moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Mjr Tarnawski skończył 100 lat!

Prawdomówny, bezkompromisowy, skromny, z dystansem do siebie i świata. Między innymi takimi cechami ujmuje major Aleksander Tarnawski. – Jest człowiekiem wyjątkowym i darzymy go ogromnym szacunkiem – mówią żołnierze wojsk specjalnych. Ostatni żyjący cichociemny spadochroniarz Armii Krajowej skończył dziś 100 lat!

Mjr Aleksander Tarnawski jest laureatem Buzdygana „Polski Zbrojnej”. Na zdjęciu Maciej Podczaski, dyrektor Wojskowego Instytutu Wydawniczego, wręcza nagrodę szacownemu laureatowi. Fot. Michał Niwicz

Major Aleksander Tarnawski, cichociemny, spadochroniarz Armii Krajowej, setne urodziny świętuje w gronie najbliższych, bo ze względu na pandemię koronawirusa jubilata nie mogą odwiedzić wszyscy przyjaciele i znajomi. – Ale telefon dzwoni bez przerwy od kilku dni – mówi Elżbieta Tarnawska, żona jubilata. – To miłe, że pamiętacie o Aliku – dodaje.

Życzenia – za pośrednictwem połączenia wideo – złożył jubilatowi premier Mateusz Morawiecki oraz minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. – Pana losy są dla nas świadectwem prawdziwego umiłowania Ojczyzny. Panie Majorze dziękujemy za Pana służbę, za patriotyzm. Jest Pan wzorem nie tylko dla żołnierzy, jest Pan wzorem dla każdego Polaka – powiedział szef resortu obrony. Major Tarnawski, na pytanie: czy żołnierze pozostają z nim w kontakcie, odpowiedział bez wahania: „O tak! Dbają, by niczego mi nie zabrakło. Są wspaniali, cały czas troszczą się o mnie żołnierze jednostki Agat i GROM”. Dziś do domu państwa Tarnawskich w Gliwicach przyjechał gen. bryg. dr Sławomir Drumowicz, dowódca Komponentu Wojsk Specjalnych.

Na czym polega wyjątkowość pana Aleksandra? – To niezwykle skromny i mądry człowiek, który zawsze mówił, by kierować się rozumem, a nie ulegać różnym ideologiom. Podkreśla, że patriotyzm to nie tylko walka za ojczyznę, lecz także praca dla niej – mówi płk. rez. Piotr Gąstał, były dowódca Jednostki Wojskowej GROM i przyjaciel Aleksandra Tarnawskiego. – Prawdomówny, bezkompromisowy, z dystansem do siebie i świata. Był niepokorny, bezpośredni i krytyczny wobec swoich przełożonych, którym nie bał się mówić prosto w oczy tego, co myśli. Nie wypinał piersi po medale i odznaczenia, choć one i tak same go znajdowały. To jeden z ostatnich Polaków wychowanych i wykształconych w II Rzeczypospolitej zgodnie z rycerskimi wartościami – dodaje Krzysztof „Puval” Puwalski, były oficer JW GROM.

Urodzinowe życzenia mjr. Tarnawskiemu złożył dzisiaj także minister Mariusz Błaszczak. Fot. MON

Aleksander Tarnawski urodził się 8.01.1921 roku w Słocinie na Podkarpaciu. Wakacje 1939 roku spędzał u ciotki w Rabce. – Spodziewaliśmy się, że wybuchnie wojna i w końcu tak się stało. Pamiętam, że zza wzgórza wyleciał niemiecki dwupłatowiec rozpoznawczy i dwukrotnie przeleciał nad miastem. To było dla mnie ostateczne potwierdzenie wybuchu wojny – mówił. Musiał przerwać studia na Wydziale Chemicznym Uniwersytetu Lwowskiego. Nie został jednak zmobilizowany, lecz z ojcem i młodszym o dwa lata bratem, ruszył na wschód. – Oni szybko zawrócili do Rabki, uznali, że ta wędrówka nie ma sensu. Ja nie wróciłem. Z czasów studiów znałem Lwów i miałem tam kwaterę, więc się zatrzymałem. Niestety, nie na długo. Wszyscy wiemy, co się wydarzyło 17 września 1939 roku – mówił Tarnawski.


Film: JW GROM

Postanowił jechać do Francji, potem udał się do Wielkiej Brytanii. W Szkocji dostał propozycję szkolenia się w formacji cichociemnych. Zgodził się od razu. – Oczywiście byłem patriotą. Ale to było coś naturalnego. Bez wielkich haseł, bez egzaltacji – mówił o swojej decyzji Aleksander Tarnawski. Od początku wiedział, że pisze się na bardzo niebezpieczną misję: szkolenie, lot samolotem, skok do ogarniętej wojną Polski i kolejne zadania. Szkolenie przeszedł bez problemów, pierwszego skoku się bał, ale już kolejne wspomina jako „niezwykle przyjemne przeżycie”. Podróż do Polski odbyła się w nocy z 16 na 17 kwietnia 1944 roku. Wylądował w Baniosze pod Piasecznem. Po skoku przekazał wyposażenie oraz pieniądze żołnierzom Armii Krajowej i pojechał do Warszawy, by zameldować się w punkcie kontaktowym. Trafił do Zgrupowania Zachód Okręgu Nowogródek AK, pod rozkazy Jana Wasiewicza „Lwa”. Wojna skończyła się dla Tarnawskiego w momencie, gdy czerwonoarmiści rozpoczęli aresztowania żołnierzy Armii Krajowej. Aleksander Tarnawski wrócił wtedy do przerwanych studiów i kariery naukowej.

Przez wiele lat pracował w zakładach chemicznych w Instytucie Przemysłu Tworzyw i Farb w Gliwicach. O jego wojennej przeszłości długo nikt nie wiedział, nawet żona Elżbieta. Ale informacja o tym, że w Gliwicach mieszka i pracuje cichociemny, żołnierz AK, dotarła z czasem do żołnierzy Jednostki Wojskowej GROM, która dziedziczy tradycje CC. Żołnierze GROM-u zaprosili Aleksandra Tarnawskiego na święto jednostki. To był początek wielkiej przyjaźni między Tarnawskim a specjalsami. Szczególnie bliscy są mu żołnierze GROM-u, ale i gliwickiej jednostki specjalnej Agat. Ci ostatni na co dzień troszczą się o państwa Tarnawskich.

Mimo upływu lat mjr Aleksander Tarnawski jest w dobrej kondycji i zdrowiu. Gdy miał 94 lata, wykonał skok spadochronowy w tandemie z żołnierzem GROM-u.

200 lat Panie Aleksandrze!

Magdalena Kowalska-Sendek

autor zdjęć: Michał Niwicz, MON, DKWS

dodaj komentarz

komentarze


Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Wsparcie z powietrza
Syreny wyją. Co robić?
Ratunek pod ogniem
Uniewinniony za strzał na granicy
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Bombowiec na dnie Bałtyku
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Gorący lipiec PKW Łotwa
Nowy blok operacyjny w szpitalu w Tarnowie
Rusza mały przegląd strategiczny
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Komisja Obrony pozytywnie o budżecie na 2027
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Serce Rosomaka
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Będzie więcej polskiej amunicji 155 mm
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?
Nowa dostawa Homarów do Czarnej Dywizji
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
MON i Narodowy Instytut Onkologii podejmują współpracę
Żołnierz podejrzewany o szpiegostwo
Wirtualna wojna na AWL-u
Więcej szwedzkich granatników w wojsku
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Flanka pod strażą
Abordaż z polskim wsparciem
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Lotnicze „drzwi” transportowe
Artylerzyści z Wielbarku
Cywilne drony na służbie
Jastrzębie w NATO: część 2 debaty o polskich F-16
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
Przedsiębiorcy chcą zbudować autopilota dla wojska
Nocny ogień na Łotwie
Nowe Czarne Pantery w Braniewie
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
„Horyzont” przedłużony
Ewakuacja medyczna pod ostrzałem
Wojna o dane
Dwie dekady na polskim niebie
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Nowy wymiar laserowych ćwiczeń
Mural na 65-lecie komandosów
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Miliardy z SAFE dla polskich firm zbrojeniowych
Mocne wsparcie dla Homara-K
Bursztynowa Dywizja obroniła prymat w boksie
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Kormoran in the West
Rowerowe upamiętnienie poległych
Uratowali życie koledze z NATO
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Drużyna Invictusa na starcie
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Ares kontra drony
W powietrzu, na wodzie i lądzie: studenckie drony walczą o nagrodę szefa MON-u
Musimy powstrzymać agresora
Wsparcie z morza
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Saperzy wywieźli niewybuchy z centrum Wrocławia
Constans historii
MON zmienia system gotowości obronnej
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
Wojna na satelitarnym łączu
Drugie rozdanie SAFE
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Morscy lotnicy w akcji
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
„Zdrzałka” na pustyni
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
Dwukrotnie większa Daglezja u saperów z Dęblina
Aplikacja wspomoże zdrowie psychiczne żołnierzy
Nowe Kleszcze dla rozpoznania
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
Ukraina kontra odrzutowe drony

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO