moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Humanista i wybitny dowódca

Jego plan pozwolił partyzantom ukrywającym się w Puszczy Solskiej przerwać niemiecki pierścień i wyrwać się z kotła śmierci. Dziś mija 103. rocznica urodzin por. Konrada Bartoszewskiego ps. „Wir”, legendarnego dowódcy oddziału Armii Krajowej działającego na terenie Zamojszczyzny. – Był humanistą i niebywale utalentowanym dowódcą – mówi Adam Sikorski, historyk i dziennikarz.

Postać Konrada Bartoszewskiego ps. „Wir” najczęściej łączona jest
z wydarzeniami, które rozegrały się nieopodal wsi Osuchy. To tam 25 i 26 czerwca 1944 roku stoczona została największa i zarazem najtragiczniejsza bitwa partyzancka II wojny światowej. Kilka dni wcześniej w niewyjaśnionych okolicznościach zginął inspektor zamojski AK Edward Markiewicz ps. „Kalina”, który dowodził oddziałami Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich działającymi w Puszczy Solskiej. To on zdecydował o okopaniu się sił partyzanckich w głębi puszczy, gdy rozpoczęła się niemiecka ofensywa w ramach akcji „Sturmwind II”. Po śmierci Markiewicza jego obowiązki przejął dowódca jednego z oddziałów – por. Konrad Bartoszewski ps. „Wir”. Oficer opracował plan przebicia niemieckiego pierścienia. Rankiem 25 czerwca partyzanckie oddziały ruszyły do ataku i, przerwawszy kordon, częściowo wyrwały się z kotła śmierci.

– Osuchy były tylko ostatnim akordem wydarzeń, bo od początku wojny na tych terenach trwał nieustanny ciąg partyzanckich potyczek, przeprowadzano niezwykle bolesne dla Niemców dywersje kolejowe – mówi Adam Sikorski, historyk i dziennikarz, twórca telewizyjnego programu „Było nie minęło – kronika zwiadowców historii”.

REKLAMA

Humanista i wybitny dowódca

Postać Konrada Bartoszewskiego w partyzancką historię tego regionu wpisuje się bardzo wyraźnie. W październiku 1939 roku w wieku 25 lat sprowadził się wraz z rodziną do Józefowa Biłgorajskiego. Miał już za sobą udział w kampanii wrześniowej jako żołnierz 7 Pułku Piechoty Legionów. Wcześniej skończył też studia polonistyczne na Uniwersytecie Warszawskim i Dywizyjny Kurs Podchorążych Rezerwy w Zamościu, w którym mieszkał przed wybuchem wojny.

Młody podchorąży po przybyciu do roztoczańskiego miasteczka szybko zaangażował się w pracę konspiracyjną. Zaczął działać w strukturach Służby Zwycięstwu Polsce, a następnie w Związku Walki Zbrojnej i AK , gdzie sprawował funkcję komendanta miejscowej placówki. W 1942 roku, gdy rozpoczęła się niemiecka akcja wysiedleńcza na Zamojszczyźnie, wraz ze swoimi żołnierzami przeprowadzał pierwsze akcje dywersyjne, atakując m.in. niemieckie transporty kolejowe czy tocząc walki o Krasnobród. Partyzanckie działania przybrały na sile w lutym 1943 roku. Okupanci już wtedy postanowili rozprawić się z miejscowym ruchem oporu. W końcu miesiąca „Wir” i jego zastępca Hieronim Miąc ps. „Korsarz” wpadli w ręce miejscowej żandarmerii. Nim jednak do miasta dotarła ekspedycja karna z Zamościa, więźniowie zostali odbici.
W odwecie hitlerowcy urządzili publiczną egzekucję rodziców i siostry Konrada Bartoszewskiego. „Wir” ukrywał się już w tym czasie w lesie i tworzył pierwszy oddział leśny na terenie powiatu biłgorajskiego. Wkrótce został ranny i trafił do szpitala w Biłgoraju. Po powrocie zorganizował w Puszczy Solskiej kurs dla młodszych dowódców piechoty i jednocześnie podejmował dalsze akcje dywersyjne, chroniąc zrzuty lotnicze oraz działający tam szpital leśny. W czerwcu 1944 roku oddział „Wira” wziął jeszcze udział w obronie rzeki Tanwi, którą próbowały sforsować oddziały Kałmuków. Niedługo później rozpoczęła się akcja „Sturmwind II” i dramatyczne wydarzenia w Puszczy Solskiej zakończone krwawymi starciami pod Osuchami.

Trudne wspomnienia i represje komunistów

– Ojciec bardzo niechętnie opowiadał o swoich wojennych przeżyciach. Miał głęboką traumę po rozstrzelaniu rodziców i siostry. Te tragiczne wspomnienia towarzyszyły mu przez całe życie – mówi Piotr Bartoszewski, syn „Wira”. – Pamiętam zdarzenie, gdy byliśmy w Górecku i tamtejszy ksiądz zapytał ojca o walki z Kałmukami. Ponieważ tata był polonistą, ale też łacinnikiem, zaczął odpowiadać po łacinie. Cały czas próbował chronić mnie, młodego chłopaka, przed okrucieństwami wojny – wspomina Bartoszewski. – „Wir” był wrażliwym humanistą i zarazem człowiekiem o niebywałym talencie dowódczym – podkreśla Adam Sikorski, który znał osobiście porucznika. – Gdy pytałem go, jak można te dwie rzeczy pogodzić, odsyłał mnie do swojej książki „Sąd polowy”. Opisywał w niej, jak strasznie cierpiał, gdy musiał czekać na chłopców, którzy po walce mieli wrócić do obozu. Wszystkie te chwile przeżywał bardzo mocno – dodaje Sikorski.

Pod Osuchami oddział „Wira” wyrwał się z niemieckiego okrążenia z bolesnymi, choć najmniejszymi z możliwych stratami. Zaledwie miesiąc później żołnierze wraz ze swoim komendantem wzięli udział w akcji „Burza”. Po wkroczeniu do Polski Armii Czerwonej jego kompania postanowiła pozostać w konspiracji i prowadzić dalszą działalność dywersyjną. Żołnierze „Wira” odbili m.in. aresztowanych z biłgorajskiego więzienia UB-NKWD. W sierpniu rozkazem dowództwa oddział został jednak rozwiązany, a Konrad Bartoszewski wyjechał do Warszawy, gdzie ujawnił się dopiero na początku 1947 roku. Zaczął pracować w instytucjach kulturalnych, a następnie przeniósł się do Radomia. Tam w 1952 roku został aresztowany pod zarzutem „nieujawnienia faktów” i w warszawskim więzieniu na Mokotowie spędził dwa lata. Po wyjściu na wolność mieszkał m.in. we Wrocławiu i Lublinie, gdzie podjął pracę na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Do emerytury pracował jako redaktor działu literatury angielskiej i amerykańskiej, tworzył również Encyklopedię Katolicką. – Jako naukowiec był zafascynowany postacią Mieczysława Romanowskiego, poety-powstańca. „Wir” napisał pracę doktorską poświęconą Romanowskiemu. Często o nim rozmawialiśmy, bo tak się złożyło, że szlaki przemarszu i obozy partyzanckie Romanowskiego i Bartoszewskiego nakładały się na siebie – zdradza Adam Sikorski.

Dziś pamięć o Konradzie Bartoszewskim jest szczególnie pielęgnowana na terenach, na których działał w czasie II wojny światowej. „Wir” otrzymał honorowe obywatelstwo Józefowa Biłgorajskiego, tu i w Biłgoraju jest też patronem ulic, jego imię nosi również szkoła w Górecku Starym. – Ludzie tu go pamiętają. Gdy jestem w tych okolicach, często mówią, jak wiele ich rodzice zawdzięczają mojemu ojcu i jego żołnierzom – przyznaje Piotr Bartoszewski.

Konrad Bartoszewski ps. „Wir” zmarł w Lublinie w 1987 roku. Został pochowany na cmentarzu przy ul. Lipowej.  – Po pogrzebie, gdy chodziłem na cmentarz do komendanta „pogadać”, często widziałem, że przy nagrobku stoi flaszka, a na dnie jest troszeczkę alkoholu. To taki partyzancki i wschodni zwyczaj zostawiania poczęstunku – wspomina Adam Sikorski. – Jego podkomendni, od których był dużo młodszy, jeszcze długo po wojnie przyjeżdżali, by tu zasięgać jego rad – mówi historyk.

Por. Konrad Bartoszewski ps. „Wir”, „Łada”, „Zadora” (1914–1987) był jednym z najważniejszych dowódców oddziałów partyzanckich ZWZ i AK na Zamojszczyźnie. Organizował akcje dywersyjne i uczestniczył w wielu bataliach z Niemcami. Został odznaczony m.in. Krzyżem Virtuti Militari kl. V, dwukrotnie Krzyżem Walecznych oraz papieskim orderem Pro Ecclesia et Pontifice. Po wojnie wiele lat pracował na KUL. Jest autorem 104 haseł w wydanej przez Towarzystwo Naukowe KUL Encyklopedii Katolickiej. Utworzył też Izbę Pamięci Mieczysława Romanowskiego w Józefowie Biłgorajskim. Jego żoną była Janina Roguska-Bartoszewska ps. „Nina”, żołnierz ZWZ i AK, organizatorka i szefowa sanitariuszek szpitala leśnego „665”.

Piotr Raszewski

autor zdjęć: grhwir.com, Piotr Raszewski

dodaj komentarz

komentarze


Oddaj głos na polskiego pilota
Minister Macierewicz o Patriotach
Konflikt bratanków
Decyzja w sprawie „Orki” do końca roku
Rumunia kupuje Patrioty
Tomasz Szatkowski: SPO to bardzo skomplikowany proces
Życie „po Katyniu” – los rodzin doświadczonych sowiecką zbrodnią
Wypadek podczas ćwiczeń
W śmiertelnym uścisku
Weryfikacja Czesława Juźwika to nie zadanie MON
Wrocławska akademia będzie ściślej współpracować z West Point
Nowa instrukcja lotów HEAD do końca roku
Zbierają doświadczenia w pustynnych warunkach
Kobiety na misjach obserwacyjnych
Nurkowie na manewrach
Jastrzębie wracają z Litwy do domu
Grot, karabinek z potencjałem
Minister Macierewicz z wizytą w Waszyngtonie
Sześć medali zapaśników na wojskowych mistrzostwach świata
Wakacje dla dzieci żołnierzy
Minister i prezydent na ćwiczeniu Dragon’17
Wielonarodowo na Ukrainie
Wsparcie dla misji Air Policing
W co gra Kim?
Londyńskie targi zbrojeniowe zakończone
Jubileusz klubów z lotniczym rodowodem
Trzy medale szermierzy na wojskowych mistrzostwach
„Dragon '17” – czas na strzelców
Jack Strong odwraca układ
Tarzan strzela, Bartek defiluje
Wsparcie dla weteranów będzie większe
Pancerne starcie w Kanadzie
Ewa Matuszewska – bohaterka z powstania warszawskiego
Senatorowie za zwiększeniem budżetu obronnego
Przedsiębiorcy na rzecz obronności
12 Dywizja Zmechanizowana – najważniejsi na „Dragonie ’17”
Duszenie w parterze – jak wyjść cało z opresji?
Morski „Dragon”
Dzień Spadochroniarza
Wielka ucieczka Polaków z Dössel
Sportowe zmagania spadochroniarzy
Czy w szkołach będzie wychowanie proobronne?
6 BPD – łącznik między wojskami lądowymi a specjalnymi
Polacy jadą na misję szkoleniową do Iraku
Brązowy medal pięciobojowej sztafety mieszanej
Francusko-niemiecki myśliwiec 5. generacji
Gala MMA w Siedlcach
MSPO 2017 – Nagrody dla sprzętu szkoleniowego i saperskiego
Wiceszef MON obserwował ćwiczenia w Drawsku
Polska w grze o amerykańską brygadę
Sejmowa debata na temat zwiększenia wydatków na obronność
„Dragon ’17” – test gotowości
W walce na dwa fronty nie mieliśmy żadnych szans
Rosja i deja vu
Carl Gustaf, czyli granatnik z Agatu

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO