Kolejny raz żołnierze Polskiego Kontyngentu Wojskowego KFOR potwierdzili swój profesjonalizm i wysoki poziom wyszkolenia, działając w ramach sił szybkiego reagowania (QRF – Quick Reaction Force).
Polscy żołnierze z 2 plutonu piechoty zmotoryzowanej, dowodzonego przez porucznika Adama Piecha, musieli potwierdzić swoją zdolność do reagowania w sytuacji kryzysowej na terenie misji w Kosowie. Sprawdzian składał się z dwóch epizodów odbywających się w różnych miejscach w strefie odpowiedzialności.
Według pierwszego scenariusza, w wypadku pojazdu w okolicy miejscowości Ranilug zostało rannych dwóch żołnierzy. Obydwu profesjonalnie udzielił pomocy ratownik medyczny Andrzej Sowiński. Poszkodowanych szybko załadowano do karetki i przetransportowano do Camp Bondsteel.
Drugi scenariusz zakładał awaryjne i twarde lądowanie na szczycie wzgórza w pobliżu miejscowości Novo Brdo, podczas którego ucierpiało trzech żołnierzy 2 plutonu operującego w strefie odpowiedzialności przy użyciu dwóch śmigłowców UH-60 Blackhawk z amerykańskiego Task Force Aviation. Ranni zostali opatrzeni przez polskich ratowników, w ciągu kilku minut załadowani do sprawnego śmigłowca i odesłani do szpitala w Camp Bondsteel.
Działanie polskiego plutonu piechoty zmotoryzowanej zostało wysoko ocenione przez przełożonych, którzy uważnie obserwowali ćwiczenia.
Fot.: mjr
Arkadiusz Rzepkowski