moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Być kadetem West Point

To dla mnie niezwykle cenne doświadczenie studiować w uczelni, która niezmiennie, od kilkuset lat pozostaje światowym liderem w kształceniu przyszłych dowódców – mówi sierż. pchor. Olaf Koryciak z Wojskowej Akademii Technicznej. Jest on jednym z trzech Polaków, którzy obecnie studiują w amerykańskiej akademii wojskowej West Point. Za oceanem spędzi najbliższe cztery lata.


Na zdjęciu od lewej: sierż. pchor. Olaf Koryciak, Petar Toshev, sierż. pchor. Michał Kamieński

Podchorążym Wojskowej Akademii Technicznej na kierunku logistyki został w 2015 roku. Już na trzecim roku studiów, jako wyróżniający się student, otrzymał propozycję ubiegania się o wyjazd na studia w West Point. – Przyjąłem ją z dużym entuzjazmem. Ale wiedziałem, że to dopiero początek drogi. Najpierw bowiem czekała mnie długa rekrutacja, prowadzona przez resort obrony narodowej i Ambasadę USA – mówi sierż. pchor. Olaf Koryciak. Do pierwszego etapu kwalifikacji przystąpili nie tylko podchorążowie z WAT, ale także innych wojskowych uczelni, w tym wrocławskiej Akademii Wojsk Lądowych. Dla komisji weryfikującej kandydatów liczyły się m.in. ich osiągnięcia naukowe, znajomość języka angielskiego, opiniowanie służbowe i sprawność fizyczna.

W drugim etapie „rywalizacji” spotkało się pięciu najlepszych – czterech podchorążych z WAT i jeden z wrocławskiej Akademii. – Stawka była wysoka, bo amerykańska uczelnia każdego roku może przyjąć maksymalnie trzy osoby z danego państwa. Zazwyczaj jednak przyjmowana jest jedna lub dwie. Dlatego wiedziałem, że muszę dać z siebie wszystko podczas testów – mówi podchorąży.

Jednym z nich był SAT (Scholastic Assessment Test), odpowiednik polskiej matury. Podchorążowie musieli się wykazać wiedzą z matematyki, biologii, chemii i fizyki. Czekał też na nich test TOEFL określający znajomość języka angielskiego oraz egzamin sprawności fizycznej, tzw. Candidate Fitness Assessment. Ostatnim etapem była rozmowa kwalifikacyjna w Ambasadzie USA.

W maju tego roku komisja rekrutacyjna West Point ogłosiła wynik rekrutacji. Na liście przyjętych 16 obcokrajowców był także Olaf. – Sukces był podwójny, bo razem ze mną przyjęto też kolegę z uczelni, sierż. pchor. Michała Kamieńskiego. Po raz pierwszy w historii zdarzyło się, by na pierwszy rok dostało się dwóch Polaków – mówi sierż. pchor. Koryciak.

Być liderem

O tym, że Olaf doskonale sobie poradzi, od początku przekonany był jego tata, także żołnierz zawodowy. – Te studia to było jego marzenie. Postanowił więc skorzystać z szansy, jaką otrzymał. Jest bardzo ambitny i z ogromną determinacją dążył do celu. Myślę, że bardzo pomogła mu doskonała znajomość angielskiego, sprawność fizyczna, ale i dodatkowe umiejętności. Zna podstawy języka arabskiego, studiował też stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Wrocławskim. Jestem bardzo dumny z syna – mówi st. chor. Paweł Koryciak, który na co dzień służy w Poznaniu, w Rejonie Wsparcia Teleinformatycznego (RCI Bydgoszcz).


Cadet Basic Training – zdjęcie zrobione podczas ćwiczeń obrony przed bronią masowego rażenia wraz z całą drużyną.

Pod koniec czerwca polski podchorąży wyleciał za ocean, a 2 lipca rozpoczął swoją przygodę z West Point. Na początek przeszedł, trwające sześć tygodni, szkolenie podstawowe (CBT – Cadet Basic Training). – Ponad dwa tygodnie spędziliśmy na poligonie w Camp Buckner. Niewątpliwym atutem był fakt, że większość zajęć prowadzili specjaliści z legendarnej 101 Dywizji Powietrznodesantowej USA, a zajęcia odbywały się w warunkach odwzorowujących realne pole walki, z wykorzystaniem granatów dymnych i hukowych oraz amunicji ćwiczebnej. Podczas szkolenia strzeleckiego mieliśmy z kolei możliwość prowadzenia ognia z wielu rodzajów broni, w tym także z granatników podwieszanych oraz granatników przeciwpancernych AT-4. Szkoliliśmy się też z nawigacji terenowej, wspinaczki górskiej, pomocy przedmedycznej i taktyki – opowiada podchorąży.

Po szkoleniu podstawowym kadeci rozpoczęli rok akademicki. Jak przyznaje Polak, każdy dzień nauki jest wypełniony po brzegi. Z przerwami na śniadanie i lunch odbywają się treningi sportowe, zajęcia akademickie i wykłady prowadzone przez gości. Po kolacji odbywa się tzw. evening study period. – To czas na samokształcenie i przygotowanie się do kolejnych zajęć. Ma to duże znaczenie, bo władze uczelni wychodzą z założenia, że efektywna nauka jest możliwa tylko wtedy, gdy każdy kadet umie rozsądnie zarządzać swoim czasem. Dlatego duży nacisk kładzie się na tzw. thayer method, czyli metodę aktywnej nauki – mówi Olaf.

Tym, na co amerykańcy wykładowcy zwracają też szczególną uwagę są kwestie przywództwa. – Akademia kreuje liderów, gotowych do podejmowania trudnych decyzji nie tylko podczas codziennej służby zawodowej, ale również w sytuacjach stresowych podczas działań bojowych. Każdego dnia pracujemy nad wykształceniem w sobie cech, jakie powinien mieć przyszły dowódca – mówi Polak. Od drugiego roku te zajęcia mają charakter bardziej praktyczny. Kadeci dowodzą kolegami z pierwszego roku, a podczas kolejnych lat nauki stają się dowódcami plutonów i kompanii. Studentom szczególnie zdolnym powierzane są nawet stanowiska dowódców batalionów i pułków.
Jak podkreśla sierż. pchor. Koryciak samo praktyczne szkolenie wojskowe w USA znacznie różni się od tego w Polsce. – W West Point odbywa się ono przez kilka sobót w semestrze oraz podczas wakacji pomiędzy kolejnymi latami nauki. Jest bardzo intensywne i bazuje wyłącznie na praktyce. Mnie takie szkolenie czeka po pierwszym roku. Obejmie ono m.in.: obsługę dział artyleryjskich, zaawansowaną nawigację terenową czy wodny tor przeszkód – mówi polski podchorąży.

O Polsce za oceanem

Mimo napiętego grafiku zajęć, sierż. pchor. Koryciak angażuje się w działalność sportową i naukową. Jest np. członkiem drużyny Sandhurst, do której należą kadeci chcący doskonalić swoje umiejętności militarnego działania w trudnych warunkach pogodowych i terenowych.

– W ramach Sandhurst każdego roku odbywają się zawody użyteczno-bojowe. Wśród konkurencji są m.in. kilkudziesięciokilometrowy marsz w pełnym rynsztunku, strzelania po wysiłku fizycznym, pierwsza pomoc w trakcie działań bojowych, różne tory przeszkód. Jako członek drużyny reprezentującej moją kompanię, regularnie uczestniczę we wspólnych treningach przygotowujących do zawodów – mówi Olaf.

Polski podchorąży należy też do międzynarodowego klubu zrzeszającego studentów międzynarodowych i obywateli USA, zainteresowanych historią, kulturą i zwyczajami innych państw. Jest też członkiem Polskiego Klubu „Kościuszko Squadron” w West Point, który kultywuje działalność wybitnych Polaków na terenie USA. – Klub organizuje np. wycieczki do Saratogi – miejsca słynnej bitwy, w której znaczącą rolę odegrał Tadeusz Kościuszko, a członkowie klubu corocznie biorą też udział w marszach Polonii w Nowym Jorku czy Filadelfii. Będąc tu, wiele tysięcy kilometrów od domu, mam więc niezwykłą okazję zgłębiania wiedzy o wybitnych Polakach, naszej historii i tradycji, a także zobaczenia miejsc o szczególnym znaczeniu dla wspólnej historii USA i Polski – podkreśla Olaf.

Zdaniem polskiego podchorążego, kształcenie w West Point ma wiele atutów. Poza zdobywaniem szczególnej wiedzy w zakresie sztuki wojennej oraz dowodzenia, ogromne znaczenie ma fakt, że przebywają w zróżnicowanym etnicznie i kulturowo środowisku. Każdego roku West Point przyjmuje ok. 1200 kadetów, w tym około 15 kadetów pochodzi spoza USA. Na pierwszy rok z Olafem trafili m.in. podchorążowie z Tajlandii, Tunezji, Kambodży, Korei Płd., Singapuru, Egiptu, Rumunii, Albanii i Gruzji. Na wyższych rocznikach z kolei studiują też m.in. przedstawiciele Czarnogóry, Holandii, Bangladeszu i Pakistanu. –  Kontakt z osobami o zupełnie innym doświadczeniu i pochodzeniu, kulturze, zwyczajach pozwala mi na poznanie alternatywnych sposobów rozwiązywania różnych problemów. Myślę, że w dużym stopniu ułatwi mi to w przyszłości współpracę z sojusznikami w NATO – mówi sierż. pchor. Koryciak.

Edukacja polskiego podchorążego na West Point potrwa w sumie cztery lata. Zdobędzie tytuł Bachelor of Science – odpowiednik polskiego tytułu inżyniera. – Nie mam wątpliwości, że sobie poradzi. Jest komunikatywny, doskonale pracuje w zespole, wyróżniają go umiejętności organizacyjne oraz łatwość i samodzielność w podejmowaniu decyzji. Ma też doskonałą kondycję. Ukończył kilkadziesiąt biegów ulicznych i przełajowych, jak np. Półmaraton Komadosa, wiele razy zajmował czołowe miejsca. To wszystko razem sprawia, że jest w stanie podołać trudom nauki w West Point i zostać znakomitym dowódcą – mówi kpt. Mieczysław Świętochowski, dowódca 8 kompanii WAT.

Akademia West Point w stanie Nowy Jork jest najstarszą szkołą wojskową armii USA. Została otwarta 4 lipca 1802 roku. Zdecydowaną większość kadetów stanowią Amerykanie, ale uczelnia co roku przyjmuje też kilkunastu kadetów międzynarodowych. Obecnie na West Point kształci się ponad 4 tys. osób, w tym trzech Polaków. Na pierwszym roku studiują: sierż. pchor. Olaf Koryciak i sierż. pchor. Michał Kamieński z WAT, rok wyżej jest sierż. pchor. Bartłomiej Grzybowski, również z WAT. Wcześniej Akademię w West Point ukończyło pięciu Polaków.

Absolwentami tej akademii są m.in. prezydenci USA Dwight Eisenhower, Ulysses Grant oraz generałowie George Patton i Douglas MacArthur.

Paulina Glińska

autor zdjęć: arch. prywatne

dodaj komentarz

komentarze


Unijny dyżur grupy bojowej V4 w 2023 roku
Obrady Rady Unii Europejskiej
Polki najszybsze w sztafecie 4x400 m
Fabryka dżihadystów
My, Włosi zawsze będziemy kustoszami pamięci o polskich żołnierzach
Targi Air Fair 2019
Bieg na Monte Cassino – coś więcej niż sport
Konkurs „Wdzięczni bohaterom”
Legionowo – kolebka polskiego spadochroniarstwa
Pomóżmy bliskim żołnierza
Jelcze dla Wisły
Sprawdzian dla WOT-u
You Don’t Get to Choose Your Tasks Here
Specjalsi dołączyli do „Projektu Wojownik”
Wywiad AK w służbie aliantów
MON planuje zwiększenie pomocy dla weteranów
W Warszawie rozmawiano o pokoju na Bliskim Wschodzie
ORP „Czajka” pomaga Łotyszom
Nie bądź głupi, nie daj się zabić
Kampania wyborcza poza armią
„Dragon ’19” na lądzie, morzu, w powietrzu i w cyberprzestrzeni
Żołnierze pomagają powodzianom
ORP „Lech” niósł pomoc ofiarom symulowanej kolizji na morzu
Święto specjalsów
Region Without a Key
Uchylone wrota piekieł
Nano-drony dla specjalsów
FENIXFS - ręczny inhibitor aerozolowy
Ostatnie dni na oświadczenia żołnierzy
Medale dla uczestników walk w Karbali
Czarna taktyka Agatu
Kierunek: Afganistan
75 lat temu Polacy zdobyli Monte Cassino. Cześć i chwała bohaterom!
F-16 wracają do Polski
Modernizacja bombowców
Upamiętnienie ofiar niemieckiej okupacji – czas na konkrety
Victory Fly Past Memorial ku czci polskich pilotów
Modernizacja floty powietrznej
Zmiany w przepisach mundurowych
Ich zadanie – zdobyć informację
„Kościuszko” i „Arctowski” idą do remontu
St. szer. Radosław Zawrotniak drugi w Pucharze Świata
Ostatnie pożegnanie red. Andrzeja Wernica
Wojownicy z 16 Dywizji Zmechanizowanej najlepsi w oktagonie
Raport w sprawie reparacji od Niemiec
Szpadzistki bezkonkurencyjne w zawodach o Puchar Świata
„Baltic Protector”
Generałowie i olimpijczycy z „Sokoła”
Tu się zadań nie wybiera
Weterani 2 Korpusu przynieśli nam wolność
Konkurs „Zoom” rozstrzygnięty
15 lat JFTC
22 maja 1919 – błękitna odsiecz Lwowa
Zdążyć przed deszczem
Mogiły bohaterów pod szczególną ochroną
Grupa Bojowa gotowa do unijnego dyżuru
Dołącz do zawodowców
Szef NATO w Warszawie
Don’t Be Stupid, Don’t Get Killed
WOT pomaga na Lubelszczyźnie
Follow Me
Nowy batalion podhalańczyków
Jihadist Mill
Śmigłowiec na „Ślązaku”

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO