moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Serbskie Homary i Kryle

Šumadija, odpowiednik naszego Homara, może pociskami o kalibrze 400 mm razić cele oddalone nawet o 300 km. Aleksander i Nora to bałkańskie Kryle, czyli 155 mm haubice na podwoziu kołowym. Pierwsza jest działem z wieżą załogową, druga – z bezzałogową. Nowoczesnymi systemami artylerii rakietowej i lufowej Serbia chce podbić światowe rynki.

Po tym, jak na początku 2000 roku serbski rząd zdecydował o zainwestowaniu znacznych środków w zbrojeniówkę, wskazując jednocześnie jej artyleryjską specjalizację, tamtejszy przemysł obronny ma do zaoferowania broń rakietową i lufową nie tylko dorównującą zachodniej konkurencji, lecz także znacznie tańszą. Bogatą ofertę można było zobaczyć na paryskich targach Eurosatory.

REKLAMA

Serbowie mają się czym chwalić. Państwowy koncern Yugoimport SDPR J.P. oferuje zestawy artylerii rakietowej uzbrojone w 267 mm niekierowane pociski o zasięgu około 100 kilometrów oraz w 400 mm kierowane rakiety o zasięgu około 300 kilometrów. Poza tym armatohaubice na podwoziu kołowym z dwoma typami 155-milimetrowych systemów ogniowych – załogowym i bezzałogowym, 122-milimetrowe moździerze zainstalowane na podwoziu kołowym trzyosiowym oraz 105-milimetrowe na dwuosiowym. I wreszcie przeciwpancerne pociski kierowane o zasięgu około 25 kilometrów, którymi można zwalczać nie tylko czołgi czy transportery, lecz takze cele nawodne.

Serbski pomysł: na Kryla…

Na szczególną uwagę zasługują dwie 155 mm armatohaubice na podwoziu kołowym (rosyjskiego czteroosiowego Kamaza 6560). Wbrew pozorom Nora i Aleksander, bo takie noszą kryptonimy, nie są prostymi odpowiednikami naszej haubicy Kryl, nad którą na zlecenie wojska pracują specjaliści z Huty Stalowa Wola. Mimo podwozia kołowego zdecydowanie bliżej im do polskiego Kraba. Podobnie jak w nim, system uzbrojenia ukryto w wieży. W Norze jest to konstrukcja załogowa – trzy osoby plus kierowca oraz dowódca działa. W Aleksandrze jest to wieża bezzałogowa.

Obie haubice uzbrojone są w taką samą, 155-milimetrową armatę z lufą o długości 52 kalibrów, która umożliwia skuteczne rażenie celów oddalonych o 37 kilometrów (a z użyciem amunicji o wydłużonym zasięgu – prawie 50 kilometrów). Jeśli chodzi o szybkostrzelność, to teoretycznie oba działa są w stanie wystrzelić 6 pocisków na minutę. Jednak to Aleksander wyposażony jest w zautomatyzowany system kierowania ogniem, który umożliwia takie obliczenie nastaw i wielkości ładunków, żeby aż cztery wystrzelone po sobie pociski spadły na cel w tym samy czasie (Multiple Round Simultaneous Impact – MRSI).

Trzeba w tym miejscu podkreślić, że o ile Aleksander to konstrukcja względnie nowa (po raz pierwszy pokazano go publicznie w zeszłym roku), o tyle Nora jest już produktem sprawdzonym. Stanowi bowiem jedynie nieco unowocześnioną (zmodyfikowano podwozie oraz w nieznacznym stopniu wieżę) wersją Nory B-52, którą serbski koncern sprzedał już do Bangladeszu, Kenii, Mjanmy (dawniej Birma) oraz Algierii.

… i na Homara

Drugim system artyleryjskim, którym chwali się koncern Yugoimport SDPR J.P., jest Šumadija, czyli w ogromnym skrócie wieloprowadnicowa wyrzutnia pocisków rakietowych. Podobne uzbrojenie zamierzamy kupić w ramach programu Homar.

Serbski wynalazek umożliwia rażenie celów dwoma typami pocisków. Niekierowanymi o kalibrze 267 mm (Jerina 2) można razić cele oddalone o około 100 kilometrów (rakieta uzbrojona jest w głowicę bojową o wadze około 100 kg). Z kolei pociskami kierowanymi o kalibrze 400 mm (Jerina 1) można atakować obiekty oddalone o około 300 kilometrów. Jerina 1, dysponująca prawie 200-kilogramową głowicą bojową, jest naprowadzana na cel przy użyciu hybrydowego systemu, wykorzystującego zarówno GPS, jak i układ inercyjny.

Przeciwpancerne pociski kierowane

Poza mobilnymi systemami artyleryjskimi serbski koncern oferuje także przenośną artylerię przeciwpancerną. Zaprezentowana w ubiegłym roku po raz pierwszy publicznie rakieta ALAS-C, jest naprowadzana na cel przy użyciu światłowodu, a głowicą bojową o masie około 10 kg (penetracja do 800 mm RHA) można atakować cele oddalone nawet o 25 kilometrów. Mniejsza siostra ALAS-C, o kryptonimie Lorana (długość 1800 mm, podczas gdy ALAS-C – 2300 mm), ma zasięg około 9 kilometrów.

Serbowie nawet nie ukrywają, że głównym odbiorcą ich produktów mają być rynki zagraniczne. Strategia jest prosta – uzbrojenie porównywalne technicznie z zachodnią konkurencją oferują za znacznie mniejsze pieniądze. – Nasz najnowszy transporter opancerzony Lazar 3, który można porównywać z Patrią AMV, jest od niej trzy razy tańszy – przekonywał podczas paryskich targów jeden z pracowników handlowych Yugoimportu.

Obecnie serbska armia liczy około 30 tys. żołnierzy i składa się z dwóch rodzajów wojsk: lądowych oraz lotniczych i obrony powietrznej. Rocznie Serbia przeznacza na armię około 700 mln dolarów. 

Krzysztof Wilewski

autor zdjęć: Krzysztof Wilewski

dodaj komentarz

komentarze

~ja
1531926840
"Šumadija, odpowiednik naszego Homara" Czy nasi decydenci wiedzą o niej? Wątpię.
83-21-17-E8

Świętowanie i szkolenie
Fantastyczny finisz kaprala Lewandowskiego
Trump: „Polska nie jest zakładnikiem”
Szef MON odwiedził polskie kontyngenty
Spadochroniarze ćwiczą skoki na wodę
Cywile z szansą na kaprala
Nowe stare śmigłowce dla US Army
Wojsko pamięta o lotnikach
Pokazy Air Show coraz bliżej
PKW „Sophia” zaczyna II zmianę
Homar od nowa
Misja na południowej flance NATO
Konkurs dla pasjonatów wojska
MON na lato dla dzieci żołnierzy
Armia Ochotnicza ostatniej szansy
Polscy weterani już częścią rodziny Invictus Games
Francuski żołnierz przyszłości 2.0
Na Bałtyku tonął jacht. Z pomocą ruszyli żołnierze
Powitanie kuwejckiego kontyngentu
Pierwszy lot pamiętam stale…
Wielka Defilada Niepodległości
Himarsy na polskim poligonie
Zakochany w mundurze
Kargil – pierwsza wojna nuklearnych mocarstw
Powietrzne szkolenie zwiadowców
Amerykanie będą mieli wojska kosmiczne
Kotwica Polski Walczącej dla WOT
Cisi bohaterowie
Obchody 1 września na Westerplatte jednak z udziałem wojska
Więcej pieniędzy dla cywilów w wojsku
Military Doctor 2018
Życzenia Polaków dla Ojczyzny
Święto Wojska Polskiego z warszawiakami
Armia dostała kolejną partię nowych mundurów
Jastrzębie w walce radioelektronicznej
Mustang po raz trzeci
Saperskie Dni Dobrosąsiedztwa
Strzały z Procy
Robert Korzeniowski: kocham sport, jest on treścią mojego życia
Żołnierze na podium mistrzostw Europy
Szkoła Orląt będzie Akademią
Terytorialsi w urzędach
Serbskie Homary i Kryle
Menak spiskuje, czyli manewry na Morzu Czarnym
Gwardziści z USA w Krzesinach
16–31 sierpnia 1918 – Pierwsze sukcesy ofensywy stu dni
W Brukseli o Afganistanie i pieniądzach
Święto Wojska Polskiego – relacja na żywo
Burza wokół rocznicowych uroczystości na Westerplatte
Treningowy zamach
Wirtualny lot M-346
Praktyczny wymiar Legii Akademickiej
Armia Krajowa na pomoc płonącej Warszawie
Lisowczycy – jeźdźcy apokalipsy ze wschodu
Pogrom w błocie
Razem w życiu, razem na ringu

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO