ŚCIEG GENERALSKI

Na poligony zawsze wyjeżdżał uzbrojony w maszynę do szycia.

Kiedy spaceruje ulicami Bydgoszczy i widzi żołnierza w niedopasowanym mundurze, za każdym razem ma ochotę podejść i namówić go do wykonania niezbędnych poprawek: skrócenia lub wydłużenia spodni czy dopasowania góry.

„Nie znoszę, kiedy żołnierz źle wygląda”, przyznaje Jan Czajkowski. „Po tylu latach szycia i przerabiania mundurów mam to we krwi. Nie może być tak, że jeden ma na berecie stopnie naszyte pod takim kątem, a drugi pod innym. Do tego, żeby wszyscy mieli je umieszczone w taki sam sposób, służy wzornik, który mam pod ręką. Żołnierz ma wyglądać elegancko. Czasem trzeba coś poszerzyć lub zwęzić. Mundur musi być lekko dopasowany. Najważniejsze są obwód klatki piersiowej, pasa, długość spodni i wzrost. Resztę dobry krawiec dopasuje”.

Wojskowy krawiec uważa, że ubranie świadczy o człowieku: „Jeśli ktoś nie dba o siebie, to i o mundur nie zadba. Dlatego na pierwszy rzut oka rozpoznaję, który z żołnierzy przywiązuje wagę do elegancji”.

Jan Czajkowski krawiectwem zainteresował się już w rodzinnym domu w Chodeczu pod Włocławkiem. W drugiej połowie lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku pracował w Spółdzielni Odzieżowej we Włocławku, z której trafił do Wojskowego Przedsiębiorstwa Handlowego w Bydgoszczy. Jako krawiec zatrudnił się w jednostce ochraniającej sztab.

„Szyliśmy mundury wyjściowe, jeszcze takie z haftkami przy kołnierzu”, wspomina. „Przód musiał być elegancko usztywniony. Tak jest zresztą do dziś, choć zmieniły się materiały. Szyliśmy dla wszystkich żołnierzy. Pierwszy mundur generalski poprawiałem dla generała Zygmunta Huszczy, dowódcy Pomorskiego Okręgu Wojskowego w latach 1956–1964”.

Czajkowski jeździł na poligony z maszyną do szycia i prowadził polowe magazyny depozytowe. Wspomina ćwiczenia „Odra–Nysa 1969”, które odbywały się pod Szczecinem. Współpracował wtedy z rezerwą. Kiedy było trzeba, przyszywał urwane w okopach guziki, zszywał rozerwane spodnie czy wymieniał uszkodzone albo bardzo pobrudzone kurtki mundurowe. Na wywabianie plam ma swoje sposoby Zawsze używał do tego benzyny lub płynu do mycia naczyń, ale uważnie, by nie powstały zacieki.

Pamięta czasy, kiedy z jednostki przy ulicy Zygmunta Augusta w Bydgoszczy do pralni przy ulicy Toruńskiej jeździło się wozem zaprzężonym w konie.

Wymiary generałów

Od 1968 roku pracował razem z kolegą, Janem Dominiczakiem, który odszedł na emeryturę w 2004 roku. Kiedy do Bydgoszczy przyjeżdżał Wojciech Jaruzelski, zatrzymywał się w tak zwanej willi generalskiej przy dzisiejszym Muzeum Wojsk Lądowych. Dominiczak wspomina, że generał zawsze witał się i żegnał z pracownikami, którzy pełnili służbę z żandarmerią. Krawcy mieli dyżury, żeby wyprasować jego mundur albo przyszyć obluzowany guzik. Nowego odzienia dla Jaruzelskiego jednak nigdy nie uszył. Bywało, że w tamtych latach w Bydgoszczy pojawiali się również radzieccy generałowie, wtedy Jan Dominiczak musiał być na miejscu w pełnej gotowości.

„Zawsze znałem wymiary generałów i gdy ktoś z magazynu pytał mnie, jaki mundur nosi któryś z nich, to podawałem je z pamięci”, mówi Jan Czajkowski. Gdyby komuś zatem wypadł niezapowiedziany wyjazd, to magazyn mógł wydać mu mundur od ręki.

„Bardzo dobrze żyłem z generałem Wojciechem Barańskim, a generał Zbigniew Blechman nadal do mnie zagląda”, wylicza Jan Czajkowski. „Pracowałem też dla generała Zbigniewa Zalewskiego. Generał Tadeusz Bazydło to bardzo porządny człowiek, zresztą podobnie jak generał Zbigniew Głowienka. Generałowi Chyle natomiast szyłem bryczesy, które były potrzebne podczas mianowania oficerów lub podoficerów”. Dziś krawcy nie potrafią uszyć takich spodni, ale pan Jan do dziś zachował wykroje (tak zwane modełko). „Przerabiałem też mundury generałowi Zygmuntowi Dulebie, który był znakomitym dowódcą”, dodaje.

Szczególnie życzliwie krawiec wspomina generała Fryderyka Czekaja, ponieważ to on rozpoczął remonty koszarowców w 1 Pomorskiej Brygadzie Logistycznej w Bydgoszczy. Generałowi Mieczysławowi Cieniuchowi uszył dwie pary spodni, ale jeszcze w czasach jego służby w Pomorskim Okręgu Wojskowym w Bydgoszczy.

Krawcy pracowali nie tylko na potrzeby żołnierzy najwyższych stopniem. Często szyli dla kompanii reprezentacyjnej.

„Przed uroczystościami czy wyjazdami do Warszawy trzeba było dopasować długość płaszczy, żeby nikt się nie wyróżniał, kiedy kompania stała w szyku”, przypomina krawiec. „Orkiestra Pomorskiego Okręgu Wojskowego też musiała prezentować się nienagannie: dopasowane mundury i równe płaszcze. Kiedyś obowiązywały jeszcze zwężane spodnie – tak zwane narciarki. W takich kompania jeździła do Warszawy”.

Damski szyk

Kobiety w armii Jan Dominiczak powitał bez uprzedzeń, ale wojskowa rozmiarówka nie nadążyła za kobiecymi sylwetkami. Niedawno do pana Jana przyszła szczupła żołnierka, która dostała z magazynu spodnie na metr osiemnaście w pasie. Trzeba było je rozpruć i uszyć od nowa…

Czasem szyje paniom spódnice wyjściowe (obowiązkowo 12 centymetrów za kolano), choć – jak przyznaje z uśmiechem – jeśli któraś ma ładną figurę, to skraca do ośmiu centymetrów. Na razie nie trafiła się jeszcze żołnierka w ciąży, dla której musiałby przerabiać mundur.

Choć Jan Czajkowski ma 75 lat, nadal jest proszony o pomoc przy dopasowywaniu mundurów. „Taki mistrz krawiectwa to skarb”, podkreślają żołnierze. „Grzechem byłoby nie skorzystać z jego usług”.

Od czasu do czasu pojawia się zatem w 1 Pomorskiej Brygadzie Logistycznej w Bydgoszczy.

„Czuję się dobrze, a mundurów do poprawek nie brakuje”.

Wprawdzie generałowie najczęściej szyją swoje mundury w Warszawie, ale poprawki zostawiają wprawnemu oku i rękom pana Jana.

„W wojsku szyłem ponad pół wieku i już nie wyobrażam sobie pracy w cywilu”, mówi krawiec. „Nie wypuszczę od siebie niezadowolonego klienta”, zapewnia. „Mam swój zawodowy honor. Wszystko musi być starannie uszyte lub poprawione. Robota – czy dla szeregowego, czy generała – musi być zrobiona terminowo i dobrze.

Roman Laudański

autor zdjęć: Roman Laudański





Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO