moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

O ludziach, którzy ratują życie

Kiedy kilka lat temu usłyszałam w wojsku hasło „nigdy nie zostawiamy swoich”, pozazdrościłam go żołnierzom. Fajnie byłoby mieć pewność, że koleżanki i koledzy zawsze staną po twojej stronie, że cokolwiek by się działo, możesz liczyć na ich wsparcie. Jednym z tych, którzy odczuli, że te słowa nie są pustym sloganem jest Mariusz „Tasior” Tkaczyk.

„Nigdy nie zostawiamy swoich” – brzmi pięknie, ale im dłużej pracowałam wśród żołnierzy tym częściej spotykałam się z sytuacjami, kiedy to hasło stawało się zupełnie pustym sloganem. W armii, jak w każdej grupie zawodowej, z solidarnością bywa różnie. Tu jednak razi to szczególnie, bo w wojsku niemal bez przerwy mówi się o braterstwie. Tymczasem na skrzynkę odbiorczą fanpage’a „Polska Zbrojna” tygodniowo trafia kilka próśb o wsparcie dla żołnierzy, byłych żołnierzy albo ich dzieci, którzy z różnych powodów potrzebują pomocy. I nie zawsze mogą liczyć na „swoich”.

Kilka razy chciałam nazwać hasło „nie zostawiamy swoich” pustym, ale wiem, że to nie byłaby prawda. Są przecież chłopaki z Formozy, którzy wspierają rodzinę żołnierza, który zginął w wypadku, są żołnierze z 34 Brygady Kawalerii Pancernej w Żaganiu, którzy zbierają pieniądze dla Michała, jest Fundacja Sprzymierzeni z GROM, która m.in. opiekuje się rodzinami poległych żołnierzy, w Lublińcu działa fundacja Wspieram Cicho i Skutecznie, która pomaga m.in. chorym dzieciom żołnierzy, jest Paczka dla Bohatera i Tomek Sawicki, który dwa razy w roku zabiera kombatantów na wakacje! W końcu jest Damian Ligocki, były żołnierz, który postanowił uratować życie (tak, życie!) swojego kumpla z wojska – Mariusza „Tasiora” Tkaczyka.

 

Damiana poznałam dzięki naszemu wspólnemu koledze Grzegorzowi Wydrowskiemu, prezesowi Fundacji Sprzymierzeni z GROM, byłemu operatorowi zespołu bojowego GROM-u, który poprosił żebym nagłośniła jego akcję „1047 dla Tasiora”. Kiedy kilka dni później rozmawiałam z Damianem – organizatorem akcji, nie mogłam wyjść z podziwu dla tego człowieka i jego przyjaciół. Ale od początku: Tasior to kumpel Damiana, który po wypadku motocyklowym jest sparaliżowany. Obaj są byłymi żołnierzami, służyli w różnych jednostkach, „Tasior” w 25 Brygadzie Kawalerii Powietrznej, Damian w 18 Batalionie Desantowo-Szturmowym. Obaj mają za sobą misje w Afganistanie i Iraku. Łączy ich jednak nie tylko wspólna zawodowa przeszłość, ale też niesamowita więź. Tak wyobrażam sobie przyjaźń. Damian opowiedział mi o „Tasiorze”, o tym jak się poznali, jak godzinami opowiadał mu o swojej motocyklowej pasji, a w końcu jak dowiedział się, że Mariusz miał wypadek i jest w bardzo złym stanie. Mówił mi, jak „Tasior” nagle, z samodzielnego, niezależnego faceta, stał się osobą, którą trzeba się opiekować 24 godziny na dobę, jak bardzo przez to cierpiał. „Nie pisz o tym, to zbyt intymne”, upominał mnie, więc i teraz pominę szczegóły.

Powiem tylko tyle, że chyba pierwszy raz w życiu wzruszyłam się podczas dziennikarskiej rozmowy. Damian miał plan – zebrać pieniądze na rehabilitację kolegi, tak by usiadł na wózku i choć w części odzyskał samodzielność. Napisałam tekst o jego akcji i od tego momentu raz na jakiś czas zagadywałam Damiana, jak czuje się „Tasior”, czy jest lepiej, jak idzie rehabilitacja. Okazało się, że pojawiło się światełko w tunelu, bo dzięki rehabilitacji Mariusz powolutku odzyskuje siły, nie tylko fizyczne, ale też psychiczne. Do Damiana dołączały kolejne osoby gotowe pomóc – byli operatorzy GROM-u, Formozy, a także żołnierze 25 Brygady Kawalerii Powietrznej, 18 Batalionu Powietrznodesantowego i Wojsk Obrony Terytorialnej. Zorganizowali nie tylko spływ kajakowy, ale i piknik strzelecki, a teraz (w najbliższą sobotę) bieg ekstremalny w Radomsku. To się nazywa efekt kuli śnieżnej. Wokół „Tasiora” i jego rodziny jest coraz więcej ludzi, którzy mówią: „Jak mamy nie pomóc, przecież to nasz...”. Ale jestem przekonana, że w podobnych sytuacjach zawsze potrzeba kogoś kto będzie pierwszy i krzyknie tak jak Damian: „Nie zostawiamy swoich!”, a później znajdzie czas i siły, by akcja, niczym kula śnieżna, ruszyła i pociągnęła innych.

A żeby nie kończyć tak patetycznie, bo pomaganie to nie wielkie hasła, a działanie, chciałabym poprosić Was o wsparcie dla Mariusza Tkaczyka. Wiem, że potrzebujecie konkretów. Na co zbieramy kasę? Oddam tu głos Damianowi, którego zapytałam co dalej z „Tasiorem”. Odpisał mi tak: „Po cichu liczę, że w tym roku ogarnie wózek, w przyszłym popłynie z nami kajakami Wisłą, a za dwa lata... wystartuje na igrzyskach :)”. To co, drodzy Czytelnicy, przyczynicie się do realizacji tego planu?

Pieniądze dla Mariusza Tkaczyka zbiera Fundacja Sprzymierzeni z GROM. Jeśli chcecie pomóc „Tasiorowi” możecie wpłacić pieniądze na konto: 08 1600 1228 0003 0141 3220 7001, koniecznie z dopiskiem: „nr 041 Mariusz Tkaczyk”.

Ewa Korsak , dziennikarka portalu polska-zbrojna.pl

autor zdjęć: 1047 dla Tasiora

dodaj komentarz

komentarze


Jest nowy szef BBN
Australijską armią będzie dowodzić kobieta
Terytorialsi wspierają służby w powiecie biłgorajskim
Kurs „Piorun” – prawdziwy sprawdzian morale
„Kryzys” na AWL-u
Medyczne centrum w Krakowie
Nowe łodzie wojsk specjalnych
Od cyberkursu po mundurówkę
Strykery w akcji
Edukacja na potrzeby nowej fabryki rakiet
Medale żołnierzy w pływaniu, biegach i chodzie
Powrót WAM-u
Wicepremier apeluje o jedność
Silniki do Abramsów będą serwisowane w Dęblinie
Rzeźnik w rękach GROM-u
Natarcie w deszczu
Kosmiczne oko armii
Wypadek w PKW UNIFIL
Zmiana resortowych planów: jeszcze więcej OPW
Świat się zbroi na rekordową skalę
Sześć medali żołnierzy w sportach walki
Mosty nad Narwią
Czekając na czołgi
Systemy antydronowe poszukiwane
Leopard, czyli zwycięstwo na ostatniej prostej
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Generał Chmielewski na czele cyberwojska
Polsko-irlandzkie rozmowy o współpracy
Adaptacja i realizm
Nauki i nauczki z Afganistanu
Wyścig Stalina
Lekcja 3 Maja
Rumuni rozdzielają środki z SAFE
Groźny incydent w Libanie
Ostrosz zamiast Mureny
Zbrodnia i kłamstwo
Cenckiewicz rezygnuje z szefostwa BBN
Sprzęt wojskowy i technologia na PGE Narodowym
Bursztynowy wstrząs
Zbrojeniówka wchodzi do Raciborza
Premier: Polska zbuduje armadę dronową z Ukrainą
Rosyjskie myśliwce przechwycone nad Bałtykiem
Nowe zasady finansowania szkolenia żołnierzy-medyków
Początek wielkiej historii
Kluczowe 30 dni
Czołgi poszły w las
Celne oko strzelców z „armii mistrzów”
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
WAM coraz bliżej Łodzi
Syndrom Karbali
Mundury noszą ludzie
Szef MON-u na Defence24 Days
Srebro dla AWL-u w grach wojennych
Bieg ku pamięci bohaterów
Polacy w morskiej tarczy
WOT z Kraśnika i Zamościa walczy z żywiołem
NATO i USA o Iranie
Zbrodnia bez kary
Marynarz w koreańskim tyglu
Młodzi mechanicy pojazdów specjalnych
„Końca cywilizacji” w Iranie na razie nie będzie
Pościg Leopardów

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO