moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Błękitna Armia na ekranie

Pokazuje niepublikowane dokumenty, drobiazgowo odtworzone rozmowy i sceny batalistyczne – to najkrótszy opis filmu o największej polskiej formacji zbrojnej z I wojny światowej. W grudniu w TVP odbędzie się premiera „Błękitnej Armii 1917-1919”. Producentem obrazu jest Centralna Biblioteka Wojskowa. Zdjęcia kręcono we Francji i Włoszech.

Jest 20 kwietnia 1919 roku. Wielkanoc. Stacja kolejowa w Ostrowie Wielkopolskim. W okolicy już od kilku godzin daje się odczuć, że niebawem wydarzy się tu coś ważnego. Na peronie orkiestra, grupa kilkudziesięciu żołnierzy – oficerów i szeregowych w mundurach Wojska Polskiego oraz okoliczni mieszkańcy. Nagle wyłania się parowóz i mozolnym ruchem wtacza się na stację długi sznur wagonów. Po chwili przed szereg oczekujących wysuwa się charakterystyczna postać gen. dyw. Józefa Dowbora-Muśnickiego, dowódcy wojsk wielkopolskich. Orkiestra zaczyna grać „Rotę”, a w drzwiach drugiego wagonu pojawia się gen. Józef Haller. Po powitaniu zwraca się do gen. Dowbora-Muśnickiego: – Niech Pan spojrzy, Panie Generale, wielu z nich urodzonych na obczyźnie, w Ameryce czy we Francji, widzi tę wymarzoną Polskę po raz pierwszy w życiu! Po chwili z wagonów wychodzą żołnierze. Niektórzy klękają i całują ziemię. Dla wielu podróż w ojczyste strony to spełnienie największego życiowego marzenia.

Tak w skrócie wygląda ostatnia scena filmu „Błękitna Armia 1917–1919”. To dokumentalny film o losach formacji powołanej, wyposażonej i wyszkolonej we Francji, która wiosną 1919 roku, gdy do Polski dotarł pierwszy transport żołnierzy, liczyła prawie 70 tysięcy ochotników. – W Roku Generała Hallera trzeba opowiedzieć o jego dokonaniach, a najłatwiej przedstawić je przez pryzmat dowodzonej przez niego armii – mówi dr Jan Tarczyński, dyrektor Centralnej Biblioteki Wojskowej, która jest producentem filmu. – Założyliśmy, że głównym dokonaniem popularyzatorskim Ministerstwa Obrony Narodowej będzie właśnie film przedstawiający nieznany okres tworzenia tej formacji, a nie jej późniejsze działania w Polsce – dodaje dr Tarczyński, współscenarzysta. Autorzy obrazu skupili się więc na przedstawieniu okoliczności formowania Armii Polskiej, od koloru mundurów zwanej błękitną.

Z obu stron barykady, czyli początki

Film rozpoczyna się symboliczną sceną z pierwszych miesięcy wojny. Na froncie francusko-niemieckim w Szampanii, po dwóch stronach barykady, walczą Polacy. Po stronie francuskiej jest to słynny Legion Bajończyków, w okopach po przeciwnej stronie są Wielkopolanie wcieleni do armii niemieckiej.

Legion Bajończyków to jeden z pododdziałów Legii Cudzoziemskiej, składający się z Polaków, którzy ochotniczo wstąpili do tej formacji. Legion był pierwszym oddziałem polskim we Francji. Z powodu strat został jednak po roku rozwiązany. Okoliczności polityczne sprawiły, że sformowanie następnej narodowej formacji zbrojnej było możliwe dopiero w 1917 roku. Wtedy też, w związku z międzynarodową polityką coraz mocniej akcentującą konieczność odbudowy niepodległego państwa polskiego, została podjęta decyzja o utworzeniu Armii Polskiej we Francji.

Film „Błękitna Armia 1917–1919” dokładnie wyjaśnia kontekst polityczny i uwarunkowania, a także w sposób niemal kronikarski prezentuje proces formowania i rozwoju tej formacji. – Naszym podstawowym założeniem było przedstawienie dziejów tej armii w sposób zrozumiały dla wszystkich – mówi dr Jan Tarczyński. – To ma być obraz bez udziwnień, bo jest to pierwszy film na ten temat. Dlatego ma zawierać jak najszerszy przekaz historyczny – dodaje współscenarzysta.

Zdjęcia we Francji i Włoszech

Ekipa filmowa dotarła do wszystkich najważniejszych miejsc związanych z formowaniem, szkoleniem i działaniami bojowymi oddziałów na froncie francusko-niemieckim. – We Francji i Włoszech spędziliśmy kilkanaście dni. Odwiedziliśmy z ekipą wszystkie istotne miejsca. O każdym z nich opowiadamy w filmie – podkreśla Leszek Wiśniewski, reżyser „Błękitnej Armii 1917–1919” (wyreżyserował m.in. „Londyńskie dni generała Sikorskiego” czy film „Polska góra była ich redutą…”). Dzieje „Błękitnej Armii” opowiada narrator. Obraz dynamizują inscenizacje historyczne. Oprócz wspomnianej sceny na dworcu w Ostrowie Wielkopolskim czy obrazu pól Szampanii, wprowadzono fabularyzowane epizody przedstawiające m.in. atak 5 kompanii 1 Pułku Strzelców Polskich pod Bois de Raquette oraz rozmowy najwyższych rangą generałów o przyszłości Armii Polskiej, toczone w zaciszu wojskowych gabinetów.

Generał Haller: – O ile wiem, zacznie się wkrótce demobilizacja wojsk francuskich. Objęcie przez Armię Polską dywizji przeznaczonych w pierwszym rzędzie do demobilizacji mogłoby ją przyspieszyć. Po prostu personel polski zająłby miejsce francuskiego, a pozostałyby tylko francuskie sztaby demobilizujących się dywizji.
Marszałek Ferdinand Foch, głównodowodzący siłami sprzymierzonych: – Dobry pomysł. Trzeba tak zrobić.
Marszałek Foch do adiutanta: – Poprosić generała Weyganda.
Generał Maxime Weygand, szef sztabu generalnego (po wejściu do gabinetu): – Mamy spory kłopot, Panie Marszałku, z zaopatrzeniem dla …
Foch, przerywając mu: – Zostawcie to. Mówimy o Polsce i tylko o Polsce. Powiedzcie, które nasze dywizje kolonialne są wyznaczone do demobilizacji?
Weygand z lekkim ociąganiem: – Mamy teraz dwie algierskie i jedną marokańską, Panie Marszałku.
– Te trzy dywizje oddać natychmiast do dyspozycji pana generała Hallera. Proszę przygotować rozkazy – ucina generał Foch.

W scenach batalistycznych wzięły udział grupy rekonstrukcji historycznej z Iłży, Kielc i Radomia. Na planie pojawili się również pasjonaci z grup działających w myśl regulaminów, w umundurowaniu i z wyposażeniem armii niemieckiej z okresu I wojny światowej. Do epizodów aktorskich zostali zaangażowani artyści znani przede wszystkim ze scen teatralnych. W rolę generała Józefa Hallera wcielił się Krzysztof Olchawa z Teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie. – To artyści z Lubelszczyzny lub współpracujący z tutejszymi teatrami. Był co prawda pomysł, by zaangażować ludzi znanych, ale doszliśmy do wniosku, że w dobie serialowego rozpasania te twarze mogą się kojarzyć niezbyt historycznie – wyjaśnia reżyser Leszek Wiśniewski.

Drobiazgowa dokumentacja

Całość filmowego obrazu uzupełniają pokazywane unikatowe dokumenty i ikonograficzne materiały archiwalne. Gromadzenie materiałów było żmudne, zajęło dokumentalistom kilka miesięcy. – To, co widzowie zobaczą na ekranie, jest wynikiem ciężkiej pracy zespołu pracowników Centralnej Biblioteki Wojskowej, poszukiwań w archiwach francuskich, bo polskie zbiory nie są niestety kompletne – wyjaśnia dr Jan Tarczyński. Dzięki temu w filmie pojawia się wiele nigdy niepublikowanych dokumentów. Wszystkie sceny są odtworzone z drobiazgową dokładnością. – Wypowiedzi i dialogi w inscenizacjach są oparte na autentycznych wypowiedziach, a gdy takich brakowało, budowaliśmy je ze sformułowań zawartych w dokumentach – podkreśla dr Tarczyński.

Dbałość o szczegóły widać także w scenografii i charakteryzacji aktorów. Realizatorzy podeszli z dużym pietyzmem do elementów umundurowania, wyposażenia, uzbrojenia czy wyglądu okopów z tamtego czasu. Wszystko zostało przygotowane z bardzo dużą starannością i według wzorów historycznych. – Takie było rygorystyczne założenie – mówi Leszek Wiśniewski.

Film, poza Francją i Włochami, był realizowany na terenie Polski. W Daleszycach w Świętokrzyskiem powstały sceny batalistyczne. Ekipa filmowa gościła również w Warszawie, Radomiu, Puławach i Lublinie, a także na dworcu kolejowym w Zbąszyniu. Obecnie trwa montaż. Ponadgodzinny dokument będzie miał premierę w najbliższe święta Bożego Narodzenia na antenie TVP Historia. – Zapowiada się mocne podsumowanie Roku Generała Hallera, bo to będzie po prostu dobry film – zapewnia dr Jan Tarczyński. – Tym obrazem staramy się przełamać obowiązujący trend upraszczania historii i realizujemy politykę historyczną przez rzetelne pokazywanie naszych dziejów – dodaje dyrektor Centralnej Biblioteki Wojskowej.

Film „Błękitna Armia 1917–1919” jest finansowany przez Centralną Bibliotekę Wojskową. Realizatorem jest TVP SA Oddział w Lublinie. Reżyserem filmu jest Leszek Wiśniewski, a scenarzystami dr Jan Tarczyński i dr hab. Tadeusz Kondracki z Polskiej Akademii Nauk. Istotny wkład wnieśli konsultanci historyczni: prof. Janusz Odziemkowski z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, prof. Wiesław Jan Wysocki z UKSW, płk prof. Juliusz S. Tym z Akademii Sztuki Wojennej oraz mec. Piotr Andrzejewski, inicjator Centrum Pamięci gen. Hallera i Błękitnej Armii we Władysławowie.

Senat zdecydował, że rok 2017 będzie poświęcony pamięci gen. Hallera, w czerwcu przypadła bowiem 100. rocznica powołania Błękitnej Armii. 

Piotr Raszewski

autor zdjęć: Piotr Raszewski

dodaj komentarz

komentarze

~MJ Ksiazyk
1521231240
Witam, Dziękuję za ten wspaniały artykuł. Zapraszam do naszej rodzinnej kolekcji "Bajończycy - Błękitna Armia" http://ksiazyk.com/collection.Blekitna.Armia.html (kolekcja w toku) Pozdrawiam. Marie-Jeanne C. Ksiazyk, Paris contact@ksiazyk.com
B2-62-30-50

Powstanie „Agencja Uzbrojenia 2.0”
„Horyzont” przedłużony
Wzmacnianie potencjału
PGZ stawia na eksport
Nowy Warmate i Gladius 2. Premiery Grupy WB na MSPO 2026
Miliardy dolarów na modernizację polskiej armii
Bezzałogowy myśliwiec przyleci z Polski?
Kadeci będą uczyć się obsługi dronów
Z prądem i pod prąd
Pancerna premiera HSW
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Polska wzmacnia ochronę nieba
Eksportowy Rosomak
Musimy zostać zauważeni
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Flanka pod strażą
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Abordaż z polskim wsparciem
Nowości z „Łucznika”
Fabryki zbrojeniowe pod większą ochroną
Wyrok po tragedii w Krzekowie
Pomerania Has Potential
Grupa WB i Kongsberg będą rozwijać morskie bezzałogowce
Jest kompromis w sprawie rekompensat za broń dla Ukrainy
Walka w dwóch światach
Wielkie zakupy
Agencja Uzbrojenia 2.0 będzie promować polski przemysł obronny
Kanada i Polska stawiają na współpracę obronną
PIAP HUNTeR w nowej odsłonie na MSPO
Rekordowa licytacja „Kasku weterana”
Terytorialsi wykonywali pomiary dla naukowców z PAN-u
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Saperzy z Ukrainy potrzebują wsparcia
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
Oczekujemy partnerstwa
Donald Tusk: Patrzcie z dumą na polską flotę!
Premiery MSPO ‘26: system Gladius 2
Zobacz nowoczesny sprzęt polskiego wojska
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
Po medale na nartorolkach i w kajaku
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Antydronowe ponczo z Polski
Pod okiem Chronosa
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
„Wielka ucieczka” okiem historyka
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
Ciężki BWP z Huty Stalowa Wola
Pomorze ma potencjał
Battalions of the Future
Armaty do Rosomaków i Borsuków z HSW
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Wojskowe MMA dla terytorialsów
Oręż przeciw dronom
PZL P.11c – Pościgowy taran!
Przeciwlotnicy i terytorialsi w Brzesku
Mazurek Dąbrowskiego dla pływaczki „armii mistrzów”
Kolejny incydent z udziałem rosyjskiego samolotu
Gorący lipiec PKW Łotwa
Prezydencka wizyta na MSPO
Wystartował MSPO 2026
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Rośnie liczba domniemanych aktów sabotażu
Wspólne manewry taktyczno-ratownicze
Najpierw poligon, potem studia
Wojskowe konstelacje
Polonizacja coraz bardziej oczywista
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Drony i czołgi, czyli nowa jakość prowadzenia działań
Nowa odsłona Wizjera
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
Anatomia pocisku
Od Warmate po F-16. Pokaz możliwości Wojska Polskiego
Homar-K coraz bardziej polski
„Zielona lista” już za miesiąc
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Czołgi bez tajemnic
PZL Mielec w planach MON-u
Wybuchowe szkolenie podchorążych z WAT-u
„Polski Semtex”, czyli wybuchowa oferta Łukasiewicza i Nitro-Chemu
Zbrojeniówka coraz mocniejsza

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO