moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Wirtualna batalia w obronie sojusznika

Jeden z członków NATO zostaje zaatakowany. Pozostali muszą mu udzielić pomocy w oparciu o artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. Taki był punkt wyjścia do ćwiczeń „Trident Jupiter 19”. Wzięły w nim udział trzy tysiące żołnierzy rozsianych po całej Europie, także Polacy. Z nieprzyjacielem zmagali się w przestrzeni wirtualnej.

Kluczową rolę podczas ćwiczenia pełnił okręt USS „Mount Whitney”. – To specyficzna jednostka. Część funkcji pełnią tam cywile. Odpowiadają na przykład za nawigację czy obsługę kuchni – przyznaje kmdr ppor. Magdalena Łukawska z Centrum Operacji Morskich w Gdyni, która ostatnie tygodnie spędziła na pokładzie okrętu. „Mount Whitney” stanowi pływającą platformę dowodzenia dla STRIKFORNATO, czyli dowództwa odpowiadającego za morskie siły uderzeniowo-ekspedycyjne i desantowe oraz dowództwa 6 Floty Stanów Zjednoczonych. Podczas „Trident Jupiter 19” działał na Morzu Śródziemnym. Oprócz niego w jedno z największych tegorocznych przedsięwzięć NATO zaangażowane były sojusznicze ośrodki rozsiane po całej Europie: od norweskiego Stavanger po Brunssum. Batalia, w której brały udział, rozgrywała się jednak przede wszystkim w przestrzeni wirtualnej.

Czego dotyczyło ćwiczenie? Połączone Centrum Szkolenia Bojowego w Stavanger (Joint Warfare Centre) przygotowało scenariusz, według którego grupa obcych państw zaatakowała jednego z członków NATO. Sojusznicy, działając w myśl artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, musieli przyjść mu z pomocą. Ruchami wojsk, które brały udział w operacji kierowali specjaliści zasiadający przed monitorami komputerów.

Na pokładzie USS „Mount Whitney”, poza przedstawicielami STRIKFORNATO i 6 Floty, zaokrętowani zostali oficerowie z wielu państw NATO. Wśród nich znalazło się trzech przedstawicieli Centrum Operacji Morskich – Dowództwa Komponentu Morskiego i jeden z 3 Flotylli Okrętów w Gdyni. – Zostaliśmy przydzieleni do różnych komórek, które odpowiadały za działania operacyjne – wyjaśnia kmdr ppor. Łukawska. Do udziału w ćwiczeniu w innych miejscach, w tym na pokładzie hiszpańskiego okrętu desantowego ESPS „Castilla”, dowódca COM-DKM oddelegował dodatkowo 13 oficerów.

Dla dowództwa STRIKFORNATO ćwiczenie miało być certyfikacją potwierdzającą, że jest zdolne do prowadzenia operacji połączonych. Poszczególne zadania, które stawiano jego członkom cedowane były na komórki tworzone przez żołnierzy zaokrętowanych na USS „Mount Whitney”. Szczegóły objęte zostały jednak tajemnicą. – W scenariuszu ćwiczeń zwykle stronami konfliktu są państwa fikcyjne, ale nawiązuje on do realiów rzeczywistych: zarówno geograficznych, jak i politycznych – mówi krótko kmdr ppor. Łukawska.

Poszczególne zespoły każdego dnia działały ponad 12 godzin. – Dzień pracy rozpoczynał się i kończył odprawą. Podczas pierwszej zapoznawano się z sytuacją operacyjną, na ostatniej zbierane były wnioski i podejmowane kluczowe decyzje – tłumaczy oficer COM-DKM. Ostatecznie certyfikacja wypadła dla STRIKFORNATO pomyślnie.

Dla kmdr ppor. Magdaleny Łukawskiej były to już drugie tego typu ćwiczenia. Przed rokiem oficer brała udział w manewrach „Trident Juncture 18”. – Jednak zasadniczą różnicę stanowił tu charakter ćwiczeń, ponieważ odbywały się one zarówno w przestrzeni wirtualnej, jak i na poligonach. Okręty sojusznicze z USS „Mount Whitney” na czele prowadziły działania w okolicach Morza Norweskiego i północnej części Oceanu Atlantyckiego, gdzie panowały bardzo trudne warunki hydrometeorologiczne, a stawienie im czoła było ważnym elementem ćwiczenia. Podczas tegorocznego ćwiczenia warunki pogodowe były bardziej sprzyjające – wyjaśnia kmdr ppor. Łukawska. W sumie COM-DKM skierował na „Trident Jupiter-19” 16 oficerów z różnych specjalności. – Dla nas możliwość tak bliskiej współpracy z sojusznikami to niezwykle cenne doświadczenie. COM-DKM podczas tego rodzaju przedsięwzięć ma zawsze silną reprezentację. Sojusznicy zapraszają nas, bo widzą w nas ekspertów od Europy Środkowo-Wschodniej i basenu Morza Bałtyckiego. Dla nas to okazja, by się poznawać, zgrywać, doskonalić współpracę w ramach sojuszniczych procedur. Tak, by podczas potencjalnego konfliktu być gotowym do działania – podkreśla oficer.

Udział Polaków w zakrojonej na szeroką skalę grze wojennej NATO był znacznie większy. W „Trident Jupiter” zaangażowane było także Centrum Szkolenia Sił Połączonych w Bydgoszczy (z ang. JFTC). Stamtąd w działania włączyli się przedstawiciele międzynarodowych grup odpowiadających za logistykę, kontakty z cywilami oraz obronę przed bronią masowego rażenia. Wspomagali główne wojska biorące udział w interwencji. – Ćwiczenie stanowiło pierwszą odsłonę cyklu złożonego z trzech przedsięwzięć. W przyszłym roku odbędą się jeszcze „Trident Jupiter 19-2” i „Loyal Leda 2020” – zapowiada kmdr ppor. Piotr Adamczak, rzecznik JFTC Bydgoszcz. Przy czym, o ile „Trident Jupiter 19” miało sprawdzić gotowość do prowadzenia szeregu mniejszych operacji połączonych, kolejny sprawdzian będzie już dotyczył dużych operacji.

Podczas „Trident Jupiter” certyfikacji poddane zostało nie tylko STRIKFORNATO, ale też Sojusznicze Dowództw Komponentu Sił Specjalnych (z ang. SOCC) pod dowództwem gen. bryg. Sławomira Drumowicza. Przedstawiciele Sojuszu sprawdzali gotowość SOCC do objęcia przyszłorocznego dyżuru w ramach Sił Odpowiedzi NATO. Test wypadł pomyślnie.

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: PAO STRIKFORNATO, JFTC NATO

dodaj komentarz

komentarze


Zacięta walka o medale pod siatką
ORP „Wodnik” zimową porą
Polsko-słowacka współpraca zbrojeniowa
Ośmioro żołnierzy-lekkoatletów na podium halowych MP
Bezpieczeństwo to priorytet
System San z koreańskimi elementami
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Strzelnice wojskowe: reaktywacja
Koniec olimpijskich zmagań
Gdy woda czy kredki są wyjątkowym prezentem
Gala MMA coraz bliżej
Piekło „Pługa”
Buzdygany – nagradzamy najlepszych
Saperzy z dronami
Iran grozi „otwarciem wielkich bram ognia”
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
Nowe Abramsy do szkolenia
Szlify pod lodem
Zagrzmiały K9 Thunder
Opowieść o partnerstwie wojskowym Polski i USA
„Delty” w komplecie
SAFE kością niezgody
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Wojsko ewakuuje Polaków z Bliskiego Wschodu
Konflikt na Bliskim Wschodzie przybiera na sile
Oko na Bałtyk
Wojsko na pomoc Polakom na Bliskim Wschodzie
Krok przed wrogiem
Nowe zdolności podniebnego strażnika
Wyższa rekompensata dla rannych weteranów
Kosiniak-Kamysz: Priorytetem jest bezpieczeństwo
Tankowanie w przestworzach
Drony w akcji: operatorzy z 17 BZ pokazali swoje możliwości
Rośki i Borsuki kuszą SAFE-m
W Waszyngtonie upamiętniono sierż. Ollisa
Przeprawy na Odrze
Polscy żołnierze dobrze zorientowani
Gen. Rozwadowski – wizjoner i zwycięzca wymazany z pamięci
Stalinowski wyrok śmierci na tysiącach Polaków
Pentagon nad Wisłą? MON ma inny pomysł.
Wózki na Leopardy
Nie pozwala spocząć na laurach
Trwa ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu
Siła współpracy
Nowe brygady i inwestycje WP
Wojna USA i Izraela z Iranem. Walki powietrzne i incydenty na morzu
Kosmiczny nadzór
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
The Army Builds Drones
Północnica, czyli nocne szkolenie terytorialsów
Nie ma nudy
Nie stracić głowy w razie zagrożenia
Wojskowi w akcji po tragedii w DPS-ie
Kaszubia dla lokalnej społeczności
Walka o pierwszą dziesiątkę
Marynarze generała Franciszka Kleeberga
New Line of Financing
Nowa ścieżka finansowania
Łask z amerykańską akredytacją
Nowa linia kolejowa w Małopolsce
Together on the Front Line and Beyond
Kosiniak-Kamysz: Pieniądze z SAFE są bardzo potrzebne
Polska w NATO: od aspiranta do filaru wschodniej flanki
Zginęli, bo walczyli o wolną Polskę
Polski bezzałogowy myśliwiec dla Turcji

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO