moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Selekcja do Agatu: odpadli pierwsi kandydaci

Pięciu kandydatów na specjalsów odpadło w pierwszym dniu selekcji do Agatu. Byli nieprzygotowani fizycznie, nie potrafili pracować z mapą i kompasem – tłumaczą instruktorzy. W Bieszczadach o spełnienie swoich marzeń walczy pozostałych 14 mężczyzn. Za nimi cały dzień marszu na azymut i kolejna, zimna noc w środku lasu – relacjonują reporterki polska-zbrojna.pl.



Wcześnie rano kandydaci na żołnierzy wojsk specjalnych spotkali się z instruktorami i od razu dostali zadanie: marsz na azymut. – Od tej pory mapniki, kompasy i ołówki macie zawsze pod ręką! – przestrzegał jeden z instruktorów. Niestety, nie wszyscy byli gotowi do takiej pracy. – Wystarczyło zajrzeć do internetu, poczytać, by wiedzieć, że to istotny punkt selekcji. Zresztą nie bez powodu kazaliśmy im zabrać mapniki i kompas – dziwi się Zachar, szef Grupy Szkolenia Bazowego Agatu. – Nie radzą sobie z kompasem, bo to ludzie z ery GPS-u – tłumaczy Bodzio, jeden z instruktorów.

Prowadzący selekcję są jednak cierpliwi. Wyjaśniają, podpowiadają, dają wskazówki kandydatom. Jeśli ktoś słucha uważnie, może nauczyć się podstaw topografii. – Jasne, dajemy szansę. Tego można się przecież nauczyć. Jeśli widzimy, że kandydat dobrze rokuje, jesteśmy mu w stanie pomóc i przeprowadzić bardzo szybki kurs topografii – przyznaje Bodzio. Gorzej, gdy nauka źle idzie i mimo tłumaczeń kandydaci po raz kolejny nie potrafią wskazać na mapie określonych przez instruktora punktów. Ten rzuca wtedy raz po raz: – Robimy pompki! Jestem jak lekarz, zniosę każde wasze cierpienie!


Wreszcie mężczyźni ruszają w 35-kilometrowy marsz przez Bieszczady. – Podałem im współrzędne punktu, do którego mają dotrzeć. To ich sprawa, jak to zrobią. Mogą wybrać wytyczone szlaki lub iść na przełaj – mówi Bodzio. Kandydaci sami muszą zdecydować, czy lepiej iść asfaltem, dokładając na przykład 5 kilometrów drogi, czy krótszą, ale trudniejszą trasą na przełaj. Przy czym podejmują decyzje samodzielnie, co nie oznacza, że maszerują w pojedynkę (indywidualne marsze będą na późniejszym etapie).

Instruktorzy cały czas ich obserwują i oceniają ich decyzje. Od czasu do czasu dyscyplinują piechurów. Gdy ze sobą rozmawiają, dostają karę: dodatkowe pompki i przysiady. Jeśli są zbyt wolni, trenerzy podkręcają tempo i każą przez kilka kilometrów biec, nie maszerować. – Nie chodzi o to, by ich zamęczyć już na pierwszej górze, ale by sprawdzić ich wydolność – tłumaczy Bodzio.

Podczas marszu odpadają pierwsi kandydaci. – Nie ma się co oszukiwać, zawaliłem. Byłem za słabo przygotowany fizycznie, od początku nie dawałem rady. Potem nie doszedłem na czas do umówionego miejsca – przyznaje Paweł, jeden z tych, którzy nie przeszli selekcji. Czy podejdzie do niej jeszcze raz? – Tak. Teraz wiem, że muszę postawić na treningi w górach, ćwiczyć dłużej – zapowiada.


Zdaniem instruktorów, na błędach ludzi, którzy odpadają z selekcji, inni powinni się czegoś nauczyć. Na przykład tego, że sprawdzian kandydatów odbywa się w górach, więc trenować do niego warto w podobnych warunkach, a nie na płaskim terenie. – A jeśli nie ma możliwości trenowania w górach, można wchodzić choćby po schodach – radzi jeden z trenerów.

W sumie pięciu osobom zabrakło sił, umiejętności albo woli do dalszej walki. Karol dzięki sprawdzianowi w Bieszczadach uświadomił sobie, że nie tego szukał. Stracił więc motywację. – Zdałem sobie sprawę, że służba w wojskach specjalnych jest nie dla mnie. Rezygnuję i na selekcji już się nie pojawię – mówi.

– Nawet jeśli fizycznie dają radę, to jednak głowa pracuje najbardziej, nie mięśnie. Kiedy jest motywacja, łatwiej zdobyć się na wielki wysiłek. Brak motywacji jest równoznaczny z zakończeniem selekcji – tłumaczy psycholog. Obserwuje kandydatów i pomaga podczas bieszczadzkiego testu. – Wszystkie kary, nagrody i zadania nie służą motywowaniu kandydatów, lecz sprawdzeniu ich reakcji na stres i jak pracują w grupie – dodaje psycholog.


Wieczorem kandydaci stawiają się w wyznaczonym przez instruktorów miejscu. Jeszcze rano sądzili, że 35 kilometrów to nie jest wyzwanie, ponieważ byliby w stanie przejść dłuższą trasę. Teraz przyznają, że trudne było wszystko: od pracy na mapach, przez wysiłek fizyczny, po utrzymanie motywacji. Chcieliby się już położyć w śpiworach, ale instruktorzy mają do nich jeszcze kilka pytań. Między innymi o to, skąd pochodzi nazwa Agat, kiedy powstała ta jednostka specjalna i jakie dziedziczy tradycje. – Kiedy starasz się o pracę, wypadałoby wiedzieć, w jakiej firmie, prawda? – komentuje Zachar.

Kolacja poprawia zmęczonym mężczyznom nastroje. Żartują, że daliby wiele, by obejrzeć mecz Legii Warszawa z Realem Madryt. Co z tego, że przegrany. – A poza tym? Jest dobrze. Wytrwamy do końca! – zapewniają. Jeszcze przynajmniej przez dobę będzie ich czternastu.

Magdalena Kowalska-Sendek, Ewa Korsak

autor zdjęć: Michał Niwicz

dodaj komentarz

komentarze


Pomorze ma potencjał
Agencja Uzbrojenia 2.0 będzie promować polski przemysł obronny
Nowa odsłona Wizjera
„Polski Semtex”, czyli wybuchowa oferta Łukasiewicza i Nitro-Chemu
Premiery MSPO ‘26: system Gladius 2
Zobacz nowoczesny sprzęt polskiego wojska
Powstanie „Agencja Uzbrojenia 2.0”
„Zielona lista” już za miesiąc
Battalions of the Future
Donald Tusk: Patrzcie z dumą na polską flotę!
Prezydencka wizyta na MSPO
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Z prądem i pod prąd
Mazurek Dąbrowskiego dla pływaczki „armii mistrzów”
Polska stal dla K2PL
Nowy Warmate i Gladius 2. Premiery Grupy WB na MSPO 2026
Wybuchowe szkolenie podchorążych z WAT-u
„Horyzont” przedłużony
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Antydronowe ponczo z Polski
Homar-K coraz bardziej polski
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Od Warmate po F-16. Pokaz możliwości Wojska Polskiego
PZL Mielec w planach MON-u
Rośnie liczba domniemanych aktów sabotażu
Saperzy z Ukrainy potrzebują wsparcia
Najpierw poligon, potem studia
Walka w dwóch światach
Pomerania Has Potential
Drony i czołgi, czyli nowa jakość prowadzenia działań
Eksportowy Rosomak
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Wystartował MSPO 2026
Musimy zostać zauważeni
Gorący lipiec PKW Łotwa
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Terytorialsi wykonywali pomiary dla naukowców z PAN-u
Nowości z „Łucznika”
Polska wzmacnia ochronę nieba
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
PZL P.11c – Pościgowy taran!
PGZ stawia na eksport
Armaty do Rosomaków i Borsuków z HSW
Polonizacja coraz bardziej oczywista
Przeciwlotnicy i terytorialsi w Brzesku
Bezzałogowy myśliwiec przyleci z Polski?
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Pancerna premiera HSW
Flanka pod strażą
„Wielka ucieczka” okiem historyka
Jest kompromis w sprawie rekompensat za broń dla Ukrainy
„Zielona lista” to przełom w przepisach mundurowych
Wojskowe MMA dla terytorialsów
Oręż przeciw dronom
Wspólne manewry taktyczno-ratownicze
Kolejny incydent z udziałem rosyjskiego samolotu
Abordaż z polskim wsparciem
Po medale na nartorolkach i w kajaku
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Rekordowa licytacja „Kasku weterana”
Pod okiem Chronosa
Kadeci będą uczyć się obsługi dronów
Wyrok po tragedii w Krzekowie
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Grupa WB i Kongsberg będą rozwijać morskie bezzałogowce
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Toczki na miny, radary na granicę
Kanada i Polska stawiają na współpracę obronną
Ciężki BWP z Huty Stalowa Wola
Zbrojeniówka coraz mocniejsza
Miliardy dolarów na modernizację polskiej armii
PIAP HUNTeR w nowej odsłonie na MSPO

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO