moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Kazachstan: rzeź u drzwi Europy

Dla Władimira Putina zamieszki w Kazachstanie okazały się szczęśliwym zrządzeniem losu. Dzięki eskalacji napięcia Rosja zyskała szansę, by umocnić swoje wpływy w tym kraju. A to ważne także w kontekście zainteresowania Chin tym regionem – podkreśla prof. Andrzej Gil z Katedry Teorii Polityki i Studiów Wschodnich Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Dlaczego Kazachstan stanął w ogniu?

Prof. Andrzej Gil: Mamy do czynienia z konfliktem typowym dla państw autorytarnych. W Kazachstanie doszło do starcia pomiędzy elitą, która skupia w swoim ręku władzę i majątek, a większością, która posiada niewiele albo zgoła nic i bardzo chciałaby to zmienić. Konflikt dojrzewał przez dziesięciolecia, ostatnie podwyżki cen gazu zaś – dwu- albo nawet trzykrotne, bo są różne wyliczenia – zadziałały jak katalizator. Po prostu system się przegrzał.

Do tej pory Kazachstan uchodził za kraj spokojny i zasobny. Na tle innych państw postsowieckich prezentował się trochę jak gospodarczy tygrys.

Nie do końca. Kazachstan to państwo wielonarodowościowe. W ostatnim czasie dochodziło w nim do napięć pomiędzy Kazachami a Dunganami, czyli przedstawicielami mniejszości etnicznej chińskiego pochodzenia. Sami Kazachowie zresztą należą do różnych plemion, często rywalizujących. W kraju sporą rolę odgrywają różnego rodzaju klanowe zależności. W wymiarze gospodarczym Kazachstan oczywiście się rozwijał, wykorzystując ogromne zasoby surowców naturalnych, zwłaszcza gazu. Jednak w parze z technologicznym skokiem szły pogłębiające się nierówności. Sprzyjał temu skostniały system rządów. Na czele państwa przez dekady stał Nursułtan Nazarbajew, który jeszcze w latach siedemdziesiątych wszedł do Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Kazachstanu, oczywiście z nadania Moskwy. Obecny prezydent Kasym-Żomart Tokajew to właściwie jego klon. O tym, w jaki sposób rozumuje, najlepiej świadczą reakcje na wieść o wybuchu zamieszek. Tokajew nakazał strzelać do protestujących. Poza tym od pierwszych chwil powtarzał, że mamy do czynienia ze spiskiem inspirowanym przez siły zewnętrzne. W podobnym tonie wypowiadają się zresztą Rosjanie. Sugerują oni, że to robota Amerykanów, a same wystąpienia wpisać należy w ciąg wspieranych przez Zachód rewolucji, które wybuchają ostatnio w przestrzeni postsowieckiej: Ukraina, Gruzja, Białoruś, teraz Kazachstan...

A nie ma ku temu podstaw?

Wiele przemawia za tym, że rozruchy wybuchły jednak spontanicznie. Amerykanie wcześniej starali się budować wpływy w tym rejonie Azji. W Kirgistanie na przykład przez kilkanaście lat mieli bazę lotniczą, która stanowiła zaplecze dla operacji w Afganistanie i Iraku. Niewiele z tego wyszło. Eskalacja napięcia w Kazachstanie okazała się zresztą dla Władimira Putina szczęśliwym zrządzeniem losu.

Dlaczego?

Dostał zielone światło do wysłania tam swoich wojsk. Rosjanie zdołali opanować sytuację stosunkowo niewielkimi siłami, a przy okazji jeszcze mocniej zabezpieczyli swoje interesy, a tych mają przecież w Kazachstanie niemało. Wystarczy wspomnieć dzierżawiony przez Rosję kosmodrom Bajkonur. Nazarbajew, mimo całej zależności od Moskwy, starał się otwierać Kazachstan na kontakty z Amerykanami i zachodnią Europą. Tokajewowi będzie o to dużo trudniej. Teraz jest dłużnikiem Moskwy. Wie, że interwencja Rosjan pozwoliła mu nie tylko zachować władzę, lecz być może także życie. Mocniejsze przywiązanie Kazachstanu może się okazać cenne także z innego powodu. Państwem tym bardzo mocno interesują się Chiny. Pekin jest żywo zainteresowany surowcami naturalnymi swojego sąsiada, ale też ziemią uprawną. W Chinach jej brakuje, Kazachstan ma jej całkiem sporo.

Rosyjska interwencja może niepokoić Pekin?

Nie wydaje mi się. Stosunki chińsko-rosyjskie układają się bardzo dobrze. Państwa jednoczą siły w walce ze wspólnym przeciwnikiem – Stanami Zjednoczonymi. Chiny zapewne bardzo uważnie przyglądały się zamieszkom na ulicach kazachskich miast. To, że Tokajew przy wsparciu Rosjan opanował sytuację, z ich punktu widzenia na pewno nie jest złe. Pekin nade wszystko ceni sobie spokój. Chce zabezpieczenia szlaków kolejowych, Kazachstan leży na Nowym Jedwabnym Szlaku do Europy, liczy na stałe dostawy surowców. Na pewno woli rozmawiać z prezydentem reprezentującym silny ośrodek władzy, nawet jeśli jest on dyktatorem, niż z rządem, który wyłoniłby się z rewolucyjnego chaosu. W tym kontekście rosyjska interwencja sprzyja ich interesom. Z drugiej jednak strony na pewno Chińczycy nie chcieliby, aby wpływy Kremla zanadto w Kazachstanie urosły.

W jaki sposób napięta sytuacja w tym rejonie może się przełożyć na Europę? Teoretycznie Kazachstan jest daleko...

Wcale nie. Mało kto pamięta, że część Kazachstanu geograficznie przynależy do Europy. Ale niepokoje w tym państwie nie powinny mieć większego wpływu na europejskie rynki. Jak wspominałem, szlaki komunikacyjne udało się władzom zabezpieczyć.

Ale czy zaangażowanie rosyjskiej armii w Kazachstanie może na przykład sprawić, że Putin przynajmniej na chwilę odpuści sobie Ukrainę?

Niestety, zdławienie zamieszek w Kazachstanie może go ośmielić do dalszych działań. Dostał przecież kolejny sygnał, że w przestrzeni postsowieckiej ma sojuszników. Że nadal są tam przywódcy, którzy traktują Moskwę jako ostateczną instancję. Poza tym, jak wspominałem, do opanowania sytuacji w Kazachstanie wystarczyło 2,5 tys. żołnierzy, a rosyjska armia już wcześniej udowadniała, że jest w stanie prowadzić kilka operacji jednocześnie.

A zatem co dalej? Czy w Kazachstanie możliwa jest kolejna eskalacja napięcia?

Wydaje się to wątpliwe. Władze zgotowały protestującym prawdziwą masakrę. W krótkim czasie zginęło blisko 200 osób, tysiące odniosło rany. Można założyć, że za moment przez kraj przetoczy się fala represji. Rzeczywiści i potencjalni przeciwnicy Tokajewa dostali jasny sygnał, że w walce o zachowanie swojego stanu posiadania rządzący są w stanie posunąć się naprawdę daleko.

Rozmawiał: Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: AP Photo/Vladimir Tretyakov/ East News

dodaj komentarz

komentarze


ORP „Wodnik” zimową porą
Koniec olimpijskich zmagań
Polska i Szwecja razem dla bezpieczeństwa
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni przeszedł certyfikację
Wojna USA i Izraela z Iranem. Walki powietrzne i incydenty na morzu
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Krok przed wrogiem
Cyberatak na szpital. Do akcji ruszyli terytorialsi
Opowieść o partnerstwie wojskowym Polski i USA
Premier: będziemy realizować SAFE mimo weta
Drony w akcji: operatorzy z 17 BZ pokazali swoje możliwości
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Gala MMA coraz bliżej
Polscy żołnierze dobrze zorientowani
W Waszyngtonie upamiętniono sierż. Ollisa
Polska i Szwecja dla bezpiecznego na Bałtyku
Piekło „Pługa”
System San z koreańskimi elementami
Miliard złotych na bezpieczeństwo Małopolski
Lekowa tarcza państwa
Polska w NATO: od aspiranta do filaru wschodniej flanki
Nowa ścieżka finansowania
Przecieranie szlaków
Siła współpracy
Gen. Rozwadowski – wizjoner i zwycięzca wymazany z pamięci
Prezydenckie weto dla SAFE
Zginęli, bo walczyli o wolną Polskę
PFM bez tajemnic
Wojsko ewakuuje Polaków z Bliskiego Wschodu
Trwa ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Buzdygany – nagradzamy najlepszych
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Nowe Abramsy do szkolenia
Ośmioro żołnierzy-lekkoatletów na podium halowych MP
Gdy woda czy kredki są wyjątkowym prezentem
Saperzy z dronami
Oko na Bałtyk
„Delty” w komplecie
Północnica, czyli nocne szkolenie terytorialsów
Szlify pod lodem
Strzelnice wojskowe: reaktywacja
Nie pozwala spocząć na laurach
Bezpieczeństwo to priorytet
Pentagon nad Wisłą? MON ma inny pomysł.
Zacięta walka o medale pod siatką
Polska będzie zbrojna!
Nasz jedyny
Nowa linia kolejowa w Małopolsce
Marynarze generała Franciszka Kleeberga
Iran grozi „otwarciem wielkich bram ognia”
Rośki i Borsuki kuszą SAFE-m
Dron odkryty w kopalni. Na miejscu działają służby
Tankowanie w przestworzach
Wojskowi w akcji po tragedii w DPS-ie
Together on the Front Line and Beyond
Kosiniak-Kamysz: Priorytetem jest bezpieczeństwo
Nowe brygady i inwestycje WP
Konflikt na Bliskim Wschodzie przybiera na sile
Nie ma nudy
Zagrzmiały K9 Thunder
Łask z amerykańską akredytacją
SAFE kością niezgody
Nowe zdolności podniebnego strażnika
Stalinowski wyrok śmierci na tysiącach Polaków
Nie stracić głowy w razie zagrożenia
New Line of Financing

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO