Potężna i dobrze wyposażona armia to w dzisiejszych czasach za mało. Silne, odporne na różnego rodzaju ataki i sytuacje kryzysowe musi być bowiem całe społeczeństwo.
Od walki to jest wojsko, może policja. Ja jestem tylko zwykłym mechanikiem samochodowym. Po co miałbym zgłaszać się na szkolenia w armii? A potem jeszcze się okaże, że trafię na jakieś wojskowe listy i w razie wojny wyślą mnie na front”, tak pomysł uczestnictwa w dobrowolnych szkoleniach „wGotowości” w grudniu skomentował jeden z moich znajomych. Dyskusja nie była łatwa, bo mojego rozmówcy nie przekonywały żadne argumenty.
Tymczasem wcale nie chodzi o to, by z cywilów budować przyszłe kadry na front – sprawa jest dużo poważniejsza. Polsce potrzebne są zarówno dobre i liczne rezerwy dla wojska, jak i sprawne, odpowiednio zorganizowane społeczeństwo, które będzie sobie w stanie poradzić podczas różnego rodzaju kryzysów: zdrowotnych, gospodarczych, klimatycznych, społecznych oraz wobec zagrożenia militarnego. Aby jednak obywatele skutecznie stawiali opór dezinformacji, nie ulegali manipulacji i operacjom wpływu, muszą być właściwie przygotowani. I właśnie takie przekonanie leży u podstaw rządowego programu dobrowolnych szkoleń „wGotowości”, w których do końca 2025 roku pod okiem żołnierzy uczestniczyło około 16 tys. Polaków.
To poważne przedsięwzięcie, dlatego też w pierwszym w 2026 roku wydaniu miesięcznika „Polska Zbrojna” skupiamy się na kwestiach związanych z budowaniem odporności społecznej. Piszemy o tym, że za przetrwanie państwa w sytuacjach kryzysowych odpowiedzialni są nie tylko żołnierze, ale w ogóle wszyscy obywatele oraz instytucje publiczne. Za przykład stawiamy Finów, Szwedów i Bałtów, pokazujemy też, co dobrego w tym obszarze dzieje się nad Wisłą. Sprawdzamy, czego nauczyli się Polacy podczas pilotażowych szkoleń „wGotowości”, i pytamy pomysłodawców projektu o jego kontynuację w 2026 roku. Wiemy już, że program dla cywilów będzie nadal realizowany. I jest to dobra wiadomość dla wszystkich tych, którzy nie zdążyli się zapisać na edycję pilotażową – w tym także i dla mnie.
Redakcja „Polski Zbrojnej” nie chce jednak być tylko obserwatorem inicjatyw oferowanych przez rząd i resort obrony – chcemy także dołożyć swoją cegiełkę do budowania odporności społecznej Polaków. W nowy rok wchodzimy więc z nowym przesłaniem i nową kampanią społeczną „Fake Off”. W świecie nieprawdziwych obrazów, filmów tworzonych przez sztuczną inteligencję i szerzącej się dezinformacji – stawiamy opór fake newsom. Chcemy, by nasi czytelnicy, a wśród nich żołnierze Wojska Polskiego, mieli pewność, że „Polska Zbrojna” to rzetelne źródło informacji. Będziemy towarzyszyć naszym żołnierzom podczas szkoleń, operacji wojskowych i misji. Zajrzymy na poligony, do wojskowych uczelni, będziemy śledzić dla Was modernizację techniczną i zmiany w prawie. Opiszemy to, co dzieje się na świecie, i pokażemy nowinki technologiczne.
Otwieramy 2026 rok – zostańcie z nami!
