moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Siemoniak: kupimy najlepsze śmigłowce

Nie możemy sobie pozwolić, by przetarg na śmigłowce utonął w dyskusjach, w których związki zawodowe czy politycy będą wskazywali, jaka oferta powinna być wybrana. Ten przetarg obroni się przejrzystością i żelaznym przestrzeganiem wszelkich zasad – mówił wicepremier i minister obrony Tomasz Siemoniak na antenie Polskiego Radia.


Film: Polskie Radio

Krzysztof Grzesiowski: Wczoraj także z udziałem specjalnych wysłanników radiowej Jedynki żegnaliśmy naszych żołnierzy w Afganistanie, w bazie Baghram, zakończyła się ich misja w ramach tak zwanej misji ISAF afgańskiej, 6 mld zł przez te lata nas to kosztowało. Ale czy to coś w Afganistanie zmienia z punktu widzenia stabilności politycznej tego kraju, że żołnierze, w tym przypadku z Polski, chociaż Amerykanie w dużo mniejszym stopniu wycofują się z Afganistanu, czy ten kraj można uznać za stabilny? Chyba nie. Po tylu latach.

Tomasz Siemoniak: Pan redaktor wspomniał o kosztach. Przede wszystkim chciałbym powiedzieć o 43 poległych żołnierzach, jednym zmarłym w czasie misji, dwóch pracownikach, którzy również zginęli. Ten bilans jest dla nas bardzo trudny, 28 tysięcy żołnierzy i pracowników przeszło przez Afganistan przez te lata, właściwie nie ma dzisiaj nikogo na wyższym stanowisku w wojsku, który by przez tę misję nie przeszedł. I przede wszystkim chcę podkreślić to – oceny polityczne mogą być różne, natomiast nasi żołnierze wyjeżdżają z Afganistanu z podniesionym czołem, szanowani przez Afgańczyków, szanowani przez sojuszników, z poczuciem dobrze wypełnionego obowiązku.

Debata o tym, czy warto było, jakie są skutki, może się toczyć, natomiast pamiętajmy tutaj, że oceniając naszych żołnierzy, oni bardzo dobrze swoje zadanie wykonali. Wydaje mi się też, jeśli ktoś obiektywnie ocenia to, co się dzieje w Afganistanie, to jest zupełnie inny kraj po tej misji. Kraj, który przeszedł demokratyczne wybory w ostatnim czasie, kraj, który się bardzo zmienił. Jest bardzo wiele tutaj elementów tej zmiany. Oczywiście jest to kraj, w którym nadal trwa zimna bądź gorąca wojna domowa, gdzie są ogromne podziały, gdzie metody terrorystyczne znajdują swoje pole. Ale wydaje mi się, że ta nowa misja, którą Zachód, którą NATO podejmuje, efektywnie wesprze władze Afganistanu, tak, aby nie powtórzyła się sytuacja z Iraku. Myślę, że Zachód wyciąga wnioski z tej irackiej lekcji i nie zostawia Afganistanu samego. Zresztą jego demokratycznie wybrane władze proszą o tę obecność, to nie jest okupacja, to jest pomoc władzom Afganistanu z mandatem całego świata.

No więc właśnie, bo 15. zmiana opuszcza Afganistan, ostatnia w ramach misji ISAF, ale polscy żołnierze w Afganistanie jeszcze będą. W jakiej liczbie?

Rada Ministrów skierowała wniosek do pana prezydenta, prosząc o zgodę na 150 żołnierzy w nowej misji Resolute Support. To będzie misja o charakterze doradczo-szkoleniowym, rozpoczyna się od 1 stycznia, a więc intensywnie się do tej misji przygotowujemy. NATO zakłada, że potrwa ona 2 lata.

I to nie będzie misja bojowa.

Nie będzie to misja bojowa, jakiś czas temu zadania bojowe zostały przekazane armii afgańskiej, nasi żołnierze praktycznie od wiosny w żadnych działaniach bojowych już nie uczestniczyli, opuścili bazę w Ghazni, stacjonowali i stacjonują w tej chwili w Baghram, w wielkiej sojuszniczej bazie, zajmują się działalnością doradczo-szkoleniową i taki charakter będzie miała też ta nowa misja – szkolenie i doradzanie Afgańczykom, niewchodzenie w jakiekolwiek działania bojowe.


Pozostając w tym regionie świata, panie premierze, był pan wczoraj w Arabii Saudyjskiej i odniósł się pan również do wszystkich tych wydarzeń, które dzieją się wokół tak zwanego Państwa Islamskiego. Mówił pan, że ten kryzys jest blisko Europy, że nie możemy się nim nie zajmować. Natomiast minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna w środę po takim spotkaniu, dużym spotkaniu w Brukseli mówił, że być może miałoby sens powiększenie naszego zaangażowania właśnie w tej sprawie, właśnie w sprawie Państwa Islamskiego, ale musi być zgoda Rady Ministrów, akceptacja prezydenta. Ewentualne większe zaangażowanie na czym mogłoby polegać?

Moja wizyta w Arabii Saudyjskiej służyła też temu, żeby tam na miejscu, w bezpośredniej bliskości tego kryzysu przekonać się o sytuacji. Działa koalicja międzynarodowa pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych i na pewno pamiętać trzeba o tym, że Polska jest dużym krajem członkowskim NATO, aktywnym w różnych działaniach w ciągu ostatnich lat i powinniśmy rozważać, jak odnosimy się do tego kryzysu. On jest bardzo blisko Europy, bardzo łatwo się przenosi na kolejne kraje, więc czy udział ministra Grzegorza Schetyny w spotkaniu na temat Państwa Islamskiego organizowanym w Brukseli, czy moje rozmowy służą temu, żeby wypracować nasze stanowisko.

Oczywiście, patrzymy na to, co będą robiły Stany Zjednoczone, widać dyskusję nad skutecznością dotychczasowej strategii, widać jej ograniczenia, widać, że sama walka z powietrza i wsparcie dla armii irackiej to może być za mało, więc, jak mówię, przyglądamy się tej sytuacji. Skierowaliśmy już raz pomoc humanitarną, jesteśmy gotowi na dalsze działania tego rodzaju. Zobaczymy, nie chcę tutaj uprzedzać faktów, na pewno się będziemy nad tym zastanawiali, w jaki sposób Polska może w tej sprawie, opowiadając się jednoznacznie przeciwko, potępiając metody Państwa Islamskiego. Zresztą ta nazwa jest bardzo krzywdząca dla muzułmanów, bo sugeruje jakiś taki silny związek z islamem, a jest to przede wszystkim organizacja terrorystyczna.

No tak, ale kiedy pada to sformułowanie, że powiększenie naszego zaangażowania, to być może minister Schetyna miał już coś na myśli. Nie wie pan co, co to mogło być?

Rozmawiamy również, kontaktowaliśmy się w ciągu ostatnich dni w tej sprawie, nie ma tutaj jakichkolwiek decyzji, będziemy się zastanawiali. Sojusznicy nasi robią różne rzeczy, głównie jest to wsparcie dla armii irackiej. Nie chcę tutaj uprzedzać faktów, na pewno Polska będzie musiała zająć tutaj jakieś stanowisko.

Panie premierze, przed godziną siódmą, być może pan słyszał, mówiliśmy o tym, co dzieje się z przetargiem na śmigłowce wielozadaniowe dla polskiej armii. Sztuk 70 ma być kupionych?

Tak.

Wartość tego kontraktu, mówi się o 10 do 12 mld zł. Wszystko jedno, czy to 10, czy 12, to i tak ogromna suma. Pojawiają się w związku z tym przetargiem, z historią tego przetargu różnego rodzaju opinie. Cytowałem Wyborczą sprzed kilku dni, która pisała, że ten przetarg może zakończyć się politycznym i międzynarodowym zamieszaniem, taki eufemizm. Lider opozycji Jarosław Kaczyński mówi wręcz o ustawionym przetargu. Co się dzieje w tej sprawie?

Przestrzegamy wszelkich procedur. Jasne, że postępowanie o takiej skali budzi duże emocje, także emocje niektórych polityków, ale ja tu jestem spokojny i o nasze procedury, i o to, że różne służby odpowiedzialne za ochronę tego rodzaju postępowań działają właściwie. Widzimy tę walkę konkurencyjną, to nie jest dla nikogo zaskakujące. W takim postępowaniu zawsze ktoś wygrywa i ktoś przegrywa, więc musimy umieć to przeprowadzić w sposób przejrzysty i w sposób przekonujący wybrać najlepszą ofertę. Jesteśmy w fazie takiej, że oczekujemy do 30 grudnia na złożenie ostatecznych ofert i myślę, że ta faza zakończy te największe emocje. Nie jest dobrze, gdy komentarze polityczne czy wypowiedzi polityków wskazują na jakąkolwiek ofertę jako najlepszą. To jest sprawa bardzo dyskusyjna. My traktujemy wszystkich oferentów równo i myślę, że to zamieszanie, o którym napisano w artykule, to jest taka spekulacja dziennikarska. Jest to...

A jaki był, panie premierze, poprzedni, tak zwany ostateczny termin składania ofert?

Przesunęliśmy na prośbę dwóch z trzech oferentów o miesiąc, to był 28 listopada.

A jaki mieli argumenty, które zostały uznane przez MON, że trzeba przesunąć? Jakie były argumenty? Bo to dwie firmy, czyli Sikorsky i AgustaWestland.

Tak, poprosili o więcej czasu na przygotowanie ostatecznej oferty, chcąc lepiej się dostosować do naszych wymogów. Prosili o więcej czasu, prosili o dwa miesiące. Zdecydowaliśmy się, konsultując się, oczywiście, z oferentami. Przecież też nam zależy na tym, żeby w tym postępowaniu uczestniczyli. Zgodziliśmy się na miesiąc, nie chcąc też zbytnio opóźniać tego postępowania, ale zależy nam na tym, to jest w naszym interesie, żeby trzech oferentów złożyło tutaj swoje dokumenty i, jak mówię, jeśli dwóch z trzech o to prosi, postanowiliśmy się do tego przychylić.

No tak, tylko że dwóch z trzech oferentów ma fabryki w Polsce, trzeci nie ma. Francuzi nie mają. Dwóch z trzech, mając fabryki, może zagrozić zwolnieniami w tychże fabrykach, jeśli w tym przetargu sukcesu nie odniosą. Bierze pan taki argument pod uwagę? Pojawiły się takie opinie i spekulacje.

No właśnie, dwóch z trzech. Bardzo się dziwię tutaj prezesowi PiS, który wiedząc, że są dwie fabryki w Polsce, wskazał jedną z nich, a co w takim razie z drugą? Myślę, że tutaj te wszystkie rzeczy są bardzo istotne, natomiast my musimy te śmigłowce kupić, nie możemy sobie pozwolić na to, żeby to utonęło w takich dyskusjach, gdzie czy związki zawodowe, czy politycy będą wskazywali, jaka oferta powinna być wybrana. Tak jak mówię, ten przetarg, to postępowanie obroni się przejrzystością, obroni się żelaznym przestrzeganiem wszelkich zasad uczciwości w tym wszystkim. I ja jestem tutaj gotowy do dyskusji w różnych fazach tego postępowania, natomiast pamiętajmy, tu chodzi o bezpieczeństwo Polski. I najważniejsze jest w tym wszystkim, żeby wojsko polskie miało najlepsze możliwe śmigłowce, żeby powstawały miejsca pracy w Polsce także, żeby przepływała technologia również. Staramy się te trzy cele ze sobą pogodzić.

A kiedy zakończony zostanie przetarg? Kiedy poznamy zwycięzcę tego przetargu?

Zakładamy, że stanie się to w I półroczu 2015 roku.

W I półroczu.

Tak, liczymy, że w przyszłym roku...

Bo ze strony jednego z urzędników pana resortu padła informacja o lutym przyszłego roku. To niemożliwe?

Zależy, o co pan redaktor dokładnie pyta.

O rozstrzygnięcie w lutym 2015.

Ja mam na myśli podpisanie umowy, bo to jest finał. Rozstrzygnąć może... znaczy nie jest tak trudno, najważniejsze...

Czyli rozstrzygnięcie nie równa się podpisanie?

Znaczy jest rozstrzygnięcie i potem następuje negocjowanie umowy, jak w każdym postępowaniu, więc zakładamy rozstrzygnięcie w ciągu 2–3 miesięcy i potem podpisanie umowy w ciągu 6–7 miesięcy, tak że takie są nasze założenia i sądzę, że gdy już przejdziemy 30 grudnia i będziemy mieli ofertę, jesteśmy na prostej drodze do rozstrzygnięcia tego postępowania.

No i jeszcze jedna kwestia do wyjaśnienia, też troszkę wzbudziła emocje, zwłaszcza w kręgach osób zainteresowanych techniką wojskową – z czego mają strzelać polskie „Leopardy” do rosyjskich czołgów T-90, skoro te pociski, w które mają być wyposażone, nie nadają się do przebicia pancerza czołowego?

Śledzę tę dyskusję. Pamiętajmy, jeśli nawet odnosić to do tego konkretnego typu czołgów, że to jest mały procent tego, co ma armia rosyjska, większość z nich to są czołgi starszego typu, to pierwszy argument. Drugi argument jest taki, że te pociski, ta amunicja pasuje do połowy naszych Leopardów, do 2a4 i nie jesteśmy w stanie tutaj do tych konkretnych luf, do tych konkretnych czołgów kupować innej.

Ale też widzę w tej dyskusji sporo takich spekulacji nie opartych na żadnych badaniach ani przemijalności tych domniemanych zagranicznych pancerzy, ani jakości naszej amunicji. Dziwię się też temu, że ci wszyscy, którzy są pełni frazesów o popieraniu polskiego przemysłu, polskiej nauki w takim przypadku dezawuują świetny polski zakład „Mesko”, projekt badawczo-rozwojowy finansowany ze środków Ministerstwa Nauki, który doprowadza do tego, że będziemy mieli polską amunicję do czołgów „Leopard”. To jest zdolność, którą powinniśmy mieć w Polsce, to nie jest tak, że powinniśmy w razie zagrożenia musieli być skazani na import. Więc pamiętajmy też o tym, że ta umowa daje szansę polskiemu państwowemu przecież zakładowi, szansę na rozwój i na produkcję w przyszłości innych, bardziej zaawansowanych typów amunicji.

Zarzuca się nam, że nie dostrzegamy polskiego przemysłu przy tarczy antyrakietowej, co jest nieprawdą, dostrzegamy, ale gdy dostrzegamy polski przemysł w postępowaniu o wiele prostszym, przecież ta amunicja to nie jest jakaś najbardziej zaawansowana technologia, to tutaj się napotykamy na taki zarzut, że co, że powinniśmy importować tę amunicję, zamknąć zakład? Tak że proszę bardzo tych wszystkich dyskutantów o większy umiar, bo dziwi mnie to, zwłaszcza że wypowiada się ówczesny wiceminister obrony, który zamówił taką amunicję, teraz to krytykuje. Proszę tutaj o umiar i opieranie się na rzetelnych argumentach.

Trochę to banalne, co powiem na koniec, ale obyśmy nigdy w realu nie mieli okazji sprawdzić, czy strzał z „Leoparda” pociskiem zakupionym przebije pancerz czołowy rosyjskiego T-90.

Tekst jest zapisem wywiadu, jakiego wicepremier i minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak udzielił na antenie Polskiego Radia.

REKLAMA

PZ

autor zdjęć: Wojciech Kusiński / Polskie Radio

dodaj komentarz

komentarze

~polak795
1423496640
To w takim razie, jeżeli te produkowane w Polsce pociski do Leoparda nie przebijają pancerza T-90, to trzeba kupić za granicą po kilka pocisków, takich które przebijają T-90 do każdego polskiego Leoparda, a resztę pocisków produkować w Polsce, bo wychodzi taniej i jest praca dla polskich zakładów. Na te 42 pociski w Leopardzie, 5 powinno być super przebijalnych, reszta może być gorsza.
D0-DC-4D-EE
~zzz
1419635580
Po wypowiedzi ministra widac ze te pociski naprawde sa lipne...
99-70-27-80
~Katol
1417789260
1.Czołgami się już współczesnej wojny nie wygrywa. 2. trzeba dokupić po 4 szt LAHAT na czołg.
F0-63-08-27
~Luke
1417787640
Mario - because we use German tanks, that's why
89-B5-6E-3D
~Mario
1417784280
dlaczego amunicja ma przebijać pancerze tylko rosyjskich (wybranych) czołgów a nie wszelkich np. niemieckich?
D8-59-EE-46

Żołnierze spieszą z pomocą
 
Żołnierze pomagają w walce z pandemią
Prezydent Duda: współpraca wojskowa z USA ponad polityką
Jakie zmiany w umundurowaniu?
Poprady w lubelskiej „Dziewiętnastce”
Deflagracja Tallboya – wnioski z saperskiej operacji
„GeoTrashing”, czyli aplikacja na medal
Obrady ministrów obrony NATO
Posłowie o przyczynach tragedii z 10 kwietnia
Attention, Controlled Flight
HackYeah, czyli programiści na start!
Kolejny sukces wojownika z Błękitnej Brygady
Ukraiński kurs na Zachód
NATO o przyszłości misji w Iraku i Afganistanie
Lotnicy z pomocą humanitarną dla Libanu
Kierunek Turcja, czyli nowa misja polskich żołnierzy
Sąd nad systemem
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na misjach
31 medali marynarzy i rezerwistów na torze kolarskim
Start w nieznane
Komisje sejmowe o umowie z USA
Debata nad wyzwaniami przyszłości
„Tumak ’20”, czyli test 16 Dywizji Zmechanizowanej
Świąteczne prezenty od AMW
Bitwa zwana „maszynką do mielenia mięsa”
„Iron Wolf '20” – siłą szpicy jest współdziałanie
Admirał Bauer nowym szefem Komitetu Wojskowego NATO
Zakłady z Zegrza w łańcuchu dostawców Wisły
Komitet Wojskowy NATO o pandemii
Oświetlenie podczas ćwiczeń polowych. Czy wiesz jak się przygotować?
Tak się ćwiczy na rumuńskich poligonach
Kolejny dzień walki z koronawirusem
13 medali żołnierzy na ringu
F-16 kończą misję w Estonii
Amerykanie odmładzają F-16
Zmiany w dodatkowym wynagrodzeniu
Święto sportowców w mundurach
Trudne otwarcie, czyli marynarka bez morza
Będzie kodyfikacja wojskowych przepisów
Laserowa artyleria US Army
Proobronni wspierają potrzebujących
Jakie zmiany w mundurówce?
Dwanaście Bielików jest już w Dęblinie
PGZ pomaga walczyć z pandemią
Nowe zasady wynagradzania za służbę przygotowawczą
Podchorążowie – studenci medycyny szykują się do pracy w szpitalach
Pierwsze międzynarodowe ćwiczenia „Ślązaka”
Wojskowi wspierają medyków
Armia donatorów krwi
Sukces polskich wioślarzy na mistrzostwach Europy
Piekło „Pługa”
Będą zmiany w opiniowaniu zawodowców
Dominatorzy biegów na orientację
„Brilliant Jump 2020” – skok na miarę szpicy
Nowe samoloty w „Szkole Orląt”
Miesiąc izolacji żołnierzy „Irini”
Stał prosto, o łaskę nie prosił
Lwów otrzymuje Virtuti Militari

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Inspektorat Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO