moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
„Wisła”? Nic na siłę!

W ostatnich 25 latach polski przemysł obronny zamiast się rozwijać, stopniowo ograniczał zatrudnienie i zmniejszał liczbę swoich produktów. Efektem tego jest zagrożenie, że przy tak szerokim planie modernizacji technicznej jak dzisiaj – mówiąc kolokwialnie – zadławi się – mówi Bartosz Kownacki, wiceszef MON odpowiedzialny za zakupy sprzętu i uzbrojenia. O wyzwaniach modernizacyjnych z wiceministrem rozmawiał Krzysztof Wilewski.

Czy rzeczywiście ustalenia audytu „Planu modernizacji technicznej na lata 2013–2022” są tak porażające, jak sugeruje minister Antoni Macierewicz?

Zdecydowanie nie wyłania się z nich dobry obraz naszej armii ani działań poprzedniego kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej. Podobnie jest, niestety, w przypadku instytucji zaangażowanych w modernizację oraz jeśli chodzi o polski przemysł obronny.

Korupcja?

Też, ale nie tylko. Istotnym problemem jest brak szerszego spojrzenia na programy modernizacyjne i nieudolność, czego najlepszym dowodem są trwające latami przetargi. Poprzednią ekipę oceniam z perspektywy ośmiu lat. Nawet jak zmieniał się premier czy minister obrony narodowej, to przecież nadal rządziła ta sama opcja polityczna. Koalicja Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego miała więc osiem lat, aby znaczną część programów modernizacyjnych zrealizować i dziś chwalić się ich efektami. Niestety, nie kojarzę takiego kluczowego programu w polskim przemyśle, który zostałby w tym czasie zapoczątkowany i doprowadzony do końca. My zamierzamy działać zdecydowanie inaczej. Zależy mi na tym, abym za cztery lata, kiedy będzie kończyła się moja kadencja, mógł powiedzieć, że program, którego realizacji się podjąłem, został skończony i daje efekty.

Minister Antoni Macierewicz mówił wręcz o korupcyjnej siatce w MON i że kierujecie te sprawy do prokuratury. Ile ich było? Kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt?

Kilkanaście. O szczegółach, ze względu na informacje niejawne, nie mogę mówić. Zdradzę jedynie, że sporo zastrzeżeń dotyczy roli Żandarmerii Wojskowej w ściganiu przestępstw. Natomiast z przykładów podejrzeń o niegospodarność urzędników w MON wymienię sprawę nieracjonalnego przydzielania nagród, które często sięgały kilkudziesięciu tysięcy złotych, mimo iż beneficjenci niczym szczególnym się nie zasłużyli. Nie może być tak, że nagrody, które przekraczają roczne zarobki przeciętnego obywatela, przyznawane są ot tak, z urzędu, bo komuś się „należy”.

Za przykład nieudolności w realizacji programów zbrojeniowych minister podawał wyposażenie armii w zautomatyzowane systemy dowodzenia klasy BMS (Battlefield Management System), które wojsko testowało już siedem lat temu na ćwiczeniu „Borsuk 2010” i od tego czasu nie potrafiło kupić. Co obecne MON zamierza zrobić w tej sprawie?

Jeśli chodzi o pozyskanie BMS, to ogłoszony został przetarg i on trwa. Analizujemy obecnie, czy jego warunki gwarantują, że Polska Grupa Zbrojeniowa, mająca być łącznikiem pomiędzy wojskiem a prywatnymi firmami, nie została postawiona jedynie w roli wydmuszki. Chcemy to postępowanie wreszcie rozstrzygnąć i mam nadzieję, że to się stanie w niedługim czasie.

Jaki zatem obraz przemysłu obronnego wyłania się z przeprowadzonego audytu?

Przemysł we współpracy z Ministerstwem ma ogromną lekcję do odrobienia. W ostatnich 25 latach zamiast się rozwijać, produkować coraz nowsze uzbrojenie i sprzęt wojskowy, stopniowo ograniczał zatrudnienie i zmniejszał liczbę swoich produktów. Efektem tego jest zagrożenie, że przy tak szerokim planie modernizacji technicznej jak dzisiaj i możliwej do otrzymania liczbie zleceń nie podoła im, gdyż – mówiąc kolokwialnie – zadławi się. Przy tak ogromnym potencjale drzemiącym w zakładach trzeba umieć na tyle zwiększyć zamówienia, aby stał się on konkurencyjny, otwarty na oczekiwania rynku, tak aby w przyszłości przynajmniej w części uniezależnił się od zleceń z Ministerstwa.

Ale przecież uruchomiono w ostatnich latach sporo prac badawczo-rozwojowych nad innowacyjnymi rozwiązaniami, w tym artyleryjskimi, przeznaczonymi dla żołnierza przyszłości, miały powstać nowe czołgi, BWP, drony.

Uruchomiono, ale co z tego? Firmy dostały z MON pieniądze na badania, które bardzo często stawały się dla nich celem samym w sobie, a nie elementem prowadzącym do sprzedaży produktu. W Polsce prace badawczo-rozwojowe zbytnio się przedłużają – trwają i trwają i końca nie widać. Efekty są mizerne i zakłady zamiast produkować i dawać nowe miejsca pracy zastanawiają się, jak przetrwać kolejny rok.

Czy zaprosimy do projektu BWP inne państwa regionu, grupy Wyszehradzkiej?

Nowy BWP to jest ogromny program, bardzo kosztowny. Jego wartość oscyluje w granicach kilkudziesięciu miliardów złotych. Grzechem byłoby nie wykorzystać potencjału drzemiącego w takim zamówieniu, a co więcej – nie próbować wzmocnić go o kolejne zamówienia z rynków europejskich. Szczególnie w państwach, które tak jak my wycofują technikę postradziecką. Warto zatem rozmawiać choćby z Czechami o wspólnym projekcie, który pozwoli później zdobywać kolejne rynki. Oczywiście druga strona musi mieć świadomość tego, że to Polska – ze względu na wielkość zamówienia dla armii – ma pozycję dominującą.

Kilka tygodni temu był Pan w USA w sprawie programu obrony powietrznej „Wisła”. Jakie są efekty tego wyjazdu?

Do USA pojechaliśmy po to, aby przekazać stronie amerykańskiej, że zakup Patriotów uzależniamy od spełnienia naszych warunków. Możliwe jest, że jeśli nasze warunki brzegowe nie zostaną uwzględnione, w ogóle nie kupimy systemów rakietowych tej klasy. Nic na siłę. Ten program jest, owszem, ważny, ale nie jest to program, który radykalnie, rewolucyjnie podniesie zdolności obronne naszego kraju.

To dlaczego w ogóle chcemy go kupić?

Ponieważ pozwoli nam bronić kilku strategicznych obiektów, miejskich aglomeracji oraz ochroni nas przed atakiem hybrydowym. Wyobraźmy sobie „bunt” w bazie i grupę rebeliantów, która opanowała wyrzutnie. Nierealne? Bardzo realne. I co z tego, że później dany kraj takich żołnierzy złapie i ukarze, a nas przeprosi? Nasze strategiczne obiekty, na przykład Sztab Generalny, Centrum Kryptologii, kluczowa fabryka, zostaną już zniszczone. Na wiele miesięcy pozostalibyśmy zdezorganizowani.

To paraliżująca wizja hybrydowej wojny rakietowej.

Ale również taki scenariusz musimy brać pod rozwagę. Jednocześnie nie możemy się oszukiwać, że te osiem baterii sprawi, iż wszyscy Polacy w kraju będą mogli czuć się bezpiecznie. Nie ma takiej możliwości, musielibyśmy mieć tych baterii nie osiem, a kilka razy więcej.

Jak Pan ocenia obecną ofertę Raytheona i rządu amerykańskiego, szczególnie w zakresie transferu technologii?

Na początku zidentyfikowaliśmy technologie, które chcemy pozyskać. Amerykanie niechętnie podchodzą do ich przekazania. Teraz jest trochę lepiej, ale czeka nas jeszcze długa droga, jeśli w ogóle chcielibyśmy znaleźć korzystne dla Polski rozwiązanie.

Czy argumentem w negocjacjach z rządem amerykańskim w sprawie Patriotów może być stała obecność wojsk amerykańskich w Polsce, czyli baza np. brygady zmechanizowanej?

Tak, to miałoby dla nas ogromne znaczenie. To szansa, że tych osiem naszych baterii byłoby wspartych amerykańskimi systemami. Gdyby taka oferta padła, na pewno bardzo poważnie byśmy ją rozważyli.

Podpisania jakich umów zbrojeniowych możemy spodziewać się jeszcze w tym roku?

Chciałbym, aby została załatwiona sprawa śmigłowców wielozadaniowych, chociaż uważam, że bardziej potrzebne nam są śmigłowce bojowe i dobrze byłoby, żeby one zostały kupione jak najszybciej. Na pewno program samolotów VIP, zupełnie teoretycznie jest to możliwe z „Wisłą”, gdyż Amerykanie oceniają, że podpisanie umowy mogłoby nastąpić od 3 do 4 miesięcy od wysłania LOR (Letter of Request). Być może bezzałogowce – Wizjery i może Gryfy też.

Co z „Narwią”?

Wszystko zależy od programu „Wisła”. Jeśli z niego zrezygnujemy, trzeba będzie zdecydowanie przyspieszyć z programem „Narew”. Jeśli „Wisła” ruszy, to znaczy, że w jej ramach pozyskujemy technologię niezbędną do uruchomienia „Narwi” w oparciu o gospodarkę narodową.

Cały wywiad ukaże się w kwietniowym numerze miesięcznika „Polska Zbrojna”.

rozmawiał Krzysztof Wilewski

autor zdjęć: Krzysztof Żuczkowski

dodaj komentarz

komentarze

~Kasjer
1459330080
~tomek - RIM-162ESSM – oraz jego nowa wersja - są moimi ulubionymi pociskami. Jedna z zalet -oprócz niszczenia okrętów - jest ta, że jako kooperacja łatwiej jest dostępna. Gdyby przy udziale amerykańskich firm udałoby nam się je zintegrować z naszymi radarami to można by wysłać - w razie potrzeby - gotowe systemy Ukrainie. Jeżeli Ukraina podejmie sama walkę z FR bez wywalczenia przewagi powietrznej przez NATO to takie systemy były by zbawienne. Kolejnym atutem jest cena . Może zamiast jednego supernowoczesnego 3 średniej klasy ? To się komponuje w walce z armią masową .. .
4D-A4-83-63
~Kasjer
1459309200
To co pan tam załatwił w tych stanach ? Oby nowa administracja USA nie przyjęła takiego punktu widzenia tz cyt:' Nic na siłę". Szczególnie z panem Trump'em sobie pan nie porozmawia. Co na Iskandery ?
4D-A4-83-63
~tomek
1459241160
Pan miniser to oglądał chyba w Święta Wielkanocne film sensacyjny z 1996 r pt. Twierdza z Sean Connerym i Nicolasem Cagem , dlatego takie wypowiedzi o programie "Wisła" . Cieszę się jednak , że zmieniono wytyczne dla programu Narew i zwiększono jego zasięg do 27 mil morskich czyli ok. 50 km . Będzie można zrealizować projekt PTAKI z WZU Grudziądz. Wykorzystano w nim rakiety RIM-162ESSM – pułap 18 km czyli można zestrzelić myśliwca takiego jak Mig-29 max pułap 18 km . F-16 max pułap 16 km . W poprzednich wymaganiach był zasięg 25 km a jaki pułap??? Czy poprzednie wymagania sytemu OPL Narew były w stanie zestrzelić myśliwca operującego na dużym pułapie -??? Dla przykładu rakieta - VL MICA – pułap 9000 metrów . Nasza stara NEWA S.C. 125- pułap 18 000 metrów.
94-32-C2-5C

Technologie druku 3D dla wojska
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
„Wielka ucieczka” okiem historyka
Współpraca i technologia – rusza „Czarny Obrońca”
Saperzy wzmacniają granicę z Ukrainą
Silniejsza Polska to silniejsze Włochy
Od mikrodronów po daleki zasięg
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
Jest kompromis w sprawie rekompensat za broń dla Ukrainy
Gorący lipiec PKW Łotwa
Krok w krok za Jastrzębiami
Battalions of the Future
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Tajfun doda pewności
Gotowi na wszystko
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Miliardy dolarów na modernizację polskiej armii
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
Robot z Piorunami w Kielcach
Polska i Litwa wspólnie będą badać incydenty z dronami
Prezydencka wizyta na MSPO
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
Z prądem i pod prąd
Abordaż z polskim wsparciem
Kadeci będą uczyć się obsługi dronów
Orlik z nowymi możliwościami
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Wspólne manewry taktyczno-ratownicze
Kanada i Polska stawiają na współpracę obronną
„Horyzont” przedłużony
Radar P-18 PL i Gladius 2 z nagrodami MSPO
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Pokazać ludzki wymiar służby na misji
Geran-5. Rakieta w cenie drona?
Lekarz i żołnierz. Promocja oficerska na WAM-ie
Patriotyzm gospodarczy na MSPO
W Birczy o historii i bezpieczeństwie
Priorytetem WOT jest dziś mobilność
Od Warmate po F-16. Pokaz możliwości Wojska Polskiego
Po medale na nartorolkach i w kajaku
Bezzałogowiec u wybrzeży Polski
Mazurek Dąbrowskiego dla pływaczki „armii mistrzów”
Army Days – by lepiej poznać Wojsko Polskie
Siła lądówki
Putin eskaluje. Tusk: Musimy być gotowi na najgorsze warianty
Testy dronów dalekiego zasięgu. Można je usłyszeć lub zobaczyć
„Nieustraszony orzeł”
Saperzy z Ukrainy potrzebują wsparcia
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Wyróżnienia dla najlepszych
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Autonomia w kosmosie
PZL Mielec w planach MON-u
Drony i czołgi, czyli nowa jakość prowadzenia działań
Polska z tarczą
Flanka pod strażą
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
Wojskowe MMA dla terytorialsów
Hanwha ze statuetką „Dumny Weteran”
PZL P.11c – Pościgowy taran!
Ciężki BWP będzie nosił nazwę Niedźwiedź

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO