moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Atak z wody i spod wody

Podczas zgrupowania szkoleniowego pododdziałów 25 Brygady Kawalerii Powietrznej na poligonie w Wędrzynie, intensywnie ćwiczyli między innymi specjaliści z plutonu nurków 25 Batalionu Dowodzenia. Prowadzili strzelania, jakich w wojskach lądowych dotąd nie było. Np. strzelali do balonów zaczepionych do pływających tratw.

Szkolenie poligonowe specjalistów prac podwodnych i podwodnego rozpoznania podzielone zostało na dwa etapy. W pierwszym tygodniu (od 3 kwietnia), 10 nurków doskonaliło umiejętności w działaniach podwodnych. Żołnierze trenowali pływanie pod wodą na orientację, wydobywanie zatopionych ludzi i sprzętu, doskonalili się w skrytym rozpoznawaniu brzegów akwenu zajętych przez przeciwnika.

REKLAMA

W drugim tygodniu szkolenia (od 9 kwietnia) nurkowie rozpoczęli intensywny trening ogniowy. Pierwszego dnia żołnierze niszczyli z łodzi patrolowo-rozpoznawczych cele na brzegu jeziora Buszno. W łodzi, oprócz operatora, znajdowało się czterech żołnierzy, po dwóch na każdej burcie. Nurkowie byli bez skafandrów i aparatów oddechowych. Mieli tylko mundury polowe, hełmy i pełne wyposażenie bojowe – każdy nurek otrzymał do Beryla dwa magazynki ostrej amunicji, łącznie 50 sztuk.

Łódź z desantem płynęła wzdłuż brzegu jeziora. W pewnym momencie na lądzie, w odległości od 100 do 150 m od łodzi, zaczynały się ukazywać, unoszone zdalnie, tarcze imitujące sylwetki żołnierzy przeciwnika. Ogień do celów otwierało dwóch żołnierzy z burty zwróconej ku brzegowi. Ich zadaniem było zniszczenie ośmiu sylwetek przeciwnika. Trudność polegała na tym, że łódź była cały czas w ruchu, kołysała się na wodzie, a cele były widoczne jedynie przez niespełna minutę. Po nawrocie łodzi, to samo zadanie wykonywało dwóch żołnierzy z drugiej burty. W jednym i drugim przypadku, podczas prowadzenia ognia, nurkowie musieli błyskawicznie zmieniać magazynki.

– Strzelania takie są bardzo trudne. Do ich wykonania przygotowywaliśmy się „na sucho” w garnizonie – mówi plut. Marcin Talkowski, zastępca dowódcy plutonu. Podoficer wyjaśnił, że trudność takiego strzelania polega nie tylko na tym, że łódź się porusza. Chodzi również o to, że trudno jest zająć dogodną pozycję strzelecką na dnie łodzi. Wypełnione powietrzem burty, podobne do tych w pontonach, nie są stabilną podporą w trakcie celowania.

Mimo dużej trudności, nurkowie wykonali zadanie. Z wyników szczególnie zadowolony był szer. Mateusz Banasik, najmłodszy stażem nurek w plutonie, który bez problemu dorównał starszym, doświadczonym kolegom.

Niszczenie celów nawodnych

Drugi dzień zajęć ogniowych był trudniejszy. Nurkowie, podzieleni na sekcje, znów prowadzili strzelania z łodzi. Tym razem jednak do celów nawodnych. Zamiast do sylwetek żołnierzy strzelali do balonów zaczepionych do tratw, które były zakotwiczone na wodzie.

Ten rodzaj strzelania w programie szkolenia poligonowego nurków pojawił się po raz pierwszy. Co prawda pomysł zgłaszany był już od kilku lat, jednak dopiero teraz uzyskał akceptację przełożonych. – Chodzi o to, że nurek w warunkach bojowych, np. podczas realizowania zadań rozpoznawczych może znaleźć się w różnych sytuacjach. Dlatego powinien umieć celnie strzelać nie tylko do celów na lądzie, ale także na wodzie – tłumaczy plut. Kamil Baliński, dowódca drużyny nurków.

Strzelanie do celów nawodnych było znacznie trudniejsze niż do sylwetek na lądzie. Tym razem fala kołysała nie tylko łódką ze strzelcami, ale również celami, w które mieli trafić. Balony poruszały się także przy każdym podmuchu wiatru.

Atak spod wody

Trzeci dzień szkolenia ogniowego znacznie różnił się od poprzednich. Nurkowie wykonywali strzelania zarezerwowane dotąd tylko dla operatorów wojsk specjalnych. Czteroosobowa sekcja nurków w skafandrach, korzystając z aparatów oddechowych, uzbrojona w Beryle z ostrą amunicją miała niezauważalnie przepłynąć pod wodą około 400 m. Po dotarciu na przeciwległy brzeg jeziora nurkowie, będąc jeszcze w wodzie, rozpoczynali prowadzenie ognia do celów ukazujących się na lądzie.

Aby wykonać takie zadanie, żołnierze wcześniej skontaktowali się z producentem broni. – Musieliśmy dowiedzieć się, czy prowadzenie ognia z karabinków, które wcześniej przez kilkanaście minut były pod wodą jest bezpieczne i czy karabinki nie ulegną uszkodzeniu – mówi plut. Baliński.

Okazało się, że woda nie przeszkadza Berylom. Przedstawiciel fabryki „Łucznik” zapewnił nurków, że już około 20 sekund po wyjściu z wody bez obaw mogą prowadzić skuteczny ogień.

– Strzelania sytuacyjne są trudne, ale jednocześnie bardzo atrakcyjne. Żołnierze po takich treningach czują się bardziej przygotowani na wszelkie sytuacje, jakie mogą zaistnieć podczas wykonywania prawdziwych zadań bojowych – podsumowuje plut. Talkowski.

W ostatnim dniu pobytu na poligonie, pluton nurków 25 Batalionu Dowodzenia przeprowadził ostatnie treningi podwodne. Tym razem ćwiczyli skryte rozpoznanie sił przeciwnika po pokonaniu przeszkody pod wodą. W meldunku do dowództwa sporządzali szkice sytuacji na drugim brzegu, nanosząc nie tylko dane topograficzne usytuowania najgroźniejszych stanowisk ogniowych przeciwnika, ale również kształt dna i miejsc dogodnych do sforsowania przeszkody wodnej.

Bogusław Politowski

autor zdjęć: st. chor. szt. Waldemar Młynarczyk/Combat Camera DO RSZ, st. chor. szt. mar. Arkadiusz Dwulatek/Combat Camera DO RSZ

dodaj komentarz

komentarze

~Bob
1524161880
ja bym dokupił jakiś miniaturowy okręt podwodny ...
06-68-0F-44

Hiszpanie modernizują armię
Mój ojciec widział katyńskie doły śmierci
Antoni Macierewicz w Kanadzie o rosyjskiej agresji
Na pomoc żydowskiemu Westerplatte
Ministrowie obrony w Brukseli
Dziesiąte święto stołecznego garnizonu
Argentyńska zagadka
Raki w fazie testów
Trzecia zmiana gotowa do misji w Rumunii
Polacy szkolą irackich żołnierzy
Polacy pod fryzyjską flagą
„Sophia” z polskim akcentem
Czarna Dywizja mistrzem wojska w futsalu
Zmiana dowodzenia w Batalionowej Grupie Bojowej
WAT Rekrut pomoże przyszłym studentom
Weterani przygotowują się do startu w Invictus Games
Szer. Karolina Pilarska mistrzynią Polski w maratonie
Beryle dla Nigerii
Multimedialne ławki upamiętnią 100-lecie niepodległości
Amerykańskie inwestycje w obronność krajów bałtyckich
Atak z wody i spod wody
Posłowie debatowali o modernizacji
Drugi dzień obrad NATO w Brukseli
Myśliwce F-16 dla Chorwacji
Kompania manewrowa gotowa do misji
Bryza już lata nad Morzem Śródziemnym
Żonkile dla bohaterów getta
Przyszłość lotnictwa
Francja inwestuje w obronność
Na jakich zasadach powrót do armii?
16–30 kwietnia 1918 – poszukiwania polskiego króla
Rosomaki dla Bułgarii?
Trzy medale biatlonistek na mistrzostwach świata
Nowe drony dla specjalsów
Walki żołnierzy na gali Armia Fight Night
„Legia Akademicka” – czas na praktykę
Prezydent podpisał ustawę budżetową na 2018 rok
Sport – przepustka do wojsk specjalnych?
Bliski Wschód – definicja chaosu
Minister obrony na spotkaniu w Rumunii
Będzie więcej dróg o znaczeniu obronnym
W Lublinie o patronie LITPOLUKRBRIG
Eksperci dyskutowali o WOT
Polacy na straży pokoju na Półwyspie Koreańskim
Trzy miesiące w lodach Antarktydy
Sportowcy z WAT wygrali VII Puchar Rektorów
Raport z płonącego getta
Afgańska misja z nowymi siłami
Ustawa degradacyjna przyjęta przez rząd
75 lat temu wybuchło powstanie w warszawskim getcie
Agat: zmieniamy zasady gry
Szczęśliwa siódemka
Milionowe oszczędności dla wojska
Zbrojeniowe inwestycje świętokrzyskiej politechniki
Ćwierć wieku współpracy z amerykańskimi gwardzistami
Spadochronowe szlify zwiadowców
Co z kierowcami pojazdów uprzywilejowanych?

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO