moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Estonia przetestowała mobilizację armii

Pod broń powołano dwie brygady piechoty, do boju ruszyło ponad 13 tysięcy żołnierzy. Estońskie wojsko, wsparte oddziałami armii innych państw NATO, ćwiczy obronę swojego kraju. W piątek zakończą się największe w historii tego państwa manewry wojskowe. Bierze w nich udział stu polskich żołnierzy oraz pięciuset z innych krajów Sojuszu.


Scenariusz ćwiczeń „Steadfast Javelin” zakładał, że na północnym zachodzie Estonii wylądował desant obcych wojsk. Postawiona w stan gotowości armia miała powstrzymać pochód przeciwnika w głąb kraju i wyprowadzić skoordynowany kontratak. – Głównym celem ćwiczeń było przetestowanie systemu mobilizacyjnego. Jestem zadowolony z rezultatów tego sprawdzianu – mówi gen. Riho Terras, głównodowodzący estońskich sił obrony.

Armia estońska to około 3200 zawodowych wojskowych i drugie tyle żołnierzy służby zasadniczej. Na potrzeby ćwiczeń „Steadfast Javelin” powołano do wojska także 7 tysięcy rezerwistów, z których utworzono dwie brygady piechoty. Jedna z nich została po czterech dnia rozwiązana, druga wzięła udział w ćwiczeniach razem z wojskami NATO.

Na ćwiczenia prosto z Australii

Stawiennictwo na ćwiczenia przekroczyło oczekiwania armii. Do niektórych pododdziałów zgłosiło się nawet o 10 proc. więcej chętnych niż przewidziano miejsc. – To dowód na gotowość Estończyków do obrony własnego kraju i przykład, jak społeczeństwo wspiera swoją armię, opierającą się na systemie rezerw mobilizacyjnych – mówi gen. Riho Terras.


Jednym z ćwiczących rezerwistów jest Raido Reinsalu, na co dzień mieszkający w Australii 24-letni robotnik budowlany. – Gdy dostałem powołanie na manewry, tak zaplanowałem sobie urlop, by móc wziąć w nich udział – mówi sierżant rezerwy, w czasie „Steadfast Javelin” dowódca załogi 155-milimetrowej haubicy. – Jesteśmy młodym krajem i cały czas musimy budować swoją niepodległość – dodaje młody Estończyk.

Wojsko ćwiczy w mieście

Przeprowadzenie ćwiczeń na taką skalę było ogromnym wyzwaniem dla tak małego kraju jak Estonia. Gdyby chcieć w Polsce zorganizować podobne manewry, pod broń musiałoby zostać powołanych około 200 tysięcy rezerwistów. Z nieoficjalnych informacji wynika, że ćwiczenia kosztowały 6 mln euro. – Mimo to nie słyszałem, by ktoś je krytykował. Obecna sytuacja polityczna sprawia, że Estończycy widzą potrzebę ćwiczenia obrony kraju, dlatego pozytywny stosunek społeczeństwa do manewrów – mówi dr Robert Filipczak, ambasador Polski w Estonii. Zdaniem dyplomaty najlepszym tego dowodem są przyjazne reakcje mieszkańców na widok żołnierzy Sojuszu.


Kontakt ze społeczeństwem jest o tyle łatwiejszy, że wiele epizodów „Steadfast Javelin” jest rozgrywanych poza wojskowymi poligonami. Żołnierze poruszają się drogami publicznymi, wykonują zadania w pobliżu miast i wsi. – Kilka dni temu wizytowałem ćwiczenia jednego z pododdziałów – opowiada gen. Riho Terras. – Z grupą obserwatorów staliśmy na poboczu drogi i obserwowaliśmy przejazd kolumny wojska, w tym dwóch amerykańskich Abramsów. Aby przejść przez jezdnię, czekało obok nas kilka kobiet. Podszedłem i zapytałem, jak im się podoba to, że wojsko jeździ po miasteczku. Panie generale, powiedziały, to wspaniały widok, ale chcemy więcej czołgów. Ja też bym chciał, odpowiedziałem – dodaje szef armii. Przypomnijmy, że estońska armia nie ma w wyposażeniu ani jednego czołgu.

Polacy też bronili Estonii

W ćwiczeniach brali udział również polscy wojskowi. – Wystawiliśmy 102-osobowy komponent, składający się z żołnierzy 21 Bazy Lotnictwa Taktycznego, 8 Koszalińskiego Pułku Przeciwlotniczego oraz 3 Brygady Rakietowej – mówi gen. bryg. Michał Sikora, inspektor rodzajów wojsk z Dowództwa Generalnego. Polacy, którzy dzisiaj zakończyli swój udział w „Steadfast Javelin”, stacjonowali w bazie lotniczej w Amari.


– Cztery samoloty Su-22 wykonywały zadanie bezpośredniego wsparcia walczących wojsk lądowych. Współpracowaliśmy z lotnikami ze Stanów Zjednoczonych, latającymi na samolotach A-10 Thunderbolt II oraz z Brytyjczykami na myśliwcach Hawk – mówi ppłk Artur Patelak, dowódca polskiego komponentu uczestniczącego w ćwiczeniach „Steadfast Javelin”. Zadaniem przeciwlotników była natomiast obrona bazy. Żołnierze, wyposażeni w przeciwlotnicze rakietowe wozy bojowe Osa, stację radiolokacyjną NUR 22, zautomatyzowane wozy dowodzenia Łowcza – Rega oraz sprzęt zabezpieczenia technicznego realizowali to zadanie wspólnie z niemieckim pododdziałem.

„Steadfast Javelin 2015” to trzecie ćwiczenia w Estonii, w których brali udział Polacy. – Rozpoczęliśmy już rozmowy o przyszłorocznym szkoleniu. Estończycy chcą, byśmy przysłali na nie, obok pododdziału lotniczego i przeciwlotników, także komponent rozpoznawczy. Nie wykluczam, że tak się stanie – mówi gen. Sikora.

MC

autor zdjęć: mjr Michał Romańczuk, Estońskie Siły Obrony

dodaj komentarz

komentarze

~Kowalski
1431577140
Tak powinno być też u nas... porządna obrona terytorialna i rezerwy, a nie "przedszkole" dla armii jakim jest NSR...
3A-21-8F-02

Bój na cyberpoligonie
DiBaX ‘26 – eksperymenty dla rozwoju NATO
Powrót do wojska, pytania o emeryturę
Więcej FlyEye dla polskich żołnierzy
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
AWL uruchomi centrum badawcze z Koreańczykami
Constans historii
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Promień nie do zniesienia
Grecki test współdziałania
Napastnik z nożem? Co robić, podpowiada ekspert
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Srebro światowego czempionatu dla polskiej zapaśniczki
Bombowiec na dnie Bałtyku
Gorący lipiec PKW Łotwa
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Generał z cienia
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Żołnierska pamięć na wieki
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Unijne miliony na amunicję krążącą
Kolejne Kraby w Czarnej Dywizji
Kolejne OPW w przyszłym roku
Więcej niż rehabilitacja
Kolejne sukcesy „armii mistrzów”
Nigdy nie zostawiamy swoich
Bałtyk do głębi
Flanka pod strażą
Miliardy z SAFE dla polskich firm zbrojeniowych
Prezydent na RBN-ie
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
SkyGuardian w styczniu
„Horyzont” przedłużony
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Przyszłość AI w wojsku
‘Blind’ Sees More
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Ratunek pod ogniem
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
MON dementuje informacje o braku pilotów F-16
Traszki do zadań specjalnych
MON zmienia system gotowości obronnej
Modułowe schrony i zdalne koparki
Szkolenia przed „Orką”
Jelcze, Rosomaki i czołgi ze Śląska z mniejszym CIT
Nowe Rosomaki tym razem w Poznaniu
Podoficer po nowemu
Polska i Wielka Brytania umacniają strategiczne partnerstwo
Abordaż z polskim wsparciem
Ćwiczenia „koalicji chętnych” w Polsce
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Leopardy atakują z zarośli
„Tarcza Wschód” – bezpieczne granice i odporność społeczna
Bursztynowa Dywizja obroniła prymat w boksie
Modelowy test na poligonie
Bazy F-16. O kulisach służby opowiadają dowódcy
Kolejne MiG-i-29 polecą do Ukrainy

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO