WOT sprawdzał się w Nowej Dębie
Dziś strzelaliśmy ze wszystkiego, co mamy w swoim wyposażeniu, począwszy od Grotów, indywidualnego wyposażenia żołnierza, skończywszy na Javelinach, Warmate’ach i moździerzach oraz broni snajperskiej – mówił gen. Krzysztof Stańczyk, dowódca wojsk obrony terytorialnej, po zakończonych zajęciach na poligonie w Nowej Dębie. Uczestniczyło w nich ponad pół tysiąca terytorialsów.
Foto: WOT
Terytorialsi i gwardziści z USA odpierają atak
Strzeleckie pożegnanie z Goździkami
„Bursztynowy Obrońca ‘26”: trening działań połączonych
