moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Urodzony żołnierz

Był przeciwnikiem ingerowania w sprawy rozdzieranej konfliktami Moskwy, ale kiedy przyszło do wojny, w błyskawicznej kampanii zdobył Kreml. Postulował przyjaźń z Kozaczyzną, lecz nie wahał się krwawo stłumić jej powstania. Hetman Stanisław Żółkiewski potrafił odsunąć własne poglądy polityczne, gdy ojczyzna była w niebezpieczeństwie.


Śmierć hetmana Stanisława Żółkiewskiego pod Cecorą, obraz Walerego Eljasza Radzikowskiego. Źródło: Wikipedia

Ponoć historia nie lubi się powtarzać, lecz 4 lipca 1610 roku pod Kłuszynem doszło do niebywałego złamania tej reguły. Po pięciu latach od świetnego zwycięstwa pod Kircholmem polska husaria znowu rozbiła w pył znacznie liczniejsze wojska nieprzyjacielskie. Szwedzcy żołnierze w sojuszu z Moskalami pod Kłuszynem bronili Polakom dostępu do władztwa carów – Kremla. Jednak mimo liczebnej przewagi oraz dobrze umocnionego obozu szwedzcy rajtarzy, muszkieterzy i pikinierzy, nie mówiąc o znacznie gorzej wyszkolonych żołnierzach moskiewskich, nie wytrzymali uderzenia husarskiego tarana. Trzykrotnie silniejsza armia Jacoba de la Gardie poszła w rozsypkę i zmuszona była ustąpić przed niespełna czterema tysiącami polskiego wojska. Było to najświetniejsze zwycięstwo człowieka, który wcześniej nieraz podkreślał swą dezaprobatę wobec „moskiewskiej awantury”. Hetman polny koronny Stanisław Żółkiewski po kłuszyńskiej wiktorii zdecydował jednak, że prywatną akcję kilku magnackich rodów w państwie moskiewskim przemieni w akcję niosącą pomyślność całej Rzeczypospolitej. Dzięki pertraktacjom hetmana z bojarami nowym carem miał zostać polski królewicz Władysław IV. Wydawało się, że spełnia się marzenie dawnego mentora Żółkiewskiego, króla Stefana Batorego, by raz na zawsze zlikwidować niebezpieczeństwo moskiewskie na wschodzie.

 

Przeciw licznym wrogom

Niestety, nadzieje Żółkiewskiego zniweczyli ojciec Władysława IV, król Zygmunt III Waza, niegodzący się na przyjęcie przez syna prawosławia, i oczywiście magnacka opozycja, która swe nadzieje i pieniądze zainwestowała w sprawę samozwańca Dymitra i za nic miała interes państwa. Hetmanowi pozostała sława pierwszego europejskiego wodza, który zdobył Kreml. Nie było to jedyne zaprzepaszczone zwycięstwo Żółkiewskiego, ale ten, kiedy ojczyzna znowu była w potrzebie, ruszał w pole przeciw licznym nieprzyjaciołom.Miał doświadczenie w walce z wojskami zarówno z zachodu, jak i ze wschodu. Dowodząc nielicznym, ale bitnym i doświadczonym żołnierzem, zadawał klęski Szwedom w Inflantach, najemnikom cesarza Maksymiliana, tatarskim czambułom i Moskalom.

Hetman Żółkiewski nie wahał się przy tym i wyciągać szabli przeciw wewnętrznym wrogom Rzeczypospolitej. Szlachta nie mogła mu zapomnieć współudziału w zgładzeniu buntownika Samuela Zborowskiego, a w 1607 roku rozgromił rokoszan Mikołaja Zebrzydowskiego pod Guzowem. Hetman nie miał litości także dla własnych żołnierzy, jeśli schodzili na zbójecką drogę. Na przykład, rozgromiwszy w 1615 roku pod Rohatynem bandy maruderów, w okrutny sposób rozkazał ukarać ich hersztów. Mianowicie kazał ich powbijać na pale i jak sam wspominał: „Karwackiego z palem podniesiono na jednej stronie miasta Lwowa, Kąckiego na drugiej stronie miasta także na pal wbito. Skipora na trzeciej stronie ćwiartowano. Kniazika Borowskiego na czwartej stronie miasta ćwiartowano. W tydzień po tych szesnaście towarzyszów ścięto, drudzy jeszcze siedzą”. Kilka lat wcześniej, po zdobyciu Moskwy, Żółkiewski, aby przywrócić karność i dla zjednania sobie miejscowej ludności postanowił karać swych żołnierzy według moskiewskich zwyczajów. Oznaczało to, że niejeden rabuś czy gwałciciel został dla przykładu żywcem poćwiartowany. Sukcesy hetmana Żółkiewskiego brały się więc również stąd, że dowodził on wojskiem żelazną ręką i nie było miejsca na rokosze, konfederacje i inne bunty tak trapiące armię I Rzeczypospolitej. Nie dziwi więc, że Żółkiewski w 1618 roku otrzymał buławę hetmana wielkiego koronnego, a w następnym roku został kanclerzem wielkim koronnym.

Proroctwo spod Cecory

Kiedy król Zygmunt III Waza odrzucił moskiewskie projekty hetmana Żółkiewskiego, ten starał się zabezpieczyć najbardziej zagrożoną, jego zdaniem, rubież kraju – południowo-wschodnią granicę z imperium osmańskim. Zdając sobie sprawę ze szczupłości swych sił, zakazywał surowo Kozakom wypraw łupieżczych na Krym i inne ziemie podległe władzy sułtana. Na niewiele się to jednak zdało i Turcy wraz z Tatarami zaczęli szykować wielką wyprawę przeciw Polsce na 1621 rok. Hetman swym zwyczajem postanowił uprzedzić uderzenie i wyprawił się do Mołdawii, by tam zatrzymać najazd. Niestety, tym razem nie zdołał swym autorytetem przekonać nielicznego wojska, że zdolne jest do pokonania potężniejszego wroga. W polskie szeregi wdarła się panika, która doprowadziła do klęski pod Cecorą jesienią 1620 roku. W ostatnim dniu bitwy, 7 października, z szablą w ręku zginął hetman wielki koronny Stanisław Żółkiewski. Według legendy, kiedy jego podwładni proponowali mu ucieczkę i przyprowadzili konia, sędziwy wódz powiedział: „Nie usiądę, miło mi przy was umierać. Niech Pan Bóg nade mną wyrok swój, który uczynił, kończy”, i przebił szablą bok rumaka.

Głowę hetmana janczarzy nabili na pikę i triumfalnie zawieźli do Stambułu. Dopiero po dwóch latach wdowie Reginie udało się wykupić szczątki męża. Na jego grobie wyryto sentencję wziętą z „Eneidy”: „Powstanie kiedyś z kości naszych mściciel”. Epitafia okazała się prorocza, gdyż prawnukiem hetmana był król Jan III Sobieski – triumfator spod Chocimia i Wiednia.

Po śmierci hetmana Żółkiewskiego mówiono, że „trupem swym zawalił nieprzyjacielowi drogę do Rzeczypospolitej”. Poświęcenie wodza nie poszło na marne, gdyż w 1621 roku sejm uchwalił podatki na największą od czasów króla Stefana Batorego armię zawodową skierowaną przeciw Turcji. Wtedy też zaostrzono, niespotykanie jak na Rzeczpospolitą, dyscyplinę wojskową. Za zawiązywanie i przystępowanie do buntowniczych związków wojskowych grożono szlacheckim żołnierzom wyłączeniem od dziedziczenia i pozbawieniem w przyszłości możliwości sprawowania urzędów oraz obejmowania godności państwowych. Był to w I Rzeczypospolitej precedens niebywały i całkowicie zgodny z tym, co czynił hetman Żółkiewski dla ojczyzny ratowania.

Bibliografia:
Tomasz Bohun, „Moskwa 1612”, Warszawa 2005
Piotr Korczyński, „Dla ojczyzny ratowania: szubienica, pal i kula. Dyscyplina w dawnym wojsku polskim”, Warszawa 2019
Robert Szcześniak, „Kłuszyn 1610”, Warszawa 2004
Stanisław Żółkiewski, „Początek i progres wojny moskiewskiej”, Wrocław 2003

Piotr Korczyński

autor zdjęć: Wikipedia

dodaj komentarz

komentarze


350 mln zł dla 86 firm, by były w gotowości
Ryś zamiast Pantery
Abordaż z polskim wsparciem
Inauguracja roku akademickiego na WAT
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Konstelacja MikroGlob już w kosmosie
Pentagon o stałej bazie US Army w Polsce
Nowi obrońcy polskiego nieba
Podróż pamięci
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Kajakarka, pięcioboiści nowocześni i taekwondzistka na podium
Delegacja MON-u z wizytą w Waszyngtonie
Alert RCB? Nie panikuj, działaj
Cios w plecy
Drony na celowniku, czyli test zdolności przeciwlotników 16 DZ
Sukcesy na basenie i strzelnicy
Polska Grupa Zbrojeniowa na MSPO 2026 – więcej niż premiery
Urzędnicy na poligonie
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Białorusini ćwiczą przy granicy z Polską
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Pięściarka Wojska Polskiego z brązem
Pierwszy „europejski” Husarz już w Polsce
Długa droga do domu
Kłopotliwa pamiątka na dnie Bałtyku
Latające oko dla polskich żołnierzy
Dwie dekady Jastrzębi
„Horyzont” przedłużony
Technologie SECO/WARWICK wzmacniają przemysł obronny
Odpowiedź na rosyjską eskalację
Geran-5. Rakieta w cenie drona?
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Nowy bezzałogowiec morski Grupy WB
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Koniec przerw w lataniu. Szkoła Orląt zmieni system szkolenia
MON zmienia system gotowości obronnej
Latający miecz przy granicy
Obrona powietrzna będzie strzelać szybciej
Jak drapieżne ptaki chronią lotnisko
Polscy i czescy terytorialsi ramię w ramię
Polska w koalicji antybalistycznej
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Żołnierze Czarnej Dywizji orientowali się najlepiej
Za kulisami zlotu tygrysich eskadr NATO
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Flanka pod strażą
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Biatloniści „armii mistrzów” w medalowej formie
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Gry w wojnę w AWL-u
Okoń z bezzałogowcami
20 kilometrów z radiostacją
Oni podjęli wyzwanie
Offset za Apache'e
Sukces polskich żołnierzy na czempionacie szermierzy
Z prądem i pod prąd
Leopardy bez tajemnic
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Gorący lipiec PKW Łotwa
Amerykanie drugi raz wychodzą z Iraku

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO