moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Super Warrior w GROM-ie

Lekarze, rehabilitanci, dietetycy i psychologowie troszczą się o operatorów GROM-u, by jak najlepiej przygotować ich do trudów służby i zmniejszyć ryzyko odniesienia kontuzji. O programie „Super Warrior”, który ma zwiększyć wydajność szturmowców, w ramach cyklu z okazji 30-lecia istnienia jednostki, opowiada Grzegorz, zastępca szefa szkolenia JW GROM.

Kilka lat temu w jednostce GROM uruchomiliście program „Super Warrior”. Co to jest?

Grzegorz, zastępca szefa szkolenia JW GROM: Pierwsze przymiarki do tego projektu robiliśmy już w 2014 roku. Wówczas zainspirowaliśmy się podobnymi rozwiązaniami stosowanymi przez naszych sojuszników. Współpracując m.in. z przedstawicielami norweskich sił specjalnych usłyszeliśmy o ich programie HPP (Human Performance Programme – przyp. red.). Ma on zoptymalizować wydajność operatora we wszystkich obszarach jego aktywności. Podobne projekty realizowane były w amerykańskich i brytyjskich siłach specjalnych. Po przeanalizowaniu sytuacji na naszym „podwórku”, zwracając uwagę m.in. na absencje w szkoleniu i w czasie zadań spowodowane odniesionymi kontuzjami oraz obciążeniami, jakimi są nieustannie poddawani operatorzy, doszliśmy do wniosku, że niezbędny jest kompleksowy program, który pomógłby nam lepiej przygotować żołnierzy do służby. I tak, trzy lata temu w jednostce GROM, zapoczątkowano projekt „Super Warrior”.

REKLAMA

Przygotować lepiej, czyli jak?

Powszechnie wiadomo, że do służby w GROM-ie trafiają najlepsi z najlepszych. To starannie wyselekcjonowana grupa ludzi, która spełnia „wyśrubowane” wymagania. Poprzeczka od lat jest zawieszona bardzo wysoko. Problem, z jakim się borykaliśmy to absencja żołnierzy na szkoleniach i przerwy w wykonywaniu zadań wynikające z odniesionych urazów i kontuzji. Analizując te kwestie uznaliśmy, że musimy znaleźć odpowiedź na dwa kluczowe pytania. Co zrobić, aby mimo bardzo dużego obciążenia zadaniowego było mniej kontuzji. A także, jakie kroki podjąć, żeby niedyspozycja zadaniowa żołnierza była jak najkrótsza.

Jak zatem postanowiliście zadbać o szturmowców?

Program „Super Warrior” dotyczy już etapu selekcji, bo wtedy mamy po raz pierwszy kontakt z kandydatem na żołnierza GROM-u. Podczas tego etapu wstępnie oceniamy, czy dany kandydat rokuje do służby w jednostce. Szukamy ludzi, którzy nie tylko są wyjątkowo odporni na trud fizyczny i psychiczny służby, ale także takich, którzy wytrzymają obciążenie funkcjonowania w zespole bojowym przez kilkanaście lat. Takich, którzy mimo upływu lat będą działali tak samo efektywnie, jak na początku służby, a może nawet lepiej. Dlatego kluczowa jest selekcja właściwych kandydatów. W trakcie selekcji, podczas testów sprawnościowych, wytrzymałościowych i psychologicznych są oni poddawani swoistej kwalifikacji medycznej. Takie sprawdzenie pozwala ujawnić, np. przebyte w przeszłości kontuzje. I jest to kluczowe. Zdarza się bowiem, że kandydat jest bardzo silny i wytrzymały, świetnie daje sobie radę podczas kilkudniowej selekcji, ale ze względu na przebytą w przeszłości np. operację kręgosłupa odpada w procesie ciężkiego i intensywnego szkolenia. Wiedząc o jego medycznej przeszłości, a tym samym o jego ograniczeniach, oszczędzamy nasz czas i pieniądze związane z ich przyszłym szkoleniem. Jednocześnie zabezpieczamy te osoby przed bardzo dużym ryzykiem nabycia poważnej kontuzji, która w najlepszym przypadku mogłaby „wyłączyć” kandydata ze szkolenia na długi okres, a w najgorszym skończyć się niezdolnością do służby wojskowej.

Czyli oszczędzacie swój czas i pieniądze na szkolenie, ale pozbawiacie też kandydatów złudzeń co do służby wśród specjalsów.

To pragmatyzm i troska o człowieka. Czy wie pani, że po przebytych operacjach, np. kręgosłupa oraz poważniejszych kontuzjach, ryzyko wystąpienia kolejnych poważnych urazów wzrasta aż o 50 procent? Oczywiście wiadomo, że kontuzja może przydarzyć się każdemu, zwłaszcza, że wykonywane zadania są bardzo intensywne i niejednokrotnie doprowadzają organizm do granic możliwości. Mając to na względzie, rezygnujemy na starcie z osób kontuzjowanych, aby nie zwiększać ryzyka urazu.

Może niepotrzebnie skreślacie ludzi?

Nie, po prostu szukamy i inwestujemy w tych najlepszych, z największym potencjałem. Wytłumaczę to na przykładzie. Kiedyś w naszych szeregach służył żołnierz, który świetnie poradził sobie podczas selekcji, a potem przeszedł całe szkolenie podstawowe. Jednak gdy już trafił do zespołu bojowego okazało się, że z powodu wcześniejszych, poważnych urazów miał ograniczony zakres ruchu w obszarze jednego stawu. Efekty urazu sprzed lat uniemożliwiały żołnierzowi podczas skoków spadochronowych swobodne otwieranie czaszy spadochronu. Potrzebowaliśmy sporo czasu, aby przywrócić mu pełny zakresu ruchu. Wyciągnęliśmy jednak wnioski i teraz podczas selekcji kandydatów sprawdza także fizjoterapeuta.

No dobrze, selekcję mamy za sobą. Co dalej?

„Super Warrior” wchodzi w kolejną fazę, która obejmuje proces szkolenia. Przyszłych operatorów czeka roczny kurs bazowy, który mocno eksploatuje ich zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Dlatego na tym etapie służby urazy zdarzają się najczęściej. W ramach programu, o którym rozmawiamy, skupiliśmy w GROM-ie grupę specjalistów, którzy mają opiekować się żołnierzami. Na początku każdy operator uczy się tego, jak o siebie dbać, by minimalizować ryzyko wystąpienia kontuzji. Dietetyk uczy poprawnych zasad żywienia, by organizm mógł się szybciej regenerować po wysiłku. Trenerzy uczą poprawnych wzorców ruchowych, zasad treningu oraz bezpiecznego i efektywnego wykonywania ćwiczeń fizycznych. Fizjoterapeuci prowadzą zajęcia z automasażu mięśniowo-powięziowego, mobilizacji mięśniowo-stawowej oraz organizują programy regeneracyjne, np. w kriosaunie.

Mimo to kontuzje się zdarzają…

Tak, choć muszę przyznać, że odkąd funkcjonuje „Super Warrior” mamy niemal o połowę kontuzji mniej. A jeśli już zdarzy się kontuzja w czasie szkolenia czy uraz podczas misji poza granicami, to do działania wkracza nasza służba medyczna. Lekarze GROM-u na bazie zaplecza medycznego jednostki lub przy współpracy z innymi ośrodkami medycznymi mają jak najszybciej przywrócić żołnierza do zdrowia. Po zakończeniu leczenia tworzony jest indywidualny program rehabilitacyjny. Słowem – robimy wszystko, by skrócić do minimum czas jego nieobecności w szkoleniu i podczas wykonywania zadań. Ten model działania jest zaczerpnięty ze świata sportu. Najlepsze kluby piłkarskie dbają o swoich zawodników tak, by w trakcie treningu, a następnie meczu, piłkarze mogli dać z siebie wszystko.

Kto dba o operatorów?

Jak już wcześniej wspomniałem, zespół wchodzący w skład programu „Super Warrior” tworzą lekarze, fizykoterapeuci i rehabilitanci, instruktorzy przygotowania fizycznego oraz psychologowie. Poza tym współpracujemy m.in. z Uniwersytetem Rzeszowskim, Wojskowym Instytutem Medycznym w Warszawie, Uniwersytetem Medycznym w Łodzi i Akademią Wychowania Fizycznego w Gdańsku. Instytucje te wspierają nas także w procesie diagnostyki.
Poprzez różnorodne badania i testy sprawdzamy, jakie zmiany zachodzą w organizmie pod wpływem ekstremalnych warunków służby w GROM-ie. Zdobytą wiedzę wykorzystujemy, by opracowywać programy przygotowujące fizycznie do tych obciążeń. Chodzi o to, by chronić żołnierzy przed oddziaływaniem niekorzystnych czynników, jak choćby fala uderzeniowa w czasie wysadzania ładunków wybuchowych czy strzelanie z broni strzeleckiej.

Czy „Super Warrior” dba tylko o ciało żołnierza?

Nie. Program skupia się również na zwiększeniu efektywności psychologicznej naszych żołnierzy, np. zdolności szybkiego uczenia się, zarządzania stresem oraz emocjami. Inspirujemy żołnierzy do ciągłego rozwoju i samodoskonalenia. Pracujemy nad tym, by potrafili skutecznie radzić sobie ze stresem w różnych sytuacjach. Wielu ludzi myśli, że w służbie operatora liczy się przede wszystkim kondycja i siła, a tymczasem to niezwykle stresująca i wymagająca „robota”, obciążająca głowę. Zamysł programu „Super Warrior” jest taki, aby była to droga, którą przechodzi żołnierz od początku do końca służby utrzymując niezmienną, wysoką formę fizyczną i psychiczną.

Grzegorz, jest absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej we Wrocławiu. Z jednostką związany jest od 17 lat. Ukończył kurs podstawowy, a potem przez wiele lat służył w zespole bojowym na różnych stanowiskach dowódczych. Czterokrotnie brał udział w misjach poza granicami kraju. Dziś jest zastępcą szefa szkolenia JW GROM i odpowiada m.in. za proces selekcyjny kandydatów, szkolenie żołnierzy zespołów bojowych i ich doskonalenie zawodowe.

Rozmawiała: Magdalena Kowalska-Sendek

autor zdjęć: Michał Niwicz

dodaj komentarz

komentarze


Market Garden, Sosabowski wkracza do gry
 
Bohaterowie na wakacjach w Ryni
Polak z Medalem NATO
Jak Berling szedł na odsiecz Warszawie
Wesprzyj kombatantów
Sukcesy wojskowych lekkoatletów
To nie gwiazdki czynią z oficera dobrego dowódcę
Komisje sejmowe o umowie z USA
Mordercza obrona Warszawy
Pełne wynagrodzenie za kwarantannę
Sonary dla śmigłowców ZOP
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na misjach
Tak się ćwiczy na rumuńskich poligonach
McCarthy: Żołnierze USA w Polsce zwiększają bezpieczeństwo całego regionu
Święto terytorialsów
20 medali żołnierzy na mistrzostwach kraju w biegu na orientację i łucznictwie
Polsko-amerykańska współpraca
Marynarski Katyń
„Astral Knight” – integracja na polskim niebie
Nadlecą Ważki, czyli mikrodrony dla wojska
Posłowie o przyczynach tragedii z 10 kwietnia
Lekarz – oficer to brzmi dumnie
Dowódcy NATO w Szczecinie: o odstraszaniu i obronie Sojuszu
Komitet Wojskowy NATO o pandemii
F-16 kończą misję w Estonii
Na WF-ie dokładniej ocenią wytrzymałość żołnierzy
Wojsko przeciw wirusowi
Jak komuniści odebrali obywatelstwo polskim oficerom
W MON o polsko-słowackiej współpracy
Miesiąc izolacji żołnierzy „Irini”
Brąz kajakarza, 10 medali biegaczy i badmintonistów
Zaplecze dla Rosomaków
Wojskowe uczelnie w dobie wirusa
Laserowa artyleria US Army
„Kaper” przeciw terrorystom
Dodatki dla specjalsów po nowemu
Medycy po unitarce
Druga kariera byłych żołnierzy
Wybuchowa edukacja
Kierunek Turcja, czyli nowa misja polskich żołnierzy
„Aviation Detachment” w Łasku
Ukraiński kurs na Zachód
Agencja Uzbrojenia nabiera kształtów
To kolarze rozpoczęli współczesną historię polskiego wojskowego sportu
Ogień w natarciu
Rozstrzygająca bitwa o Niemen
16 Dywizja najlepsza!
Niepokorni Niezłomni Wyklęci po raz 12.
Leopardy i Raki na podkarpackim poligonie
Kraby kontra okręt
W tej służbie jak w żadnej innej najważniejsi są ludzie
Amerykanie odmładzają F-16
Kłopoty z odprawą mieszkaniową
Ochotnik do Auschwitz
Orzeczenia lekarskie żołnierzy będą ważne dłużej
Nowe sanitarki dla wojska

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Inspektorat Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO