moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Górska taktyka piechoty

Siedemdziesięciu żołnierzy kompanii zmotoryzowanej z Międzyrzecza szkoliło się w Sudetach. Z bronią, w kamizelkach kuloodpornych i z plecakami jeździli na nartach skiturowych, zwalczali grupy dywersyjne, trenowali wspinaczkę. – Znajomość technik linowych może się przydać nie tylko w górach, ale też podczas działań w terenie zabudowanym – przypomina dowódca.

W Góry Izerskie wyjechała 1 kompania 1 Batalionu Piechoty Zmotoryzowanej „Ziemi Rzeszowskiej”. W okolicach Szklarskiej Poręby żołnierze przez cztery dni ćwiczyli techniki walki i wspinaczki linowej.

REKLAMA

Na początek 70 zmotoryzowanych z tzw. drużyn desantowych KTO Rosomak podzielonych na grupy ćwiczyło technikę jazdy i poruszania się na nartach skiturowych. Wykorzystując specjalne pasy materiałów, tzw. foki, trenowali podchodzenie pod strome zbocza. W pierwszej części narciarskiego szkolenia zmotoryzowani ćwiczyli tylko w umundurowaniu, ale potem musieli na nartach poradzić sobie z pełnym żołnierskim wyposażeniem ważącym ponad 20 kilogramów, czyli z bronią, w kamizelkach kuloodpornych i z plecakami.

Każda grupa musiała przećwiczyć wchodzenie na skały i schodzenie z nich z wykorzystaniem technik linowych. Używając alpinistycznych uprzęży, żołnierze pod okiem doświadczonych instruktorów najpierw trenowali wspinaczkę indywidualnie.

Kapitan Przemysław Beczek, dowódca kompanii, podkreśla, że to bardzo ważne zajęcia, ponieważ techniki linowe mogą być potrzebne żołnierzom nie tylko w górach, ale także w terenie zabudowanym. – Gdy nie ma innych możliwości, to podczas opanowywania kondygnacji w wysokich budynkach lub ewakuacji stamtąd rannych można zastosować właśnie techniki linowe – wyjaśnił oficer.

Ważną częścią górskiego szkolenia były zajęcia taktyczne. Brały w nich udział plutony. Po górskich bezdrożach zmotoryzowani prowadzili patrole, ćwiczyli działania defensywne na wypadek zaatakowania którejś z drużyn przez przeciwnika. W takiej sytuacji działania typowe dla akcji prowadzonej na równym terenie nie wchodziły w grę. Rozwinięcie drużyny w tyralierę i podręcznikowe zajmowanie stanowisk ogniowych w odpowiednich odległościach utrudniały bowiem zbocza skalne i wąwozy. Aby odeprzeć atak na wąskiej górskiej drodze, trzeba było szybko wybrać i zająć takie stanowisko ogniowe, z którego można było prowadzić celny ogień. Tu żołnierze i ich dowódcy musieli się wykazać sporą kreatywnością.

W terenie oblodzonym i pokrytym warstwą śniegu o grubości od pół do jednego metra zmotoryzowani organizowali także punkty obserwacyjne, ćwiczyli ewakuację rannych z wysokich skał za pomocą lin. Musieli np. wezwać medyczny transport lotniczy i przygotować lądowisko dla śmigłowca.

Żołnierze przyznają, że zajęcia taktyczne były trudne. – Trzeba było się wykazać dobrym przygotowaniem merytorycznym i kondycyjnym. Każda grupa ćwicząca taktykę musiała po górskich bezdrożach przejść około 15 kilometrów – mówi por. Józef Niedźwiecki, zastępca dowódcy kompanii.

Bogusław Politowski

autor zdjęć: st. szer. Łukasz Kermel

dodaj komentarz

komentarze


Terytorialsi przysięgali we Włodawie
Wyższe dodatki dla żołnierzy
Nurkowie muszą zachować zimną krew
Witamy w domu
Argentyńska zagadka
Ministrowie obrony w Brukseli
Resort obrony opracował zmiany w ustawie o weteranach
Drugi dzień obrad NATO w Brukseli
Nowe drony kamikadze
Cywile chcą zostać kapralami WOT
ORP „Drużno” po nowemu
Amunicja do radzieckich czołgów sprzedana
Posłowie debatowali o modernizacji
Licytacja na rzecz weteranów
Kadra dowódcza powstania styczniowego
Nowy prezes PGZ
Prawie 80 dni z ORP „Wodnik”
Pierwszy zrzut cichociemnych
Polscy lotnicy kontra ISIS
Trotyl pod zabytkowym mostem
16-28 lutego 1918 – Polacy protestują przeciwko traktatowi z Ukrainą
Biało-Czerwone Iskry w Pjongczangu
Srebro polskich spadochroniarzy w futsalu
Proces w Marmaros-Sziget, czyli ostatnia batalia II Brygady
Prezydent z ministrem o dowodzeniu armią
Walka o Zamojszczyznę
W Elblągu powstał pułk wsparcia dowodzenia
Strażacy na medal
„Tatusiu, kiedy wrócisz?”
Mobilna strzelnica dla terytorialsów z Lublina
Saperzy pod wodą
Żołnierze na skoczniach narciarskich
Mastery nad Dęblinem
PGZ zmodernizuje Bergepanzery
Wisła – szybciej i taniej
„Sophia” z polskim akcentem
Troje żołnierzy wystartuje w PyeongChang
Motoryzacyjne zakupy armii
Artylerzyści ćwiczyli przed „Błyskiem”
Lucyna, zuch dziewczyna
W czasie II wojny nie było polskich obozów zagłady
Nowa kolekcja warszawskiego muzeum
Nowi wiceministrowie obrony
Górska taktyka piechoty
Nowa współpraca wojskowa UE
Będzie więcej dróg o znaczeniu obronnym
Sprawdź swoją kondycję na AWL
Centrum dowodzenia NATO w Polsce?
Posłowie o budżecie obronnym na 2018 rok
Prezydent podpisał ustawę budżetową na 2018 rok
Siedem maratonów na siedmiu kontynentach
Morskie drony z PGZ
Jeszcze mobilniejsze NATO
Polacy na straży bezpieczeństwa NATO
Polska wigilia w Rumunii
Antoni Macierewicz w Kanadzie o rosyjskiej agresji
Ćwierćmaraton Komandosa po raz czwarty
Groty już w służbie

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO