moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Mark przed Tallboyem

Ważyła blisko tonę i zawierała materiał wybuchowy odpowiadający 400 kilogramom trotylu – lotniczą minę morską Mark VI usunęli wczoraj z okolic przeprawy promowej w Świnoujściu nurkowie minerzy. Operacja stanowiła element przygotowań do likwidacji Tallboya – gigantycznego niewybuchu, który zalega nieopodal.

Mark VI to mina produkcji brytyjskiej. Najpewniej została zrzucona z samolotu 16 kwietnia 1945 roku, kiedy to alianci przeprowadzili potężny nalot na Świnoujście. Kilkadziesiąt lat później trafili na nią pracownicy firmy pogłębiającej tor wodny, który prowadzi z Bałtyku, poprzez świnoujski port, do Szczecina. – Mina spoczywała na głębokości około 12 metrów, nieopodal przeprawy promowej na obrzeżach miasta. Była częściowo zagrzebana w mule – informuje kpt. mar. Piotr Nowak, dowódca Grupy Nurków Minerów z 12 Dywizjonu Trałowców. Do jej neutralizacji, prócz specjalistów z Grupy Nurków Minerów, wyznaczony został niszczyciel min ORP „Flaming”. – Do miny podczepiliśmy ponton wydobywczy, który stopniowo napełnialiśmy powietrzem – tłumaczy nurek. – Kiedy mina została dźwignięta ponad dno, załoga okrętu za pomocą żurawika przeniosła ją na pokład – dodaje. Następnie okręt ruszył ku główkom portu.

Operacja trwała przeszło dwie godziny. W tym czasie wstrzymany został ruch miejskich promów na wysokości wyspy Karsibór. Z przeprawy tej korzystają kierowcy spoza Świnoujścia. – Podczas wydobywania i transportu miny, mogli oni przeprawiać się promami kursującymi w centrum, które na co dzień zarezerwowane są dla naszych mieszkańców. Dotyczyło to jednak wyłącznie aut osobowych. Ciężarówki musiały czekać na odblokowanie przeprawy poza miastem – tłumaczy Hanna Lachowska, rzecznik Urzędu Miasta w Świnoujściu. Kiedy okręt ruszył ku wyjściu z portu, trzeba było też na chwilę wstrzymać pociąg. Musiał poczekać na stacji w sąsiedniej miejscowości, ponieważ świnoujski dworzec znajduje się tuż przy torze wodnym. – W sumie jednak utrudnienia nie były tak wielkie. Obeszło się na przykład bez ewakuacji mieszkańców, co nie zawsze było regułą – przyznaje Lachowska. – Zresztą w Świnoujściu do podobnych sytuacji zdążyliśmy się już przyzwyczaić – dodaje.

Tymczasem ORP „Flaming” wczesnym popołudniem dotarł na jeden z morskich poligonów. Mina została opuszczona na dno Bałtyku. Tam nurkowie mieli ją unieszkodliwić. Niestety na przeszkodzie stanęła pogoda. – Jeśli warunki w przyszłym tygodniu będą bardziej sprzyjające, zrobimy drugie podejście – zapowiada kpt. mar. Nowak.

Mina wywieziona ze Świnoujścia waży około 900 kilogramów. Zawiera ładunek wybuchowy o sile odpowiadającej 400 kilogramom trotylu. – Ryzyko jej detonacji było jednak bliskie zeru – twierdzi nurek. – Miny tego typu aktywowane są poprzez pole magnetyczne przechodzące w pobliżu jednostek. Tyle że w naszym Marku VI układy elektroniczne, które za to odpowiadają były już martwe – dodaje. Mimo wszystko jednak, jeśli mina pozostałaby na dnie, w przyszłości mogłaby się okazać niezwykle groźna. Dlaczego?

Otóż spoczywała ona w odległości około stu metrów od Tallboya – ogromnych rozmiarów bomby lotniczej, której obecność została odkryta pod koniec września. Tallboy waży 5,4 tony, zawiera materiał wybuchowy stanowiący równowartość trzech ton trotylu i jest jednym z największych niewybuchów namierzonych ostatnio w Polsce. W chwili jego odkrycia w Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim zebrał się sztab kryzysowy. Przedstawiciele cywilnych instytucji oraz armii do dziś rozważają różne sposoby usunięcia kłopotliwego znaleziska. Niewykluczone jednak, że Tallboy w ogóle nie będzie podejmowany z dna. Znajdujący się w nim materiał wybuchowy może zostać na miejscu wypalony metodą tzw. deflagracji. Nurkowie minerzy od kilku lat sięgają po nią regularnie. Ostatnio po raz pierwszy w historii zneutralizowali w ten sposób niewybuch bez przenoszenia go na poligon. W początkach października amerykańska bomba lotnicza z czasów II wojny światowej została zneutralizowana w obrębie miasta. – Deflagracja to skuteczna metoda. Zawsze należy jednak brać pod uwagę, że nie cały materiał uda się wypalić, a resztę trzeba będzie zniszczyć w tradycyjny sposób. Oczywiście siła eksplozji jest wówczas nieporównanie mniejsza, ale i tak obszar wokół niewybuchu musi być czysty – wyjaśnia kpt. mar. Nowak. Dlatego spoczywająca w sąsiedztwie Tallboya mina Mark VI bezwzględnie musiała zostać wywieziona. Nie tylko zresztą ona. – Łącznie z rejonu, gdzie zalega Tallboy trzeba było wywieźć starą amunicję zawierającą blisko tonę materiałów wybuchowych – informuje kpt. mar. Nowak. Na razie nie wiadomo jeszcze kiedy, ani przy użyciu jakiej metody usunięty zostanie Tallboy. – Ostateczna decyzja zależy od opinii wielu instytucji – przyznaje kmdr ppor. Grzegorz Lewandowski, rzecznik 8 Flotylli Obrony Wybrzeża.

W Świnoujściu niewybuchy i stare miny odkrywane są regularnie. W czasie wojny Niemcy zamienili miasto w twierdzę. Ulokowali tam bazę Kriegsmarine z zapleczem szkoleniowym i potężnym arsenałem. Miasto kilkakrotnie też stawało się celem alianckich nalotów.

 

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: 8 FOW

dodaj komentarz

komentarze


Kanada – wiodący kraj MSPO
„Horyzont” przedłużony
Unex znaczy wszechstronny
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Ważka, czyli bezzałogowce w wirtualnym świecie
„Model 44”. Mniej wozów, więcej dronów
Walka w dwóch światach
Karaluch pokazał się na MSPO
Pokazać ludzki wymiar służby na misji
Wspólne zakupy z SAFE
Centrum zarządzania kryzysowego na kołach na MSPO
Satelity ochronią Bałtyk?
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
Polska bliżej Turcji
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Siła lądówki
Kadeci będą uczyć się obsługi dronów
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Polsko-fiński dron saperski
Rośnie liczba domniemanych aktów sabotażu
PZL Mielec w planach MON-u
Koń roboczy Gladiusa
Testy dronów dalekiego zasięgu. Można je usłyszeć lub zobaczyć
Wspólne manewry taktyczno-ratownicze
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
PZL P.11c – Pościgowy taran!
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Hanwha ze statuetką „Dumny Weteran”
„Wielka ucieczka” okiem historyka
Wojskowe MMA dla terytorialsów
Pomorze ma potencjał
Battalions of the Future
Po medale na nartorolkach i w kajaku
Z prądem i pod prąd
Pomerania Has Potential
FlyMate – połączenie rozpoznania z uderzeniem
Miliardy dolarów na modernizację polskiej armii
Ciężki BWP będzie nosił nazwę Niedźwiedź
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Abordaż z polskim wsparciem
„Zielona lista” już za miesiąc
Radar P-18 PL i Gladius 2 z nagrodami MSPO
Patriotyzm gospodarczy na MSPO
Naprawianie Jelcza
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Morski game changer
Silniki Daimlera do Jelcza będą montowane w Polsce
Hity MSPO 2026: polski CBWP, Gladius 2 i systemy antydronowe
Pioruny do 2030 roku
Jest kompromis w sprawie rekompensat za broń dla Ukrainy
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Od Warmate po F-16. Pokaz możliwości Wojska Polskiego
„Zielona lista” to przełom w przepisach mundurowych
Drony i czołgi, czyli nowa jakość prowadzenia działań
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
Jak oślepić drona
Prezydencka wizyta na MSPO
Gorący lipiec PKW Łotwa
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Anatomia pocisku
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
Mazurek Dąbrowskiego dla pływaczki „armii mistrzów”
Saperzy z Ukrainy potrzebują wsparcia
Flanka pod strażą
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Od mikrodronów po daleki zasięg
Priorytetem WOT jest dziś mobilność
W Birczy o historii i bezpieczeństwie
Autonomia w kosmosie
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Kanada i Polska stawiają na współpracę obronną

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO