moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Krwawy bój Legionów pod Konarami

Przez dziesięć dni, od 16 do 25 maja 1915 roku, bataliony I Brygady Legionów Polskich walczyły pod Konarami. Józef Piłsudski, dowódca brygady, w rozkazie wydanym po zakończeniu walk zauważył: „W najcięższych warunkach żołnierz polski, jeżeli nie może wygrać w boju, to honoru swego bronić potrafi”. W setną rocznicę bitwy pod Konarami o słynnych walkach z udziałem legionistów pisze Tomasz Stańczyk, dziennikarz zajmujący się tematyką historyczną.

W pierwszych dniach maja 1915 roku wojska austriackie i niemieckie przerwały front pod Gorlicami w Galicji. Rosjanie byli zmuszeni opuścić także pozycje w Królestwie Polskim, by uniknąć okrążenia swoich armii. Odcinek frontu nad Nidą, który utrzymywała I Brygada, opuścili 11 maja. 16 maja, po przejściu około osiemdziesięciu kilometrów, żołnierze I Brygady stanęli przed rosyjskimi oddziałami pod Konarami. Rosjanie mieli dogodne warunki do obrony. Teren był nierówny, pocięty jarami i wąwozami.

16 maja 2 pułk mjr. Leona Berbeckiego nacierał na Włostów i Swojków. Pułk zajął tę drugą wieś, a także Kaczyce. Pluton podporucznika Tunguza-Zawiślaka wziął 40 jeńców i zdobył 2 karabiny maszynowe.


Nazajutrz Rosjanie dokonali przełamania na odcinku zajmowanym przez oddziały austriackie. Dlatego też Piłsudski był zmuszony wydać rozkaz cofnięcia się żołnierzy na linię Koprzywianki. Jednak podczas całego boju pod Konarami dowódca I Brygady był w dużej mierze ubezwłasnowolniony. W raporcie bojowym wysłanym do dowództwa 4 Dywizji Austriackiej stwierdzał: „Pułkownik Mietzl dał mi niedwuznacznie do zrozumienia, że nie życzy sobie, bym dowodził mymi batalionami”.

W następnych dniach toczyły się ciężkie walki o wzgórze i las pod Kozinkiem. „Po obu stronach tego miejsca w ciągu następnego dnia przeginały się krwawiące skrzydła bitwy, samo zaś ono stało się jednym wielkim grobem, nad którym krakały wrony i pryskał grad żelaza” – pisał oficer I Brygady Juliusz Kaden-Bandrowski w „Bitwie pod Konarami” wydanej w 1915 roku.

19 maja V batalion kpt. Kazimierza Herwina-Piątka zaatakował wzgórze koło Kozinka, zdobył je, lecz zaatakowany z flanki, wobec przeważających sił wroga, nie był w stanie utrzymać wzgórza. Śmiertelnie rany został wówczas Herwin-Piątek, jeden z najlepszych oficerów I Brygady, który stał na czele oddziałów strzeleckich wkraczających w sierpniu 1914 roku do Kielc.

21 maja legioniści nacierali na okopy rosyjskie pod Kozinkiem i na samą wieś. Poległ wówczas porucznik Mikołaj Sarmat-Szyszłowski, zginęło także kilkudziesięciu żołnierzy jego kompanii.

Tamtego dnia w lesie kozinkowskim walczył III batalion kpt. Wacława Scaevoli-Wieczorkiewicza. Jego sytuacja była niekorzystna, gdyż w pobliskim lesie płaczkowickim skapitulował batalion austro-węgierski. Legioniści na rozkaz dowódcy 1 pułku ppłk. Edwarda Śmigłego-Rydza, ustępując przed przytłaczającą przewagą wroga, musieli wycofać się z pozycji. Następnego dnia wraz z Węgrami ponownie zaatakowali Kozinek, zdobywając las i wzgórze. Pozycji tych z powodu przewagi wroga nie mogli jednak utrzymać.

„Atak na las kozinkowski nie dopiął celu, bo na prawo od III batalionu nie udało się honwedom walczącym z niezmierną brawurą uczynić oskrzydlenia od północy. W ataku tym III batalion zda się pewną śmierć szturmujący, nie rozkruszył się, opanował najzupełniej teren tak podstępnych pełen niespodzianek, nie cofnął się przed siedmiu karabinami maszynowymi, obsiewającymi front atakujących i przyczynił się kapitalnie do tego, że wyczerpany nieprzyjaciel następnej nocy cofnął się” – pisał Kaden-Bandrowski.

23 i 24 maja 2 pułk i batalion 1 pułku nacierały na Przepiórów i Kamieniec, ponosząc spore straty. Legioniści trwali jednak na pozycjach, dopóki dowódca pułku nie wydał rozkazu odwrotu, wymuszonego także słabszą postawą honwedów.

25 maja 2 pułk walczył o Kamieniec, zdobył las i wziął jeńców. Tamtego dnia zakończył się bój pod Konarami. Walki były bardzo krwawe. 39 oficerów i 655 szeregowych zostało zabitych lub rannych. Wśród tych ostatnich był dowódca jednego z plutonów, Stefan Rowecki, przyszły dowódca Armii Krajowej.


W rozkazie wydanym 5 czerwca 1915 roku w Konarach Józef Piłsudski dziękował szczególnie III batalionowi. „W najcięższych moralnie warunkach zachował się po bohatersku, znacząc obficie każdy krok swą krwią własną i wroga. Rozkazem niniejszym wyrażam wszystkim oficerom i żołnierzom tego batalionu głęboką wdzięczność w imieniu całego oddziału, za dowód, że w najcięższych warunkach żołnierz polski, jeżeli nie może wygrać w boju, to honoru swego bronić potrafi”.

W boju pod Konarami legioniści nie mogli osiągnąć powodzenia z powodu zbyt wielkiej przewagi wroga, a także słabej postawy oddziałów austro-węgierskich i dezercji pułku złożonego głównie z Czechów.

Piłsudski chwalił także II batalion za „niespożytą siłę moralną” przy nieudanym natarciu na Przepiórów. W rozkazie dowódca I Brygady wyróżnił dziesięciu oficerów, podoficerów i szeregowców. Szczególną pochwałę otrzymał mjr. Śmigły-Rydz. „Wziąwszy na siebie zadanie, najczęściej nieodpowiadające ani jego stopniowi, ani zdolnościom, nie tylko sam nie wytrwał na stanowisku, niezwykle przykrym pod względem moralnym, lecz złożył w bojach o lasek kozinecki nowe dowody niezwykłego męstwa i spokoju przy największym niebezpieczeństwie. Majorowi przede wszystkim przypisuję, że III batalion nie ugiął się przy spełnieniu zadania przewyższającego znacznie siły moralne przeciętnego żołnierza”.

Bój pod Konarami został upamiętniony na tablicach Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie.

W 1929 roku w Górach Pęchowskich sąsiadujących z lasem kozinkowskim wzniesiony został obelisk z napisem: „Bohaterskiej pamięci Legionistów poległych w bitwie pod Konarami stoczonej w 1915 roku pod wodzą Józefa Piłsudskiego”. Wokół obelisku powstał cmentarz, na który ekshumowano żołnierzy I Brygady poległych pod Konarami. Spoczywa tam prawdopodobnie 112 legionistów. Po 1945 roku cmentarz  pozbawiony opieki niszczał. Zatarły się zarysy grobów. Na przełomie lat 80. i 90. XX wieku cmentarz został odnowiony.

Zdjęcia pochodzą z przedwojennej „Ilustrowanej Kroniki Legionów Polskich”.

Tomasz Stańczyk
dziennikarz zajmujący się tematyką historyczną, redaktor miesięcznika „Historia Do Rzeczy”. Był współtwórcą dodatków historycznych „Rzeczpospolitej”.

dodaj komentarz

komentarze


Fińska misja Jastrzębi i Bielików
Litwini z polskimi Gromami
NATO wzmacnia wschodnią flankę
Hegseth odznaczył polskiego generała
Rosyjskie myśliwce przechwycone nad Bałtykiem
Marsz prawdę ci powie
MON o priorytetach rozbudowy Wojska Polskiego
Biało-czerwona na Monte Cassino
U pancerniaków „Wakacje z wojskiem” już się rozpoczęły
Powitanie F-35 z Polską
Florecista i kajakarka na pucharowym podium
Bez zmian w emeryturach
Merops nad Ustką
Europejski myśliwiec przyszłości w rozsypce
Wielka gra na ukraińskim froncie
Szef MON-u: Gloryfikacja UPA nie do przyjęcia
Żandarmi wojskowi świętowali w Lublinie
SGWP: jest plan zakupu kolejnych F-35
Wsparcie ma znaczenie
Pierwszy raz! Polskie Apache’e otwierają ogień
Za sterami Husarza
Natowskie manewry na Bałtyku
„LibertyCity 2026”, czyli gotowi do walki
Zmienił się dowódca, misja DORSZ pozostaje ta sama
Pierwsze ćwiczenia Husarzy jeszcze w tym roku
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Sierż. Mateusz Sitek. Chłopak, który marzył o wojsku
Polsko-tureckie rozmowy o przemyśle zbrojeniowym
Zagraniczni kadeci na szkoleniu w Karkonoszach
Drugi dom efów
Jak hartują się przyszli specjalsi OSŻW
Śmierć w sercu Azji
Czerwieńsze będą…
Groźny incydent w Libanie
Pływacy „Czarnej Dywizji” znów najlepsi
Polska SAFE, czyli inwestycje w bezpieczeństwo
Kraków zaprosił weteranów
Równanie z „Iksem”
Rosyjski dron uderzył w Rumunii
ASzWoj – uczelnia wielu pokoleń
Marokańczyk podejrzany o zabójstwo sierż. Sitka
Wojskowy ratunek dla cywilnego szpitala
F-35 – nowa jakość, która ciągle się rozwija
Holenderskie Patrioty zostaną dłużej w Jasionce
Sojusz kontra drony
Kosiniak-Kamysz u marynarzy z 8 Flotylli
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Nowy Grot zatwierdzony
Sołtysi uczą się działań antykryzysowych
Szef MON-u o wzmożonych działaniach dezinformacyjnych
Koszykarskie widowisko
Jego ofiara – nasza pamięć
Wyjątkowy przelot polskich F-35
Polskie szkolenie na AH-64 trwa
Generał z cienia
Wojsko wykonało misję. Chora studentka jest już w kraju
Studia z obrony granic
Polski wkład w operację „Overlord”
Strzeleckie pożegnanie z Goździkami
Husarze dla mieszkańców Polski
Rekordowy XII Ćwierćmaraton Komandosa
Co dalej z orderem Zełenskiego?
Przemysł dla bezpieczeństwa morskiego
Śledztwo w sprawie „snajperskiego safari”
Terytorialsi i gwardziści z USA odpierają atak

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO