moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Sejmowa komisja o misjach polskich żołnierzy

Bezpieczeństwo w Afganistanie w tym roku znacznie się poprawiło. W dużej mierze to zasługa Polskiego Kontyngentu Wojskowego służącego w prowincji Ghazni – mówił podczas posiedzenia sejmowej Komisji Obrony Narodowej gen. Edward Gruszka, dowódca operacyjny sił zbrojnych. Posłowie wysłuchali informacji na temat pracy polskich misjonarzy w Afganistanie, Kosowie oraz Bośni i Hercegowinie.


Chociaż ten rok upływa w Afganistanie spokojniej niż rok 2011, to i tak nasi misjonarze mają co robić. Z przedstawionych przez gen. Gruszkę statystyk wynika, że Polacy angażują się w każdym tygodniu średnio w 5 operacji i 200 działań bojowych. – Nasza skuteczność w wykrywaniu materiałów wybuchowych wynosi 60 proc., dzięki temu odnotowaliśmy w tym roku znacznie mniej wybuchów np. przydrożnych min – wymieniał gen. Gruszka.

W sumie od kwietnia tego roku polscy żołnierze znaleźli 4 382 sztuk broni (m.in. pociski rakietowe, granaty) oraz niemal 30 ton materiałów do produkcji materiałów wybuchowych. – To przede wszystkim zasługa żołnierzy Wojsk Specjalnych oraz wywiadu – mówił gen. Gruszka.

Okazuje się też, że mamy najmniejszy odsetek zabitych żołnierzy spośród wojsk sojuszniczych służących w Afganistanie. – Na 135 zdarzeń bojowych ginie 1 polski żołnierz, tymczasem średnia wojsk ISAF wynosi 1 zabity na 46 zdarzeń – przedstawiał dane gen. Gruszka. – Zabici to 1,31 proc. PKW. To najmniejszy odsetek poległych w walce. To dlatego, że nasi  żołnierze mają sprzęt i wyposażenie na najwyższym poziomie – zapewniał gen. Edward Gruszka. Dla przykładu, w kontyngencie Danii odsetek zabitych wynosi 5,6 proc., w kanadyjskim – 5,4 proc., w brytyjskim – 4,7 proc., a w amerykańskim – 2,34 proc.
  
Do polskich sukcesów w Afganistanie dowódca operacyjny sił zbrojnych zaliczył nie tylko poprawę bezpieczeństwa w prowincji Ghazni, ale także wzniecenie powstania antytalibskiego. Zapewnił, że obecność PKW w Afganistanie wpłynęła nie tylko na poprawę bezpieczeństwa w tamtym regionie świata. Korzyść odniosła także polska armia, bo misja ta przyczyniła się do rozwoju technologicznego naszego wojska.   

Posłowie chcieli jednak zapewnień, że na operacji w Afganistanie skorzystamy także politycznie. – Czy umiemy wykorzystać udział naszych żołnierzy, by zwiększyć naszą pozycję w NATO? – dopytywała wiceprzewodnicząca komisji Jadwiga Zakrzewska (PO). – Nasz udział w misjach zagranicznych pokazuje, że jesteśmy państwem wiarygodnym, że nigdy nie zawiedliśmy sojuszników z NATO – odpowiadał jej wiceminister obrony Czesław Mroczek.

Gen. Gruszka przypomniał, że do roku 2014 z Afganistanu zostaną wycofane wojska ISAF. Część żołnierzy nadal będzie stacjonować w Afganistanie, ale będą pełnić jedynie rolę doradczą i szkoleniową. Plan tej operacji NATO był tematem spotkania ministrów obrony NATO w Brukseli. – Jako wojskowy nie wyobrażam sobie , że po 2014 r. będzie można prowadzić w Afganistanie spokojnie wyłącznie misję szkoleniową – zauważył gen. Gruszka.
Poseł Zbigniew Zaborowski (SLD) dociekał więc, czy decyzja o wycofaniu polskich wojsk z Afganistanu jest ostateczna. – Czy jeśli np. zmieni się władza w Waszyngtonie oraz koncepcja działań w Afganistanie, to czy Polska nie zdecyduje o przedłużeniu obecności swoich żołnierzy? – pytał poseł Zaborowski.
Wiceminister Mroczek uspokajał go, że nikt nie odwołuje decyzji o wycofaniu PKW z Afganistanu. – Oczywiście przy zmieniającej się rzeczywistości nie można zagwarantować, że sytuacja w Afganistanie nie będzie wymagała przedłużenia obecności wojsk ISAF – mówił minister Mroczek.     
    
Polska zaangażowała się w sprawy Afganistanu nie tylko militarnie, ale także finansowo. Od 2002 r. przekazaliśmy 91 mln zł. Jeszcze w tym roku zostaną przekazane 23 mln zł. Pieniądze idą głównie na budowę dróg, szkół i szpitali. W sumie międzynarodowa pomoc tylko dla prowincji Ghazni wyniosła już 638 mln dolarów.    

Polscy żołnierze służą w zagranicznych misjach od 1953 r. Ponad 100 tys. wojskowych wzięło udział w 85 tego rodzaju operacjach. Miały one zróżnicowany charakter, począwszy od obserwacyjnych, logistycznych, stabilizacyjnych, szkoleniowych aż po bojowe. Dziś nasi misjonarze są w Afganistanie, Kosowie i Bośni i Hercegowinie. Na misję do Kosowa pierwsi wojskowi pojechali w lipcu 1999 r. Dziś nasz kontyngent składa się z 226 żołnierzy. Ich zadaniem jest zapobieganie konfliktom etnicznym oraz wspieranie lokalnych władz w utrzymywaniu bezpieczeństwa. Polacy odpowiadają za bezpieczeństwo północnej części Kosowa oraz granicy z Serbią. Z kolei kontyngent w Bośni i Hercegowinie (obecny w tamtym regionie od 2004 r.) liczy 39 oficerów. Od 2004 r. pełnią oni służbę szkoleniowo-doradczą.
W sierpniu do kraju wrócili natomiast żołnierze PKW Orlik, którzy pełnili służbę w ramach natowskiej misji na Litwie. – To był nasz czwarty dyżur i zdecydowanie najlepszy – ocenił gen. Gruszka. Niebo nad Litwą, Łotwą i Estonią patrolowały 4 samoloty MiG-29.   

W Afganistanie jesteśmy obecni od 2002 r. Początkowo nasz udział w międzynarodowej operacji był dość skromny – wystawiliśmy zaledwie 100 żołnierzy. Zmieniło się to w 2004 r., kiedy to zaczęliśmy zwiększać swój udział w operacji ISAF. W 2007 r. w Afganistanie stacjonowało 1200 polskich mundurowych. Rok później przejęliśmy odpowiedzialność za bezpieczeństwo w prowincji Ghazni. Odpowiadamy tu za obszar wielkości województwa opolskiego – czyli niemal 10 tys. km kw. W rejonie tym mieszka 275 tys. osób. Kończąca właśnie swoją służbę XI zmiana PKW liczyła 2500 żołnierzy. – W naszym kontyngencie było także 460 żołnierzy z US Army oraz 3 lekarzy z Ukrainy – podawał gen. Gruszka. Nasi wojskowi podlegają pod dowództwo dywizji amerykańskiej. Składa się na nią 6 brygad – oprócz jednej polskiej, są jeszcze 1 francuska i 4 amerykańskie. XII zmiana PKW będzie liczyła 1800 żołnierzy. Misja ze stabilizacyjno-szkoleniowej zostanie zmieniona w szkoleniowo-stabilizacyjną. – 85 proc. XII zmiany PKW jest już w Afganistanie. Do połowy miesiąca cały skład nowego kontyngentu powinien być już na miejscu. Oficjalnie przejęcie dowództwa nastąpi 24 października – mówił gen. Gruszka.

Podczas posiedzenia komisji przedstawiciele MON podali, że mamy 55 attaché wojskowych akredytowanych przy 85 państwach. W tym miesiącu przybędzie jeszcze ataszat w Arabii Saudyjskiej. Najwięcej attaché wojskowych pracuje w Waszyngtonie i Moskwie (po 6 osób). Wiceminister Mroczek zapowiedział, że rola attaché wojskowych wzrośnie, a oni sami będą zobowiązani do większej niż obecnie promocji polskiego przemysłu zbrojeniowego w krajach, w których są akredytowani.

JT

autor zdjęć: Arch. PKW Afganistan

dodaj komentarz

komentarze

~GJ
1350035820
Co jest grane Panie cenzor że już po raz kolejny nie umieszczacie mojego komentarza przecież jest wolność słowa itd.boicie się prawdy? A co się stało z Waszym artykułem o okrętach podwodnych też któremuś z generałów nie pasował .Widzę że to Was chyba przerasta bo drukujecie tylko propagandowe artykuły odwagi pozdrawiam
BA-A8-6C-89

Polski sukces w Duńskim Marszu
Donald Trump: Jesteśmy bardzo blisko
Sztuka spadania
Pasja i fart
Our Only One
Gen. Rozwadowski – wizjoner i zwycięzca wymazany z pamięci
Widok z kosmosu
Wojskowe roboty prosto z Polski
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Pierwsze K9 w Braniewie
Bliski Wschód: wojna bez wyjścia, stawka rośnie
Rezerwa na nowo
Szef MON-u: polskie Patrioty nie trafią na Bliski Wschód
Taktyka „stopniowego oślepiania”
Syndrom Karbali
Nie tylko błękitne berety
Zostać pilotem Apache’a
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Polsko-szwajcarska współpraca obronna
Fińska armia luzuje rygory
Marynarze po raz trzeci z rzędu najlepsi w wieloboju żołnierskim
Debata o bezpieczeństwie
Zanim pojadą na wojnę
F-16 na straży
Nie udostępniamy nieba do ataków na Rosję
Akcja młodego terytorialsa
Przyszłość polskich Czarnych Panter
Borsuki wyszły w pole
Jubileuszowa i rekordowa Setka Komandosa
NATO coraz silniejsze
Chłód Bałtyku
„Końca cywilizacji” w Iranie na razie nie będzie
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Adaptacja i realizm
Wojskowe Targi Służby i Pracy wkrótce w całej Polsce
Wypadek w PKW UNIFIL
Testy autonomicznego Black Hawka
Wychodzą z cienia. Terytorialsi świętują Dzień Dumy z Munduru
Tu będą się kształcić specjaliści od „niewidocznego pola walki”
Praktyki w AMW, czyli morska sztafeta
Strzelecki sprawdzian u mińskich żandarmów
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
Psiakrew, harmata!
Początek wielkiej historii
W Sejmie o wyższym szkolnictwie wojskowym
Terytorialsi strzelali z nowych Grotów
NATO i USA o Iranie
Kolarskie gwiazdy na legendarnym okręcie
Morski lis na polowaniu
Gen. broni Piotr Błazeusz na nowym stanowisku
Kosmiczne bezpieczeństwo
Świąteczne dowody wdzięczności i pamięci
Muzeum na fali
Buty żołnierzy po nowemu
Wyróżnienia za sportowe sukcesy
Wojskowi judocy, zapaśnicy i taekwondzistka pokazali klasę
Ratunek na szczycie
Historyczny triumf terytorialsa
Stalinowski wyrok śmierci na tysiącach Polaków
Koniec niemieckiej misji powietrznego wsparcia
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Prototyp E-7 dla USAF
Daglezja bez tajemnic
Od złota do brązu, czyli lekkoatleci na medal

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO