Polskie MiG-i-29 ćwiczą w Hiszpanii
05.03.2013, godz. 07:36
A A A

Będą latać w dzień i w nocy, nad lądem i morzem, od Madrytu po Ibizę. Polscy piloci myśliwców MiG-29 będą latać z ponaddźwiękową prędkością na wysokości od 1000 do 4000 stóp. Właśnie wyjechali na miesiąc do hiszpańskiej bazy Albacete.


Do Hiszpanii poleciało czterech pilotów i trzy myśliwce MiG-29 z 23 Bazy Lotnictwa Taktycznego z Mińska Mazowieckiego. Wezmą udział w rozpoczętym w poniedziałek kursie Tactical Leadership Programme (TLP). – Mają odgrywać rolę przeciwników powietrznych dla ćwiczących pilotów samolotów bojowych państw NATO – wyjaśnia ppłk Artur Goławski, rzecznik Dowództwa Sił Powietrznych. Do Albacete poza pilotami polecieli także inżynierowie i technicy. Polska ekipa biorąca udział w TLP liczy niespełna 40 osób. Personel techniczny do Hiszpanii poleciał na pokładzie samolotów 3 Skrzydła Lotnictwa Transportowego: dwóch CASA C-295M i jednego Herculesa C-130.

Za sterami myśliwców MiG-29 zasiedli doświadczeni lotnicy: mjr Cezary Lesiński, kpt. Paweł Czajka, por. Michał Popławski oraz por. Bartosz Kida. Wszyscy piloci wyszkoleni są na najwyższym poziomie, określanym w lotnictwie jako Combat Ready. Uprawnieni są do lotów bojowych i współpracy z załogami samolotów i śmigłowców państw NATO. Trzech pilotów brało już udział w kursie TLP w latach 2011–2012.

Piloci, którzy wcielą się w rolę przeciwników (tzw. red forces) dla trenujących samolotów bojowych, będą latać na różnych wysokościach i z różną prędkością. – Loty odbywają się nad lądem i nad morzem od Madrytu po Ibizę. Po raz pierwszy piloci będą wykonywali loty taktyczne również w nocy – wyjaśnia dowódca eskadry z 23 Bazy ppłk pil. Piotr Iwaszko. MiG-i wzbiją się na wysokość od 1000 do 4000 stóp, czasami z ponaddźwiękową prędkością. – Piloci tak muszą zaplanować swoje loty, by maksymalnie utrudnić działanie siłom Sojuszu, które określane są jako „blue forces” – wyjaśnia ppłk Iwaszko. Dla lotników udział w natowskim kursie jest okazją do treningów w środowisku międzynarodowym oraz ćwiczeń w warunkach maksymalnie zbliżonych do bojowych.

Podczas poprzednich edycji kursu nad Półwyspem Iberyjskim piloci z Mińska Mazowieckiego również w roli przeciwników współpracowali z francuskimi lotnikami pilotującymi samoloty Alfa Jet, Brytyjczykami w myśliwcach Hawk. Trenowali też z greckimi F-16 i niemieckimi samolotami Eurofighter.

W lotniczych manewrach Tactical Leadership Programme Polacy biorą udział od 2009 roku. Na kursach TLP lotnicy współdziałają z żołnierzami z dziesięciu państw NATO.



Międzynarodowe ćwiczenia to stały element szkolenia pilotów. Czytaj o nich na portalu polska-zbrojna.pl.

 

Jastrzębie lecą do Grecji

Sześć samolotów F-16 i kilkunastu pilotów polskich Sił Powietrznych wyleci dziś do Grecji. Przez dziesięć dni będą ćwiczyć ze swoimi greckimi kolegami w ramach programu Squadron Exchange. Ich trening obejmie m.in. niszczenie celów czy przechwytywanie samolotów.


Polskie F-16 nad Półwyspem Iberyjskim

Piloci myśliwców i samolotów transportowych CASA szkolą się w hiszpańskim Albacete razem z żołnierzami z dziesięciu krajów NATO. Przez miesiąc będą się uczyć m.in. walki powietrznej, atakowania celów naziemnych i planowania międzynarodowych operacji lotniczych z udziałem różnych samolotów.

MKS

autor zdjęć: Bartosz Bera/www.rbsphotos.com

dodaj komentarz

komentarze

~Beta
11.03.2013, godz. 12:15
A grom dźwiękowy? Podczas przekraczania szybkości dźwięku powstaje tzw. grom dźwiękowy. Gdyby to się odbyło na takiej wysokości (330 - 1300 m.) , to w najbliższej okolicy nie ostałoby się zbyt wiele szyb w oknach. Musi to być znacznie większa wysokość i okolica bez zabudowań. Najlepiej nad morzem.
B9-2C-D5-CE
~GJ
06.03.2013, godz. 15:44
kris_dl nie jestem lobbystą -szkoda ale powtórzę dla jasności zarówno F-16 jak i F-15 nikt znaczący w europie nawet Amerykanie nie kupują. Za tzw.nasze F-16 płacimy wraz z kredytem ok.4,7 mld $ co daje blisko 100 mln $ szt. a wraz z przygotowaniem infrastruktury ok 8 mld $. za samolot który dziś jest przestarzały a gotowość bojową osiągnie ok 2017-18 roku to są fakty.Izrael w tym samym czasie za F-16 I / lepsza wersja / zapłacił 4,4 mld $ ale za 102 szt.Wyższość europejskich konstrukcji nad USA jest bezsprzeczna z kilku powodów ekonomicznych,przepływu technologi,osiągów maszyn,różnorodności uzbrojenia,integralności systemów,wymienności części i wielu innych na politycznych kończąc.Możemy każdą europejską maszynę / nawet ruską / porównać i zawsze powyższe czynniki wyjdą na + dla europy.Nie żebym nie doceniał produktów z za oceanu ale bledną w oczach i za 1-2 lata przestaną w ogóle być kupowane przez liczące się państwa zachodu i taka jest prawda a kto myśli inaczej i chwali pod niebiosa amerykańskie technologie to się niedługo przekona pozdrawiam...
D2-4A-F7-AB
~scoobydoopoznan
05.03.2013, godz. 16:53
~kris_dl a ja uważam, że F-16 block 52+ jest lepszym samolotem do EF i Grippena. Nie będę wspominał o awaryjności w/w modeli to jeszcze - choć długie - choroby wieku dziecięcego. EF- amerykański radar Grippen amerykański silnik (F-18) oba amerykańskie rakiety. Dlaczego twierdzę, że F-16 block 52 + jest lepszy: bo nie wiem czy EF i G są pomalowane farbą obniżającą echo radarowe jak F-16 i nie wiem, czy mogą walczyć - tak jak F-16 - w zakresie 180 sto od czoła samolotu i posiadają taki sam hełm i głowicę , które to dają tą możliwość . Mówię tu o hełmie z JHMCS. Oba samoloty EF i G miały mieć teoretyczną przewagę w walce kołowej ( układ kaczka) ale amerykanie pozamiatali temat : hełmem, głowicą i nowymi pociskami. Całość można zobaczyć na tym filmie http://www.youtube.com/watch?v=4g4_jzqBJnA . Szczególnie 1.07 gdzie wyraźnie widać , że wystarczy , by pilot skierował głowę w stronę atakowanego celu, czego nie mają wyżej wspomniane samoloty - nie wspominając już o konstrukcjach rosyjskich , również szykowanymi do walki kołowej. Polska ostatnio kupiła 93 szt. Sidewinder AIM-9X-2 Block II http://www.youtube.com/watch?v=CGkUz_a4RAI pociski te mogą wykonywać ataki pozorowane , jak również kilkakrotnie podchodzić do celu gdy nie trafią - nie mają poza USA odpowiednika. Reasumując. Zdolności bojowe samolotu to również to co pod sobą niesie. p.s. to tak kila argumentów w walce z laikami.
00-B3-ED-57
~kris_dl
05.03.2013, godz. 14:42
GJ"...Co do ćwiczeń to szkoda że nie uczestniczą w nich nasi decydenci może wtedy otwarły by się im oczy i zobaczyli by na co stać prawdziwe myśliwce jak np. Eurofighter a nie nieloty made in USA". Czy Pan jest lobbystą? Przeciwko F 16 prowadzona jest niewybredna kampania zwolenników Grippena czy EF. Prawda jest taka, że EF jest 4 razy droższy od F 16 Block 52+, nie jest natomiast 4 razy lepszy. Jest skomplikowany i niedopracowany. Nie twierdzę, że jest zły i do niczego się nie nadaje, nie jest natomiast wart pieniędzy, których żąda za niego producent. Ja nie pretenduję do roli eksperta. F 16 do świetna maszyna i jedyna, która w realnym konflikcie broniła by polskiego nieba. Migi 29 z elektroniką z lat 80 tych pomimo, iż z pewnością mają świetnych pilotów nic by nie wskórały. Dla nowoczesnych myśliwców to poprostu cele. Pokazały to wojny w Zatoce i na Bałkanach oraz ćwiczenia z udziałem naszych MIGów np. w Hiszpanii. Wystarczy poczytać specjalistyczne fora, których nie brakuje. Pozdrawiam
CF-BB-79-7B
~GJ
05.03.2013, godz. 11:45
kris_dl ten cytat " Podczas poprzednich edycji kursu nad Półwyspem Iberyjskim piloci z Mińska Mazowieckiego również w roli przeciwników współpracowali z francuskimi lotnikami pilotującymi samoloty Alfa Jet, Brytyjczykami w myśliwcach Hawk" rozumiem,że Alfy i Hawki też były przeciwnikami dla hiszpańskich samolotów a nie dla naszych Migów.Co do wartości bojowych Miga to już parę razy się wypowiadałem ale dopowiem jeszcze raz.W konfiguracji myśliwskiej F-16 nie ma najmniejszych szans z Migiem,który stanowi podstawową,pierwszą i jedyną linię obrony powietrznej naszego kraju i taka jest prawda.Należy utrzymywać Migi jak najdłużej a w miarę możliwości próbować dokupić używki i je unowocześniać bo o nowych myśliwcach możemy zapomnieć na najbliższe 20 lat.Co do ćwiczeń to szkoda że nie uczestniczą w nich nasi decydenci może wtedy otwarły by się im oczy i zobaczyli by na co stać prawdziwe myśliwce jak np. Eurofighter a nie nieloty made in USA.
D0-C8-B9-48
~scoobydoopoznan
05.03.2013, godz. 11:29
~kris_dl wtedy kiedy kupimy eskadrę The Boeing F-15SE Silent Eagle.
00-B3-ED-57
~kris_dl
05.03.2013, godz. 10:54
Hawk nie jest myśliwcem tylko samolotem szkolno treningowym. Podobnie Alpha Jet. Jak widać nasze Migi 29 to "godny" przeciwnik dla maszyn szkolno treningowych. W starciu (nawet tym pozorowanym) z rasowym myśliwcem MIG jest wart tyle ile wycelowana w niego rakieta. Kiedy w końcu nasi lotnicy (Ci z Mińska i Malborka) będą mieli prawdziwe samoloty bojowe odpowiadające polu walki XXI wieku a nie sowieckie eksponaty?
CF-BB-79-7B
Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Wojskowej
Służby
Zdrowia
Dowództwo Garnizonu Warszawa
Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2012
wykonanie WEBSTRUMENTS.pl z wykorzystaniem CMS webSimple