moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

1-15 czerwca 1918 – 1 Pułk Strzelców Polskich na pierwszej linii frontu

Po wielu tygodniach żmudnych szkoleń żołnierze 1 Pułku Strzelców Polskich znaleźli się w końcu na pierwszej linii frontu. Zajęli pozycje w rejonie obsadzonym przez 163 Dywizję Piechoty francuskiej IV Armii. Błękitna Armia rwała się do walki. Widziała w niej szansę na odzyskanie przez Polskę niepodległości po 123 latach zaborów.

2 czerwca

„Berlin, 2 czerwca. Wojska niemieckie dotarły do rzeki Marny, gdzie stały już w jesieni 1914 r., lecz musiały stamtąd się cofnąć. W odcinku, gdzie Francuzi najbardziej się cofnęli, poszli Niemcy 52 kilometry naprzód. Linje niemiecko francuskie biegną ogromnym łukiem ku Paryżowi od Reims aż na zachód od Soissons. Do Paryża jest jeszcze 60 km” – taki meldunek przekazał tygodnik „Zorza”.

4 czerwca

„Zorza” poinformowała również, że 4 czerwca „do walki wystąpiły nowe wojska francuskie, sprowadzone z głębi Francji i innych odcinków frontu. Po części sprowadzono je pospiesznie na samochodach. Przybyło także parę dywizji angielskich”. Wśród nowo sprowadzonych oddziałów był też 1 Pułk Strzelców Polskich. Na front wysłano go w rocznicę wydania przez prezydenta Francji, Raymonda Poincarégo, dekretu powołującego Armię Polską we Francji. Jednostką dowodził skierowany z armii francuskiej ppłk Julian Jasiński. Pułk liczył około dwóch tysięcy szeregowych i 72 oficerów. Po osiągnięciu gotowości bojowej, za zgodą Komitetu Narodowego Polski, został przegrupowany do obozu Mailly pod Châlons. W pierwszych dniach czerwca żołnierze 1 psp wymaszerowali do rejonu obsadzonego przez 163 Dywizję Piechoty francuskiej IV Armii, do której pułk został przydzielony. Dywizja zajmowała odcinek obronny wzdłuż szosy Reims – Suippes, między Sillery i Prosnes.

4 czerwca dowództwo IV Armii skierowało 1 psp na pierwszą linię frontu. Pułk obsadził grupami bojowymi umocniony odcinek – dawną pozycję wojsk niemieckich pokrytą labiryntem okopów i rowów łącznikowych. Przednia rubież obrony wojsk niemieckich znajdowała się w odległości 30-100 m od wysuniętych placówek 1 psp.

5 czerwca

Na posiedzeniu Najwyższej Rady Wojennej Ententy w Wersalu, w którym uczestniczyli premierzy Wielkiej Brytanii, Francji i Włoch, podjęto uchwałę i ogłoszono rezolucję o konieczności utworzenia Polski zjednoczonej, niepodległej z dostępem do morza. Tekst rezolucji zamieścił m.in. „Tygodnik Łódzki”: „Utworzenie jednego, jedynego, zjednoczonego niepodległego Państwa Polskiego z wolnym dostępem do morza, stanowi jeden z warunków trwałego i sprawiedliwego pokoju, oraz panowanie prawa w Europie”. Komunikat Agencji Havasa opatrzono komentarzem, w którym komentator uważa, że „Uchwały ala Wersal są niczem więcej, jak donkiszoterją polityczną i tak na nie patrzeć należy”. Komentator swoją myśl umotywował m.in. słowami: „… koalicja w ostatniej uchwale Wersalskiej wie doskonale, czego żądać i co ofiarować Polsce, tylko jak na ironję, czyni to w chwili, gdy idzie o obronę Marny i gdy Paryż jest zagrożony. Dawniej, gdy interesy koalicji lepiej stały, była ona mniej pohopna do ofiarowania Polsce ziem, na których panowała Rosja, obecnie ofiarowuje Polsce dostęp do morza…”.

Z kolei stanowisko rządu Królestwa Polskiego w sprawie rezolucji opublikował m.in. „Dziennik Śląski” z 15 czerwca: „Nie wdając się w ocenę samej tej uchwały rząd polski nie może spuścić z oka pory oraz okoliczności, w jakich uchwała doszła do skutku. Nader boleśnie przypominają nam one chwilę, w której po opuszczeniu Polski przez wojska rosyjskie rząd cesarski do spełnienia niektórych naszych życzeń, przez wiek przeszło przez nas podnoszonych, przystąpić się zdecydował. Pora powzięcia uchwały koalicyi, a nie jej treść, nadaje uchwale właściwy charakter. Rząd polski jest zgodny z całym narodem co do usilnego dążenia do stworzenia niepodległego państwa, uposażonego politycznemi, kulturalnemi i gospodarczemi możliwościami rozwoju i przez uchwałę Wersalską nie pozwoli się wyważyć z równowagi. Mimo przeszkód i trudności będzie dążył wytrwale dalej do urzeczywistnienia zasadniczych potrzeb narodu, które mu w łączności z sąsiadującemi mocarstwami centralnemi rozwiązanie zadań historycznych umożliwiają, jakie na wschodzie Europy ma spełnić. Te zadania wymagają trzeźwej oceny własnych interesów, które wyłącznie są dla nas miarodajne”.

Deklaracji wersalskiej w sprawie polskiej wiele miejsca poświęciła prasa włoska, angielska i francuska. „Dziennik Poznański” z 16 czerwca cytował zagraniczne artykuły. „Corriere della Sera” zwracała uwagę na to, że: „Sytuacja, w jakiej znajdują się Polacy, jest bez wątpienia bardzo trudna. Perspektywa przyszłości ich jeszcze niepewna i budzi w duszy każdego dobrego patrjoty polskiego niepokój. Dla tego też każdy przyjaciel Polski (co znaczy to samo, co każdy Włoch) ma wzgląd na te trudności, wobec których Polacy się znaleźli i jest pełen jak największego wyrozumienia dla podjętej przez Polaków akcji. (…) Pokładamy nadzieję w narodzie polskim i jesteśmy pewni, że potrafi on zrozumieć i wyczuć w oświadczeniu paryskiem głos swej przyszłości”. Z kolei „Daily Chronicle” podkreślał, że „rządy sprzymierzeńców uznają tak samo jak prezydent Wilson fundamentalną doniosłość sprawy centralno-wschodniej Europy w stosunku do ostatecznych wyników wojny.

6 czerwca

W okręgu wyborczym gliwicko-lublinieckim odbyły się wybory uzupełniające. Z powodu śmierci polskiego posła do sejmu Rzeszy niemieckiej w Berlinie trzeba było wybrać nowego. Wyborcy wybrali Wojciecha Korfantego. O tym fakcie tak informował tygodnik „Zorza”: „Rozegrała się walka między kandydatem polskim, Wojciechem Korfantym, posłem do sejmu pruskiego, a adwokatem Nelertem, centrowcem niem. Korfanty otrzymał 13,750, Nelert 8,847 głosów. (…). Wojciech Korfanty jest bardzo znanym i zasłużonym działaczem polskim na Górnym Śląsku”.

10 czerwca

Żołnierze z dywizji austriackich rozbroili pod Pikowem i Ułanówką oddziały III Korpusu Polskiego na Wschodzie. Dowództwo polskie podjęło decyzję o kapitulacji, gdyż Polacy zostali otoczeni przez znacznie większe siły wroga. Żołnierzy ze zdemobilizowanego korpusu przewieziono do Królestwa Polskiego i zwolniono do domów.

14 czerwca

Rada Regencyjna mianowała marszałkiem Rady Stanu Franciszka Jana Pułaskiego. Marszałek stał na czele „polskiego ciała przedstawicielskiego”, które zebrało się po raz pierwszy w Warszawie po 87 latach. „Polskim ciałem przedstawicielskim” nazwał Radę m.in. „Tygodnik Ilustrowany”. Publicysta „TI” przyznał, że „Jako przedstawicielstwo kraju, Rada Stanu musi być echem i obrazem jego stanu obecnego, jego potrzeb i niedomagań, wynikających przeważnie jeżeli nie wyłącznie z wojny światowej i jej następstw, sprowadzonych przez warunki specyficzne, w jakich znajduje się obecnie Królestwo”. Tygodnik podkreślił również: „Głównem zadaniem Rady Stanu pozostanie przede wszystkiem uchwalenie podstaw do zwołania Sejmu. W tym względzie szczególnie opinia polska traktuje ją z życzliwem oczekiwaniem. W tej obliczonej na najbliższą przyszłość a tak celowej pracy mieścić się będzie także nieustające memento, aby posłowie nie przekroczyli swoich pełnomocnictw, zwłaszcza w sprawach zasadniczych”.

Rada Stanu składała się z 43 członków mianowanych przez Radę Regencyjną, 12 wchodzących w jej skład z urzędu (ośmiu biskupów różnych wyznań, najstarszy wiekiem rabin stołecznego miasta Warszawy, rektorzy Uniwersytetu Warszawskiego i Politechniki Warszawskiej oraz I Prezes Sądu Najwyższego) oraz 55 wybranych przez sejmiki powiatowe oraz rady miejskie Warszawy, Łodzi i Lublina. Dwóch członków Rady, którzy mandaty otrzymali z urzędu, zrezygnowało z przywileju zasiadania w niej. Po złożeniu mandatów przez członków Narodowego Związku Robotników, rozporządzeniem Rady Regencyjnej, członkami Rady Stanu zostali mianowani: Stanisław Brun – przemysłowiec, były starszy Zgromadzenia Kupców Warszawskich – i wyznaczony na marszałka Franciszek Pułaski – były sekretarz generalny Towarzystwa Naukowego Warszawskiego.

15 czerwca

Wojskowa Komisja Polska w Rosji zawarła układ z przedstawicielami państw sprzymierzonych o pomocy w ekwipowaniu i transportowaniu Polaków z jednostek rozbitych przez Niemców do Murmania i Archangielska, gdzie miała być tworzona 4 Dywizja Strzelców Polskich. Wydział Mobilizacyjny przy Wojskowej Komisji Polskiej – kierowany przez płk. Michała Żymierskiego – gdy dowiedział się o rozstrzeliwaniu przez bolszewików żołnierzy polskich przedzierających się do Murmania i Archangielska, utworzył nowy ośrodek formowania polskich oddziałów w Kubaniu nad Morzem Czarnym.

Kiedy rozpoczęła się ostatnia niemiecka ofensywa na froncie zachodnim – druga bitwa nad Marną i co przyniosły działania wojsk alianckich pod Amiens? Tego dowiecie się z kolejnych odcinków serii „Drogi do niepodległości”.

 

Bibliografia:

Andrzej Nowak, „Niepodległa! 1864-1924. Jak Polacy odzyskali Ojczyznę”, Kraków 2018

„Zorza” – tygodnik, nr 21/1918

„Tygodnik Łódzki”, 15 VI 1918 – nr 5

„Tygodnik Ilustrowany” (czerwiec 1918, nr 23/24)

„Monitor Polski”, 15 VI 1918 – nr 72

„Dziennik Śląski”, 15 VI 1918 – nr 136

„Dziennik Poznański”, 16 VI 1918 – nr 136

„Bellona”, nr 2/2017

SZUS

autor zdjęć: arch. Piotr Szlanta, arch. CAW, NAC

dodaj komentarz

komentarze


Powitanie kuwejckiego kontyngentu
Menak spiskuje, czyli manewry na Morzu Czarnym
Cywile z szansą na kaprala
Kargil – pierwsza wojna nuklearnych mocarstw
16–31 sierpnia 1918 – Pierwsze sukcesy ofensywy stu dni
Fantastyczny finisz kaprala Lewandowskiego
Cisi bohaterowie
Kotwica Polski Walczącej dla WOT
Gwardziści z USA w Krzesinach
Trzy lata walki o polskie wojsko i granice
Święto Wojska Polskiego – relacja na żywo
Spadochroniarze ćwiczą skoki na wodę
Siedmiu wspaniałych – pierwszy patrol Wojska Polskiego
Sukces Trumpa czy Kima?
Himarsy na polskim poligonie
Robert Korzeniowski: kocham sport, jest on treścią mojego życia
Szkoła Orląt będzie Akademią
Terytorialsi w urzędach
Więcej pieniędzy dla cywilów w wojsku
Konkurs dla pasjonatów wojska
Zakochany w mundurze
Walka była naszym obowiązkiem
Wirtualny lot M-346
Pierwszy lot pamiętam stale…
Jastrzębie w walce radioelektronicznej
Święto Wojska Polskiego z warszawiakami
Armia Ochotnicza ostatniej szansy
Strzał ze śmigłowca
Żołnierze na podium mistrzostw Europy
Francuski żołnierz przyszłości 2.0
Homar od nowa
Armia dostała kolejną partię nowych mundurów
Ponad tysiąc zawodników na mecie Biegu Katorżnika
Polscy weterani już częścią rodziny Invictus Games
Burza wokół rocznicowych uroczystości na Westerplatte
W Brukseli o Afganistanie i pieniądzach
Życzenia Polaków dla Ojczyzny
Powietrzne szkolenie zwiadowców
Treningowy zamach
Wielka Defilada Niepodległości
Polska delegacja w drodze do Brukseli
PKW „Sophia” zaczyna II zmianę
Szef MON odwiedził polskie kontyngenty
Nowe stare śmigłowce dla US Army
Razem w życiu, razem na ringu
Strzały z Procy
Military Doctor 2018
MON na lato dla dzieci żołnierzy
Misja na południowej flance NATO
Serbskie Homary i Kryle
Armia Krajowa na pomoc płonącej Warszawie
Pamiętać – to mój żołnierski obowiązek
Na Bałtyku tonął jacht. Z pomocą ruszyli żołnierze
Trump: „Polska nie jest zakładnikiem”
Tysiące kilometrów dla poległych kolegów

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO