Pierwsi polscy żołnierze powinni w tym roku dostać nowe nieśmiertelniki.
Tabliczki, wykonane z blachy tytanowej, będą mieć kształt i wymiary wzorowane na amerykańskich. Od poprzedniczek różnią się tym, że obok imienia i nazwiska oraz grupy krwi zawierają numer PESEL zastępujący wojskowy numer ewidencyjny. Do tej pory był on umieszczony na odrębnej okrągłej tabliczce, którą według przepisów należało nosić… na sznurku. Tym samym na szyi żołnierzy zamiast trzech będą wisiały tylko dwie eleganckie blaszki, na łańcuszku kulkowym, ozdobione polskim orłem i napisem „Siły Zbrojne RP”. Ze względów higienicznych nie będą one oprawiane w gumowe osłony. Mają wyglądać niemal identycznie jak tabliczka na górnym zdjęciu.
„Polska Zbrojna” już pięć lat temu postulowała przyjęcie takich tabliczek. Ówczesny dyrektor Departamentu Kadr i Szkolnictwa Wojskowego MON uznał pomysł za nietrafiony. Teraz okazało się, że nie był on zły. Co więcej, decydenci postanowili uporządkować system wydawania tabliczek identyfikujących tożsamość żołnierzy, pracowników wojska mających przydziały mobilizacyjne, cywilów towarzyszących wojsku, cywilnego personelu wykonującego zadania na rzecz sił zbrojnych oraz czynności duszpasterskie. Po kupieniu maszyny grawerskiej produkcją i prowadzeniem scentralizowanej bazy danych o wydanych tabliczkach zajmie się Biuro Ewidencji Osobowej Wojska Polskiego. Dyrektor biura pułkownik Andrzej Kołodziński powiedział nam, że docelowo żołnierze będą dostawali tabliczki z chwilą powołania do służby wojskowej, razem z poliwęglanowymi kartami tożsamości. Zwiększy to ich poczucie bezpieczeństwa – możliwe stanie się szybsze ustalanie tożsamości ofiar wypadków i udzielanie im pierwszej pomocy. Do posługiwania się tabliczkami i kartami zobowiązują nas konwencje genewskie. Dotychczasowe tabliczki ze stali żaroodpornej (uczulającej skórę), służące identyfikacji grupy krwi, zamawiane lokalnie i wydawane przez jednostki wojskowe od czasu rozpoczęcia misji w Iraku, zachowają ważność do czasu zastąpienia ich nowymi, nie dłużej jednak niż do końca 2012 roku. Te w pierwszej kolejności dostaną żołnierze i pracownicy wojska wyjeżdżający służbowo za granicę, następnie zajmujący stanowiska związane z dużym ryzykiem śmierci (personel latający, nurkowie, saperzy), a na końcu pozostali żołnierze. Nowością jest to, że tabliczki można legalnie nosić poza godzinami służby, a po zwolnieniu z niej żołnierza lub wygaśnięciu stosunku pracy pracownika tabliczka przejdzie na jego własność.