moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Podchorążowie WAT w przestworzach

Trening w tunelu aerodynamicznym, a potem skoki z samolotu – studenci Wojskowej Akademii Technicznej uczą się skoków spadochronowych m.in. od byłych żołnierzy Jednostki Wojskowej GROM. Na uczelni działa sekcja, w której podchorążowie ćwiczą pod okiem byłego operatora, który w 2014 roku ustanowił rekord Europy skacząc ze stratosfery.


Sekcja Skoków Spadochronowych Wojskowej Akademii Technicznej (S3WAT) została utworzona pod koniec 2017 roku. – To rozszerzenie działalności istniejącej od kilku lat sekcji „Woda, Ląd, Powietrze” – wyjaśnia ppłk Michał Gazda, opiekun Sekcji Skoków Spadochronowych S3 WAT. Należący do „WLP” studenci uczą się wspinaczki i taktyki. Przechodzą też dodatkowe szkolenie ogniowe. Niektórzy wykonali już kilka skoków ze spadochronem, ale jak przyznają wykładowcy WAT, to właśnie szkolenie skoczków było najsłabiej rozwiniętym elementem programu w sekcji. Do tej pory podchorążowie wykonywali skoki w cywilnych aeroklubach, co wiązało się z dodatkowymi kosztami. Trudno też było zaplanować treningi ze względu na dostępność samolotów czy instruktorów, zmienną pogodę oraz dużą liczbę zajęć na uczelni.

Teraz ma się to zmienić, tak by szkolenie spadochronowe było prowadzone w ramach WAT. Niedawno odbyło się spotkanie rektora-komendanta uczelni płk. dr. hab. inż. Tadeusza Szczurka z prezesem fundacji „Teraz Wojsko Polskie”, który jest jednocześnie wiceprezesem Związku Polskich Spadochroniarzy I Oddziału Warszawa. – Fundacja „Teraz Wojsko Polskie” wzięła naszą sekcję pod opiekę. Dzięki niej wszystkie szkolenia spadochronowe podchorążych będą traktowane jako nagroda za dobre wyniki w nauce. Co ważne, będą dla podchorążych całkowicie bezpłatne – zaznacza ppłk Gazda.

Ze stratosfery na WAT

W WAT opracowano program szkolenia spadochronowego i zadbano o najlepszą kadrę instruktorską. W tej roli będą występować m.in. byli żołnierze jednostki GROM. Jednym z nich jest Arkadiusz „Maya” Majewski, który służył w zespole bojowym, ale też przez sześć lat odpowiadał za szkolenie spadochronowe specjalsów. 3 grudnia 2014 roku były operator ustanowił dwa rekordy wysokościowe Europy skacząc ze stratosfery z balonu na ogrzane powietrze. – Kiedy odszedłem z GROM-u, władze WAT-u poprosiły mnie o przeprowadzenie kilku wykładów dotyczących dowodzenia. Okazało się, że zainteresowanie było ogromne, przyszło wielu młodych ludzi, którzy chcieli posłuchać o moich doświadczeniach w jednostce specjalnej – mówi „Maya”. Niedawno uczelnia poprosiła, by pomógł opracować program szkolenia sekcji spadochronowej. Majewski zgodził się. Uznał, że sekcja powinna być miejscem elitarnym, do którego będą się mogli dostać nieliczni podchorążowie – ci, którzy chcą skakać ze spadochronem i mają do tego predyspozycje. By zostać członkiem sekcji podchorążowie muszą mieć z egzaminu z WF-u ocenę bardzo dobrą (według norm dla wojsk powietrznodesantowych) oraz bardzo dobre wyniki w nauce. – Kandydaci przechodzą również testy psychologiczne. Nie tylko dlatego, że mamy tu do czynienia ze skokami spadochronowymi, więc odpowiednie cechy psychologiczne są niezbędne, ale również dlatego, że założyłem sobie, że jednym z celów sekcji będzie wyszukiwać ludzi, którzy mogliby być potencjalnymi kandydatami na żołnierzy wojsk specjalnych – mówi „Maya”.

Swobodne spadanie

W pierwszym, pilotażowym programie szkolenia S3WAT bierze udział piętnastu podchorążych. Wojskowi studenci są w trakcie szkolenia teoretycznego, które prowadzi „Maya”. Ponieważ nauka odbywa się według przepisów cywilnych, powinno ono trwać 10 godzin. – Poświęcam im jednak więcej czasu, bo chcę żeby byli jak najlepiej przygotowani do tego, co będzie się działo w powietrzu – tłumaczy były operator. Podchorążowie poznają zasady bezpieczeństwa, teorię skoku oraz technikę skoków AFF (Accelerated Free Fall). Prócz tego omawiane są sytuacje awaryjne, które bezwzględnie trzeba znać i umieć na nie reagować. – Zależy mi na tym, by szkolić na najwyższym poziomie, bo jeśli nie, to lepiej w ogóle się za to nie brać – wyjaśnia były żołnierz GROM-u. – Dlatego zaplanowałem szkolenie w oparciu o najnowsze trendy w spadochroniarstwie – dodaje instruktor.

Po zajęciach teoretycznych przyjdzie czas na szkolenie praktyczne. Podchorążowie będą się uczyć swobodnego spadania w tunelu aerodynamicznym, w którym każdy spędzi około 40 min w ciągu dwóch dni. Jak przekonuje instruktor, tyle wystarczy, by nauczyć się techniki swobodnego spadania i procedur potrzebnych do wykonania skoku. Po treningu w tunelu studenci wykonają skoki z samolotu. – Skoki odbywają się w systemie AFF. Oznacza to, że kursant wyskakuje z samolotu razem z instruktorem, który w powietrzu asekuruje ucznia, sprawdza poprawność wykonania ćwiczeń oraz za pomocą sygnałów koryguje jego sylwetkę – mówi Arkadiusz Majewski. Dodaje, że jest to skuteczniejsza metoda treningu niż praktykowane w wojsku szkolenie na tzw. linę. W tym drugim przypadku żołnierz po wyskoczeniu z samolotu nie otwiera spadochronu sam, a robi to niejako samoczynnie lina wyciągająca, która jest przyczepiona do liny desantowej w samolocie. To szkolenie można wykonywać tylko z określonych typów samolotów. Metodą AFF można szkolić skacząc z każdego samolotu. – Poza tym doświadczenia skoczków na całym świecie, w tym również to, które zdobyłem w GROM-ie, pokazuje, że AFF jest znacznie bezpieczniejsze i szybsze niż to „na linę” – dodaje były żołnierz.

Podczas szkolenia AFF kursanci będą uczyć się jak wyskakiwać z samolotu, sprawdzać swoją wysokość, kontrolować w powietrzu ciało oraz jak bezpiecznie otworzyć spadochron i jak manewrować spadochronem, żeby bezpiecznie wylądować we wskazanym miejscu. Te umiejętności podchorążym przekażą instruktorzy, czyli byli żołnierze JW GROM. – Jestem pewny ich umiejętności. Ale z doświadczenia wiem, że instruktorów też czekają trudne momenty. Pierwszy, kiedy w powietrzu podczas skoków metodą AFF trzeba puścić kursanta, żeby nauczył się działać samodzielnie, i drugi kiedy będą decydować, że student ukończył kurs i może skakać bez nauczyciela – mówi były gromowiec.

Szkolenie zakończy się egzaminem. Podczas piątego, egzaminacyjnego skoku instruktorzy sprawdzą czy kursant zdobył wszystkie wymagane umiejętności. – Nie będzie dla nikogo taryfy ulgowej. Czasami trzeba powiedzieć komuś, dla jego własnego bezpieczeństwa, że to nie jest właściwa droga jego rozwoju – mówi były żołnierz GROM-u. Po kursie skoczek będzie mógł skakać samodzielnie, ale pod nadzorem instruktora. Po 50 takich skokach może przystąpić do egzaminu cywilnego. Po jego zdaniu zdobędzie świadectwo kwalifikacji i możliwość skakania bez instruktora. Natomiast w wojsku będzie musiał jeszcze zdobyć tytuł skoczka wykonując 5 skoków na spadochronie okrągłym. Nie będzie jednak musiał przechodzić szkolenia AFF – mówi Majewski.

Sekcja S3 WAT chce nawiązać współpracę z amerykańskimi uczelniami m.in. US NAVAL Academy oraz U.S. Military Academy West Point i U.S. Air Force Academy z Colorado Springs. Chcemy podpatrzeć, jak podobne sekcje działają na amerykańskich uczelniach. Chcielibyśmy także zaprosić kadetów z tych szkół do Polski. Wiem z doświadczenia, jak ważne jest, by młodzi żołnierze poznali się, wymienili wiedzą i umiejętnościami. Zależy mi, żeby Sekcja Skoków Spadochronowych WAT działała prężnie w oparciu o najlepsze światowe wzorce – podkreśla były żołnierz GROM-u.

Magdalena Kowalska-Sendek, Ewa Korsak

autor zdjęć: Michał Zieliński

dodaj komentarz

komentarze


Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Polsko-koreańska współpraca w programie K2 się rozwija
Ukraina kontra odrzutowe drony
Flanka pod strażą
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Inauguracja roku akademickiego na WAT
Działajmy razem!
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Podróż pamięci
Polska i Norwegia razem dla bezpieczeństwa
Wypalanie Marków
Pentagon o stałej bazie US Army w Polsce
Cios w plecy
Polscy i czescy terytorialsi ramię w ramię
Jak drapieżne ptaki chronią lotnisko
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Cisi i skuteczni od 65 lat
Żołnierze Czarnej Dywizji orientowali się najlepiej
Z prądem i pod prąd
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Śmierć wartownika
Geran-5. Rakieta w cenie drona?
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Modułowe koszary przy granicy
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
20 kilometrów z radiostacją
Odpowiedź na rosyjską eskalację
Gorący lipiec PKW Łotwa
Abordaż z polskim wsparciem
Sukces polskich żołnierzy na czempionacie szermierzy
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Dwie dekady IWspSZ
Leopardy na dnie Odry i test Batalionu Model 44
Szwedzkie wsparcie
Coraz więcej Daglezji w armii
„Horyzont” przedłużony
Białorusini ćwiczą przy granicy z Polską
Czego nie wiesz o komandosach z Lublińca?
Konstelacja MikroGlob już w kosmosie
Polowanie w ogródku
Kajakarka, pięcioboiści nowocześni i taekwondzistka na podium
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Polska w koalicji antybalistycznej
Wojsko na straży polskiej cyberprzestrzeni
Pierwszy „europejski” Husarz już w Polsce
Sukcesy na basenie i strzelnicy
Trening z robotem
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Delegacja MON-u z wizytą w Waszyngtonie
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Ryś zamiast Pantery
Biatloniści „armii mistrzów” w medalowej formie
Amerykanie drugi raz wychodzą z Iraku
Długa droga do domu
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
350 mln zł dla 86 firm, by były w gotowości
Polska Grupa Zbrojeniowa na MSPO 2026 – więcej niż premiery
Nowy bezzałogowiec morski Grupy WB
Wojska przeciwlotnicze i dronowe na Lubelszczyźnie
Jeden cywil w gronie żołnierzy na podium
Ujarzmić wzburzony tłum
Pierwszych pięć strzałów
Co z wysługą po powrocie do wojska?
MON zmienia system gotowości obronnej
Na szczycie armii bez zmian
Technologie SECO/WARWICK wzmacniają przemysł obronny
Drony na celowniku, czyli test zdolności przeciwlotników 16 DZ

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO