Polski przemysł musi być konkurencyjny
19.03.2013, godz. 17:23
A A A

Siła armii jest pochodną kondycji przemysłu i odwrotnie – podkreślał wiceminister obrony Waldemar Skrzypczak podczas otwarcia „Dni Przemysłu 2013”. Tegoroczna konferencja poświęcona była wyzwaniom, jakie niosą ze sobą programy modernizacyjne, zarówno dla Sił Zbrojnych, jak i rodzimej zbrojeniówki.


Już po raz piąty Ministerstwo Obrony Narodowej oraz instytucje odpowiadające w resorcie obrony za zakupy nowego uzbrojenia i sprzętu wojskowego, zorganizowały konferencję poświęconą modernizacji technicznej polskiej armii. Odpowiedzialny za zakupy nowego sprzętu i uzbrojenia wiceminister Waldemar Skrzypczak podkreślał, że ministerstwu zależy na harmonijnej współpracy z polskim przemysłem zbrojeniowym. Nie ukrywał jednak, że rodzime firmy nie mogą wykorzystywać faktu, iż rządowi zależy na lokowaniu zamówień obronnych w Polsce. – Polskie siły zbrojne nie utrzymają polskiej zbrojeniówki, musi ona mieć również towary eksportowe – podkreślał minister. Dodał, że słabością naszych firm jest marketing. – Wielokrotnie miałem okazję obserwować, jak nieporadnie zabiegają o zagraniczne kontrakty. To musi się zmienić – mówił.


Film: DPI MON

Waldemar Skrzypczak poinformował uczestników konferencji, że MON kończy pracę nad nowymi regulacjami prawnymi, dzięki którym zwiększy się efektywność systemu pozyskiwania uzbrojenia i sprzętu wojskowego. Uproszczone zostaną, między innymi, procedury uzgadniania i opiniowania dokumentów merytorycznych. Zmiany obejmą również regulacje normujące wydatkowanie pieniędzy z budżetu.

Uczestnicy konferencji omówili stan realizacji kluczowych programów modernizacyjnych m.in związanych z zakupem śmigłowców, samolotów szkoleniowych AJT, systemów dowodzenia i łączności, czy obrony przeciwlotniczej i rakietowej.

Mogli też obejrzeć sprzęt wyprodukowany przez polskie firmy zbrojeniowe.

  Nahełmowy system celowniczy Orion jako jedyne tego typu rozwiązanie na świecie umożliwia pilotom jednoczesne korzystanie z dziennego i nocnego trybu pracy, dzięki czemu mogą oni latać o każdej porze dnia, w tym także o świcie i zmierzchu. Orion wykorzystuje sztuczną sieć neuronową, która bez przerwy śledzi, gdzie patrzy pilot, dzięki czemu można błyskawicznie otworzyć ogień do wykrytego nieprzyjaciela. System opracowało konsorcjum Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych z Warszawy oraz firm: FAS z Bielsko-Białej, PZL-Świdnik, Zakładów Mechanicznych „Tarnów” oraz Bumar Żołnierz.
     
Szyfrator IP CompCrypt ETA-MIL 10P N7 firmy Enigma jest pierwszym polskim urządzeniem kryptograficznym sieci IP, które spełnia wymagania normy obronnej dla urządzeń grupy N7, określającej parametry techniczne i warunki klimatyczne, w których dane urządzenie musi pracować bezproblemowo. Szyfrator z Enigmy może np. być używany w temperaturach od minus trzydziestu do plus pięćdziesięciu stopni Celsjusza.  
     
  Granatnik rewolwerowy RGP-40 z Bumaru strzela 40-milimetrowymi pociskami na odległość kilkuset metrów i wyposażony jest w sześciostrzałowy magazynek. Pozwala na błyskawiczne unieszkodliwienie przeciwnika.
     
Modułowa zintegrowana kamizelka ochronna z Maskpolu dzięki specjalnym płytom – czołowej i tylnej – zapewnia żołnierzowi ochronę zarówno przed pociskami pistoletowymi, jak i karabinowymi o kalibrze 7,62 mm, czyli amunicją do popularnego kałasznikowa. Kamizelka waży zaledwie czternaście kilogramów.  
     
  Opracowany przez Bumar System SBAO-40 to 40-milimetrowy ręczny granatnik, który dzięki zastosowaniu tzw. lufy wkładkowej można błyskawicznie zmienić w jednostrzałową strzelbę gładkolufową kalibru 12. Żołnierz ma do dyspozycji m.in. pociski z gazem łzawiącym, kule gumowe i drewniane oraz granaty zapalające i kumulacyjno-odłamkowe.

 



O przyszłości polskiego przemysłu zbrojeniowego i współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej rozmawialiśmy z ministrem Waldemarem Skrzypczakiem. Czytaj wywiad na portalu polska-zbrojna.pl.

 

  Wyzbyliśmy się kompleksów

Nie będzie już tak, jak do tej pory, że firmy nie wywiązywały się z zobowiązań, a były przekonane, że i tak armia kupi ich sprzęt, nawet po terminie. Czas przerwać to koło niechlujstwa – mówi Waldemar Skrzypczak, wiceminister obrony narodowej w wywiadzie dla portalu polska-zbrojna.pl.
Krzysztof Wilewski

autor zdjęć: mjr Robert Siemaszko / DPI MON, Krzysztof Wilewski

dodaj komentarz

komentarze

~artur
19.11.2013, godz. 18:50
Ciekawe podsumowanie, podchwytliwe pytania HAARP
79-13-D8-E1
~scoobydoopoznan
20.03.2013, godz. 10:40
cyt:" Dodał, że słabością naszych firm jest marketing" . Jak sprzedać coś co do czego nie ma przekonania własne wojsko? 1. Pierwsze zamówienia powinny odbywać się z MON. -zagranica nie kupi jak nie będzie to w naszej armii 2. Nowy sprzęt wysyłać na misję - wszystkie możliwe , by świat się z nim opatrzył. Ile skorzystała Patia na tym , że Rosomaka pokazywano w Afganistanie. 3 . Wstawić w Andersa wysuwana głowicę elektrooptyczną oraz z 6 SPIKE'ów w tylną część , dopancerzyć i będzie niszczył czołgi lub wstawić Direct Attack Guided Rocket bedzie niszczył BWP lub wstawić moździerz 120 mm z Bofors Strix.
00-B3-ED-57
~HAARP
19.03.2013, godz. 19:08
W Polsce co roku zgłaszanych jest około 50 patentów naukowych, w RFN 13500.RP ma 38 mln ludności i PKB za 2011 około 500 mld $ a Niemcy 82 mln ludności i PKB w wysokości 3 biliony 600 mld $. Nawet przy zachowaniu tych proporcji, jesteśmy lata świetlne w innowacyjności za niemiecką gospodarką! Pytam dlaczego? Niemcy maja jedno określenie-polska gospodarka "Polnische Wirtschaft"!Zgodnie z planami Panów Sorosa, Sachsa i Liptona mieliśmy być tylko rynkiem zbytu i rezerwuarem taniej siły roboczej...aż dziw, że po 1989 roku jeszcze cokolwiek jest w Polsce produkowane jako Made in Poland! Polski przemysł zbrojeniowy, jest jedną z ostatnich gałęzi gospodarki, która jest w stanie wytworzyć i sprzedać wysoko przetworzony zaawansowany produkt na rynkach zagranicznych, ale w każdym cywilizowanym kraju wspiera go usilnie w tym rząd, attache wojskowi czy wojsko i MON wykorzystując sprzęt rodzimej produkcji! Handel bronią jest na tyle patologiczny i upolityczniony, że nie ma właściwie koncernu który by nie miał w swoim dossier, afery łapówkarskiej...tak wygląda marketing na rynku zbrojeniowym!!! Jak w tym światku odnajdują się polscy spece z MON odpowiedzialni za przygotowanie WZTT...na ile są niepodatni na różne lobby...w Polsce nikt nigdy nie jest winny...była Iryda, był Huzar, był Pluszcz, była Loara, był Gawron, był Bielik, był Anders, m.in. kody źródłowe do F-16, okazuje się że był Rosomak, nawet takie posunięcia jak modernizacja Mig-29, (spóźnione i bardzo okrojone z przyczyn ideologicznych), już dawno na bazie bezużytecznych na współczesnym polu walki T-72 można było stworzyć odpowiednik izraelskiego Achzarit, rozwiązując częściowo problem następców BWP-1.Tak jak w 1939 roku polscy piloci latali na PZL P11C, bo się "sprawa rypła" z "Wilkiem" i "Jastrzębiem" czy zakupami zagranicznymi, podczas gdy sprzedawaliśmy Turkom, Grekom czy Bułgarom znacznie lepsze PZL P-24...po co modernizować te 233 czołgi Twardy chociażby do standardu "Malaja", lepiej zamówić kolejną partię Leo II i cieszyć się, że Niemcy pozwolą je pomalować!
1D-07-45-7E
Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Wojskowej
Służby
Zdrowia
Dowództwo Garnizonu Warszawa
Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2012
wykonanie WEBSTRUMENTS.pl z wykorzystaniem CMS webSimple