dowodzić kobieta
Terytorialsi wspierają służby w powiecie biłgorajskim
Adaptacja i realizm
Sprzęt wojskowy i technologia na PGE Narodowym
Czołgi poszły w las
Polsko-irlandzkie rozmowy o współpracy
Wypadek w PKW UNIFIL
Bieg ku pamięci bohaterów
Nowe zasady finansowania szkolenia żołnierzy-medyków
Kluczowe 30 dni
Wicepremier apeluje o jedność
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Wyścig Stalina
Od cyberkursu po mundurówkę
Premier: Polska zbuduje armadę dronową z Ukrainą
Czekając na czołgi
Pościg Leopardów
Srebro dla AWL-u w grach wojennych
Syndrom Karbali
Rumuni rozdzielają środki z SAFE
Mundury noszą ludzie
Generał Chmielewski na czele cyberwojska
Kosmiczne oko armii
Jest nowy szef BBN
Młodzi mechanicy pojazdów specjalnych
Strykery w akcji
Początek wielkiej historii
Świat się zbroi na rekordową skalę
Silniki do Abramsów będą serwisowane w Dęblinie
Więcej strzelnic w powiecie
Zmiana resortowych planów: jeszcze więcej OPW
Mosty nad Narwią
Nowe łodzie wojsk specjalnych
NATO i USA o Iranie
WOT będzie szkolić pracowników Orlenu
WAM coraz bliżej Łodzi
Cenckiewicz rezygnuje z szefostwa BBN
Systemy antydronowe poszukiwane
Zbrodnia bez kary
Ostrosz zamiast Mureny
Zbrodnia i kłamstwo
Natarcie w deszczu
„Kryzys” na AWL-u
Kurs „Piorun” – prawdziwy sprawdzian morale
Marynarz w koreańskim tyglu
Medale żołnierzy w pływaniu, biegach i chodzie
Nauki i nauczki z Afganistanu
Groźny incydent w Libanie
Lekcja 3 Maja
Rzeźnik w rękach GROM-u
WOT z Kraśnika i Zamościa walczy z żywiołem
Edukacja na potrzeby nowej fabryki rakiet
Sześć medali żołnierzy w sportach walki
SAFE staje się faktem!
„Końca cywilizacji” w Iranie na razie nie będzie
Powrót WAM-u
Medyczne centrum w Krakowie
Szef MON-u na Defence24 Days
Rosyjskie myśliwce przechwycone nad Bałtykiem

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO