Medialny poligon

Z dr. hab. Andrzejem Koziełem o różnicach między prasą branżową i specjalistyczną, tradycjach pism wojskowych i zmianach, jakie wymusza rynek, rozmawia Małgorzata Schwarzgruber.

 

 

95 lat temu ukazał się pierwszy numer „Polski Zbrojnej”. Mamy bogatą tradycję, ale staramy się dotrzymywać kroku wymogom współczesnego rynku medialnego. Czy nam się udaje? Co sądzi Pan o naszym piśmie?

Z dziennikarskiego punktu widzenia obecna edycja jest ciekawa, gazeta ma dynamiczny charakter, w udany sposób łączy materiał ilustracyjny z tekstem. Publikujecie dużo wywiadów i fotoreportaży. Teksty nie są zbyt obszerne ani przegadane. „Polska Zbrojna” jest propozycją dla odbiorcy, który interesuje się sprawami wojska, ale nie oczekuje specjalistycznych tekstów. Uważam, że z jednej strony jest to udana próba dotarcia do osób zainteresowanych tematyką sił zbrojnych, a z drugiej – utrzymania kontaktu z czytelnikiem wojskowym.

 

Staramy się informować żołnierzy o sytuacji w polskiej armii i na świecie, a cywilom pokazywać, czym się zajmują żołnierze. Jak, według Pana, w praktyce wychodzi nam ten dualizm?

To dość trudne zadanie. Żołnierze zapewne oczekują formuły bardziej specjalistycznej, podczas gdy odbiorca cywilny chce się po prostu dowiedzieć, co dzieje się w wojsku i jakie problemy ma nasza armia. Trudno to pogodzić.

 

Ale jeśli prasa branżowa chce utrzymać się na rynku, musi chyba sprostać temu zadaniu?

Pojęcie prasy branżowej uważam za dwudziestowieczną zaszłość. W polskiej tradycji dotyczyła ona przede wszystkim branż gospodarczych, np. cukrownictwa. W dwudziestoleciu międzywojennym mieliśmy zatrzęsienie takich czasopism. Oddzielną kategorią jest natomiast prasa specjalistyczna, w której pisze się o sprawach fachowych. Na przykład wydawany dzisiaj periodyk „Rzeźnik Polski” jest przykładem czasopisma specjalistycznego branży mięsnej. Używając takiej terminologii, „Polskę Zbrojną” zaliczyłbym do grupy czasopism specjalistycznych zajmujących się szeroko rozumianą tematyką wojskową.

 

Dzieli Pan prasę na branżową i specjalistyczną?

W nowszych typologiach funkcjonuje podział na czasopisma o treści ogólnej oraz czasopisma o treści specjalnej. Ta druga kategoria jest dość pojemna, mieści pisma adresowane do różnych grup zawodowych, środowisk branżowych czy hobbistycznych. W tej grupie są gazety o jeszcze większej specjalizacji, np. wśród czasopism wojskowych znajdują się tytuły kierowane tylko do lekarzy czy kwatermistrzów.

 

Jak daleko sięgają tradycje czasopiśmiennictwa wojskowego?

Ten rodzaj wydawnictw pojawił się jeszcze przed powstaniem prasy periodycznej. Dzieje prasy wojskowej w Polsce zaczynają się w XVI wieku od druków ulotnych, które przygotowywano w obozach wojskowych. Gdy Stefan Batory szedł na Moskwę, tłoczył w swoich obozach takie pisma, niektóre ilustrowane drzeworytami. Pod koniec XVIII wieku było też kilka prób wydawania czasopism wojskowych, z których najciekawszym była „Dekada Legionowa”, pismo Legionów Polskich we Włoszech pod redakcją Cypriana Godebskiego. Za czasów Królestwa Polskiego natomiast gen. Ignacy Prądzyński próbował wydawać „Bellonę”, ale nie zgodził się na to Wielki Książę Konstanty. W okresie zaborowej niewoli nie mieliśmy polskiej armii, ale kiedy odrodziła się ona po 1918 roku, nastąpił gwałtowny i wielokierunkowy rozwój prasy wojskowej: od czasopism społeczno-historycznych po specjalistyczne, jak „Lekarz Wojskowy”, który wychodzi do dziś.

 

Według „Centralnego katalogu czasopism wojskowych” w latach 1918–1939 ukazywało się 288 czasopism wydawanych przez instytucje i organizacje wojskowe (na 531 wychodzących wówczas specjalistycznych tytułów). Skąd tak duża ich liczba?

Taka była reakcja na odzyskanie przez Polskę niepodległości oraz na odrodzenie polskiej armii osławionej zwycięstwem roku 1920 w wojnie z bolszewikami. Rodził się mit wojska, instytucji bez skazy, stojącej ponad politycznymi podziałami. Wtedy też pojawiło się społeczne zainteresowanie armią. Wydawana od 1921 roku „Polska Zbrojna”, początkowo z myślą o podoficerach i oficerach Wojska Polskiego, stała się wkrótce opiniotwórczym dziennikiem czytanym zarówno przez wojskowych, jak i cywilów.

 

Dr hab. Andrzej Kozieł jest historykiem mediów i medioznawcą, pracownikiem naukowym na Wydziale Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Małgorzata Schwarzgruber

autor zdjęć: marek jaśkiewicz





Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Inspektorat Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO