moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Nieugięty generał

Gen. Stanisław Sosabowski, twórca pierwszej w historii Wojska Polskiego jednostki powietrznodesantowej, dowodził nią silną ręką. Mimo to żołnierze byli mu tak oddani, że gdy generałowi odebrano dowództwo, podjęli strajk głodowy. Dziś również za wzór stawiają go sobie żołnierze elitarnej 6 Brygady Powietrznodesantowej, której generał jest patronem. To nietuzinkowa postać, sylwetkę generała warto przypomnieć.


W tym roku przypada 120. rocznica urodzin gen. bryg. Stanisława Sosabowskiego, patrona 6 Brygady Powietrznodesantowej, stanowiącej obecnie trzon XI zmiany na misji w Afganistanie. To właśnie z inicjatywy m.in. gen. Sosabowskiego w czasie II wojny rozpoczęło się w przebywającej w Wielkiej Brytanii polskiej 4 Kadrowej Brygadzie Strzelców pierwsze szkolenie spadochronowe naszych ochotników. 23 września 1941 r. gen. broni Władysław Sikorski, Naczelny Wódz ogłosił, że 4 Brygada jest od tego momentu 1 Samodzielną Brygadą Spadochronową, a jej zadaniem jest walka w Polsce. – Gdy przyjdzie chwila, jak orły zwycięskie spadniecie na wroga i przyczynicie się pierwsi do wyzwolenia naszej ojczyzny – mówił. Tak powstała pierwsza w dziejach polskiej wojskowości jednostka powietrznodesantowa.

– Generał tworzył ją od podstaw – podkreśla Natalia Kownacka, córka sierż. Jakuba Kowalczyka, żołnierza 1 SBS. Opowiada też, że żołnierze kochali swojego dowódcę, ale jednocześnie bali się go, bo był surowym przełożonym. – Wymagał jednak nie tylko od nich, ale przede wszystkim od siebie – dodaje.

Po raz pierwszy Sosabowski założył mundur wojskowy w 1913 roku. Rozpoczął wówczas obowiązkową służbę wojskową w armii austro-węgierskiej. Po zakończeniu I wojny wstąpił do polskiego wojska. Z powodu wojennej kontuzji służył początkowo w zaopatrzeniu. Dopiero w 1928 roku objął dowództwo jednostek liniowych m.in. 21 Pułku Piechoty „Dzieci Warszawy”. Przez pewien czas był też wykładowcą taktyki służby sztabów w Wyższej Szkole Wojennej.

To wtedy jeden z wykładowców, francuski płk Louis Faury, powiedział o Sosabowskim, że jest wprawdzie dobrym oficerem, ale ma niepokojącą tendencję do dyskusji. Z kolei gen. Tadeusz Kutrzeba, komendant WSW napisał o Sosabowskim: „Wybitny oficer. Inteligencja rozległa. We współżyciu trudny z powodu chęci narzucania swej woli. Podporządkowanie się sprawia mu nieraz trudności”.

W czasie kampanii wrześniowej Sosabowski ze swoim 21 pp bronił warszawskiego Grochowa. Otrzymał za to 29 września z rąk dowódcy Armii Warszawa gen. dyw. Juliusza Rómmla nadany mu przez Naczelnego Wodza marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego Order Virtuti Militari V klasy – najniższej, ale najcenniejszej, bo nadawanej za osobiste męstwo. Ordery pozostałych czterech klas można otrzymać za sukcesy w dowodzeniu.

Sosabowski w listopadzie 1939 r. przedostał się z meldunkami o sytuacji w kraju do przebywającego w Paryżu gen. Sikorskiego. Brał udział w kampanii francuskiej, a później razem z żołnierzami ewakuował się do Wielkiej Brytanii.

We wrześniu 1943 r. gen. Frederick Browning, dowódca brytyjskich wojsk spadochronowych, zaproponował płk. Sosabowskiemu objęcie dowództwa nad brytyjską dywizją spadochronową i połączenia jej z 1 SBS. Sosabowski odmówił, nie chcąc wcielić swojej brygady do brytyjskiej dywizji. Niestety i tak w czerwcu 1944 r. Anglicy wymusili na polskim dowództwie oddanie 1 SBS pod brytyjską komendę.

Niedługo potem polska brygada wzięła udział jednej z największych alianckich operacji powietrznodesantowych II wojny światowej – Market Garden. Jej celem było opanowanie mostów na Renie w pobliżu holenderskiego Arnhem.

– Sosabowski, wtedy już generał brygady, był jednym z niewielu dowódców, krytykujących plan zrzucenia spadochroniarzy na tyły wojsk niemieckich. Obawiał się, iż może się on zakończyć całkowitą klęską. I miał rację – tłumaczy Jan Borowski, historyk i syn żołnierza 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej, kaprala Józefa Borowskiego.

21 września polska brygada spadochronowa została zrzucona kilka kilometrów od wyznaczonego celu, prosto pod niemieckie lufy. Tylko dzięki dowodzeniu gen. Sosabowskiego oraz waleczności spadochroniarzy udało się pod ich osłoną ewakuować resztki brytyjskich sił. Straty brygady sięgnęły blisko 40 proc., a cała operacja zakończyła się klęską aliantów. – Powody niepowodzenia leżą po stronie brytyjskiej. Zawiniło złe planowanie, brak rozpoznania i nieudolne dowodzenie – wymienia Jan Borowski.

Anglicy znaleźli jednak kozła ofiarnego, na którego zrzucili winę za niepowodzenie operacji – gen. Sosabowskiego. Gen. Browning napisał w raporcie, że polska brygada walczyła źle, a Sosabowski stwarzał trudności w czasie szkolenia i samej bitwy. Na żądanie Anglików w grudniu 1944 r. odebrano Sosabowskiemu dowództwo brygady, mianując go inspektorem Jednostek Etapowych i Wartowniczych. Na znak protestu spadochroniarze podjęli głodówkę i zakończyli ją dopiero na prośbę swojego dowódcy.

Zdemobilizowany w 1948 r. generał, aby się utrzymać, znalazł pracę magazyniera w fabryce. – W tym samym miejscu pracowali jego żołnierze. Kiedy wchodził na salę robotnicy zrywali się i oddawali mu wojskowe honory – wspomina Natalia Kownacka.

Generał zmarł 25 września 1967 w Londynie i zgodnie z jego wolą jeszcze w tym samym roku jego prochy pochowano na warszawskich Wojskowych Powązkach. W podziękowaniu za walkę pod Arnhem 31 maja 2006 r. królowa Holandii Beatrix przyznała generałowi pośmiertnie holenderski wojenny Order Brązowego Lwa, a chorągiew 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej udekorowała Orderem Wojskowym Wilhelma, najwyższym odznaczeniem wojskowym Holandii.

Anna Dąbrowska

autor zdjęć: NAC

dodaj komentarz

komentarze

~jesion
1362949320
Miałem zaszczyt być spadochroniarzem w 18 bdsz.Gen.Sosabowski był patronem naszej brygady.To skandaliczne jak potraktowano takiego żołnierza patriotę. "Spadochroniarstwo uczy nas być silnym ,a tylko takich potrzebuje Nasz Ojczyzna"
FC-A6-DA-DF

Rozpoczynamy nową erę
 
W Polsce będzie więcej żołnierzy z USA
Pętla dla terytorialsów z Wielkopolski
Kobiety w armii chcą mieć piłkarską reprezentację
„Operacja Wuhan”: Biegi na orientację
Polscy lekkoatleci mistrzami Europy
High Confidence Operations
Rivalry on Closed Sea
Czarny odchodzi do cywila
Festyn Komandosa w Dziwnowie już w najbliższy weekend
Strzelać nauczyłem się sam
Warszawa walczy, wracamy
Cienka niebieska linia
Śladami Pierwszej Pancernej
Gen. Błazeusz na wysokim stanowisku w NATO
XV Bieg Katorżnika – najbardziej błotnista edycja
W NATO o zwiększeniu obecności militarnej USA w Polsce
„Pułaski” wrócił do kraju
Obrady Rady Unii Europejskiej
Przez krew zdobyty Śląsk
Irańskie szachy
Zmiany emerytalne dla żołnierzy
Świętuj z wojskiem na piknikach!
Zielonka dla Patriotów
Amerykańska przyszłość WZL
Szukamy następcy Herculesa
A Torn Subcontinent
Prezydent przedłużył misję „Sophia”
Spełniliśmy swój obowiązek
Desant z transportowca-giganta
Terytorialsi na poligonie w Wędrzynie
Przysięga śląskich terytorialsów
Preselekcja u komandosów
Wielofunkcyjny scyzoryk
Nowelizacja ustawy o weteranach w Sejmie
Sprawdzają Brutusa
Zmiana ustawy o weteranach trafiła do Sejmu
„Agile Spirit”. Gruziński sprawdzian LITPOLUKRBRIG
Polscy żołnierze otworzą w Libanie nowy rozdział
Terytorialsi – ćwiczą i pomagają
Piknik ze smakiem
Szykują się zmiany w wojskowych emeryturach
Wozy amunicyjne do Raków
Łask ponownie z dyżurem bojowym
Wojna wywiadów
Jedna misja, jeden zespół
A Wave of Alliances
Zmiany w kształceniu przyszłych kaprali
„Operacja Wuhan”: Spadochroniarstwo
Posłowie o kondycji polskiego przemysłu obronnego
Najpierw czekanie, potem pośpiech
Od sojusznika do kata
„Operacja Wuhan”: Judo mężczyzn
Najpierw „Sonda”, później promocja
Blitzkrieg na stepach Mongolii
Święto Wojska Polskiego – relacja na żywo

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Inspektorat Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO