moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Armia Ochotnicza ostatniej szansy

Latem 1920 roku sytuację na froncie wojny polsko-bolszewickiej można było określić jednym słowem – katastrofa. Wykrwawione i zdemoralizowane ciągłymi klęskami Wojsko Polskie cofało się na całej linii. Wtedy sięgnięto po dobrze znaną w historii Polski ostateczność – pospolite ruszenie. Powołano Armię Ochotniczą, której żołnierze doskonale sprawdzili się na froncie.

Widmo klęski młodego państwa miało jeden podstawowy pozytyw – otrzeźwiło polityków w Warszawie, którzy po dymisji rządu Leopolda Skulskiego, 9 czerwca 1920 roku, prawie przez cały miesiąc nie potrafili powołać nowego gabinetu. Wreszcie udało się to 23 czerwca. Jednak nowy premier Władysław Grabski mógł podejmować już tylko radykalne decyzje. Na jego wniosek 1 lipca powołano Radę Obrony Państwa (ROP). Jej przewodniczącym został Naczelnik Państwa Józef Piłsudski, a wiceprzewodniczącym Grabski. Do Rady weszli również: marszałek Sejmu Wojciech Trąmpczyński, dziesięciu posłów desygnowanych przez poszczególne partie, trzech ministrów oraz trzech przedstawicieli wojska wyznaczonych przez Naczelnego Wodza. ROP miała praktycznie nieograniczone kompetencje, a jej pierwszą decyzją było powołanie Armii Ochotniczej. Błyskawicznie, bo już 3 lipca, Rada wydała odezwę do narodu zatytułowaną „Obywatele Rzeczypospolitej! Ojczyzna w potrzebie!”. Wzywała ona wszystkich zdolnych do noszenia broni, by „dobrowolnie zaciągnęli się w szeregi armii”.

 

Walecznych tysiące

8 lipca 1920 roku minister spraw wojskowych, gen. Kazimierz Sosnkowski, wydał rozkaz Nr 70 29/Org. o utworzeniu 7 lipca Generalnego Inspektoratu Armii Ochotniczej. Na jego czele, zgodnie z sugestiami Józefa Piłsudskiego, stanął generał Józef Haller, znany ze swych talentów organizacyjnych. Generał wzorem hetmanów I Rzeczypospolitej zaapelował do społeczeństwa: „Kto ma u siebie broń, kto ma konia i siodło, niechaj stanie z tem, co ma. Niech szlachetne współubieganie się o pierwszeństwo będzie miarą spełnionego obowiązku, miarą gorącej miłości ojczyzny”. Decyzję utworzenia Armii Ochotniczej z miejsca poparli też duchowni. Na niedzielnych mszach odczytywano zalecenia metropolity warszawskiego Aleksandra Kakowskiego. Specjalną odezwę do żołnierzy-ochotników wystosował też biskup polowy Stanisław Gall. Odpowiedzią na te apele był masowy napływ ochotników do koszar.

Do Armii Ochotniczej przyjmowano najczęściej młodzież oraz starszych niepodlegających obowiązkowej służbie wojskowej, ale zdolnych do noszenia broni (szeregowych w wieku 17–42 lat oraz oficerów do lat 50). Zgłaszających się ochotników dzielono na cztery kategorie: wykonujący obowiązki wojskowe na miejscu, odbywający służbę w garnizonach, ewentualnie wysyłani na front i grupa zastępująca urzędników idących na front.

Od 1 lipca do 20 sierpnia do Armii Ochotniczej gen. Hallera zgłosiło się ponad 77 tys. ochotników, z czego ponad 20 tys. pochodziło z Warszawskiego Okręgu Generalnego. Znaczna część ochotników należała do harcerstwa. Był to wynik odezwy z 5 sierpnia „Ojczyzna w niebezpieczeństwie”, którą rozesłano do wszystkich drużyn harcerskich. 13 sierpnia Główna Komenda ZHP ogłosiła oficjalny rozkaz mobilizacji do Armii Ochotniczej. W szeregi wojska powszechnie garnęła się młodzież gimnazjalna i akademicka, nie wyłączając studentów pochodzenia żydowskiego, których do poparcia działań Rady Obrony Państwa wzywała Rada Naczelna Zjednoczenia Polaków Wyznania Mojżeszowego Wszystkich Ziem Polskich. Ponadto odezwy mobilizacyjne do swych członków kierowały gminy żydowskie i ewangelickie.

Jednocześnie swoje poparcie dla tworzenia i wstępowania w szeregi Armii Ochotniczej propagowały partie polityczne. Niebagatelną rolę odegrała tutaj Polska Partia Socjalistyczna. Wydział Wojskowy Centralnego Komitetu Wykonawczego PPS zdecydowanie przeciwstawiał się demagogii probolszewickiej głoszonej przez komunistów i agitował wśród robotników do wstępowania w szeregi armii. Od połowy lipca do połowy sierpnia socjaliści w samej Warszawie i okolicach zwerbowali 1643 osoby do Armii Ochotniczej.

Entuzjazm najgroźniejszą bronią

Ochotników z warszawskich punktów werbunkowych kierowano najczęściej do obozów ćwiczeń, głównie w Jabłonnie i Rembertowie. Dla potrzeb propagandowych zrealizowano nawet reportaż filmowy „Ćwiczenia ochotników w Rembertowie”, który w pierwszych dniach sierpnia 1920 roku był pokazywany przed seansami w większości kin warszawskich.

Początkowo planowano, że żołnierze Armii Ochotniczej będą wysyłani do wzmocnienia istniejących już formacji. Jednak wobec rosnącej liczby ochotników zdecydowano się również na tworzenie samodzielnych oddziałów ochotniczych – zwłaszcza kawaleryjskich. W samym Okręgu Generalnym Warszawskim powstało kilka takich oddziałów: Jazda Królestwa Polskiego im. Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego (przekształcony następnie w 210 Pułk Ułanów), 211 Pułk Ułanów, 201 Pułk Szwoleżerów i Oddział Lotny porucznika Leona Kruka-Strzeleckiego.

Należy przyznać, że wielu oficerów powątpiewało w sens wysyłania naprędce zmobilizowanych i słabo wyszkolonych ochotników do oddziałów liniowych. Jednak nawet najwięksi sceptycy szybko zmienili zdanie, kiedy ponad 100 tys. ochotników zasiliło formacje bojowe na froncie. Wyróżniali się oni biało-czerwonymi rozetami przypiętymi do czapek i bluz mundurowych, ale nie tylko tym. Przede wszystkim mieli znacznie wyższe morale od żołnierzy zmęczonych ciągłymi walkami odwrotowymi na Ukrainie i Białorusi.

Ten entuzjazm i chęć walki zastępował często brak doświadczenia, które mieli zaprawieni w bojach frontowcy. To właśnie 1 Batalion z 236 Pułku Piechoty Armii Ochotniczej, złożony w większości z harcerzy i gimnazjalistów, razem ze swym kapelanem, księdzem Ignacym Skorupką, stoczył 14 sierpnia 1920 roku krwawy bój pod Ossowem – przez kilka godzin na przemian szturmując  i odpierając ataki nieprzyjaciela. W bitwie tej zginęło wielu młodych żołnierzy, wyrwanych na front pod Warszawą prosto ze szkolnych ław. Listę poległych otwierali ksiądz Skorupko, szesnastoletni Zygmunt Płoszka, Jan Szczygielski i sanitariuszka batalionu, Jadwiga Szczygielska-Szybowska.

W kilka dni po Bitwie Warszawskiej, 17 sierpnia, inny ochotniczy oddział – 1 Batalion 54 Pułku Piechoty – zastąpił pod Zadwórzem drogę do Lwowa osławionej 1 Armii Konnej Siemiona Budionnego. W nierównym boju z okrutnymi kozakami zginęło 318 spośród 330 ochotników. Bitwę tę nazwano polskimi Termopilami, a jeden z poległych pod Zadwórzem żołnierzy został wybrany, by spocząć w Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie.

O tym, jak ważną rolę odegrała Armia Ochotnicza generała Hallera w wojnie polsko-bolszewickiej, świadczą liczby. Do 30 września 1920 roku w jej szeregi wstąpiło 105 714 ochotników. Dzieliło ich często wiele – status społeczny, wyznanie, poglądy polityczne, wiek… Jednoczyła gotowość poświęceń dla śmiertelnie zagrożonej ojczyzny.

Bibliografia

L. Wyszczelski, Operacja warszawska sierpień 1920, Warszawa 2005.

J. Szczepański, Społeczeństwo Polski w walce najazdem bolszewickim 1919–1920, Warszawa 2000.

J. Wieliczka-Szarkowa, Żołnierze niepodległości, Kraków 2013.

Piotr Korczyński

autor zdjęć: Wikipedia

dodaj komentarz

komentarze


Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Wojsko ewakuuje Polaków z Bliskiego Wschodu
Koniec olimpijskich zmagań
Piekło „Pługa”
Medycyna i wojsko łączą siły
Północnica, czyli nocne szkolenie terytorialsów
Przeprawy na Odrze
Gen. Rozwadowski – wizjoner i zwycięzca wymazany z pamięci
USA wyprowadziły wyprzedzający atak na Iran
Stalinowski wyrok śmierci na tysiącach Polaków
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Ośmioro żołnierzy-lekkoatletów na podium halowych MP
Sprintem do bobsleja
Desant w Putlos
Oficer od drona
Przemyślany każdy ruch
Wojskowe Schengen coraz bliżej
Śmigłowce przyszłości dla NATO
Dni Huty Pieniackiej były policzone
Wojna USA i Izraela z Iranem. Walki powietrzne i incydenty na morzu
Dolnośląscy terytorialsi niosą pomoc wrocławskiej lecznicy
METS po nowemu
Gdy woda czy kredki są wyjątkowym prezentem
Together on the Front Line and Beyond
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Cichy zwiadowca dla polskiej armii
Tomczyk o SAFE: nie możemy stracić tej szansy
Przedsiębiorcy murem za SAFE
Morskie koło zamachowe
Cios w serce reżimu
„wGotowości” rusza pełną parą!
Focus of Every Move
Bezszelestny napęd dla „Ratownika”
Polsko-słowacka współpraca zbrojeniowa
Gala MMA coraz bliżej
Borsuki, ognia!
Zmiany w wojskowym szpitalu w Żarach
Kierunek Rumunia
Walka o pierwszą dziesiątkę
Powstaje nowa fabryka Jelcza
„Jaskółka” na Bałtyku
W hołdzie żołnierzom wyklętym
Chwała bohaterskim obrońcom Birczy
Zginęli, bo walczyli o wolną Polskę
Są pierwsze działania po wyjściu Polski z konwencji ottawskiej
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
Kaszubia dla lokalnej społeczności
Jest projekt pomnika gen. broni Jordana-Rozwadowskiego
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Kosmiczny nadzór
W Waszyngtonie upamiętniono sierż. Ollisa
Czas na oświadczenia majątkowe
Marynarze generała Franciszka Kleeberga
Zagrzmiały K9 Thunder
Debiut ogniowy Borsuków
Inżynier Kościuszko ratuje Amerykę
Wojsko nadal na Horyzoncie
SAFE – pieniądze, które będą służyć Polsce
Wojsko na pomoc Polakom na Bliskim Wschodzie
Wyższa rekompensata dla rannych weteranów
Czy polskie Pioruny „zestrzelą” amerykańskie Stingery?
Outside the Box
Kosiniak-Kamysz: Priorytetem jest bezpieczeństwo
Oko na Bałtyk
Iran grozi „otwarciem wielkich bram ognia”

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO