moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

W Lublińcu czekają na podoficerów

Podoficerowie są fundamentem naszej jednostki. W zespołach bojowych aż 90 procent stanowisk przeznaczonych jest dla żołnierzy tego korpusu. Dlatego zachęcam wszystkich podoficerów i szeregowych, niezależnie od tego, gdzie teraz służą, by sprawdzili swoje siły podczas selekcji do JWK – mówi płk Michał Strzelecki, dowódca Jednostki Wojskowej Komandosów.

Mówi się, że Jednostka Wojskowa Komandosów podoficerami stoi. Co to znaczy?

Płk Michał Strzelecki : Najwięcej stanowisk w JWK zaszeregowanych jest do stopni podoficerskich. Wynika to ze struktury etatowej naszej jednostki. Wśród operatorów z grup specjalnych i grup wsparcia, wchodzących w skład zespołów bojowych, około 10 procent to oficerowie, reszta stanowisk przeznaczona jest dla żołnierzy korpusu podoficerskiego, przede wszystkim podoficerów młodszych. Statystyki nie kłamią: fundamentem JWK są podoficerowie. Takie rozłożenie etatów ma związek z przeznaczeniem Jednostki Wojskowej Komandosów. Wiele z zadań, które realizujemy, związanych jest ze szkoleniem innych jednostek. Szkolimy żołnierzy i funkcjonariuszy w kraju i za granicą. I dlatego też operator JWK musi być przygotowany, by występować zarówno w roli instruktora, jak i doradcy dla dowódcy partnerskiego pododdziału podczas działań bojowych. A gdy zajdzie taka potrzeba, to powinien być gotów dowodzić także samodzielnym pododdziałem złożonym z sił miejscowych.

Czy szansę na służbę w JWK mają także szeregowi i podoficerowie z doświadczeniem w innych rodzajach sił zbrojnych?

Oczywiście! Kandydaci z innych jednostek, którzy mają już dorobek zawodowy i doświadczenie ze służby spoza wojsk specjalnych są dla nas cennym nabytkiem. I nie ma znaczenia, czy ktoś był szturmanem, saperem czy dowódcą czołgu. Czasami nietypowe dla sił specjalnych doświadczenie może okazać się bardzo przydatne. Umiejętności niezbędne do służby w JWK kandydaci zdobędą w czasie kursu bazowego, ale wiedza wcześniej zdobyta przez żołnierza jest także bardzo ważna. Nasza oferta jest szczególnie atrakcyjna dla szeregowych zawodowych.

Dlaczego akurat dla szeregowych?

W naszej jednostce szeregowy, który chce zostać operatorem w zespole bojowym musi ukończyć roczny kurs bazowy. I zaraz po nim, kierowany jest na miesięczny kurs podoficerski. Objęcie stanowiska w zespole bojowym wiąże się więc z mianowaniem na stopień kaprala. Większość służących obecnie operatorów zespołów bojowych JWK trafiła do nas właśnie tą drogą. To prosta ścieżka rozwoju dla ambitnego szeregowego, ponieważ o awansie decyduje tak naprawdę jego zaangażowanie, ciężka praca i chęć podnoszenia kwalifikacji. Dlatego czekamy na szeregowych, którzy czują, że stać ich na więcej niż wymaga zajmowane przez nich w tej chwili stanowisko, a jednocześnie obawiają się, że droga awansu do korpusu podoficerskiego jest dla nich za długa. Oczywiście, do służby w JWK zachęcam nie tylko szeregowych z doświadczeniem, szukamy też ludzi młodych, którzy chcą podjąć wyzwanie i kontynuować służbę pośród operatorów JWK.

Dlaczego podoficer z drugiego końca Polski powinien służyć w JWK?

Ale ja wcale nie twierdzę, że powinien. Służba w WS nie jest dla wszystkich i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Jeżeli jednak gdzieś w Polsce są żołnierze, którzy marzą o służbie wśród operatorów JWK, to zachęcam by spróbowali. Trzeba zrobić pierwszy krok i zgłosić się na selekcję. Słyszałem wiele razy, że żołnierze mają obawy, bo uważają, że proces naboru do JWK jest zbyt trudny. To nieprawda. Selekcja nie jest dla nadludzi. Oczywiście, trzeba być sprawnym fizycznie i reprezentować właściwy poziom intelektualny. Atutem zawsze są także wyjątkowe kwalifikacje czy umiejętności albo doświadczenie zawodowe. Pracujemy nad stworzeniem programu szkoleniowego, który pomoże kandydatom przygotować się do selekcji.

Kiedy taki program wystartuje?

Gdy będziemy gotowi z programem poinformujemy o tym, na przykład w mediach społecznościowych.

Magnesem dla kandydatów na komandosów mogą być również zarobki. Poza pensją, operatorzy otrzymują dodatki służbowe oraz dodatki specjalne za wykonywanie skoków spadochronowych lub nurkowanie.

To prawda, ale wydaje mi się, że motywacja finansowa nie utrzyma żołnierza długo w wojsku. Żołnierze JWK pełnią ciężką i wyczerpującą służbę, wielu z nich kilkukrotnie służyło na misjach poza granicami kraju. Komandosi biorą udział w międzynarodowych ćwiczeniach, kursach, miesiącami szkolą się na poligonach. Wiem, że to również może uatrakcyjnić służbę, ale i eksploatować ludzi. Dlatego wyższe zarobki niż w jednostkach konwencjonalnych to w mojej ocenie zbyt mało, by zmotywować kandydata do służby w JWK. Służba w Lublińcu, zwłaszcza w pododdziałach bojowych, musi być pasją, a dla kandydata przygotowującego się do selekcji – życiowym celem.

O tym, jaką rolę w JWK przykłada się do służby podoficerów, świadczyć może także to, że jako pierwsi w wojskach specjalnych wprowadziliście stanowiska starszych podoficerów dowództwa nie tylko na poziomie sztabu jednostki, ale także niżej – na poziomie zespołów bojowych. Skąd taki pomysł?

Trzeba wyjaśnić, że zespół bojowy w WS jest odpowiednikiem batalionu w innych rodzajach sił zbrojnych. I zgodnie z obowiązującymi przepisami w samodzielnym batalionie w wojskach lądowych jest stanowisko starszego podoficera dowództwa.
Pomysł, by uzupełnić podoficerski łańcuch dowodzenia w JWK powstał prawie trzy lata temu. Mieliśmy starszego podoficera dowództwa jednostki oraz podoficerów specjalistów w grupach specjalnych, ale brakowało nam ogniwa pośredniego, na poziomie zespołu bojowego. Przepisy nie pozwoliły nam opisać tego stanowiska nazwą „starszy podoficer dowództwa zespołu bojowego”, więc oficjalna nazwa brzmi: „starszy podoficer specjalista”. Stanowiska te zajmują podoficerowie starsi (od stopnia chorążego do stopnia st. chorążego sztabowego – przyp. red.) i podlegają oni bezpośrednio dowódcy zespołu bojowego. Podoficer specjalista dowództwa zespołu bojowego wypełnia niemal takie same zadania jak etatowy starszy podoficer dowództwa JWK. Różnica dotyczy jedynie terytorialnego zasięgu jego władzy: zakres obowiązków obejmuje tylko i wyłącznie sprawy szeregowych i podoficerów w pododdziałach, w których służy.

Kim są podoficerowie specjaliści w dowództwach zespołów bojowych?

Wybraliśmy ich dwa lata temu. Przede wszystkim stawialiśmy na ludzi z doświadczeniem w działaniach poza granicami kraju oraz w dowodzeniu. Szukaliśmy podoficerów, którzy cieszą się szacunkiem wśród kolegów, ale także uznaniem przełożonych. Podoficer specjalista jest prawą ręką dowódcy zespołu bojowego.

Jakie zadania ma wypełniać pierwszy podoficer zespołu bojowego?

Zajmuje się wszystkimi sprawami, które dotyczą szeregowych i podoficerów w jego zespole. Przewiduje ich ścieżki kariery, wskazuje i proponuje ludzi do wyznaczania na kolejne stanowiska służbowe. Poszukuje także kandydatów do służby w zespole spośród tych, którzy kończą selekcję lub tych, którzy służą już w naszej jednostce. Taki podoficer spełnia także ważną rolę we współpracy z partnerami zagranicznymi. Dla naszych sojuszników z NATO naturalne jest, że to starsi podoficerowie zajmują się np. ustalaniem różnego rodzaju spotkań, szkoleń czy kursów.

Minęły dwa lata od kiedy w JWK służą starsi podoficerowie w zespołach bojowych. Czy coś się zmieniło w funkcjonowaniu samych zespołów?

Bardzo dużo. Dowódcy zespołów zyskali doradcę, którego jednym z głównych zadań jest praca nad lepszym funkcjonowaniem pododdziału, a także zarządzanie podoficerami i szeregowymi. Jedna osoba spina sprawy związane z rozwojem, szkoleniem czy promowaniem najbardziej zaangażowanych w służbę.
Dla mnie jako dowódcy JWK ważne jest także to, że udało nam się w jednostce stworzyć łańcuch dowodzenia podoficerów. Od podoficera-operatora, przez podoficera dowódcę sekcji, podoficera specjalistę w grupie specjalnej, aż do podoficera specjalisty na poziomie dowództwa zespołu bojowego i wreszcie na poziomie dowództwa całej jednostki. Ten łańcuch od dwóch lat jest kompletny, co znacznie poprawia zarządzenie kompetencjami ludzi.

Rozmawiała: Magdalena Kowalska-Sendek

autor zdjęć: arch. JWK

dodaj komentarz

komentarze

~normalny
1557215880
jaki jest górny limit wiekowy dla podoficerów z innych służb mundurowych ?
7E-98-E0-C4

Pływacy „Czarnej Dywizji” znów najlepsi
Studia z obrony granic
Rosyjskie myśliwce przechwycone nad Bałtykiem
Sołtysi uczą się działań antykryzysowych
Sierż. Mateusz Sitek. Chłopak, który marzył o wojsku
Polski wkład w operację „Overlord”
Nominacje na nowe stanowiska dowódcze
Generał z cienia
Groźny incydent w Libanie
Kosiniak-Kamysz u marynarzy z 8 Flotylli
Lotnisko w zanadrzu
Rosyjski dron uderzył w Rumunii
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Wsparcie ma znaczenie
Natowskie manewry na Bałtyku
NATO wzmacnia wschodnią flankę
„LibertyCity 2026”, czyli gotowi do walki
Europejski myśliwiec przyszłości w rozsypce
Oswoić „latający komputer”
Polska SAFE, czyli inwestycje w bezpieczeństwo
Sojusz kontra drony
Kontrakty z SAFE: pojazdy, drony, satelity
Latający dron – broń na okręty podwodne
Polskie szkolenie na AH-64 trwa
Nie tylko USA, również Kanada. Współpraca transatlantycka Polski
Rekordowy XII Ćwierćmaraton Komandosa
U pancerniaków „Wakacje z wojskiem” już się rozpoczęły
Rosomaki zamówione. To ostatnie krajowe umowy z SAFE
Koszykarskie widowisko
Dowódca eskadry F-35 o sile Husarzy
Marokańczyk podejrzany o zabójstwo sierż. Sitka
Bez zmian w emeryturach
Wojsko wykonało misję. Chora studentka jest już w kraju
Bałtyk, wspólna sprawa
Śledztwo w sprawie „snajperskiego safari”
DIANA szansą dla polskich innowacji
Saperzy przeprawili się, drony zapewniły wsparcie
Hegseth odznaczył polskiego generała
Szef MON-u: Gloryfikacja UPA nie do przyjęcia
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Florecista i kajakarka na pucharowym podium
Kraków zaprosił weteranów
Traktat o partnerstwie z Wielką Brytanią
Co dalej z orderem Zełenskiego?
Terytorialsi i gwardziści z USA odpierają atak
Wielka gra na ukraińskim froncie
Husarze dla mieszkańców Polski
K9, ognia!
F-35 – nowa jakość, która ciągle się rozwija
Ślady, których nie widać
Zagraniczni kadeci na szkoleniu w Karkonoszach
Polsko-kanadyjska współpraca
Równanie z „Iksem”
Marsz prawdę ci powie
F-35 zmienia wszystko
Czerwieńsze będą…
Śmierć w sercu Azji
Nowa baza US Army w Polsce?
Przemysł dla bezpieczeństwa morskiego
Holenderskie Patrioty zostaną dłużej w Jasionce
NATO rozkłada lotniczy parasol
Żołnierze na podium imprez w strzelectwie i kajakarstwie
Siły powietrzne na pomoc Polce w potrzebie
Biało-czerwona na Monte Cassino
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO