moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Rosyjska marynarka wojenna – upokorzona i w odwrocie

Problemy, jakie ma Rosja nie tyle z dominacją, co z dotrzymaniem kroku innym państwom, jeśli chodzi o zdolności prowadzenia operacji morskich, zaczęły narastać w ciągu ostatniego roku i to w lawinowym tempie. Atak na Ukrainę 24 lutego tego roku obnażył wątłe możliwości słynnej Floty Czarnomorskiej, coraz bardziej problematyczna staje się też obecność rosyjskich sił morskich na Bałtyku.

Pierwszą dotkliwą porażkę rosyjska marynarka wojenna poniosła w działaniach na Morzu Czarnym w czasie obecnej fazy wojny z Ukrainą, tj. po 24 lutego 2022 roku. Pomimo stosunkowo szybkich postępów sił lądowych na południowym odcinku frontu, przekroczenia Dniepru i zajęcia Chersonia, rosyjskie siły morskie nie były w stanie zrealizować operacji desantowej (choćby o skali taktycznej), która pozwoliłaby na wsparcie działań w pobliżu Mikołajowa, nie mówiąc już o Odessie – mieście kluczowym dla ukraińskiego eksportu i całej gospodarki.

Kryzys na Morzu Czarnym

Powodów takiego stanu rzeczy było kilka, jednak najważniejszym z nich było dobre przygotowanie Ukrainy do zwalczania okrętów przeciwnika. Choć Siły Morskie Ukrainy (WMS – Wojenno-Morskie Siły Ukrainy) straciły większość swojego potencjału okrętowego w 2014 roku w wyniku aneksji Krymu i nie były w stanie go odbudować w ciągu kolejnych ośmiu lat, to Ukrainie udało się opracować i wdrożyć do służby własne pociski przeciwokrętowe typu „Neptun” (prawdopodobnie co najmniej jeden dywizjon, składający się z sześciu wyrzutni, każda zdolna do odpalenia czterech pocisków). To w sposób zasadniczy ograniczyło możliwości działania rosyjskich sił morskich, a najlepszym świadectwem skuteczności „Neptunów” okazało się zatopienie krążownika „Moskwa” w kwietniu 2022 roku.

Wkrótce potem potencjał WMS Ukrainy został wzmocniony dostawami amerykańskich pocisków „Harpoon”, odpalanych z wyrzutni lądowych, co jeszcze bardziej utrudniło działania Rosjanom. Z kolei pod koniec października 2022 roku ukraińska marynarka wojenna była w stanie przeprowadzić skuteczny atak z użyciem bezzałogowców nawodnych na okręty rosyjskie operujące w pobliżu Sewastopola. Skutkiem tego było uszkodzenie, być może poważne, co najmniej dwóch okrętów, w tym fregaty rakietowej „Admirał Makarow”. Warto zauważyć, że Flota Czarnomorska posiada jedynie trzy jednostki tego typu (z czego jedna znajduje się na Morzu Śródziemnym i nie ma możliwości powrotu na Morze Czarne) – co za tym idzie, można przypuszczać, że obecnie strona rosyjska ma na tym akwenie tylko jeden zdolny do działań okręt tego typu.

Ograniczenie możliwości ofensywnych rosyjskiej marynarki wojennej na Morzu Czarnym okazało się kluczowe dla Ukrainy. Umożliwiło m.in. odzyskanie kontroli nad Wyspą Wężową, zajętą w pierwszych dniach wojny, a co za tym idzie (był to jeden z wielu, ale istotny czynnik) wynegocjowanie i podpisanie porozumienia w sprawie eksportu zboża z Ukrainy przez cieśniny tureckie do krajów Afryki i Bliskiego Wschodu. Co prawda Moskwa ogłosiła, że zrywa porozumienie po wspomnianym ataku na okręty w pobliżu Sewastopola, jednak szybko się przekonała (co uświadomiła jej Turcja), że nie ma możliwości skutecznego zablokowania ruchu jednostek transportujących zboże z ukraińskich portów. Zmusiło to Rosjan – zaledwie po kilkudziesięciu godzinach – do powrotu do umowy zbożowej. Nie był to bynajmniej koniec porażek. Także próby wzmocnienia zgrupowania okrętów na czarnomorskim akwenie przez jednostki Floty Oceanu Spokojnego, w tym krążownik rakietowy „Wariag” (tego samego typu co zatopiona „Moskwa”) spełzły na niczym, wobec zablokowania przez Turcję drogi przez Bosfor i Dardanele. Słabość rosyjska – zarówno wojskowa jak i polityczna – uniemożliwiły jakiekolwiek rozważanie przełamania tej blokady, co należy uznać za głębokie upokorzenie rosyjskiej Marynarki Wojennej.

Bałtyk morzem wewnętrznym NATO?

Jednym z ubocznych skutków rosyjskiej inwazji na Ukrainę było rozpoczęcie procedury akcesji do NATO przez Finlandię i Szwecję, które dotąd zachowywały neutralność. Oba państwa złożyły już wnioski i ich dołączenie do struktur Sojuszu jest najpewniej tylko kwestią miesięcy. Oznacza to między innymi, że do Paktu Północnoatlantyckiego przystąpią dwa państwa posiadające znaczący potencjał wojskowy i zdolności obronne także w zakresie prowadzenia operacji na morzu.
Powyższy scenariusz, jak się zdaje nieunikniony, będzie oznaczał dla Rosji poważne problemy na Bałtyku. Obecnie i tak ma ona bardzo ograniczony dostęp do tego akwenu, bo zaledwie w dwóch miejscach: poprzez Zatokę Fińską oraz obwód kaliningradzki. Oba te „okna” są łatwe do izolowania lub zablokowania. Kaliningrad jest otoczony terytoriami krajów NATO: Polski i Litwy, jego linia brzegowa jest dość krótka i znajduje się tam faktycznie jedna baza morska (Bałtijsk). Jeszcze bardziej skomplikowana jest sytuacja Rosji w Zatoce Fińskiej, nad którą położony jest Sankt Petersburg i baza morska w Kronsztadzie. Po wejściu Finlandii do NATO będzie to obszar właściwie pod pełną kontrolą sił Sojuszu; dość wspomnieć, że już obecnie działania blokadowe są ćwiczone przez sojuszników w krajach nadbałtyckich, m.in. z udziałem Marynarki Wojennej RP, w tym Morskiej Jednostki Rakietowej. Rosyjska Flota Bałtycka ma potencjał znacząco mniejszy od flot państw NATO w regionie: dysponuje 6–7 jednostkami nawodnymi, z których tylko część reprezentuje w miarę współczesny poziom technologiczny (są to korwety klasy Stierieguszczij, projektu 20380). Potencjalnie poważniejszym wyzwaniem dla państw NATO w wypadku zagrożenia konfliktem mogą być działania okrętów podwodnych FR.

Co prawda Rosja ma jeszcze (najsilniejszą) Flotę Północną, jednak możliwości jej operowania na Bałtyku są niemal zerowe wobec konieczności pokonania Cieśnin Duńskich; z kolei na Morzu Północnym i Norweskim oraz na Atlantyku zdecydowaną przewagę mają państwa Sojuszu, tym bardziej, gdy weźmiemy pod uwagę potencjał US Navy.

Perspektywa: dalsza erozja rosyjskich zdolności

Przyjęło się sądzić, że Rosja (a wcześniej ZSRR) jest potęgą lądową i faktycznie jest w tym twierdzeniu sporo racji. Marynarka wojenna to ten rodzaj sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej, który jest najbardziej problematycznym i najbardziej zapóźnionym pod względem głównych państw NATO. Co więcej, wobec poniesionych strat i braku możliwości ich szybkiego uzupełnienia (zwłaszcza wobec sankcji obejmujących dostawy podzespołów niezbędnych do produkcji zbrojeniowej), przepaść technologiczna pomiędzy siłami morskimi NATO i Rosji będzie się szybko pogłębiać.

Poza krążownikiem „Moskwa”, rosyjska Flota Czarnomorska straciła po 24 lutego 2022 roku także kilka lub nawet kilkanaście innych jednostek różnych typów, głównie kutrów desantowych i podobnych im małych okrętów przeznaczonych do różnych zadań pomocniczych. Obecnie zdolności Rosji na tym akwenie ograniczają się faktycznie jedynie do przeprowadzania ostrzałów pociskami manewrującymi „Kalibr”, a i to w bezpośrednim sąsiedztwie własnych portów, w obawie przed atakami pociskami „Neptun” czy „Harpoon” (atak dronami z końca października wskazuje, że nawet taka aktywność staje się problemem).

Dla Ukrainy zachowanie dostępu do morza i portów czarnomorskich (Odessa, Mikołajów, Port Południowy, Czarnomorsk itd.) ma znaczenie strategiczne – w dłuższej perspektywie czasowej (tj. po zakończeniu aktywnej fazy konfliktu) pozwala na dość sprawne funkcjonowanie gospodarki, w tym kluczowego dla jej przychodów sektora rolniczego (to kilkanaście procent ukraińskiego PKB). Ale eksport zbóż drogą morską to nie tylko przychody dla Ukrainy, lecz także szansa, by zapobiec klęsce głodu w krajach Afryki i Bliskiego Wschodu. A co za tym idzie – oddalenie groźby niepokojów w tych regionach i kolejnych konfliktów zbrojnych oraz fal uchodźców. Te oznaczałoby również destabilizację sytuacji w Europie – na co zresztą liczyła Federacja Rosyjska, dążąc do sprowokowania takiego właśnie scenariusza.

dr Dariusz Materniak , redaktor naczelny Portalu Polsko-Ukraińskiego polukr.net

dodaj komentarz

komentarze


Donald Tusk: Patrzcie z dumą na polską flotę!
Wicher na morzu
Prezent chodziarki na Święto Wojska Polskiego
Z prądem i pod prąd
Bitwa Warszawska, dzień pierwszy: Armia Czerwona w natarciu
Szef MON: najlepszych nagradzamy awansami generalskimi
Zapraszamy na Święto Wojska Polskiego
Bitwa Warszawska, dzień drugi: Walka wręcz o stolicę
Produkcja pocisków do Patriotów w Polsce i Ukrainie?
Fallschirmjäger przeciwko Polsce
Kartki sercem malowane
Oni strzegą naszego spokoju
Rosną inwestycje w rozwój wojsk obrony cyberprzestrzeni
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
W Sejmie o rosyjskim pocisku
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
Szczyt w Ankarze okiem eksperta
Żołnierze PKW Rumunia ćwiczyli w Bułgarii
SMS-y ostrzegą o zagrożeniu z powietrza
Kolejne ofiary zbrodni wołyńskiej odnalezione
Abordaż z polskim wsparciem
Wicher ochrzczony, jutro stanie na wodzie
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Sojusznicze wsparcie nad Bałtykiem
Ostatnie szlify przed defiladą
Nowi generałowie na święto wojska
Pięć medali młodych strzelców „armii mistrzów”
Flanka pod strażą
Pamięć, która zobowiązuje
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Coraz więcej Alpha Scramble
Zmiana posterunku honorowego – transmisja na żywo
MON i MSZ o szczycie NATO
Kompania dronów zamiast Rosomaków
Święto Wojska Polskiego – transmisja na żywo
Dowódca, który wie szybciej i więcej, wygrywa
Olimpijska pływaczka trenowała jak wojskowy pilot
Generał w niewoli
Szef MON-u na obchodach Święta Wojska Polskiego
Powietrzna defilada
„Wicher” na wodzie
Bitwa Warszawska, dzień trzeci: Triumf w Radzyminie
Nowy ośrodek badań WIML
Gorący lipiec PKW Łotwa
Z ORP „Błyskawica” na trasę Tour de Pologne
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
Łódź centrum serwisowym Apache’y
Legion Medyczny na poligonie
Rekordowe zainteresowanie kursem „Sondy”
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Prezydent: siła narodu jest siłą żołnierza!
Młodzi medycy na poligonie
Wzmocnienie krajowej produkcji amunicji 155 mm
CEPS – strategiczny projekt NATO się rozwija
Próba przed morską paradą
Medale dla żołnierzy i pracowników wojska
Walka, entuzjazm i nadzieja
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Czworo medalistów mistrzostw Europy w żołnierskich mundurach
Pokolenie NATO
Brąz płotkarza na mistrzostwach Europy
Wsparcie ma znaczenie
Azjatycka szansa

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO