moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Niepowtarzalność 1918

Od podpisania traktatów rozbiorowych, które wymazały I Rzeczpospolitą z mapy Europy, dla Polaków rozpoczął się czas walki i starań o odzyskanie niepodległości. Kolejne powstania kończyły się klęskami, ale przypominały światu o sprawie polskiej. W końcu wybuchła wielka wojna i w ciągu kilku lat zmieniła wszystko. 11 listopada 1918 roku Polska odrodziła się po 123 latach zaborów.

Pierwsza wojna światowa była niespotykaną na taką skalę tragedią dla większości biorących w niej udział państw. Doświadczyli jej również mieszkańcy polskich ziem – niszczonych i eksploatowanych bezpardonowo przez walczące na niej armie. Lecz te ciężkie chwile zostały zepchnięte w cień przez jeden – podstawowy i najważniejszy – fakt: odzyskanie niepodległości. Wielka wojna w latach 1914–1918 z dzisiejszej perspektywy to dla sprawy polskiej niezwykle korzystny splot wydarzeń. Między nimi natomiast najistotniejsze były kolejne klęski militarne trzech zaborców Polski, idąc chronologicznie: Rosji, Niemiec i Austro-Węgier.

Należy pamiętać jednak, że niepowodzenia na froncie, choć mocno zachwiały pozycją mocarstwową tych państw, nie były do końca rozstrzygające. Zaborcy mieli jeszcze na tyle sił, by utrzymać Polaków w ryzach. Dopiero wybuch całej serii rewolucji – zwłaszcza w Rosji – doprowadził do rozsadzenia policyjno-wojskowego aparatu państwowego. To spowodowało wycofanie się okupantów z polskich ziem, następnie dało szansę na ich połączenie w jednolity organizm państwowy i odrodzenie Rzeczypospolitej. Profesor Józef Buszko celnie zauważył, że „w ciągu długich lat niewoli narodowej na przestrzeni XIX wieku zdarzało się niejednokrotnie, że poszczególne państwa zaborcze przegrywały wojny, nigdy jednak sprawy tak się nie ułożyły, ażeby pokonane zostały wszystkie trzy w tak krótkim czasie”. Tę szansę – od razu zaznaczmy – Polacy wykorzystali po mistrzowsku.

Lata praktyki

Polski ruch niepodległościowy po całej serii klęsk mógł wreszcie jesienią 1918 roku poszczycić się ogromnym sukcesem: błyskawicznym podporządkowaniem politycznym niemal połowy przyszłego państwa polskiego i rozpoczęciem „z marszu” walki o jego wschodnie i zachodnie rubieże, co także osiągnięto dość szybko, bo do roku 1921.

Nie udałoby się tego dokonać, gdyby w Polakach nie tliła się – mimo przeciwności i zwątpień – nadzieja odzyskania niepodległości. Tym „zapalnikiem”, który rozniecił ogień wolności, byli strzelcy i legioniści Józefa Piłsudskiego, następnie żołnierze wszystkich formacji tworzonych z myślą o Niepodległej – Legionu Puławskiego, korpusów polskich w Rosji, Legionu Bajończyków, dywizji syberyjskiej i wreszcie Błękitnej Armii we Francji.

Często podkreśla się, że w porównaniu z walczącymi na froncie armiami były to niewielkie formacje i nie miały większego znaczenia na froncie. To błędne podejście, gdyż ich rola była przede wszystkim polityczna, a nie militarna (także stosunkowo liczna i nowoczesna Błękitna Armia wchodziła do walki pod sam koniec wojny). Już sama obecność w okopach żołnierzy z orłem na czapce świadczyła, że sprawa polska jest wciąż żywa. Geniusz Piłsudskiego polegał na tym, że jeszcze przed wybuchem wojny zastawił na zaborców pułapkę. Sztabowcy austriaccy i niemieccy, godząc się na formowanie u swego boku Legionów Polskich, sami podważali „nienaruszalne” przymierze trzech cesarzy, by imię Polski było przekreślone raz na zawsze. Car Rosji, widząc, że jego cesarscy „kuzyni” tworzą „polską armię”, to samo zaczął czynić w Kongresówce, a ponieważ był sojusznikiem aliantów zachodnich, ci także nie mogli przejść nad sprawą polską obojętni.

Odpowiedni ludzie

Gra Piłsudskiego była piekielnie niebezpieczna. W razie wygranej państw centralnych nie tylko skończyłby się sen o wolności, lecz także jego Legiony na Zachodzie byłyby postrzegane tylko i wyłącznie jako pomagierzy Niemców i Austriaków. Gdyby na froncie wschodnim zdecydowany sukces odniosła Rosja, to fakt walki Polaków po stronie jej wrogów miałby jeszcze gorsze konsekwencje. Car mógłby uznać, że „za karę” nie pozwoli na żadną autonomię w Kongresówce i na zdobytych ziemiach. Z pewnością na Zachodzie nie byłoby zbyt głośnych protestów…

Na szczęście pasjans (którego Piłsudski był wielkim miłośnikiem) ułożył się po naszej myśli. Zaborców dotykały kolejne plagi, a w końcu runęły i ich monarsze trony. I tu wielkość Piłsudskiego, a za nim kolejnych Ojców Niepodległości nie ograniczała się tylko do rozgrywki na arenie międzynarodowej. W październiku 1918 roku, kiedy jeszcze wszystko się ważyło, wśród Polaków zarysowały się wyraźnie podziały polityczne: konserwatyści, narodowcy, ludowcy i socjaliści zaczęli tworzyć własne ośrodki polityczne, a co za tym idzie – marzyć o niepodzielnej władzy w przyszłym państwie. To były niebezpieczne miraże, co na szczęście rozumieli tak różniący się politycznie ludzie, jak Roman Dmowski, Wincenty Witos, Ignacy Daszyński i oczywiście Józef Piłsudski.

Józef Piłsudski na Kasztance przyjmuje defiladę Wojska Polskiego na placu Saskim 11.XI.1926.

Piłsudski też stał się człowiekiem, wokół którego zebrali się wszyscy polityczni adwersarze, zrozumiawszy, że nie czas na doraźne spory, kiedy marzenie o niepodległości może się stać rzeczywistością. Zwolnienia z Magdeburga byłego komendanta Legionów domagała się zarówno lewica, jak i prawica. Autorytet Piłsudskiego był w narodzie niepodważalny i ogromny, co zauważono również we Francji. Komendant wrócił do Warszawy 10 listopada, a już następnego dnia Rada Regencyjna ofiarowała mu naczelne dowództwo wojsk polskich. I w tym tkwi ogromne znaczenie 11 listopada 1918 roku. W dniu, w którym Niemcy, uznawszy swą klęskę na froncie zachodnim, podpisali zawieszenie broni, polska armia zyskiwała wodza, który miał ją prowadzić do zwycięskiej walki o granice odrodzonej Rzeczypospolitej. W swym „Pierwszym rozkazie do Wojska Polskiego” Piłsudski pisał między innymi:

„Żołnierze!

Obejmuję nad wami komendę w chwili, gdy serce w każdym Polaku bije silniej i żywiej, gdy dzieci naszej ziemi ujrzały słońce swobody w całym jej blasku. Z wami razem przeżywam wzruszenie tej godziny dziejowej, z wami razem ślubuję życie i krew swoją poświęcić na rzecz dobra Ojczyzny i szczęścia Jej obywateli”.

Tak rozpoczęła się niepodległość.

Bibliografia:

Cz. Brzoza, Polska w czasach niepodległości i drugiej wojny światowej (1918–1945), Kraków 2001
J. Buszko, Od niewoli do niepodległości (1864–1918), Kraków 2000
J. Piłsudski, Wybór pism, Wrocław 1999

 

 

 

Z okazji Narodowego Święta Niepodległości przygotowaliśmy specjalne wydanie „Polski Zbrojnej”.

 


Mecenasami jednodniówki są Polska Grupa Zbrojeniowa SA i Polska Fundacja Narodowa.

 

 

Zapraszamy do lektury!

 

 

 

 

  

Piotr Korczyński

autor zdjęć: Adam Dulęba/Wikipedia, NAC, Wikipedia

dodaj komentarz

komentarze


Defendery dla najlepszych z najlepszych
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
FPV po polsku
Rój dronów wesprze walkę z okrętem podwodnym
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Saperzy wzmacniają granicę z Ukrainą
Leopardy pokonały rzekę
„Horyzont” przedłużony
Army Days – by lepiej poznać Wojsko Polskie
Abordaż z polskim wsparciem
Lockheed Martin o polskim programie dotyczącym F-35
Czołgi K2 będą naprawiane w Poznaniu
Czołgi, drony i... Francuzi
Bezpieczeństwo wspólnym mianownikiem
Flanka pod strażą
Po medale na nartorolkach i w kajaku
Białorusini ćwiczą przy granicy z Polską
Belma na MSPO: tu rozmowy zamieniają się w projekty
Kolejni gunnerzy na horyzoncie
Pamięć o amerykańskim bohaterze
Samorządy filarem odporności państwa
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
„Czarny obrońca” zabytków
Silniejsza Polska to silniejsze Włochy
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Wojskowe MMA dla terytorialsów
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
Geran-5. Rakieta w cenie drona?
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Więcej Czarnych Panter w Braniewie
Z prądem i pod prąd
Polski pocisk 155 mm coraz bliżej
Jak przetrwać kryzys?
Strażnicy lotniska
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Współpraca i technologia – rusza „Czarny Obrońca”
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Koniec okularów w służbie?
Defender dla StormRidera, C-Obry i QGebo
„Nieustraszony orzeł”
„Czarny obrońca” na Bałtyku
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Żołnierze z medalami w kurash
Polska w koalicji antybalistycznej
Bezzałogowiec u wybrzeży Polski
Cios w plecy
Polska i Litwa wspólnie będą badać incydenty z dronami
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Gorący lipiec PKW Łotwa
Pokazać ludzki wymiar służby na misji
Lubelscy terytorialsi pomogli ofiarom wypadku
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
Od hełmów po ponczo antydronowe. Wyposażenie osobiste na MSPO 2026
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
PZL P.11c – Pościgowy taran!
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
Gotowi na wszystko
Szkolenia „wGotowości” czyli warto się przygotować
Dron z Bałtyku był uzbrojony

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO